Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
4.0

Porównanie sportowych aut

Mocne i tylnonapędowe. Pod względem cenowym z kompletnie różnych bajek, ale pod względem stężenia frajdy z jazdy już bardziej zbliżone, chociaż każdy ma kompletnie inny smak – Chevrolet Camaro, Hyundai Genesis, Mazda MX-5 i Nissan 370Z Nismo.

2013-10-31

Żaba na zdjęciu jest jak żywa, tyle że wygląda jakby tylne nogi ktoś jej zamienił z przednimi. Przerośnięte i prze-umięśnione łapy z przodu w kontraście z chudymi, niemal w zaniku, tylnymi nóżkami wyglądają jak pomyłka natury. Podpis pod zdjęciem brzmi: „To właśnie dlatego nie robimy aut przednionapędowych”. Sugestywne? Jak mało co. Ta reklama jednej z firm wykorzystuje znany nauce fakt, iż napęd tylny został stworzony przez przyrodę, wszystkie inne jego rodzaje zaś – tylko przez człowieka. No to o przyrodzie.

Camaro - prawie nie po amerykańsku

A samochodowej naturze zawsze sprzyjał amerykański klimat. Camaro ma jedno z najbardziej niesamowitych opakowań – zaparkowany pod kasynem w Monte Carlo wśród kilka razy droższych Ferrari i Bentleyów wyglądałby jak równy wśród równych. Jego 6,2-litrowy silnik V8 w parze z automatem rozwija 405 KM, natomiast w połączeniu ze skrzynią „ręczną” – 432 KM.

Pod względem konstrukcyjnym „ósemka” Chevroleta jest dość prosta. ma za to po swojej stronie fundamentalny argument, któremu na imię pojemność skokowa. Aktualnie jest to daleko najtańsze V8 i 400 KM na rynku. Jeszcze lepiej, że Camaro ma świetny układ jezdny – znacznie bardziej sportowo zestrojony niż można się po tak wielkim aucie spodziewać. Cierpi na tym komfort, ale nie ma to większego znaczenia. V-ósemka, jeszcze zanim przekroczy 1500 obr/min, wytwarza moment obrotowy ponad 400 Nm, co oznacza mniej więcej tyle, że Chevrolet mógłby nawet na półgazie przepychać kamienice.

Camaro ma wspaniały, wielki i prosty silnik V8. Moc jest z nim

Za kółkiem siedzi się nisko, a wysoka deska rozdzielcza sprawia wrażenie jakbyś siedział niemal pod nią. Niskie szyby, daleko z przodu znajdująca się krawędź dachu plus kilka detali w stylu retro – ten samochód ma tzw. klimat. Blisko pięciometrowej długości i szerokie na ponad 1,9 metra nadwozie jest ogromne i wymaga od kierowcy chwili na oswojenie. Potem coupé Chevroleta okazuje się zaskakująco zwinne – nawet ciasne zakręty, w których teoretycznie powinno się potykać, pokonuje jednym ruchem. Natomiast tam, gdzie może rozwinąć skrzydła, Chevrolet okazuje się świetnie wyważony, stabilny i przyczepny. „Ciężar” pokonywania zakrętów świetnie wędruje z koła na koło, właściwości trakcyjne są znakomite, hamulce – doskonałe. Prawie aż nie po amerykańsku...

Hyundai - szybszy niż się wydaje

Z charakteru bardziej amerykański niż Chevrolet jest natomiast... Hyundai. Duży, spokojny i zrelaksowany Genesis, w wersji z silnikiem 3.8 V6 jest oferowany wyłącznie w topowej wersji wyposażenia (Executive) – i podobnie jak w wypadku Camaro z jego V8, 3,8-litrowy V6 Genesisa to najtańszy tego typu silnik na rynku.

Na drodze Genesis jest bardziej jak limuzyna niż coupé. Spokój, porządny poziom komfortu, nie za ostre prowadzenie, niezbyt sztywno zestrojone zawieszenie i cichy pomruk silnika. Hyundai to klasyczne usportowione coupé, takie w duchu gran turismo. W zakrętach Genesis nie popisuje się gimnastyką, ważniejsze są dla niego płynność i stabilność. Spokojną jazdę nagradza ultrapłynnym prowadzeniem, dobrym poziomem przyczepności, łagodnymi reakcjami na ruchy kierownicą i niezłym komfortem resorowania. Jakby krawat zdjął, ale przez cały czas miał na sobie marynarkę.

Natomiast poganiany zaczyna się zachowywać, jakby marynarka krępowała mu ruchy – w zakrętach wolniej przenosi obciążenie kół z jednej strony na drugą, równowagę łapie ociężale i gdyby mógł, po którymś z kolei ostrzejszym wejściu w zakręt zapytałby pewnie, po co ten pośpiech. Pod tą „miękką” powierzchownością kryje się jednak kawał świetnych osiągów. Po wciśnięciu głośnego pedału do podłogi okazuje się, że ni stąd, ni zowąd przyspieszenie do setki zamyka się w czasie poniżej 6 s – a to już bardzo „konkretny” wynik.

Mazda - fankluby na każdym kroku

Jeden dzień spędzony z MX-5 wystarczy, by zrozumieć dlaczego ten roadster ma tylu miłośników. MX-5 mierzy zaledwie cztery metry, ma niespecjalnie mocny silnik, jest głośna i mało wygodna, ale trudno znaleźć auto, które w przeliczeniu na wydaną na nie złotówkę dawałoby tyle frajdy z jazdy, ile daje mała Mazda.

Dwulitrowy, czterocylindrowy, wolnossący silnik rozwija 160 KM, jednak w połączeniu z niedużą masą własną przekłada się to na niezłe osiągi. Silnik szybko reaguje na gaz, lubi wyższe obroty i przy dynamicznej jeździe wymaga częstej zmiany biegów – i tym lepiej, bo mechanizm zmiany przełożeń jest doskonały, z bardzo krótkimi skokami dźwigni i superprecyzyjnym działaniem.

Mazda na każdym kroku udowadnia, że świat nie kończy się na mocy silnika – jest niesamowicie zwinna, a jedną z większych jej zalet jest bardzo bezpośredni układ kierowniczy. Natomiast pięta achillesowa aut z otwartym nadwoziem – czyli mniejsza sztywność nadwozia w porównaniu z np. coupé – jest bardzo dobrze chroniona.

Na bylejakościach naszych dróg chwilami daje się ją odczuć, ale na właściwości jezdne ma to tylko minimalny wpływ. W zakrętach nadwozie przechyla się bardziej niż można się spodziewać, ale nie wpływa to na poziom przyczepności, jest raczej sygnałem, że granica przyczepności zaczyna być blisko. Nietypową cechą MX-5 jest tzw. zmiana sterowności – kiedy podsterowność zamienia się w lekki uślizg tylnych kół. Bywa ona dość wyraźna – na nasz gust zbyt wyraźna – na tyle, że Mazda musi podpierać się układem stabilizacji. Ale taka już jej zawadiacka natura.

Nissan - lać wszystkich jak popadnie

370Z to nasz dobry znajomy, ale żeby świat nie stał w miejscu, teraz Nissan serwuje jego podkręconą wersję – 370Z Nismo.

Silnik ma 16 KM ekstra, a zastrzyk sterydów dostały też zawieszenie i układ hamulcowy; efekt jest taki, że wszystkie łagodniejsze cechy 370Z zostały wytłumione, te brutalne zaś – wzmocnione. Ten samochód jest zawsze w jednym humorze, który najlepiej opisuje stwierdzenie „lać jak popadnie”.

W 370Z Nismo wszystko jest zero-jedynkowe – Nissan nie dostosuje się, tak jak robią to np. modele Porsche, do stylu jazdy kierowcy. To Ty musisz dostosować się do niego. Komfort zepchnięty na daleki drugi plan i wręcz niemożliwy hałas toczenia opon nie mają żadnego znaczenia.

Tu liczą się osiągi – i pięciosekundowy czas na przeskoczenie na tamtą stronę 100 km/h jest najlepszym dowodem. Nismo jest oferowany wyłącznie z przekładnią mechaniczną, której sterownik otrzymał dodatkową funkcję międzygazu. W krótkiej chwili redukcji biegu obroty silnika na ułamek sekundy idą w górę – nawet jeśli chodziło o sam tylko efekt akustyczny, to jest on doskonały.

Poziom przyczepności oraz właściwości trakcyjne są świetne – Nismo trzyma się asfaltu jak przyklejony i kierunek jazdy zmienia niemal jak radiowo sterowana zabawka. Umiarkowanie szybka jazda daje ogromną frajdę, natomiast przy bardzo szybkiej wszystko nagle staje się trudne – wymaga ona świetnej znajomości zachowania auta oraz szybkich rąk, a najlepiej jednego i drugiego. Nagle zdajesz sobie sprawę, że zapuszczasz się właśnie na głęboką wodę i że coś jeszcze zostało do nauczenia – i na tym właśnie dla nas polega cała atrakcyjność 370Z Nismo. Ta żaba to prawdziwy okaz.

Chevrolet Camaro - wielki, mocny, szybki i ze świetnym układem jezdnym

Camaro to porządny kawałek Ameryki za stosunkowo niewielkie pieniądze. Fantastycznie zaprojektowane nadwozie, klimatyczne – pomimo przeciętnego wykończenia – wnętrze i o wiele za duży silnik. Potężny silnik V8 ma prostą konstrukcję – jeden wałek rozrządu, dwa zawory na cylinder – a swoje 405 KM rozwija dzięki pojemności 6,2 litra. Automatyczna przekładnia jest daleka od ideału – spóźnia się z redukcjami, a w ręcznym trybie pracy działa z dużym opóźnieniem – jednak największą wadą auta jest, co przyznają nawet jego twórcy, zbyt cichy wydech. Poza tym – same zalety.

Hyundai Genesis - niezbyt sportowy, za to całkiem szybki

Bardzo nietypowy samochód jak na europejską ofertę Hyundaia. Duże coupé ma bardzo duży silnik 3.8 V6, rozwijający moc 347 KM oraz maksymalny moment obrotowy 400 Nm (ponad 100 Nm z litra pojemności w wolnossącym silniku to rzadkość). Genesis jest wygodny, chociaż bardziej usportowiony niż sportowy, a jedną z największych jego zalet jest cena – za 160 tys. zł nikt inny nie oferuje silnika o podobnej mocy.

Mazda MX-5 - mały, ostry i zadziorny, roadster Mazdy jeździ tak dobrze jak wygląda

Samochód ponadczasowy, bo i koncepcja małego, lekkiego roadstera z niedużym silnikiem jest ponadczasowa. MX-5 obecnej generacji jest produkowana od 2005 r. i niedługo szykuje się zmiana pokoleniowa. Dwulitrowy, wolnossący silnik rozwija 160 KM i dla najlepszych efektów trzeba go kręcić wysoko – powyżej 5000 obr/min. Ogromnym plusem Mazdy jest sztywny dach.

Nissan 370Z Nismo - wersja Nismo to agresja podkręcona do maksimum

Prawdopodobnie najbardziej agresywny samochód za te pieniądze. Charakter typu „maximum attack” jest efektem przeróbek silnika, zawieszenia oraz układu hamulcowego. Do tego dochodzi wygląd – z przerysowanym przednim zderzakiem plus wielkim spoilerem z tyłu. Po sztywności zawieszenia (precyzja prowadzenia), twardym resorowaniu (komfort), świetnym kontakcie kół z nawierzchnią i ciężkim, mięsistym działaniu układu kierowniczego natychmiast czuć, że Nismo dostarczy mocnych wrażeń. Podczas szybkiej jazdy, Nissan wymaga jednak od kierowcy respektu.

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Camaro Coupe Genesis 3.8 V6 MX-5 2.0 MZR 370Z Nismo
Rodzaj silnika/liczba cylindrówbenzynowy, V8benzynowy V6benzynowy, R4benzynowy, V6
Moc kW (KM)405347160344
Przy obrotach (/min)5900640070007400
Poj. skokowa cm36162377819983696
Maksymalny moment obrotowy (Nm)556400188371
Przy obrotach (/min)4300530050005200
Przeniesienie napęduna tylne kołana tylne kołana tylne kołana tylne koła
Rodzaj skrzyni biegów6-bieg. przekł. automatyczna6-bieg. przekł. mechaniczna6-bieg. przekł. mechaniczna6-bieg. przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)4837/1917/13804630/1865/13854020/17201/12454410/1870/1315
Rozstaw osi (mm)2852282023302550
Poj. zbiornika paliwa (l)72655072
Masa własna (kg)1800162311201535
Dopuszczalne obciążenie (kg)345402255265
Poj. bagażnika (l)320332150235
CO2 (limit) g/km304248181248
Norma emisji spalinEuro 5Euro 5Euro 5Euro 5
OsiągiCamaro CoupeGenesis 3.8 V6MX-5 2.0 MZR370Z Nismo
0-50 km/h (s)2,42,52,82,2
0-80 km/h (s)3,84,15,73,6
0-100 km/h (s)5,25,98,35,0
0-130 km/h (s)8,19,113,68,2
0-160 km/h (s)11,713,521,612,3
Prędkość maksymalna (km/h)250260218250
Elastyczność Camaro CoupeGenesis 3.8 V6MX-5 2.0 MZR370Z Nismo
60-100 km/h na IV/V biegu (s)-/-5,2/6,48,8/10,85,2/6,2
80-120 km/h na IV/V biegu (s)-/-5,5/6,59,0/11,15,2/6,4
Elastyczność Camaro CoupeGenesis 3.8 V6MX-5 2.0 MZR370Z Nismo
80-120 km/h na VI biegu-9,415,38,8
Zużycie paliwaCamaro CoupeGenesis 3.8 V6MX-5 2.0 MZR370Z Nismo
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( w mieście) l/km18,915,510,915,3
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( poza miastem) l/km19,77,86,17,9
Zużycie paliwa wg normy NEDC (średnie) l/km13,110,77,810,6
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)9,98,26,59,2
Maksymalne (l/100 km)18,815,913,219,0
średnie podczas testu (l/100 km)15,412,69,114,4
zasięg (km)467515549500
Droga hamowania (m)Camaro CoupeGenesis 3.8 V6MX-5 2.0 MZR370Z Nismo
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)35,336,337,435,3
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m)35,636,237,835,0
Ceny i wyposażenieCamaro CoupeGenesis 3.8 V6MX-5 2.0 MZR370Z Nismo
Cena modelu podstawowego (zł)227 900 zł160 100 zł106 700 zł229 900 zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Zamiast punktów - gwiazdki

Chevrolet Camaro - Sport/Fun/Komfort/Koszty - 3/5, 4/5, 3/5, 2/5

Hyundai Genesis - Sport/Fun/Komfort/Koszty - 1/5, 2/5, 4/5, 3/5

Mazda MX-5 - Sport/Fun/Komfort/Koszty - 3/5, 4/5, 2/5, 5,5

Nissan 370Z Nismo - Sport/Fun/Komfort/Koszty - 5/5, 5/5, 1/5, 2/5

Ocena punktowa (maks. 500)

Camaro Coupe Camaro to przede wszystkim tzw. klimat nadwozia i kabiny plus wrażenia z jazdy. Przy okazji wielkie coupé Chevroleta okazuje się dość ostrym samochodem.
Genesis 3.8 V6 Na pewno nie zabrałbyś go na slalom, ale w dłuższą trasę – już prędzej. Spokojna natura coupé jest jak z Ameryki. Natomiast osiągi silnika mogą zaskoczyć.
MX-5 2.0 MZR Mały-wielki roadster Mazdy nie ma mocnego silnika, ale kosztuje (i pali) stosunkowo niedużo, brak koni mechanicznych nadrabia zaś charakterem.
370Z Nismo Samochód zero-jedynkowy – pod względem sportu i zabawy po prostu znakomity. Natomiast komfort istnieje w Nismo tylko w śladowych ilościach.

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 318 000 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    spoko sory pisze co lubie i co mi sie podoba to tyle a co do tych aut chyba wyraznie opisałem co i jak 

    sztik, 2013-11-08 20:25:34
  • avatar
    zgłoś
    Nie wiem akurat, o co Tobie Sztik chodziło w pierwszych trzech postach z rzędu - odjechałeś mocno od tematu w stronę "Maxi Tuningu", "OPeracji Tuning" lub "Samochodu Marzeń. Kup i zrób". A wystarczyło napisać cokolwiek na temat czwórki z artykułu. OK, podzieliłeś się z nami wrażeniem z posiadania i używania auta - rzeklibyśmy, własnego testu. Ja nikomu nie bronię pisania o tym. Nie wypieram się też, że doznań z jazdy autem tak sportowym nie mam nawet z perspektywy pasażera. Ale po to czytam artykuły, żeby się wczuć i uwierzyć na słowo. 
    Dziennikarzem motoryzacyjnym zaś nie będę nawet internetowo. Mam swoją misję zawodową, daleką od redaktorów naczelnych, wydawców i cenzury :460889637:

    airmatic, 2013-11-08 16:06:11
  • avatar
    zgłoś
    Airmatic - kombi klasy średniej?
     
    Sztik - z całym szacunkiem, ale w tym temacie przeszedłeś sam siebie ...

    Samuraj, 2013-11-07 22:37:29
  • avatar
    zgłoś
    airmatic powiem ci cos  zaduza uwage zwracasz na disajn aut i dlatego nigdy bys niebył dobrym redaktorkiem do prawdziwego  programu o samochodach gdzie licza sie odczucia z jazdy osiagi i przydatnosc do docelowych funkcji (w tescie  -do naszego garazu ;)  )choc przyznam ze ładnie dodałes caymana jako lepszy wybór na nasze drogi biorac pod uwage zawieszenie nismo o ile to prawda bo o caymanie niewiem nic ,osobiscie patrzac na camaro jak i na kazde inne auto widze dziesiątki  cyfr okreslajacych mozliwosci jezdne danej konstrukcji to jak sie w nim siedzi i co czuje kierujac i widze welka krowe w dodatku twarda z h,jowa teoretycznie ergonomia (oparte na słowach autora) disajn jako cos co stawiam na samym koncu w swiecie motoryzacji chyba ze nawiazujemy do oporów aerodynamicznych (im lzej tym lepiej ) ,camaro dobrze ze jest bo daje róznorodnosc w swiecie motoryzacji a w wielu przypadkach róznorodnosc podnosi przyjemnosc z obserwacji roznych zjawisk i tyle o camaro  eheh dla mnie kompletny sz.t na kołach musiałbym wyciac zniego 900 kg conajmniej zebym zaczał wogóle myslec o checi posiadania go ;) 

    sztik, 2013-11-07 20:22:14
  • avatar
    zgłoś
    Pomijając filologiczne popisy i krasomówstwo Kolegi Sztika, dołożę od siebie coś stricte w temacie i ograniczę się do jednego posta. Obiecuję :morda:
    Najpierw Nissan, albo lepiej - Nismo. Obiekt moich marzeń z czasów studenckich miał na imię 350Z i był bardziej przekonujący stylistycznie niż ten, co zwie się 370 Z. Nie zmienia to jednak faktu, że zrobiony według najlepszego przepisu, dopracowany - stąd "powykręcany" dizajn da się przeboleć. "Ta żaba to prawdziwy okaz" - to mówi samo za siebie. Ale gdzieś w realnym świecie krąży jednak groźniejszy okaz - Porsche Cayman, przy którym twardy jak deska Nismo nie do końca nadaje się na codziennego kompana. Niemniej spośród zestawionych aut jest najbliższy mojemu doborowi naturalnemu.
    Następnie HOT WHEELS, czyli Camaro. O mały włos, sportowy wizerunek prawie muscle cara z obecnego stulecia i oczywisty typ mięśniaka zrujnowało zaszczepienie znaku towarowego z piaskownicy sześciolatków.  Rzecz gustu, powie ktoś - ale nam nie trzeba mówić, że samochodowe tygryski z tej klatki to zabawki dla dużych chłopców. Ktoś, kto widzi Camaro i tego nie rozumie, jest najwyraźniej wykastrowany z motoryzacyjnej żyłki, zamiast komiksów czytał gazety w archiwum i ogólnie ma problemy przy czytaniu ze zrozumieniem. Bo jak tu, widząc Camaro nie poczuć od razu emocji sześciolatka, który zobaczył i usłyszał po raz pierwszy w życiu Ferrari, Citroena DS lub czarną Wołgę... :460889637:
    Miejsce trzecie dla Mazdy. Produkt stary jak świat, a nieustannie poddawany obróbce cieplnej nadal całkiem strawny. Że dla dwóch osób i koniecznie z hardtopem "na Polskę" - można przeżyć. Dziwny dizajn przodu - też. Bardziej znają się na niej zapaleńcy wirtualnych wyścigów Gran Turismo 4/5/6, koniecznie z cechami właściwymi dla nacji japońskiej. :aikido: Na przykład nasz Samuraj, który czasami Hondę zdradza dla pospolitego kombi klasy średniej o wdzięcznej renomie Królowej.
    I szary koniec, czyli H. Genesis. Myślałem, że on jest mimo wszystko tak dobry, jak kiedyś opisywano go w CARS-ie. Pozwalający dziko rzucać tyłem, forujący tylny napęd, w sensownej cenie i z parametrami mocy w liczbie "aż nadto". Niestety. Kanapowe zawieszenie jak z bogatej limuzyny (bo stąd jego korzenie), niechętny do skręcania, ciężki, niepodobny zwłaszcza do Camaro. Niby jest jakąś przeciwwagą dla wad swoich konkurentów w ww. teście, ale jednocześnie sugeruje, jakby zdradził oczywiste założenia i cechy swojego gatunku. By miało być ciasno, twardo, głośno i dziko - słowem, po sportowemu :mitsu:. Ale tu cech tych brak - i dlatego Genesis jest swoistym Avantimem i Vel Satisem jego i naszych czasów. Nietrafiony w założeniach, zawodzący własną grupę docelową. No i nieszczęsny wizerunek marki. Sorry, H. :angry: 
    airmatic, 2013-11-07 19:50:26
  • avatar
    zgłoś
    a zapomniałem napisac o heblach i prowadzeniu wiec prowadzenie to niewatpliwie plus wersja sport na granicy przyczepnosci zaczyna powoli wyjezdzac przodem w jednostajnym łuku , w naprzemiennym  ma tendencje do   wyjezdzana tylem to oczywiscie tez zalezy w duzej mierze od opon pewnie heble są w porzo zapewne dałoby sie je zagrzac na torze ale w warunkach drogowych sa w zupełnosci wystarczajace .

    sztik, 2013-11-07 19:28:22
  • avatar
    zgłoś
    aktualnie jezdze ibiza 1998 rok 1.9 tdi po chipie 140 KM  1130 kg= 116 KM/tone  i tak zalety tego auta jak dla mnie to niskie spalanie ,niskoobrotowy silnik szczyt mocy przy 4000 obr/min bardzo dobra elastycznosc w stosunku do szczytu mocy domena tdi ale zasługa miedzy innymi tez krótkiego przelozenia ,dośc dobra ergonomia chociaz wolałabym krótszy przód i nizsza deske rozdzielcza (lepszy kontakt z otoczeniem na wprost ) no i dosc dobre osiagi na poziomie typowego warm hatcha jak swift sport ,saxo vts czy abarth 500 czyli niewatpliwei lepsze niz przecietnego kompaktu ale tez ne na tyle dobre zebym był na 100% zadowolony , do minusów tego auta zaliczyłbym brak szpery to zawsze zaliczam jako minus ,czerowne razące woczy podsiwetlenie liczników ,spora turbodziura byc moze spowodowana zurzytym sprzegłem i dwumasem bo sie powoli slzga i drzy wszytko zdecydowanie do wymiany , a niejezdzłem tym samym autem z sprawnym dwumasem i sprzegłem wiec mozliwe ze turbodziura jest mniejsza no i to tyle .

    sztik, 2013-11-07 19:19:32
  • avatar
    zgłoś
    gdybym mial kase to kazał bym którejs z firm stworzyc od podsatw auto dla mnie i tak masa okolo równa 1000 kg  dsg  idealnie mi pasujaca ergonomia doskonałe prowadzenie ale bez rpzesady tak zeby dobrze tłumiło dziury koleiny i inne neirównosci na drogach licznik z mozliwoscia skalowania zero przekłamania ( auto oczywiscie "dla kerowcy " ne do wozenia gnoju czy stada bachorów na wakacje ) cx 0.28 naped jak w gtr silnik 4.0 2 turbiny moc w granicach 600 KM w zakresie 4500-6000 obrotow na minute 7 idealnie zestopniowanych biegów zeby za kazdym razem po wkrecenu na 6000 obroty spadały na 4500 heble rodem z lemans niemozliwe  do zagrzania w drogowych warunkach komputer pokładowy z mozliwoscia pomiarów dowolnych osiagów działajacy podobnie jak racelogic ale z wieloma innymi funkcjami wtym np wyswetlanie ile mocy w danej chwli wykorzystujemy itp auto bez zadnej zbednej elektorniki typu tcs i inne g.fna mozliwosc całkowitego wyłaczenia abs ,kabina keirowcy i pasazera zaprojektowana tak zeby byla wytrzymała jak klatk bezpieczenstwa w autach wrc o  najlepsze 20 map zapłonu z mozliwoscia natychmiastowego przelozczenia wdowolna znich zapomoca przycisku od 100 do 600 KM jak sobie przypomne jeszcze jakas istotna rzecz to dam znac aaaa pec oczywiscie caly zakuty mogacy znosic moc 2 krotnie wieksza niz na najmocnejszej mapie zapłonu tak samo skrzynia i sprzegło zdolne rpzenosci znacznie wiecej niz 600 km i max NM z tzw duzym zapasem wytrzymałosci w skrzyni jeszcze taka opcja zeby było mozna okreslicprzy jakich obrotach auto ma zmeniac biegi w trybie automat normalnie jest domyslny tu by zmeniał bieg zawsze tylko i wyłacznie przy wybranych przez kierowce brotach za pomoca np pokrętła płynnie szybko mozna zmienic to chyba tyle ;) 

    sztik, 2013-11-07 19:09:40
  • avatar
    zgłoś
    ale standardowo to teroetyczne rozwazanie które mogło by sie troszke zmienic za sprawa namacalnej ergonomi charakterystyki silnika i zawieszenia testujac te auta w realu 

    sztik, 2013-11-07 18:57:13
  • avatar
    zgłoś
    którego bym postawił w garazu gdyby mnie było stać żadnego gdyby mnie było stac zrobiłbym swój samochód od podstaw idealny pod kazdym wzgledem pod moje preferencje a co do tej 4  to tak zakładajac ze wszytkie maja moc deklarowana przez producenta to camaro ma 208 KM/tone genesis 196 KM/tone,mx 5 128 KM/TONE a nissa 205 KM/tone jak łatwo zauważyć najmniej tu pasuje mx 5 osiagi zupełnie z innej kategori gdy camaro nissan i genesis potrzebujaokoło 7 sekund ze 100 do 160 km/h mx 5 potrzebuje około 13 sekund inna liga ,camaro i nissan sa najblizej zarówno pod wzgledem osiagów jak i prowadzenia z tym ze po tym co opisał autor prawdopodobnie wolałbym ergonomie nissana pozatym camaro jest najwikszym i najciezszym autem za czym tez nieprzepadam jestem fanem niskiej masy wiec camaro mamy wyeliminowane przez ergonomie i gabaryty  genesis z kolei prowadzi sie gorzej niz nissan ale jest bardziej komfortowy co dla mnie ma znaczenie na naszych drogach gdybym mial smigac autem ktore na kazdej dziurze urywa ci j.ja to dziekuje za takie auto i sam sie dziwie wygrywa gensis przez nasze drogi  ale została mx 5 wiec genesis ma 196 KM/TONE  a mx 5 128  więc w kwesti przyspieszeń mx 5 niema szans ale wygrywa gabarytami 1170 vs 1690 kg i tym sposobem mamy impas jak juz wczesniej wspominałem zadnego ztych aut bym niechciał majac kase na nie bo zadne ztych aut mi niepasuje jedno ma to ale brakuje mu tamtego itd gdybym jednak musiał wybrac to chyba genesis .

    sztik, 2013-11-07 18:56:08
  • avatar
    zgłoś
    Standardowe pytanie Panowie - którego byście postawili do garażu? :)

    Samuraj, 2013-10-31 22:21:18
  • avatar
    zgłoś
    Mocne i tylnonapędowe. Pod względem cenowym z kompletnie różnych bajek, ale pod względem stężenia frajdy z jazdy już bardziej zbliżone, chociaż każdy ma kompletnie inny smak – Chevrolet Camaro, Hyundai Genesis, Mazda MX-5 i Nissan 370Z Nismo.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2013-10-31 15:27:39
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij