Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Zupełnie nowy,
dużo lepszy auto motor i sport już w Twoim kiosku!

Kup teraz! Zobacz nowy numer
  • STRONA GŁÓWNA
  • WYDARZENIA
  • TESTY
  • PORADY
  • TECHNIKA
  • GALERIE
  • FORUM
  • KATALOG
  • Zobacz najnowszy numer
  • Zamów prenumeratę
  • Top10: Najlepsze artykuły
  • Konkursy
  • Nowy Auto Katalog 2014
  • Porsche 911 Turbo S – za półdarmo

    Tagi: Porsche | 911 | Turbo S

    Poleć ten artykuł

    Po wciśnięciu gazu te liczby eksplodują. Przy starcie z miejsca, wydaje się, jakby planeta Ziemia nagle wrzuciła wsteczny bieg. Rękawy koszuli same się cofają, okulary spadają z czoła, a wszystko to, co leży luzem natychmiast ląduje na tylnej półce. Ryk silnika i szum zasysanego powietrza zlewają się w ten niesamowity, odrzutowy dźwięk, który, można odnieść wrażenie, tylko jakimś cudem trzyma się pleców auta. Skuteczność układu napędowego jest nieprawdopodobna - nie ma poślizgów, nerwowych ruchów, niepotrzebnych korekt; koła nie szukają przyczepności, tylko ją po prostu mają. Dwusprzęgłowa skrzynia zmienia biegi tuż przed uderzeniem w ogranicznik obrotów i najpopularniejszy, najbardziej podstawowy w świecie samochodów sprawdzian Turbo S zalicza w 3,1 s (znacznie lepiej niż podawane przez producenta 3,3 s; jest to najlepszy wynik w rodzinie "911" w historii, wliczając wersje znacznie mocniejsze). Siła napędowa jest tak potężna, że np. rozpędzanie od 80 do 120 km/h zajmuje około 2 sekund (!). To jest ten poziom osiągów, które jeśli nie robią na Tobie wrażenia, to znaczy że prawdopodobnie jesteś zawodnikiem F1.

    Przy całych tych osiągach Porsche pozwala traktować gaz z wielką swobodą. Napęd na cztery koła - nawet taki jak tu, czyli preferujący koła tylne - łagodzi reakcje auta na gaz, nawet na skręconych kołach i mocnym gazie Turbo S zachowuje się stabilnie. Zgranie układu napędowego, zawieszenia i opon daje taki efekt, że nawet średnio zaawansowany kierowca dość łatwo może wykorzystać bardzo dużą część osiągów silnika, bez obaw o katapultowanie siebie razem z autem poza drogę przy każdej okazji - o jakim innym supersamo-chodzie można to powiedzieć? Jak na silnik turbodoładowany, reakcje na gaz są niezwykle szybkie i jakiekolwiek opóźnienie jest praktycznie niewyczuwalne. Silnik nie ma jednak idealnej precyzji reakcji jednostki wolnossącej i jak bardzo by nie było delikatne, opóźnienie jednak jest. Na mokrej nawierzchni, kiedy ze względu na niską przyczepność efekty wolniejszych i gwałtownych reakcji silnika często są wyolbrzymione, byłoby ono uciążliwe - byłoby, ale nie jest, bo układ napędowy okazuje się szybszy niż silnik i tak żongluje porcjami momentu obrotowego przypadającymi na poszczególne koła, żeby w każdej chwili utrzymać auto na niewidzialnych szynach stabilności.

    Nie mniejsze wrażenie robi też fakt, jak bardzo przy całej swojej naturze supersamochodu Turbo S jest zdatny do spożycia na co dzień. Oto samochód, który można zabrać na tor mając pewność, że się nie przegrzeje, że twarde jak na jazdę po zwykłych drogach zawieszenie nie okaże się za miękkie, że hamulce nie siądą po paru okrążeniach i że godziny torowego wycisku nie pozostawią na nim śladu, a którym jednocześnie można bez wyrzeczeń poruszać się po mieście, mając bardzo przyzwoity poziom komfortu nawet na nierównych drogach, nie obawiając się o kaleczenie podwozia na wybojach i który - to jest najlepsze - nadaje się do użytku przez okrągły rok, nawet na śniegu. W zasadzie jedyne na co trzeba na co dzień zwracać uwagę, to żeby nie pokaleczyć opon. Tego rodzaju wszechstronności nie zna żaden inny supersamochód.

    Oceń artykuł:

    4.4

    Skomentuj (0)

    Brak komentarzy
    dodaj pierwszy komentarz

    auto motor i sport przedstawia