Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Peugeot 308: Na zachętę! - meta

Jeszcze trochę czasu musi upłynąć, zanim Peugeot będzie mógł otwierać szampana. Ale po pokonaniu 50 tysięcy kilometrów modelem 308 wiemy jedno – może już chłodzić trunek!

Maciej Struk 2012-02-09

Z nadwątloną reputacją ciężko żyć, a jeszcze ciężej ją odbudować. Peugeot, opracowując „308”, musiał się szczególnie mocno przyłożyć, by nękające poprzednika problemy odeszły wraz z nim do lamusa. Jeszcze przed początkiem naszego testu długodystansowego wiadomo było, że francuski kompakt pod wieloma względami jest jednym z lepszych przedstawicieli swojej klasy. Ma obszerną kabinę, oszczędne silniki i pewne właściwości jezdne. Jedyna niewiadoma dotyczy zaś jego niezawodności. A raczej dotyczyła, bo teraz już co nieco możemy o niej powiedzieć.

Długodystansową trasę nasza „308” pokonała w szalonym tempie i bez dnia odpoczynku. Test rozpoczął się w marcu 2009 r., gdy na liczniku widniała liczba 3749 km, a zakończył, gdy wskazywał on przebieg 54 334 km. W tym czasie do baku Peugeota nalaliśmy łącznie 3237 litrów oleju napędowego za kwotę 12 270 zł, dwukrotnie oddaliśmy go na przegląd (po 20 i 40 tys. km) i raz, własnoręcznie, wymieniliśmy przepaloną żarówkę.

Do mniej więcej 16 200 km nic się nie działo. Auto nie wydawało z siebie żadnych niepokojących dźwięków, pokonywało jedną trasę za drugą, zmieniało kierowców i ponownie ruszało w świat. Potem obraz niezawodnego nowoczesnego kompaktu nieco zmąciły wibracje tarcz hamulcowych, objawiające się drżeniem kierownicy przy hamowaniu z większych prędkości. Jako że taka usterka nie była specjalnie dokuczliwa, Peugeot 308 trafił do serwisu dopiero na przegląd po 20 000 km. Werdykt był następujący – przednie tarcze oraz komplet klocków hamulcowych nadają się do wymiany. O żadnej gwarancji serwis nie chciał słyszeć, stąd koszt części i robocizny został zapisany na nasze konto. Razem 1134,10 zł.

Wnętrze „308”, czyli przeciętna pozycja do jazdy, estetyczne wykończenie, dobra ergonomia i ogromna ilość miejsca na przednich fotelach Konsola środkowa – ładna, nieprzeładowana; obsługa nieskomplikowana. Bardzo wygodny panel do „zarządzania atmosferą” wewnątrz auta Wnęka przy fotelu to najlepsze miejsce do przechowywania drobnych, np. na opłatę za parking

 

Niestety, jak się później okazało, dolegliwość Peugeota nie ustała na długo, bowiem już 7 tys. km dalej jeden z kierowców testowych zaczął ponownie uskarżać się na wibrację tarcz hamulcowych. Oznaczało to jedno – że znów czekają nas wydatki. Sprawę załatwiliśmy na drugim przeglądzie, płacąc kolejne 1114,10 zł (tym razem policzono nam o całe 20 zł mniej za robociznę). Razem, nieprzewidziane naprawy obciążyły nasz budżet na 2273,20 zł, z czego 25 zł zapłaciliśmy jeszcze za przepaloną żarówkę. Pechowo, na kilka tysięcy kilometrów przed końcem testu, hamulce ponownie zaczęły nieśmiało o sobie przypominać! Całkowicie niepotrzebnie...

Podobnie jak każde auto w teście długodystansowym, Peugeota oddaliśmy pod koniec jazd do „przebadania” przez rzeczoznawcę. Kontrola wykazała brak nadmiernego zużycia układu kierowniczego i zawieszenia przedniej osi, natomiast „dość” powiedział prawy tylny amortyzator, z którego wyciekł płyn roboczy. Od przebiegu około 41 000 km z okolic tylnej osi zaczęły się wydobywać niepokojące stuki. Winowajca takiego stanu rzeczy jest jeden – dziurawe polskie drogi. Cieszy za to fakt, że nawet pod koniec testu żadne dodatkowe dźwięki nie atakowały uszu pasażerów z okolic przedniego zawieszenia, a we wnętrzu nie pojawiło się dodatkowe źródło hałasu. Skóra pokrywająca kierownicę była w bardzo dobrym stanie, tak samo jak tapicerka siedzeń, po plastikach wokół progów nie było widać nadmiernego zużycia. W kabinie dwie rzeczy zasługują na krytykę.

Pierwsza to drążek zmiany biegów, z którego odpadł „kapsel” z oznaczeniem przełożeń, natomiast druga – wygnieciona poduszka fotela kierowcy po stronie zewnętrznej (od drzwi).

Za to 1,6-litrowy turbodiesel naszego Peugeota z upływem kilometrów był jak wino – im starszy, tym lepszy. Sprawdzian z przyspieszeń i elastyczności wykazał niewielką poprawę. Na odwrót było z hamulcami. Tutaj zanotowaliśmy z kolei niewielką obniżkę formy. Równą kondycję prezentował silnik pod względem zapotrzebowania na paliwo. Najniższe zanotowane zużycie oleju napędowego wyniosło 4,7 l i miało miejsce w normalnym ruchu, na trasie z Wrocławia do Wielunia i z powrotem (około 300 km). Największe zaś – na niemieckiej autostradzie, przy częstej jeździe z prędkością bliską maksymalnej. Wtedy każde 100 km okupione było około 7,8-litrowym zużyciem paliwa. Średnio w czasie całego testu „trzystaósemka” spalała 6,4 l/100 km.

W czasie jazdy nasz Peugeot odznaczał się dobrym komfortem resorowania, przyczepnością oraz niskim poziomem hałasu wewnątrz. Nawet przy jeździe z prędkością 130 km/h, bez problemu można było toczyć dysputy z pasażerem na tylnej kanapie. Obsługa auta okazała się łatwa i intuicyjna, radio grało przeciętnie, a świetnym lekarstwem na słabą widoczność do tyłu okazały się czujniki cofania, dostępne za dopłatą w wysokości 1300 zł.

Trudno wydać jednoznaczny werdykt na temat kondycji „308” po przebyciu dystansu 50 tys. km. Z jednej strony elementy zawieszenia – wahacze, łączniki metalowo-gumowe oraz końcówki układu kierowniczego i stabilizatora – wykazały się trwałością. Z drugiej mamy zmorę testowego egzemplarza w postaci niedomagających tarcz hamulcowych. Jedynym wytłumaczeniem ich przywar może być fakt, że temperament kierowców testowych bywał bardzo różny. Kontrargument jest zaś taki, że wszystkimi innymi naszymi długodystansowcami jeżdżą te same osoby i w tamtych autach podobne usterki nie miały miejsca. Mimo to postęp jakościowy Peugeota 308, w porównaniu z jego poprzednikiem, widać gołym okiem. Dlatego przyznajemy Peugeotowi 308 mocną czwórkę. Na zachętę!

 

Artur Dzierża - rzeczoznawca samochodowy
W przypadku nowej generacji kompaktowego Peugeota widać znaczną poprawę trwałości elementów zawieszenia, układu kierowniczego, użytych tworzyw we wnętrzu i jakości montażu. Niestety, bardzo dobry obraz zaburzają prawy tylny amortyzator, z którego wyciekł płyn roboczy, krzywiące się tarcze hamulcowe oraz zdeformowana poduszka fotela kierowcy po stronie zewnętrznej. W zawieszeniu luzy nie występują, a klocki hamulcowe są równo zużyte, co świadczy o dobrej jakości zacisków hamulcowych. W testowym egzemplarzu stwierdzono przestawioną zbieżność kół – przedniego prawego i tylnego lewego. Nadwozie Peugeota 308, poddane badaniu grubości powłoki lakierowej, odznacza się niewielkimi różnicami jej grubości na całej powierzchni poszyć zewnętrznych.

 

Dane producenta Peugeot 308 1.6 HDI Premium
Cena 72 900 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu turbodiesel, R4
Pojemność skokowa 1560 cm3
Moc maks./przy obrotach 90 KM/4000 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 215 Nm/1750 obr/min
Przeniesienie napędu na przednie koła; 5-biegowa przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 12,6 s
Prędkość maksymalna 180 km/h
Zużycie paliwa
Średnie 4,5 l/100 km
Emisja CO2 120 g/km
Nadwozie
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4276 x 1815 x 1498 mm, rozstaw osi 2608 mm, masa własna 1312 kg, pojemność bagażnika 348–1201 l.
Pomiary własne
Przyspieszenie 0–100 km/h 12,4 s
Elastyczność
80–120 km/h (IV bieg)
80–120 km/h (V bieg)

12,3 s
15,6 s
Zużycie paliwa w teście
min./maks./średnie
zasięg
4,7/7,8/6,4 l/100 km
937 km
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno
ze 100 km/h na ciepło
37/39 m
39/41 m
   

Zalety i wady
plus niskie zużycie paliwa
plus pewne prowadzenie
plus dobry ogólny komfort jazdy
plus przestronne wnętrze
plus łatwa obsługa
minus słaba widoczność
minus niezbyt precyzyjny mechanizm zmiany biegów
minus przeciętna dynamika silnika

 

Koszty i naprawy

20 681 km - Przegląd po 20 000 km, wymiana oleju silnikowego, filtra oleju, uszczelki przy korku spustowym, filtra węglowego, uzupełnienie poziomu płynu chłodniczego - 790,86 zł (robocizna: 422,50; materiały: 368,36)

20 681 km - Wymiana przednich tarcz hamulcowych oraz kompletu czterech klocków hamulcowych - 1134,10 zł (robocizna: 150,00; materiały: 984,10)

32 158 km - Wymiana przedniej żarówki H7 - 25,00 zł

40 805 km -  Przegląd po 40 000 km, wymiana oleju silnikowego, filtra oleju, uszczelki przy korku spustowym, filtra przeciwpyłkowego, wyważenie kół przednich - 499,04 zł (robocizna: 341,40; materiały: 157,64)

40 805 km - Wymiana przednich tarcz hamulcowych oraz kompletu czterech klocków hamulcowych - 1114,10 zł (robocizna: 130,00; materiały: 984,10)

Rejestracja 170 zł
Ubezpieczenie OC 971 zł
Koszty eksploatacji na dystansie 50 000 km
Paliwo (3237,44 l x 3,79 zł) 12 269,90 zł
Przeglądy 1289,90 zł
Naprawy 2273,20 zł
Koszty razem 16 974,00 zł

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Testowy Peugeot 308 na dystansie 50 000 km wypadł dobrze. Chwaliliśmy zużycie paliwa i komfort podróżowania. Jednak mechanicznie, Francuzi mogli się nieco bardziej postarać.</p><br /><br /><a href="/testy/test-dlugodystansowy-Peugeot-308-308,18559,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2014-12-09 15:21:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij