Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Peugeot 308: W drodze do celu

Naszym celem jest 50 000 km. Cel ten chcemy osiągnąć w aucie roku 2014, perłowo-białym Peugeotem 308. Pozytywnie zaskoczył nas bardzo oszczędny silnik, a negatywnie - człowiek.

2014-09-15

Na półmetku testu wciąż jesteśmy pod wrażeniem jak oszczędny jest silnik 1.6 e-HDi. Średnie zużycie paliwa w teście utrzymuje się na poziomie 5,5 l/100 km. Początkowo wyniki w granicach 5 l/100 km uwiecznialiśmy na zdjęciach, ale są już taką codziennością, że przestały nas zaskakiwać. Ciągle bijemy się o fabryczne 3,8 l/100 km, ale bez efektu – na razie rekordzista wykręcił średnią 4,4.

Kiedy zachwycaliśmy się silnikiem i cieszyliśmy z naszego testowego Peugeota, zaczęły nas martwić kiepsko zbierające wodę wycieraczki. Jak się okazało, ktoś ukradł oryginalne wycieraczki i dla niepoznaki włożył w ich miejsce podobne, zużyte, z zupełnie innego auta i z datą produkcji 2009. W ten sposób zaoszczędził 210 zł. Zaczęło nas zastawiać, co jeszcze człowiek jest w stanie ukraść z samochodu.

Na bocznych siedzeniach tylnej kanapy zamiast plastikowego „guzika” ograniczającego opadanie klamry pasa bezpieczeństwa, doszyto pętle, które utrudniają, a czasem uniemożliwiają prawidłowy montaż fotelika dla dziecka. Jeżeli chcesz bezpiecznie wozić dziecko w Peugeocie 308, musisz kupić fotelik z systemem Isofix.

Ze względu na intensywną eksploatację auta kontrolka serwisowa zaświeciła się już po 14 tysiącach kilometrów. Za wymianę oleju, filtrów i komplet „systematycznych operacji obsługowych” serwis skasował 700 zł.

Podróże małe i duże zawiodły naszego lwa aż do Francji. Z wyprawy wrócił z dodatkowymi trzema tysiącami kilometrów na liczniku i średnim zużyciem paliwa 5,6 l/100 km. Zdarzyło mu się też spotkać z młodszym bratem w nowej odmianie – dodatkowe 11 cm w rozstawie osi wersji SW sprawia, że kombi imponuje ilością miejsca dla pasażerów tylnej kanapy, ale dłuższe o 30 cm nadwozie nie zachwyca tak swoją linią.

Pomysł na zarządzanie klimatyzacją za pomocą dotykowego ekranu w praktyce okazuje się niestety kiepski. Po przejechaniu autem ponad 30 000 km uważamy, że taka obsługa jest nieintuicyjna i trzeba na nią poświęcać zbyt wiele czasu i uwagi. Podoba nam się natomiast możliwość dopasowania pewnych drobiazgów do upodobań kierowcy. Może on decydować np. jaki dźwięk rozlega się przy naciśnięciu kierunkowskazu albo czy pojedynczym naciśnięciem przycisku na pilocie otwiera wszystkie, czy tylko swoje drzwi.

Po zmroku Peugeot przyciąga uwagę swoimi pięknie zaprojektowanymi LED-owymi reflektorami. Diody w ich wnętrzu wyglądają jak kryształy i zdobią nadwozie. Szczególnie dobrze świecą światła drogowe – mają bardzo daleki zasięg. Brakuje nam tylko funkcji doświetlania zakrętów.

308 to nasz kolejny długodystansowy model zaatakowany przez podstępne gryzonie – uszkodzenie przewodu chłodniczego wyłączyło auto na kilka dni z redakcyjnej marszruty. Czekając na usunięcie usterki, odkrywaliśmy nowe elementy menu. Znaleźliśmy w nim m.in. kalendarz i kalkulator. Za pomocą tego drugiego dodaliśmy cenę części, nowego płynu chłodniczego oraz koszt wymiany i wyszło nam, że przez kunę jesteśmy lżejsi o 355 zł. A tak poważnie – po co komu w aucie kalkulator?

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Naszym celem jest 50 000 km. Cel ten chcemy osiągnąć w aucie roku 2014, perłowo-białym Peugeotem 308. Pozytywnie zaskoczył nas bardzo oszczędny silnik, a negatywnie - człowiek.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-09-15 16:24:26
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij