Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Porównanie aut z różnych klas: Niedrogie jest dobre

Mercedesy Mercedesami, ale jak świat długi i szeroki rządzą w nim auta za tak zwane przystępne pieniądze. Oto pięć przykładów w postaci Hyundaia i10, Skody Fabii, Peugeota 301, Dacii Lodgy i Kii Sportage.  

2014-04-28

Znane z „Kingsajzu” powiedzenie „małe jest piękne” zamieniamy na użytek tego testu na „niedrogie jest dobre”. Jest coś takiego w niedrogich autach, co – przy całej ich prostocie i niższym poziomie dopracowania – ma siłę przyciągania. Na swoim końcu cenowej skali są one tym samym, czym Porsche 911 Turbo S na swoim – po prostu okazują się w przeliczeniu na pieniądze najlepsze. Kto wie, czy przypadkiem stworzenie Turbo S, kosztującego milion złotych, nie jest tak samo trudne jak skonstruowanie Peugeota 301 za niecałe 40 tysięcy.

Hyundai i10 – małe jest dobre
Najnowszy model Hyundaia to inna odmiana znanej od kilku lat Kii Picanto – dopracowanej i pod każdym względem konkurencyjnej w towarzystwie Skody Citigo i Fiata Pandy. Aż dziwne, że i10 nie trafił na rynek wcześniej.

Nie mieliśmy pod ręką Kii, ale na naszego nosa i10 jest od Picanto o włos lepszy. Wydaje się, że decydująca jest tu ciut lepsza jakość wykonania. Natomiast pod każdym praktycznym względem i10 jest taki jak trzeba – ma przestronną kabinę, łatwo wsiada się do środka, obsługa nie nastręcza trudności, auto jest przyjemnie poręczne i wystarczająco dynamiczne w mieście, a na deser mieści 252 litry zakupów. Po złożeniu oparcia kanapy bagażnik ma pojemność metra sześciennego. W ofercie są dwa silniki – trzycylindrowy 1.0 o mocy 66 KM oraz mający jeden cylinder ekstra, 87-konny 1.25. Z zasady w wypadku małych, niedrogich aut wybralibyśmy mniejszą jednostkę, pomimo niedużej różnicy w cenie – tylko 2 tys. zł. Oferta obejmuje też wersję 1.0 z instalacją LPG, do której jednak trzeba dopłacić aż 5 tys. zł.

Mały Hyundai ląduje u nas w trudnym momencie, bo maluchy za 30 tys. zł nie sprzedają się bynajmniej jak świeże bułki. Muszą rywalizować z pięcioletnimi Golfami i siedmioletnimi Passatami i najczęściej tę rywalizację przegrywają. W porównaniu z większymi „używańcami” Hyundai ma jednak dwie drobne zalety – oferuje święty spokój w postaci pięcioletniej gwarancji, a do tego wyraźnie niższe koszty utrzymania.

Niektórym można wytykać anonimowe i szare wnętrza, ale na co dzień są to wyjątkowo bezstresowe auta.

Skoda Fabia – stare daje radę
O Skodzie Fabii napisaliśmy już chyba wszystko. Jest na rynku już od siedmiu lat (i wciąż świetnie się sprzedaje), stąd w ostatnich czasach rzadziej trafiała na nasze strony, ale kiedyś niemal seryjnie wygrywała testy, w tym wielki test porównawczy niemal wszystkich samochodów swojej klasy. Fabia to najlepszy przykład na to, że dobre długo pozostaje konkurencyjne.

Pomimo iż z pojawieniem się niemal każdego nowego modelu poprzeczka wśród maluchów wędruje coraz wyżej, Skoda potrafi się obronić. Można jej wytykać anonimowe i szare wnętrze oraz brak cech, które byłyby wyjątkowe w gronie konkurentów, a z punktu widzenia kierowcy zdecydowanie zbyt wysoko zamontowany fotel, jednak w codziennym użytkowaniu Fabia zawsze okazuje się jednym z najbardziej bezstresowych aut na rynku. W ofercie jest aż osiem (!) silników. Inaczej niż w wypadku Hyundaia i10, mocno zastanawialibyśmy się jednak nad pominięciem najmniejszego, trzycylindrowego 1.2 HTP ze względu na jego niezbyt dokładnie zbadaną niezawodność. Obok nowocześniejszych, turbodoładowanych jednostek 1.2 TSI, w ofercie Skody uchował się natomiast wolnossący silnik 1.4 16V – nasz zdecydowany faworyt, za którego trzeba jednak wyłożyć 40 tys. zł.

Peugeot 301 – prawie kompakt
Najmniejszy sedan Peugeota to samochód w duchu Dacii – auto na „tanie” rynki. Z kabiną niewiele mniejszą niż u większych o klasę kompaktów i z ponad 500-litrowym bagażnikiem, Peugeot to klasyczny przedstawiciel gatunku „kawał samochodu za nieduże pieniądze”. Owszem, w obejściu z 301 widać, słychać i czuć jego niewysoką cenę – począwszy od wyglądu wnętrza, przez materiały wykończeniowe, docierające do kabiny odgłosy, aż po radioodtwarzacz jak z ubiegłego stulecia. Peugeot swoją plastikową kierownicą przypomina też, że nie samą skórą człowiek żyje.

Na co dzień jest ultrapraktyczny i wygodniejszy niż sugeruje to jego cena, natomiast na drodze sprawia wrażenie jakby zawieszono go o kilka centymetrów za wysoko. Ruchy nadwozia są wyraźne, a podsterowność chwilami nawet monumentalna, jednak po pomnożeniu tego przez wielkość kabiny i poziom komfortu okazuje się, że jak na swoją cenę 301 jest więcej niż niezły.

Lista silników jest krótka, z benzynowymi jednostkami 1.2 (72 KM) i 1.6 (115) KM oraz turbodieslem 1.6 HDI w wersji 91 KM. Cennik startuje od 41 tys. zł (promocyjny – nawet od 39 tys. zł) za golutką wersję Access, i o ile radzilibyśmy raczej zerkać w kierunku drugiego w kolejności poziomu wyposażenia Active (z radioodtwarzaczem, klimatyzacją i paroma innymi dodatkami), to jednocześnie warto spróbować stargować cenę z oficjalnych 47 tys. zł.

Natomiast co do silnika, to stawialibyśmy na 1.6 z instalacją LPG – gdyby nie cena, która (nawet uwzględniając promocję) wynosi 51 tys. zł, więc jest spora. Dlatego najlepszym wyborem pozostaje podstawowy 1.2. Szybki nie będzie, ale załadowanego pięcioma osobami Peugeota napędzi na tyle dynamicznie, na ile trzeba, co sprawdziliśmy na własnej skórze.

Dacia Lodgy – ogromna
Jeśli przeliczyć na cenę zakupu wielkość auta, liczbę miejsc, pojemność bagażnika, możliwości ładunkowe i koszt utrzymania, to prawdopodobnie okazałoby się, że najlepszym samochodem świata jest Dacia Lodgy.

Jest pociągająca jak wagon kolejowy, jednak nie o seksapil tu chodzi. Nawet pomijając wersję podstawową Access za 38 tys. zł i zaczynając rozważać zakup Dacii od odmiany Ambiance za 41 tys. zł, okazuje się, że mało co może się równać z Lodgy. Owszem, kabina jest staroświecka i wykończona materiałami o urodzie jak sprzed kilkunastu lat, owszem, wrażenia zza kierownicy nie pozwalają zapomnieć, że jedziemy autem tanim, owszem, komfort nie jest najmocniejszą stroną Dacii, natomiast jeśli chodzi o przestrzeń, to przerasta ona wszystko, co jest oferowane za podobne pieniądze.

Siedzi się co prawda wysoko jak na taboretach, ale pięć osób ma tu więcej miejsca niż w aucie klasy średniej, a za oparciami tylnych siedzeń pozostaje potężny bagażnik. W razie potrzeby Dacię można też zamienić w półciężarówkę – maksymalna pojemność przestrzeni bagażowej to 2,6 metra sześciennego.

W ofercie jest też wersja siedmiomiejscowa – warto skorzystać, jeśli komuś się dwa miejsca ekstra przydadzą, bo dopłata 2 tys. zł wypada się bardzo umiarkowanie. Spośród czterech silników – benzynowe 1.6 (82 KM) i 1.2 turbo (115 KM) plus turbodiesel 1.5 dCi w odmianach 90 i 107 KM – serce chciałoby w aucie tego typu mieć mocniejszego turbodiesla, ale cena takiej wersji pcha się już na poziom 57 tys. zł, więc rozum mówi, że tylko podstawowy 1.6. Silnik sprawdzony (czytaj: stary) i niezbyt mocny, za to najtańszy i ultraniezawodny.

Kia Sportage – bestseller
I to bestseller z kilku powodów. Sportage idealnie trafia w rynek, od rodzaju nadwozia (modny crossover), przez stylizację (przerysowana jak u Mini, ale najwyraźniej bardzo się podoba), wielkość (pod niemal każdym praktycznym względem oferuje więcej niż auto kompaktowe), poziom komfortu (niezły, chociaż z zastrzeżeniami), aż po wersje silnikowe (nowoczesne jednostki) oraz cenę – 70 tys. zł za wersję podstawową. Efekt tego zestawu argumentów jest taki, że z salonów wyjeżdża Sportage za Sportage’em. Na dodatek, crossover Kii właśnie przeszedł face lifting – zmiany drobne, ale wywołujące właśnie taki efekt odświeżenia, jaki jest po kilku latach potrzebny – co tylko zwiększa atrakcyjność auta.

Na drodze Kia jest dobra, z przewidywalnymi, nawet jeśli pozbawionymi pazura właściwościami jezdnymi, dobrym poziomem komfortu resorowania i działającym sztucznie jak mało który na rynku układem kierowniczym. Deska rozdzielcza jest nowocześnie zaprojektowana, chociaż jeśli mielibyśmy wskazać największą wadę Sportage’a, to jednoznacznie są nią materiały wykończeniowe – tylko dobre w klasie, w której powinny być lepsze.

Cennik Sportage’a stoi okrakiem między autem niedrogim, mającym skusić do przesiadki np. z kompaktu typu Focus czy Auris, a pełnoprawnym konkurentem dla takich SUV- -ów jak Ford Kuga czy Toyota RAV4. Różnica między wersją podstawową, napędzaną benzynowym silnikiem 1.6 (135 KM, nowa konstrukcja z bezpośrednim wtryskiem paliwa) za 70 tys. zł, a topową, z dwulitrowym, 184-konnym turbodieslem pod maską i napędem na cztery koła pod podwoziem za 111 tys. zł jest bowiem kolosalna.

Być może czas pokaże, że Sportage to model dla Kii przełomowy, ten, od którego tak naprawdę zaczęło się postrzeganie koreańskiej marki już nie jako taniej i mało jakościowej, lecz jako pełnoprawnego konkurenta wśród producentów europejskich i japońskich. Jeśli tak będzie, to Sportage w pełni na to zasługuje.



Naszym zdaniem
Roman Popkiewicz - redaktor „auto motor i sport”
Owszem, przesiadka ze Skody Fabii do VW Polo, z Peugeota 301 do Kii Cee’d albo z Dacii Lodgy do czegokolwiek szybko pokazuje na czym polega „taniość” tych pierwszych, jednak cały wic leży w ich cenie. Np. Dacia jest pojemna jak autobus, a w całkiem nieźle wyposażonej wersji kosztuje niecałe 45 tys. zł. Z kolei cena podstawowego Peugeota 301, czyli uwzględniając promocje 38 600 zł, nieco zwodzi, jednak za 42-45 tys. zł można mieć bardzo dobrze wyposażony egzemplarz. Natomiast Kia Sportage za 70 tys. zł to jakaś forma mistrzostwa świata – auta tej klasy, co Sportage kosztują o kilkanaście tysięcy złotych więcej.

Roman Popkiewicz

amis

Dane techniczne

  Hyundai i10 1.0 MPI Access Skoda Fabia 1.2 HTP Easy Peugeot 301 1.2 VTI Access Dacia Lodgy 1.6 Access Kia Sportage 1.6 GDI S
Poj. skokowa cm39981198119915981591
Układ napędowy
Moc maksymalna66667282135
Przy obrotach (/min)55005200550050006300
Maksymalny moment obrotowy (Nm)95108110134165
Przy obrotach (/min)35003000300028004850
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie kołana przednie kołana przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów5-biegowa przekł. mechaniczna5-biegowa przekł. mechaniczna5-biegowa przekł. mechaniczna5-biegowa przekł. mechaniczna6-biegowa przekł. mechaniczna
Wymiary i masy
Dł/szer/wys (mm)3665/1660/15004111/1642/14984442/1748/14664498/1751/16834440/1855/1635
Rozstaw osi (mm)26742451265228102640
Układ napędowy
Poj. zbiornika paliwa (l)404550b.d58
Wymiary i masy
Masa własna (kg)100810951020b.d.1380
Dopuszczalne obciążenie (kg)412465439b.d.450
Poj. bagażnika (l)252/1046315/703506827/2617564/1353
Zużycie paliwa wg. normy NEDC ( w mieście) l/km6,07,37,09,48,2
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) l/km4,04,54,55,76,0
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) l/km4,75,55,57,16,8
Zużycie paliwa (wg normy NEDC)
Emisja CO2 g/km108128124 161158
Norma emisji spalinEuro 5Euro 5Euro 5Euro 5Euro 5
Ceny i wyposażenie
Przednie i boczne poduszki pow.taktaktaktaktak
Poduszki boczne/kurtynytak / taktak / taktak / tak- złtak / tak
ABS/ESPtak / taktak / taktak1210 złtak
Radioodtwarzacz CD/MP34500 zł1400 zł- zł- złtak
Klimatyzacja manualna4500 zł- zł4000 zł- złtak
Lakier metalizowany1500 zł1700 zł1800 zł- zł2000 zł
Komputer pokładowytak- złtak- złtak
Składane oparcie tylnej kanapy tak- zł- złtaktak
Elektr. sterowane szyby przód/tył- zł- złtak (z przodu)- złtak / tak
Obręcze z lekkich stopów- zł- zł- zł- złtak (16')
Centralny zamektak- złtak- złtak
Czujnik parkowania z przodu i z tyłu- zł- zł- zł- zł1000 (tył) zł
Cena
Cena modelu podstawowego (zł)35 900 zł35 650 zł41 000 zł37 900 zł69 900 zł
Uzasadnienie
UzasadnienieStylizowany przyjemnie dla oka i pełen cech praktycznych. Lepszy niż Kia Picanto, na bazie której został skonstruowany.Pomimo upływu lat wciąż konkurencyjna. Ma długą listę zalet praktycznych, do tego szeroką ofertę silników.Najlepszy okazuje się z podstawowym silnikiem. Plusy to przestrzeń i komfort, minus – mocno czuć „taniość”.W przeliczeniu na cenę Lodgy to największy i najbardziej przestronny samochód świata. Wersja 7-miejscowa do kupienia za niedużą dopłatą.Tańsze wersje Sportage’a rywalizują z kompaktami, droższe zaś z crossoverami i SUV-ami bardziej renomowanych marek.
Ocena
Komfort* * * * * * ** * * * ** * * * ** * * *
Styl* * ** * ** * * ** * * * ** * * *
Jazda* * ** * * * ** ** * * *
Cena* * * * ** * * ** * * ** * ** * *
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 42 600 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Mogą być szare i nudne, ale w codziennym użytkowaniu są niezawodne i bezstresowe. Porównanie sześciu tanich aut z różnych klas.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-04-28 12:44:27
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij