Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Plamki na honorze

Tak podsumowaliśmy test Forda Mondeo na dystansie 50 000 km, zakończony przez naszą redakcję w 2003 r. Mondeo okazało się trwałe, jedynie awarie mniej ważnych elementów nieco psuły wizerunek tego modelu.

2007-06-07
Ford Mondeo Wnętrze w autach przed modernizacją nie było najwyższej jakości.

W chwili debiutu praktyczne i ergonomiczne Mondeo mogło służyć za wzór w klasie średniej - przestronne, komfortowe, o wzorcowych właściwościach jezdnych i z dynamicznymi silnikami oraz dużym bagażnikiem.

Usterki występujące w autach z pierwszych lat produkcji były szybko i sukcesywnie usuwane. Podczas modernizacji przeprowadzonej w 2003 roku poprawiono m.in. jakość wnętrza i zamontowano większe lusterka zewnętrzne. Auta od tego rocznika i młodsze są szczególnie godne polecenia. Silniki Mondeo odznaczają się ponadprzeciętną bezusterkowością, również osprzętu. Jedynie w silnikach benzynowych z pierwszego roku produkcji awarii ulegały czujniki ciśnienia oleju.

Silniki wysokoprężne są czułe na jakość paliwa. W początkach produkcji zdarzały się przypadki zatarcia wysokociśnieniowej pompy paliwa czy wtryskiwaczy. Po roku zmieniono konstrukcję filtra paliwa kosztującego 168 zł i można było zapomnieć o tym problemie. Również dwumasowe koła zamachowe czasami generowały podejrzane stuki, po przekonstruowaniu usterka ustąpiła. Niektóre diesle z początków produkcji wykazywały nadmierny apetyt na olej silnikowy, a sprawne ruszenie było problemem - silnik gasł. Szybko to poprawiono. Układy wydechowe praktycznie nie ulegają awariom. Zarówno silniki, jak i skrzynie biegów nie mają tendencji do wycieków oleju. Praktycznie, silniki - poza koniecznymi przeglądami - są bezobsługowe (napęd rozrządu trwałym łańcuchem). Także półosie napędowe i ich przeguby nie nastręczają problemów.

W zawieszeniu, podobnie jak w innych autach, najszybciej, bo po 60 000 km, zwykle należy wymienić łączniki stabilizatora, zwłaszcza tylnego (79 zł za sztukę). Nieco trwalsze przednie kosztują po 263 zł. I w zawieszeniu praktycznie występuje tylko ta usterka, choć w testowanym przez redakcję pojeździe przy 51 463 km wymieniono huczące łożysko tylnej osi. Układ hamulcowy wymaga nieco więcej uwagi. Początkowo, zacierały się tylne zaciski hamulcowe, a dokładniej - elementy samoregulacji hamulca pomocniczego, ale usterkę szybko wyeliminowano. Okładziny cierne w przednich zaciskach wymienia się co 30-40 tys. km, w tylnych wytrzymują przynajmniej 50 tys. km. Kosztują, odpowiednio, za komplet - 251 i 297 zł. Natomiast tarcze hamulcowe przednich kół (341 zł za 1 szt.) często trzeba wymienić już po 60 000 km.

W układzie kierowniczym po dużym przebiegu często trzeba wymienić końcówkę drążka kierowniczego za 161 zł. Wysoką trwałością odznaczają się układy i osprzęt elektryczny. Przypadłością testowego (i nie tylko) auta oprócz urwanego uchwytu nad drzwiami był łuszczący się lakier z uchwytów drzwi.

Plamą na honorze części aut z pierwszych lat produkcji jest korozja występująca na dolnych krawędziach pokryw silnika i bagażnika oraz drzwi w miejscach zagięcia oblachowania na szkieletach drzwi lub pokryw. W sumie, niewielka liczba usterek, praktyczność i dobre właściwości jezdne sprawiają, że zadbane, dobre pojazdy szybko znajdują nabywców. A być może po wprowadzeniu nowego, atrakcyjnie wyglądającego następcy (patrz str. 22) zwiększy się podaż obecnego modelu przy spadku jego ceny.




Tekst: Bogdan Czajkowski
Zdjęcia: Jacek Janusz

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 130 850 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Tak podsumowaliśmy test Forda Mondeo na dystansie 50 000 km, zakończony przez naszą redakcję w 2003 r. Mondeo okazało się trwałe, jedynie awarie mniej ważnych elementów nieco psuły wizerunek tego modelu.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:44:21
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij