Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Peugeot 2008: miejski kowboj

Zalety malucha, vana i SUV-a w jednym aucie? To nie miało prawa się udać. A jednak Peugeot 2008 sprawdzi się w mieście, a nawet wygrzebie z głębszej błotnistej kałuży.

2013-07-04

Moda zazwyczaj nie kojarzy się z wygodą i wymaga wyrzeczeń. Peugeot 2008, crossover na bazie małego 208, przeczy jednak tej regule. Jasne, że tak jak Opel Mokka, Chevrolet Trax czy Renault Captur (dwa ostatnie testujemy w tym wydaniu „amis”) urodził się po to, by zaspokoić kaprysy mieszczuchów znudzonych tradycyjnymi hatchbackami, ale funkcjonalności odmówić mu nie sposób.

2008 jest modny i wygodny, ale nie przekombinowany. Facet za kierownicą nie będzie wyglądał w nim głupio

Fajniejszy niż maluch

Peugeot 2008 jest tylko o 20 cm dłuższy od małego 208, więc bez większego problemu "zmieści się" w gęstym ruchu miejskim. Od swojego pierwowzoru (z którym ma 2/3 wspólnych części) jest wyższy o 10 cm, więc także wysokie osoby nie będą się czuły stłamszone we wnętrzu (zaleta vana). Na dodatek siedzenia umieszczono w nim wyżej niż w maluchu, więc wsiada się wygodnie (jak do SUV-a).

W środku kierowca rozpozna od razu tablicę rozdzielczą Peugeota 208, na szczęście wolną od irytującej wady, polegającej na tym, że koło kierownicy przesłania część zegarów – tu regulacja fotela i kierownicy lepiej się zgrały. Deska rozdzielcza jest wykonana z porządnych materiałów, oryginalna, ale nie dziwaczna. Dominuje na niej ekran multimediów. "Schowkologię" dopracowano w szczegółach – jest gdzie odłożyć komórkę, portfel i drobne. Z tyłu miejsca przewidziano raczej "na styk", tylne drzwi są dość wąskie, a oparcie kanapy ustawione jest prawie pionowo, co może męczyć na dłuższych dystansach. Widać, że Peugeot do kupna nowego 2008 zaprasza raczej pary lub singli.

Ale o bagażnik jednak zadbał – ma 350 l i jest większy o 65 litrów od kufra malucha 208, a jego dno umieszczono równo ze zderzakiem (pod spodem znajduje się schowek), więc bagaż łatwo się wsuwa do środka. Przyciśnięcie guzika w oparciu kanapy powoduje, że opada ono automatycznie i od razu tworzy wielki przedział bagażowy o równym dnie – auto, którego nadwozie ma tylko 4,16 m długości staje się pakowne jak SUV.

2008 ma też inną cechę SUV-a – wygląda masywnie i udaje, że coś potrafi poza asfaltem, chociaż napędu na cztery koła nie ma. Może i dobrze, bo mało kto w małym aucie by go zamawiał. Jest za to system Grip Control, w którym za pomocą pokrętła kierowca dostosowuje charakterystykę pracy układów wspomagających jazdę do rodzaju podłoża. Do wyboru są tryby: śnieg, off-road, piasek i ESP off. Skorzystaliśmy z trybu terenowego, by wygrzebać się z dna głębokiego błotnistego dołu, rozrytego kołami innych aut. Po ostrym naciśnięciu gazu sprawnie udało się wyjechać, bo w trybie off-road system działa jak samoblokujący się mechanizm różnicowy, przekazując maksymalny moment napędowy do tego koła, które w danej chwili ma najlepszą przyczepność. System ten terenówki z Peugeota 2008 nie robi (zwłaszcza że auto ma zwykły 16-centymetrowy prześwit), ale pozwala poszpanować – byle nie za daleko od asfaltu.

 

Wybierać można spośród dwóch silników benzynowych i dwóch diesli, o mocy od 82 do 120 KM. Nawet najsłabsza trzycylindrowa jednostka benzynowa 1.2 VTi dość chętnie wchodzi na obroty, nie powoduje drgań i ma więcej temperamentu niż wynika z danych (patrz tabela). Silnik ten w zupełności wystarczy tym, którzy swoim crossoverem zamierzają poruszać się przede wszystkim po mieście. Na dalsze dystanse lepiej nadaje się czterocylindrowy silnik o mocy 120 KM, mający zużywać około 6 l/100 km.

Mimo że ma wysokie nadwozie, 2008 nie przechyla się w zakrętach. Kierowca siedzi wysoko, w rękach trzyma małą kierownicę, zawiadując precyzyjnym układem kierowniczym – wszystko to pozwala zaskakująco dynamicznie pokonywać nawet ciasne zakręty. Mimo to zawieszenie jest komfortowe, tyle że trzęsie autem na wybojach. Peugeot 2008 jest czymś więcej niż tylko modnym crossoverem – jest po prostu udanym, praktycznym samochodem. Takim dla mieszczucha lubiącego dalsze weekendowe wypady. Równie dobrze poczują się w nim przedsiębiorcza singielka czy para z małym dzieckiem, a i młody mężczyzna, dzięki nieprzesadnie odjechanej stylistyce auta, nie będzie za kierownicą 2008 wyglądał głupio.

Roman Skąpski
redaktor auto motor i sport

Warto wiedzieć:

Za najtańszego 2008 trzeba zapłacić 54,5 tys. zł – o 11 tys. złotych więcej niż za małego 208. Naszym zdaniem warto.

DANE PRODUCENTA PEUGEOT 2008 1.2 VTi

DANE PRODUCENTA

PEUGEOT 2008 1.2 VTi

Cena54 500 zł
SILNIK I UKŁAD NAPĘDOWY
Rodzaj silnikabenzynowy, R3
Pojemność skokowa1199 cm3
Moc maksymalna82 KM
przy obrotach5750/min
Maksymalny moment obrotowy118 Nm
przy obrotach2750/min
Rodzaj napęduna przednie koła; 5-biegowa przekładnia mechaniczna
OSIĄGI
0–100 km/h13,5 s
Prędkość maksymalna169 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie4,9 l/100 km
Emisja CO2114 g/km
NADWOZIE5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, dług. x szer. x wys. 4159 x 1829 x 1556 mm, rozstaw osi 2538 mm, masa własna 1045 kg, poj. bagażnika 350/1194 l, poj. zbiornika paliwa 50 l.

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 54 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Zalety malucha, vana i SUV-a w jednym aucie? To nie miało prawa się udać. A jednak Peugeot 2008 sprawdzi się w mieście, a nawet wygrzebie z głębszej błotnistej kałuży.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2013-07-04 13:22:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij