Historia jednej przypadłości. Pierwsze 40 000 kilometrów upłynęło w bardzo szybkim tempie. I byłoby idealnie, gdyby Peugeota 308 nie dręczyła pewna dolegliwość.
Zobacz również
Gdy w przypadku samochodu historia lubi się powtarzać, zazwyczaj nie świadczy to o niczym dobrym. I tak też jest z naszym długodystansowym Peugeotem 308, któremu po raz drugi przydarzyły się problemy z hamulcami. Pierwszy wpis o nieprawidłowym ich działaniu miał miejsce po przejechaniu 16 tys. km i brzmiał „bicie kierownicy przy hamowaniu". Tarcze hamulcowe oraz klocki wymieniono więc przy okazji przeglądu po 20 tys. km, co mocno uderzyło nas po kieszeni. Ich koszt wyniósł bowiem, odpowiednio, 632,51 zł i 351,59 zł, natomiast robociznę wyceniono na 150 złotych. Niestety, dolegliwość „308" nie ustąpiła na długo. Już 7 tys. km od wymiany, w karcie pojazdu wpisano „wibracje tarcz hamulcowych przy hamowaniu". Na początku były one stosunkowo niewielkie, jednak powiększały się niemal z każdym kolejnym kilometrem, coraz bardziej dokuczając - jak nie leczona dziura w zębie.
W serwisie Peugeota, przy okazji drugiego przeglądu (po 40 tys. km), historia zatoczyła koło. Ponownie zmuszeni zostaliśmy do oddania na złom dwóch przednich tarcz hamulcowych oraz wyrzucenia czterech klocków. Koszt tym razem był niższy, dokładnie o 20 zł, gdyż o tyle mniej zapłaciliśmy za robociznę. Niestety, także za drugim razem serwis Peugeota nie chciał dokonać wymiany w ramach gwarancji, uznając, że to wina złej eksploatacji samochodu. My natomiast jesteśmy zdania, że przyczyną naszych problemów może być po prostu nie najlepsza jakość materiału, z jakiego wykonano tarcze hamulcowe. Dziwne, że w żadnym z innych aut testowanych przez nas na długim dystansie podobne problemy po prostu nie występowały...
Ogromną zaletą Peugeota jest jego niewielkie zapotrzebowanie na paliwo. Co prawda, silnik naszego lwa to raczej stworzenie niezbyt groźne i niezbyt ostre, ale przez to też ascetyczne, gdy chodzi o konsumpcję oleju napędowego. Nie spiesząc się, podróżując często na najwyższym biegu, bez problemu można osiągnąć zużycie paliwa w trasie na poziomie 4,5-4,7 l/100 km. Nawet na 500-kilometrowym odcinku autostrady, jadąc z prędkością średnią 100 km/h, 1,6-litrowy turbodiesel „308" zużył jedyne 5,6 l/100 km. Z drugiej strony, przy ostrzejszej, rwanej, pełnej przyspieszeń i hamowań jeździe, niezależnie od tego jakby się starać, ciężko przekroczyć wynik 7,5 l/100 km. Mniej więcej tyle samo Peugeot potrzebuje w czasie poruszania się po zakorkowanych drogach dużej aglomeracji.
Drugi przegląd Peugeota 308 kosztował mniej niż pierwszy. Zamknął się bowiem kwotą 1659,35 zł (pierwszy - 2030,48 zł), z czego lwią część pochłonęły tarcze i klocki hamulcowe. Części i robocizna kosztowały razem aż 1114,10 zł. Gdyby nie hamulce, cena przeglądu nie odbiegałaby od średniej klasowej. W jego ramach wymieniono przede wszystkim fi ltr oleju (41,28 zł) i olej. Za 4 litry oleju Shell Helix Plus 10W 40 zapłaciliśmy 104,38 zł. Ponadto, serwis wyważył przednie koła, za co skasował 16,40 zł. Za wszystkie czynności serwisowe przyszło nam zaś zapłacić 471,40 zł, natomiast przy samym przeglądzie auta po 40 tys. km w cennikach widnieje kwota 325 zł. Poza sprawdzeniem wszystkich podzespołów, szczelności silnika i skrzyni biegów oraz stanu płynów, serwis Peugeota wyzerował w aucie licznik przeglądów.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 30.05.2011, 23:40
Peugeot 308 na trasie 50 000 km - Asceta
CYTAT(Bassman @ May 30 2011, 20:12) Witam Kupiłem z salonu 308 HDI 1.6 90km +FAP
- Użytkownik airmatic 30.05.2011, 22:10
Peugeot 308 na trasie 50 000 km - Asceta
CYTAT(Bassman @ May 30 2011, 19:12) Witam Kupiłem z salonu 308 HDI 1.6 90km +FAP
- Użytkownik Bassman 30.05.2011, 21:12
Peugeot 308 na trasie 50 000 km - Asceta
Witam Kupiłem z salonu 308 HDI 1.6 90km +FAP rocznik Grudzień 2010. po 7 tys
- Użytkownik weni 26.04.2010, 09:58
Peugeot 308 na trasie 50 000 km - Asceta
Witam, ja właśnie dziś oddaje 308 1.6 hdi 90 KM na pierwszy przegląd. Przy



















Opel Vectra II
Mocne uderzenie