Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
BP BP
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.2

Opel Mokka: Obcy pasażer na stromym

Wygląd Opla Mokki sugeruje, że jego kierowca bez trudu mógłby tym autem wdrapać się na szczyt Mount Everestu. Prawda jest taka, że to typowy crossover, który najlepiej czuje się na asfalcie i w mieście. I z dala od wysokich krawężników.

Opel Mokka Kierowca Mokki nie ma szans ze skuterem śnieżnym. Wersja 4x4 kosztuje sporo kasy, a jazdę po śnieżnych zaspach utrudnia ogromny przedni spoiler

Mokka to auto pełne sprzeczności. Z jednej strony – muskularny wygląd, niewielkie powierzchnie przeszklone i potężne, nawet 18-calowe obręcze kół; niemal jak w aucie sportowym. Z drugiej – mocno „wyliftowane” nadwozie, co sugeruje niezłe możliwości terenowe. Kombinacja alpejska, jak na samochód niewiele większy od Corsy. Do tego wersja z napędem na obie osie kosztuje aż 88 500 złotych, czyli sporo więcej niż trzeba zapłacić za większą Astrę. Nawet jeśli wydasz tyle pieniędzy, nie oznacza to, że Mokką będziesz mógł szaleć po bezdrożach, bo do przedniego zderzaka przymocowano masywny spoiler, zamontowany tuż nad ziemią. Po co więc zbudowano samochód o aparycji SUV-a, skoro pierwszą, trudną do pokonania przeszkodą może się okazać dla niego krawężnik? Odpowiedź nasuwa się, gdy usiądziemy za kierownicą.

 

Trochę szkoda, że terenowe możliwości Mokki nie nadążają za atrakcyjną stylistyką nadwozia i wnętrza

Wysoko zamontowane fotele pozwoliły wygospodarować w aucie o kompaktowych rozmiarach przyzwoitą przestrzeń na nogi dla pasażerów siedzących na tylnej kanapie oraz miejsce na całkiem duży bagażnik o pojemności 356 l. Do zagospodarowania jest też 19 schowków, w tym dwa zamykane (w desce rozdzielczej). Jakość montażu i materiałów wykończeniowych jest przyzwoita. W standardzie Mokka oferuje osiem poduszek bezpieczeństwa, system mocowania fotelików Isofix, oraz ESP+. Ten ostatni – nawet w wypadku wersji napędzanych na przednią oś – zawiera w sobie asystenta ruszania pod górę oraz zjazdu ze wzniesienia. Za 2900 złotych (od wersji Enjoy poczynając) można dokupić tzw. oko Opla, które potrafi rozpoznać znaki zakazu i ograniczenia prędkości, ostrzega o przypadkowej zmianie pasa ruchu, a także kontroluje odległość od poprzedzającego pojazdu i alarmuje w razie zagrożenia kolizją. Prawdziwą bolączką Opla Mokki jest kiepska widoczność do tyłu i na boki. Problem ten rozwiążesz nabywając za 2800 złotych pakiet „Parkuj i jedź”. Zawiera on między innymi kamerę cofania, czujniki parkowania, a także ułatwiające codzienność za kierownicą: nawigację, zestaw głośnomówiący, dwustrefową klimatyzację, składane elektrycznie lusterka zewnętrzne, podłokietnik dla kierowcy oraz gniazdo zasilające 230V. To dobra oferta, również dostępna od średniej wersji wyposażeniowej Enjoy.

 

Dla cyklistów Opel przewidział opcjonalny, wysuwany z tylnego zderzaka uchwyt do przewożenia roweru, a po zamontowaniu specjalnego adaptera – nawet trzech rowerów. Jest to niestety drogie (3200 złotych) rozwiązanie, ale bardzo sprytne, bo nie utrudnia dostępu do bagażnika.

BP

Na drodze mały Opel zachwyca neutralnym zachowaniem. Nie boi się nagłych podmuchów bocznego wiatru, zawieszenie zaś dobrze radzi sobie z tłumieniem nierówności. Zastrzeżenia można mieć do siły wspomagania układu kierowniczego, która jest zbyt duża. Paleta silników obejmuje dwie jednostki benzynowe – wolnossącą 1.6 (115 KM), oferowaną wyłącznie do aut z napędem na przednie koła, i turbodoładowaną 1.4 (140 KM, wersje 4x4), oraz turbodiesla 1.7 (130 KM, do wersji z napędem na jedną lub na dwie osie). Podczas jazd testowych lepsze wrażenie niż turbodiesel zrobił silnik 1.4 turbo, który w szerokim zakresie obrotów zapewnia dużą siłę napędową. W zależności od stylu jazdy spala od 6,5 do 9,5 l/100 km. Diesel zadowala się 4,3–5,8 l oleju napędowego na 100 kilometrów. Najmniejszy zapał do jazdy cechuje 115-konną wersję Opla Mokki. Brak turbosprężarki powoduje, że moment obrotowy (155 Nm) jest dostępny przy 4000 obr/min, ale ze względu na cenę (od 67 900 zł) powinna się cieszyć największym powodzeniem na naszym rynku. Zwłaszcza że auto z silnikiem 1.4 turbo kosztuje o 20 600 zł więcej.

 

Niestety, w wyposażeniu podstawowym – Essentia – Mokka nie ma w swoim „menu” nawet klimatyzacji. Ta wymaga wyłożenia dodatkowych 4115 zł. Choćby z tego powodu warto wybrać znacznie lepiej wyposażoną (m.in. w klimatyzację) wersję Enjoy, kosztującą 74 950 złotych. To aż o ponad 30 tys. zł więcej niż kosztuje najchętniej wybierana Corsa. Dużo. Za dużo. 

DANE PRODUCENTA

DANE PRODUCENTA

Cena88 500 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnikabenzynowy, R4, turbo
Pojemność skokowa1364 cm3
Moc maksymalna140 KM
w przedziale obrotów4900–6000/min
Maksymalny moment obrotowy200 Nm
w przedziale obrotów1850–4900/min
Rodzaj napęduna cztery koła; 6-biegowa przekładnia mechaniczna
OSIĄGI
0–100 km/h9,8 s
Prędkość maksymalna195 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie6,4 l/100 km
Emisja CO2149 g/km
NADWOZIE5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4278 x 1777 x 1658 mm, rozstaw osi 2555 mm, masa własna 1350 kg,  pojemność bagażnika 356/1372 l, pojemność zbiornika paliwa 53 l.

zobacz galerię

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 90 150 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    [...] do roli funcara.No bez przesady.
    ~Samuraj, 2012-12-17 01:12:06
  • avatar
    zgłoś
    Wymiarami pasuje do Juke'a i SX4/Sedici, a ceni się prawie jak Tiguan
    airmatic, 2012-12-16 17:30:03
  • avatar
    zgłoś
    Fajny jest z wyglądu , ale za słaby (lub za ciężki jak kto woli) do roli funcara. Powinien mieć tak ze 30%więcej mocy i Nm . Cena w Polsce to inna sprawa i faktycznie wydaje się za duża . Na starcie już Mokka przegrała z Yeti.
    krzysiek29, 2012-12-16 17:11:14
  • avatar
    zgłoś
    Wyniki crashtestu ma takie, że mogłaby bez większego uszczerbku nawet spaść z Mount Everestu
    airmatic, 2012-12-10 20:38:16
  • avatar
    zgłoś
    Nawet ciekawe auto, choc akurat ja nie przepadam za wszelskimi crossoverami oraz SUV-ami ale faktycznie Mokka moze się podobać i to zarówno wewntrz jak i z zewnątrz. Niestety cena jest po prostu zabójcza i z takową w Polsce to auto sukcesu nie odniesie.
    Big, 2012-12-10 12:48:00
  • avatar
    zgłoś
    Wygląd Opla Mokki sugeruje, że jego kierowca bez trudu mógłby tym autem wdrapać się na szczyt Mount Everestu.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-12-10 11:11:04
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij