auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Opel Meriva 1.4 Turbo – Cel – wygoda
10.08.2010 09:34

Opel Meriva 1.4 Turbo – Cel – wygoda Dodaj do bagażnika

Opel  |  Meriva  |  1.4 Turbo  |  test

Nie jest już ani mały, ani tani - van Opla kusi oryginalnymi drzwiami, chociaż jego prawdziwą siłą jest kabina pasażerska.

Galeria
Opel, Meriva

Oryginalne tylne drzwi rzeczywiście coś wnoszą, ale nie one same tworzą Merivę ani też nie usprawiedliwiają wysokiej ceny.

Opel, Meriva

Czarna listwa nad tablicą rejestracyjną optycznie powiększa tylną szybę,  dolna linia bocznych szyb ma na tylnych drzwiach charakterystyczne załamanie

Więcej zdjęć

Sprawa wygląda tak - dzięki Merivie Opel jest aktualnie jedynym obok Rolls-Royce'a producentem oferującym samochód z tylnymi drzwiami otwieranymi do tyłu niezależnie od przednich. To brzmi dumnie, chociaż mało prawdopodobne, aby wpłynęło na sprzedaż. Meriva pierwszej generacji znalazła ponad milion nabywców - jeśli nowa ma powtórzyć ten wynik, będzie musiała go sama wywalczyć.

W porównaniu z modelem pierwszej generacji, Meriva wyraźnie urosła - o 24 cm na długość i 12 na szerokość, chociaż rozstaw osi zwiększył się tylko o 1,5 cm. W efekcie, z nadwoziem o długości prawie 4,3 m, mały van Opla nie jest już taki mały. Kabina jest przestronna, a pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca w naszpikowanej wyposażeniem dodatkowym testowanej wersji Enjoy to poczucie świetnej jakości. Wygląd wnętrza nawiązuje do Insignii i Astry, fotele i kierownica mają szerokie zakresy regulacji, widoczność do przodu i na boki - dobra, choć jak w każdym vanie nieco ograniczają ją daleko wysunięte przednie słupki. Deska rozdzielcza jest klasyczna, a jedyna nowość pod względem obsługi to elektryczny hamulec postojowy.

REKLAMA

Otwierane do tyłu drzwi nie są tylko oryginalnym dodatkiem - rzeczywiście ułatwiają dostęp do wnętrza. Podobnie jak przednie, również i one mają kąt otwarcia wynoszący 84 stopnie, dzięki czemu jeśli tylko da się je na całą szerokość otworzyć, miejsce na kanapie zajmuje się o wiele łatwiej i wygodniej niż w autach z drzwiami otwieranymi klasycznie. O cały świat łatwiej montuje się też foteliki dziecięce, gdy można stanąć twarzą w kierunku oparcia.

Aby uniknąć otwarcia tylnych drzwi podczas jazdy - kiedy pęd powietrza mógłby je wyrwać - wyposażono je w automatyczne blokady zamków aktywujące się powyżej 4 km/h. Od wewnątrz, tylne drzwi można otworzyć dopiero wtedy, kiedy Meriva stoi nieruchomo. Samoczynne odblokowanie drzwi następuje też w wypadku kolizji.

Ponieważ główną cnotą vana winna być funkcjonalność, Opel zadbał, aby Meriva miała jej pod dostatkiem - od dywaników po sufit. Poprzedni model posiadał świetny system składania oparć tylnych siedzeń zwany przez Opla FlexSpace. W wypadku nowego, każdy egzemplarz ma ów system w standardzie - tylne siedzenia są przesuwane niezależnie od siebie, ich oparcia składa się bardzo łatwo, a po położeniu powstaje idealnie płaska przestrzeń bagażowa. Podłoga w samej części bagażowej jest podwójna, co ma np. tę zaletę, że znajduje się na tej samej wysokości co próg i wyjmując ciężki bagaż nie trzeba go przez próg przenosić - wystarczy wysunąć. W kabinie Opel dorzuca system FlexRail, który może przykładem „całkowicie nowej koncepcji funkcjonalności" nie jest, jest za to praktycznym zestawem schowków oraz przesuwanego na specjalnych szynach podłokietnika. Na deser - zdrowy zestaw schowków w drzwiach, desce rozdzielczej, pod fotelami oraz kieszenie w oparciach przednich siedzeń. Nowością jest uchwyt rowerowy zintegrowany w tylnym zderzaku, jego obecność wyklucza jednak obecność koła zapasowego oraz czujników parkowania.

Cennik prawdę Ci powie
Biorąc pod uwagę wielkość i osiągi auta oraz poziom komfortu, w wypadku Merivy najbardziej atrakcyjna cenowo jest podstawowa wersja 1.4 Essentia (100 KM, 54 tys. zł) - z ostrożnie wybranymi dodatkami. W wypadku takiej jak testowana 1.4 Turbo Enjoy (140 KM), która na wejściu kosztuje prawie aż 70 tys. zł, Opel każe dopłacać za takie szczegóły jak dywaniki (150 zł), trzeci zagłówek z tyłu (200 zł), elektrycznie opuszczane szyby z tyłu (750 zł), skórzaną kierownicę (600 zł), komputer pokładowy (800 zł), czy zapasowe koło dojazdowe (200 zł) - a to już przesada niekoniecznie lekka. Do wyboru jest osiem pakietów wyposażenia, dzięki czemu niektóre elementy w grupach można mieć za nieco mniejsze pieniądze. Nie zmienia to jednak faktu, że Meriva jest po prostu droga.

 


Dodaj do:

3.00/2

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS