Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Porównanie kompaktów: Z różnych domów

BMW serii 1, Seat Leon, Toyota Auris i Volvo V40, czyli dwa modele premium i dwa trochę mniej. Czy lepsza marka oznacza lepsze auto i czy warto za to płacić więcej? Porównanie nietypowe, bo i nietypowy jest świat. Nawet tak prosty jak świat kompaktów.  

2014-05-09

Być może Toyota i Seat nie są bezpośrednimi rywalami dla BMW i Volvo. Ale Samsung też kiedyś nie leżał na tej samej półce co Sony. Pewne jest tylko to, że świat się zmienia.

V40 – premium pod każdym względem
Jeśli ktoś szuka kompaktowego auta z metką premium i trafi na Volvo V40, może nie szukać dalej. Wszystko w tym aucie jest z górnej półki – stylizacja, detale, materiały i tapicerka, jakość i wykonanie, komfort foteli, przyjemnie zdystansowana od świata atmosfera wnętrza, klik przełączników i cichy odgłos zamykanych drzwi. „Odbiór” stylizacji to zawsze bardzo indywidualna rzecz, ale stawiamy dolary przeciwko orzechom, że 9 na 10 osób uzna Volvo V40 za przynajmniej atrakcyjne.

Owszem, jak na czasy nowoczesnego ascetyzmu w kabinach aut, deska rozdzielcza V40 jest aż do przesady klasyczna, a temat płaskiej konsoli ą la sprzęt audio Bang&Olufsen Volvo powtarza w kolejnych modelach aż do znudzenia. Obsługa menu też mogłaby być bardziej przejrzysta (zwłaszcza systemu nawigacji), ale kabina Volvo ma swój klimat – i to jest ogromna zaleta.

W cenniku V40 benzynowy silnik 1.6 turbo występuje w trzech wersjach – o mocy 120, 150 i 180 KM. Między odmianą najsłabszą a środkową jest 8 tys. zł różnicy, ale dla nas właśnie wariant 150-konny jest wart grzechu, bo na drodze każdą wątpliwość potrafi wyjaśnić na swoją korzyść.

Maksymalny moment obrotowy jest rozwijany już od 1600 obr/ min, na gaz silnik reaguje miękko, a dynamika jazdy przy niskich i średnich obrotach jest znakomita. Pod względem osiągów Volvo okazało się w tym gronie wolniejsze tylko od Seata, chociaż ex-aequo z BMW 116i zanotowało najwyższe zużycie paliwa (średnio 8,3 l/100 km; kłania się wyższa aż o 150 kg masa własna w porównaniu z Leonem).

Z bardzo dobrej półki jest też połączenie komfortu i właściwości jezdnych V40. Volvo priorytetowo traktuje ten pierwszy, świetnie wycisza pracę zawieszenia i robi sporo, by kierowca był odizolowany od świata. Łagodne i bardzo przewidywalne reakcje auta stwarzają duże poczucie bezpieczeństwa.

Auris – zaskakuje pozytywnie
Przypadek Aurisa byłby prosty – auto jest na drodze pod każdym względem o tyle lepsze od poprzedniego modelu, że aż trudno uwierzyć iż wykorzystuje te same podzespoły. Do tego wygląda o niebo lepiej, jest wygodniejszy i bardziej oszczędny – gdyby nie mały detal zwany kabiną.

Jak to się stało, że wnętrze Aurisa rocznik 2013 sprawia gorsze wrażenie niż wnętrze poprzednika, na zawsze pozostanie tajemnicą Toyoty. Za przykład wystarczy sam nieszczęsny zegarek – jak sprzed 20 lat, do tego wetknięty w byle jakie miejsce po stronie pasażera. Mamy ochotę pokazywać go i wypominać Toyocie tak długo, aż coś z tym zrobi.

Poza tym, codzienne życie z Aurisem to doświadczenie z gatunku bezstresowych. Praktyczna, dobrze wyposażona, bardzo wygodna, z cicho pracującym układem klimatyzacji i świetnie wyciszoną kabiną Toyota po kolei odhacza ważne punkty z listy pt. „dobry współczesny kompakt”.

Pod jednym względem Auris nawet zdumiewa – chodzi o właściwości jezdne. Toyota zgrzyta zębami, że najnowszy Auris pozostaje pod tym względem niedoceniony, ale drogowa nijakość poprzedniego modelu (i wcześniej przed nim Corolli) zrobiła swoje.

A prawda jest taka, że Auris ma bardzo dobry układ jezdny, a proporcje między ostrym prowadzeniem, precyzją układu kierowniczego, świetnym kontaktem kół z nawierzchnią, stabilnością oraz komfortem resorowania są bardzo dobrze wyważone. W zakrętach potrafi być ostry w sposób o jakim poprzedni model nie mógł nawet marzyć, a na krętej drodze, gdzie moc silnika mało się liczy, bez problemu dotrzymuje kroku mocniejszemu Volvo V40.

Toyocie brakuje natomiast dynamiki. Świat niestety odpłynął w kierunku silników turbodoładowanych, które rozwijają bardzo wysokie momenty obrotowe – i o ile Toyota może gładko konkurować pod względem zużycia paliwa(drugi wynik w teście, średnio 8 l/100 km), o tyle dynamiką jazdy nie bardzo ma jak. Ze swoim wolnossącym 1.6 okazuje się w tym gronie zwyczajnie najwolniejsza.

BMW – najlepsze na drodze, ale...
Nawet zagorzałemu przeciwnikowi BMW, a serii 1 w szczególności, powinna wystarczyć godzina za jego kierownicą, żeby przynajmniej częściowo zmienił zdanie. W nadwoziu kompaktowych rozmiarów „jedynka” oferuje wszystko, co najlepsze w BMW – świetnie zaprojektowaną kabinę, wysoką jakość, znakomity system iDrive – intuicyjny i łatwy w obsłudze oraz, a jakże, pierwszorzędne właściwości jezdne.

Dowolna droga, dowolna nawierzchnia, dowolny rodzaj zakrętu – BMW zawsze jest na wysokim poziomie. W wyważeniu auta ogromną rolę odgrywa oczywiście napęd na tylne koła, jednak o ile dla Was czy dla mnie ma to znaczenie, o tyle okazuje się, że mało który klient „jedynki” przywiązuje do tego wagę. Dlatego, jak wieść niesie, jest to ostatni hatchback serii 1 z klasycznym napędem, następca będzie miał już napędzane przednie koła.

Na razie mamy jednak klasykę – i jest to ogromna zaleta najmniejszego BMW. Bardzo przyczepna, kiedy trzeba ostra i bardzo mało podsterowna „jedynka” daje kierowcy więcej niż każdy z pozostałej trójki. Elektrycznie wspomagany układ kierowniczy jest w tej klasie najlepszy na rynku – bardzo precyzyjny i na tyle „realny” pod względem wyczucia zachowania auta, na ile tego typu układy dzisiaj mogą być.

116i ze swoimi 136 KM nie bije żadnych rekordów – przyspieszenie do setki okazuje się tylko o włos lepsze niż w wypadku Toyoty Auris – ale maksymalny moment obrotowy rozwijany już od 1350 obr/min sprawia, że mały silnik w połączeniu z automatem całkiem nieźle radzi sobie z autem.

Sam 8-biegowy automat (dopłata 9171 zł) okazuje się fantastyczny – ma zawsze „zapięty” właściwy bieg, kiedy tylko może, stara się używać możliwie najwyższego przełożenia i bardzo szybko redukuje biegi. Oszem, przy mocniejszym gazie ostro pogania silnik, zmuszając go do pracy na wyższych obrotach, ale wynika to raczej z niewysokiej mocy jednostki 1.6 turbo niż złego sterowania skrzynią biegów.

Leon – nie tylko najlepszy silnik
Z naszego doświadczenia wynika, że Leon ma jedną cechę, jakiej brakowało poprzednikowi. Czy sprawia to wyraz przymrużonych oczu (w wersji Style są fabrycznie montowane reflektory w technice LED), czy zgrabne proporcje z paroma ostrymi krawędziami, czy może wszystko naraz – każdy może zdecydować dla siebie. Ważne jest, że najnowszy Seat dość powszechnie się podoba.

Kabina jest utrzymana w minimalistycznym stylu, z deską rozdzielczą – to kolejna zaleta – mocno inną niż w wypadku pozostałych modeli koncernu VW. Zegary, ekran z przyległościami oraz nawiewy zostały zebrane w jeden zestaw, który w bardzo naturalny sposób wyznacza teren należący do kierowcy. W kabinie powietrza jest sporo, fotele okazują się bardzo wygodne, na kanapie jest więcej niż przyzwoita ilość miejsca – Seat zalicza kolejne punkty jak nie przymierzając Skoda.

Jako jedyny w tym gronie Leon wykorzystuje w tylnym zawieszeniu belkę skrętną – rozwiązanie prostsze niż tak zwany „wielowahacz” Volvo i BMW czy podwójne wahacze poprzeczne Toyoty, jednak w wypadku Seata Leona bardzo dobrze dopracowane (i tańsze, co nie jest bez znaczenia). Tylko na bardzo gęsto następujących po sobie poprzecznych nierównościach komfort resorowania spada do przeciętnego poziomu, w każdych innych warunkach Seat okazuje się bardzo dobry.

Podczas jazdy jest przyczepny, precyzyjny i ma odpowiednią dawkę podsterowności, by zachowywać się stabilnie w każdych warunkach. Nie jest ani tak komfortowy jak Volvo, ani tak ostry jak BMW – plasuje się gdzieś pomiędzy. Być może w slalomie trudno byłoby mu wyrobić sobie wyraźną przewagę nad Toyotą, ale pod względem kombinacji właściwości jezdnych i komfortu jest o włos lepszy niż Auris.

Jednak prawdziwą tajną bronią Leona jest niska masa własna oraz 140-konny silnik 1.4 TSI. Dzięki nim, w dynamicznych konkurencjach Seat okazuje się najlepszy, do tego zużywa najmniej paliwa (średnio w teście 7,8 l/100 km).

Porównanie czysto subiektywne
Końcowy ranking porównania jest czysto subiektywny, bo o ile osiągi Toyoty Auris z silnikiem o mocy 132 KM można porównać z osiągami 136-konnego BMW 116i, o tyle różnica w cenie wynosząca 25 tys. zł pozwala spojrzeć na sprawę z drugiej strony lustra. A właśnie ta różnica sprawia, że w naszym rankingu stawiamy Aurisa przed „jedynką”.

Przy całych swoich wysokiej jakości, świetnej kabinie i znakomitych właściwościach jezdnych BMW nie oferuje aż o tyle więcej, by usprawiedliwić tak wysoką różnicę w cenie. Poza marką premium, oczywiście. Znacznie więcej argumentów ma po swojej stronie Volvo V40 – jakość, najwyższy w tym gronie komfort, oferowany pasażerom, bardzo dobre i bogate wyposażenie. Volvo jest bardziej dynamiczne niż BMW i kosztuje o cztery tysiące złotych mniej niż „jedynka”. Natomiast najwięcej treści w przeliczeniu na każde pojedyncze peso oferuje Seat. W każdym razie tu i teraz.

Dane techniczne

  BMW 116i Seat Leon 1.4 TSI Toyota Auris 1.6 Volvo V40 T3
Poj. skokowa cm31598 cm31395 cm31598 cm31596 cm3
Układ napędowy
Moc maksymalna136 KM140 KM132 KM150 KM
Przy obrotach (/min)4400/min4500–6000/min6400/min5700/min
Maksymalny moment obrotowy (Nm)220 Nm250 Nm160 Nm240 Nm
Przy obrotach (/min)1350–4300/min1500–3500/min4400/min1600–4000/min
Przeniesienie napęduna tylne kołana przednie kołana przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów8-bieg. przekł. automatyczna6-bieg. przekł. mechaniczna6-bieg. przekł. mechaniczna6-bieg. przekł. mechaniczna
Wymiary i masy
Dł/szer/wys (mm)4321/1765/14214263/1816/14594275/1760/14604369/1783/1420
Rozstaw osi (mm)2690263626002647
Układ napędowy
Poj. zbiornika paliwa (l)52505060
Wymiary i masy
Masa własna (kg)1419128813731443 kg
Dopuszczalne obciążenie (kg)411461532467 kg
Poj. bagażnika (l)360/1200380/1210360/1200335
Zużycie paliwa wg. normy NEDC ( w mieście) l/km7,26,47,96,8
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) l/km4,74,54,84,5
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) l/km5,65,25,95,3
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)5,35,85,25,5
Maksymalne (l/100 km)11,510,111,411,1
średnie podczas testu (l/100 km)8,37,88,08,3
zasięg (km)626641625722
Zużycie paliwa (wg normy NEDC)
Emisja CO2 g/km131119138124
Norma emisji spalinEuro 5Euro 5Euro 5Euro 5
Osiągi
Przyspieszenie 0-100 km/h (s)1,51,71,91,7
0-50 km/h (s)3,12,93,13,1
0-80 km/h (s)6,25,76,46,1
0-100 km/h (s)9,48,59,59,0
0-120 km/h (s)13,411,813,212,4
0-130 km/h (s)15,913,916,514,8
0-160 km/h (s)26,223,226,525,0
Prędkość maksymalna (km/h)210211200210
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s)-6,9/8,611,2/15,47,1/8,9
80-120 km/h na IV/V biegu (s)-7,4/9,411,4/15,87,6/9,8
80-120 km/h na VI biegu-11,221,912,7
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)36,736,136,836,0
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m)37,035,735,736,2
Ceny i wyposażenie
Poduszki boczne/kurtyny- / tak- / tak- / tak- / tak
Tempomat2009 złtak- zł2540 zł
Radioodtwarzacz CD/MP3taktaktaktak
Klimatyzacjatak (man.)tak (aut.)tak (aut.)tak (man.)
Nawigacja GPS6944 zł3894 zł- zł9930 zł
Reflektory ksenonowe/skrętne4105 (biks.) złtak (LED)- zł3930 (biks.) zł
Lakier metalizowany2882 zł2370 zł2300 zł2690 zł
Komputer pokładowytaktaktaktak
Elektr. sterowane szyby przód/tyłtaktaktak / -tak
Elektrycznie sterowane lusterkataktaktaktak
Obręcze z lekkich stopów2184 (16") złtak (16")- zł2480 (16") zł
Zestaw głośnomówiący Bluetooth1310 złtak- zł3530 zł
Czujnik parkowania z przodu i z tyłu3275 zł2245 zł- zł1710 (tył) zł
Cena
Cena modelu podstawowego (zł)91 800 zł zł75 195 zł66 400 zł87 900 zł
Uzasadnienie
UzasadnienieZ punktu widzenia kierowcy najlepszy w tym gronie, i to ze sporym zapasem. „Jedynka” jest jednak droga – w porównaniu z Toyotą kosztuje aż o 25 tys. złotych więcej. Podzielone przez cenę auta, cechy Seata okazują się najbardziej konkurencyjne. Świetny silnik, świetne osiągi, niskie spalanie, dobra jakość i bardzo dobre właściwości jezdne. Wystarczy.Miejsce przed BMW zapewnia Aurisowi cena, zdecydowanie najniższa w tym gronie. Na plus – bardzo dobre właściwości jezdne; na minus – elastyczność silnika i jakość kabiny.Premium w stu procentach, na dodatek z bardzo dynamicznym silnikiem. Największą siłą V40 są jakość i komfort, chociaż zużycie paliwa mogłoby być niższe.
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Naszym zdaniem


Roman Popkiewicz - redaktor „auto motor i sport”
Premium to premium i Seat nigdy nie będzie alternatywą dla BMW, powie ktoś. Racja. Ale świat zna nie takie przypadki. Poza tym cała zabawa w tym porównaniu polega na tym, by chociaż na chwilę wyjść poza klasyczny podział – choćby tylko dla zabawy. Okazuje się, że nawet Auris ma coś do zaoferowania w zestawieniu z Volvo, zwłaszcza jeśli uświadomimy sobie, jak duża jest różnica cen tych aut.

Roman Popkiewicz

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 56 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    airmatic przestan sie czepiac Toyot ich wnetrza sa bardzo przyzwoite .
    A poza tym wielki fanie niemieckich aut myslisz ze gdzie trafiaja Golfy .Polakow nie stac na golfy passaty czy nawet polo wiekszosc nowych aut i tak trafia do flot
    Po za tym co za bogacz kupuje serie 1 albo Volvo v40 kupuje serie 5 albo s 90
    A zegarek to tradycja i uwazam ze nadaje charakteru autu
    Z reszta Vw jest duzo droszy od toyoty skody i seata
    Jesli mam placic kupe forsy za niewiele lepsza jakosc Vw to kupuje Aurisa super wyposazonego z mocnym silnikem bez doladowania i ciesze sie tanim w uzytkowaniu niezawodnym autem co w przypadku Vw takze Skody i aut w tescie jest watpliwe
    Po za tym kolego do swoich niemieckich czterech kolek premium wlacznie z drogim autami porownoj Lexusy
    gienio832, 2016-02-03 17:53:41
  • avatar
    zgłoś
    Prywatni nabywcy kupują najchętniej nowego Opla Corsę D :P

    airmatic, 2014-05-12 15:57:09
  • avatar
    zgłoś
    ale fakt, zegar w aurisie to niemalże XIX w. A co do samego porównania. Porównanie aut premium, gdzie wszystko od zapachu poprzez dźwięk zamykanych drzwi aż wrażenia dotykowe powinno być mega hiper super ultra najlepsze z autami popularnymi, gdzie aby by konkurencyjnym cenowo trzeba zdecydować się na jakiś kompromis (albo czegoś nie dajemy, albo coś jest gorsze, albo coś innego...) zawsze będzie się sprowadzać do tego samego. Na jakim poziomie życiowym obecnie jesteśmy? Jeśli stać nas na BMW czy chociażby Volvo, to nie będziemy spoglądać w kierunku toyot, skód, czy nawet VW. jeśli ledwo nas stać na te drugie, to nigdy nie spojrzymy na segment premium, bo nas tym bardziej nie będzie stać. Oczywiście jeszcze pozostają używki, no ale to już zupełnie inna bajka

    Pastuch, 2014-05-12 08:52:38
  • avatar
    zgłoś
    Ten mały detal zwany kabiną doszczętnie pogrąża u mnie Aurisa. Poprzedniego zresztą też. Architektura deski rozdzielczej jak z Volkswagenów, działanie instrumentów, sterowania jak z Volkswagenów, ale wszystko zatopione w tworzywach słabej jakości i okraszone zegarkiem. Do ceny auta nie przystają takie materiały - wygląda za tanio.
    Co do BMW, plany następcy z przednim napędem są już przesądzone i nowe auto cenowo nie ucieknie aż tak daleko od Volvo V40.
    Seat? Faktycznie, wyrasta na znacznie ciekawszego Golfa i cieszy coraz większa liczba jeżdżących sztuk na drodze. Znakomity sposób, żeby nie chować się ze wstydu przed sąsiadami ze szkaradną Octavią (co z tego że dobra, skoro piar producenta nie chce wsłuchać się w Vox populi, że wygląd też ma znaczenie?), a miłośnikom kawiarnianych dyskusji o wyższości Golfa nad resztą kompaktów... kazać się zamknąć. W kawiarni.
    Nie wiem tylko, czy subiektywnie i obiektywnie Leon jest taki znowu najlepszy w porównaniu. Może szkiełkiem, portfelem i punktami wygrywa z półką premium, ale to jeszcze nie świadczy o gustach i upodobaniach. OK, właściciel Volvo czy BMW może być mile zaskoczony Aurisem i Leonem - pewnie załapałby się na auto służbowe w firmie - ale dla niego prywatnym wyborem będzie V40 lub Seria 1, za te parę wypieszczonych elementów w środku, ogólny zapach jakości i markę, która cieszy jak mało co. A elastyczność silnika TSI plus ekonomia mogą się sprawdzić przy wyjeździe biznesowym na koszt firmy.  Co zaś do zegarka i deski Toyoty - nie żal będzie w takim wnętrzu palić papierosów, jeść fast foody i ogółem nie sprzątać :D.
    Sorry, Seat i Toyota - wasz gros żywota z kratką i bez kratki odbywać się będzie we flotach. W prywatnym garażu cieszyć się będą z Volvo i BMW ;)

    airmatic, 2014-05-10 09:07:36
  • avatar
    zgłoś
    BMW serii 1, Seat Leon, Toyota Auris i Volvo V40, czyli dwa modele premium i dwa trochę mniej. Czy lepsza marka oznacza lepsze auto i czy warto za to płacić więcej? Porównanie nietypowe, bo i nietypowy jest świat. Nawet tak prosty jak świat kompaktów. Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-05-09 12:55:47
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij