Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Peugeot 1007 - Na początku były drzwi

Wielokrotnie zapowiadany, pokazywany najpierw jako auto studyjne, później jako gotowe do produkcji, w końcu jest na drodze. Peugeot 1007, czyli jeden z najciekawszych nowych modeli tego roku.

2005-06-08
Test Peugeota 1007 Wysoka karoseria i krótki rozstaw osi nasuwa pytanie, jak też zachowuje się ten samochód w czasie jazdy. Otóż zaskakująco komfortowo wybiera on poprzeczne nierówności.

1007 to odpowiedź Peugeota na zmiany w świecie samochodów małych. Skostniałe maluchy, które przecież zajmują jedną trzecią europejskiego rynku aut, nabierają życia. W małe klocki grają już nawet Mercedes (z klasą A) i BMW (Mini) coraz śmielej poczynają sobie Japończycy. Reakcją Peugeota na ten ruch jest właśnie "1007".

Nie żeby Peugeot był nieobecny. Jeśli ktoś w ostatnich latach poznał tajemny przepis na ultrapopularny mały samochód, to tym kimś jest właśnie francuski producent. Wielka mała "206" to jeden z największych rynkowych hitów ostatnich lat. Lada chwila pojawi się "107" z czeskiego Kolina. Po co więc trzeci model? Bo jest dla niego miejsce - uważa Peugeot. I dodaje, że model 1007 to próba przewidzenia, jakich wyborów będą dokonywali klienci w najbliższych latach - ma więc być to auto próbą odpowiedzi na pytanie, które dopiero będzie zadane. I nie ma być kontrofertą dla "206" i spółki. Peugeot 1007 ma być obok, a nie zamiast, czyli - urozmaicenie, a nie rewolucja.

Między innymi dlatego ten model będzie droższy niż typowy maluch. U nas trafi do sprzedaży pod koniec lata i (sądząc po cenach w krajach UE) należy się spodziewać ceny na poziomie 50 tys. zł oraz bardzo bogatego wyposażenia seryjnego, obejmującego m.in. układ ESP i siedem poduszek powietrznych

Pomijając detale, "1007" to praktycznie studyjny model Sesame z 2002 roku. Są auta, które samym wyglądem poprawiają humor, i to jest właśnie jedno z nich. Model 1007 jest niemal tak samo wysoki jak szeroki, o 10-15 cm krótszy niż typowy maluch i aż o 15-20 cm od niego wyższy. Wygląda jak sześcian z dziobem Peugeota, posadzony na małych kółkach. Jest jak wagonik kolorowej kolejki z wesołego miasteczka, który wybrał wolność.

Przednie słupki wyrastają już przy kołach i w parze z pionowym tyłem oznaczają, że kabina została "rozciągnięta" do granic możliwości. Z boku niemal całą przestrzeń między kołami wypełniają drzwi - można odnieść wrażenie, że cała historia od nich się zaczęła, a reszta została do nich dobudowana później. Drzwi "1007" zajmują ponad jedną trzecią długości całego auta - 1370 mm przy 3731 mm - a dzięki osiągnięciom Michaela Faradaya i innych wielkich eksperymentatorów, za sprawą których możemy dziś stosować silniki elektryczne gdzie dusza zapragnie, odsuwają się samoczynnie. Mechanizm drzwi uruchamia się przyciskami na pilocie, na desce rozdzielczej lub po prostu chwytając za klamkę. Jest on też zaopatrzony w blokadę, która uniemożliwia otwarcie drzwi podczas jazdy.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Nadwozie3-drzwiowy, 4-miejsc. hatchback, dług. x szer. x wys. 3731 x 1826 x 1620 mm, rozstaw osi 2315 mm, poj. bag. 178 l.
SilnikBenzynowy, rzędowy, 4-cyl., poj. skok. 1587 cm3, moc 80 kW (109 KM) przy 5750 obr/min, maks. mom. obr. 147 Nm przy 4000 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 12,6 s Prędkość maksymalna 190 km/h Średnie zużycie paliwa 6,6 l/100 km
SilnikWysokoprężny, rzędowy, 4-cyl., poj. skok. 1398 cm3, moc 50 kW (68 KM) przy 4000 obr/min, maks. mom. obr. 160 Nm przy 2000 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 16,7 s Prędkość maksymalna 160 km/h Średnie zużycie paliwa 4,4 l/100 km

Dzięki wejściu o szerokości 920 mm dostęp do wnętrza jest pierwszorzędny. Ale najlepsze jest to, że po otwarciu drzwi wystają poza nadwozie tylko o centymetr dalej niż lusterka boczne. Co to oznacza wie każdy, kto ocierał się o własny i cudzy samochód próbując wysiąść i wsiąść do auta na ciasno zastawionym parkingu. W wypadku "1007" ten problem nie istnieje.

We wnętrzu czekają siedzenia dla czterech osób i dużo powietrza. Fotel i kierownica mają szerokie zakresy regulacji, a wysunięta niewiarygodnie daleko do przodu przednia szyba potęguje wrażenie przestronności. Zaskakują świetne materiały oraz wykonanie, które są o klasę lepsze niż w wypadku modelu 206. W ofercie znajdą się komplety wymiennych elementów wykończenia wnętrza (maskownice wylotów układu nawiewu, części tapicerki siedzeń itp. - w sumie 18 elementów; taki zestaw kosztuje we Francji ok. 250 euro). Kolorystyk ę wnętrza będzie można zmienić w kilka minut. Swoje trzy grosze wtrącą zapewne firmy zajmujące się tuningiem desek rozdzielczych.

Tylne siedzenia są przesuwane niezależnie od siebie, ale dla wygody najlepiej pozostawić je odsunięte maksymalnie do tyłu. W gąszczu schowków można się prawie pogubić, za to bagażnik to raczej pojemnik, który nadaje się na siatki z zakupami i tornistry. Jego 178 litrów po złożeniu tylnych siedzeń można zamienić na maksymalnie 1048 l i spróbować załadować coś większego.

Pod względem płyty podłogowej i podzespołów, Peugeot 1007 to brat bliźniak Citroëna C2. Jednak ze względu na dużo większy wzrost oraz wyżej położony środek ciężkości, Peugeot ma bardziej sztywno zestrojony układ zawieszenia, a na kołach opony o większym rozmiarze - najmniejsze to 185/60 R15. W zakrętach dobrze trzyma się drogi, przechyla znacznie mniej niż można by się spodziewać i jest bardzo zwrotny. Główna cecha układu jezdnego to typowa dla małych aut głęboka podsterowność. Nie jest to pojazd, jaki zabrałbyś na jedyne w życiu okrążenie północnej pętli Nürburgringu, ale ze wszystkiego tego, co ma robić na zwykłych drogach, Peugeot wywiązuje się znakomicie.

Z trzech silników, jakie na starcie znajdą się w ofercie, podczas pierwszych jazd wypróbowaliśmy dwa - mocniejszego benzynowca 1.6 o mocy 109 KM (słabszy to 1.4, 73 KM) oraz turbodiesla 1.4 HDI (68 KM). Ten pierwszy jest oferowany tylko ze zautomatyzowaną przekładnią 2-Tronic (u Citroëna jako Senso Drive). Biegi można wybierać drążkiem na zasadzie przód-tył albo dźwigienkami na kierownicy. Auto jest żwawe na pierwszych trzech biegach, ale w pełni rozwinąć skrzydeł nie może, bo każda zmiana przełożenia trwa jakieś pół godziny. Za to w ruchu miejskim brak pedału sprzęgła i automatyczny tryb pracy mogą podnosić komfort jazdy.

Zarówno ten silnik, jak i 68- konny diesel są świetnie wyciszone. Peugeot 1007 1.4 HDI nie jest może szybki ze startu, ale ma podstawową zaletę "ropniaka", jaką jest ekonomia. Zapewnia do tego przyzwoitą dynamikę jazdy poniżej 90 km/h, chociaż prędkość podróżowania np. po autostradach bardzo zależy od siły i kierunku wiatru. Chciałoby się powiedzieć, że silnik HDI jest najlepszy dla "1007", ale z taką oceną musimy poczekać aż poznamy cenę auta na naszym rynku.

Peugeot zrobił to, czego nie potrafił zrobić Smart. Auto czteromiejscowe, ale niekonwencjonalne, inne. Odpowiedź jest dobra, jeszcze tylko świat musi zadać właściwe pytanie.

Tekst Roman Popkiewicz
Zdjęcia autor i Peugeot

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 41 700 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wielokrotnie zapowiadany, pokazywany najpierw jako auto studyjne, później jako gotowe do produkcji, w końcu jest na drodze. Peugeot 1007, czyli jeden z najciekawszych nowych modeli tego roku.
    auto motor i sport, 2008-04-11 21:48:58
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij