Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Porsche 911 Turbo S Cabriolet - Serce zgubi rytm

Porsche 911 Turbo S to najmocniejsza i najszybsza ewolucja „911”, którą można obecnie kupić. Pytanie po co niemieckiej marce w ofercie takie auto i do tego w nadwoziu otwartym typu kabriolet? Odpowiedź jest banalna – bo są klienci gotowi zapłacić sporo ponad 1 mln złotych za ten model.

Bartosz Broński 2016-08-24
Porsche 911 Turbo S Cabriolet

911 Turbo S Cabriolet, podobnie jak i wersja z twardym dachem została poddana face liftingowi, co zaowocowało delikatnymi zmianami w stylistyce – zmieniony przedni zderzak, tylne światła wzorowane na tych z topowego 918 Spyder i przede wszystkim modyfikacje silnika. Moc wzrosła o 20 KM do 580 KM. To wartość, która już na „papierze” wzbudza szacunek. Inżynierowie m.in. zmodyfikowali kanały dolotowe głowic, zamontowali nowe dysze wtryskiwaczy oraz podnieśli ciśnienie paliwa. Ach, tak 911 Turbo S zasila silnik typu boxer o pojemności 3,8 l, który oddycha pełną turbosprężarką, a w zasadzie dwoma o zmiennej geometrii, których nie spotkasz w żadnym innym aucie z silnikiem benzynowym.

Gdy stajesz przed autem, którego cena rozpoczyna się od kwoty 1 067 290 złotych to Twoje oczekiwania są delikatnie mówiąc ogromne. Porsche 911 Turbo S rozpędza się piekielnie szybko. Reakcja na pedał przyspieszenia jest momentalna, tak jakby samochód czytał w myślach kierowcy i przewidywał, kiedy ten będzie chciał przyspieszyć. A do tego skrzynia PDK w trybie Normal jest bardzo skuteczna i bez szarpnięć zmienia przełożenia. Turbo S nabiera prędkość tak szybko, że Twoje serce gubi rytm bicia. Samochód nie dość, że fenomenalnie przyspiesza, to do tego trzyma się drogi, jak przyssany do podłoża. To zasługa m.in. skrętnych kół tylnej osi. Nawet jeśli dochodzi do uślizgu to nie ma mowy, że coś stanie się nagle. Gdy jednak masz ochotę na zabawę, to 911 Turbo S potulnie słucha kierowcy i grzecznie jedzie w długim "slajdzie", wtedy koła tylne są w pozycji „na wprost”.

Ultraskuteczne hamulce ceramiczne zatrzymują 911 Turbo S momentalnie, masz wrażenie, że otwarty dach sam złoży się pod wpływem działających sił. Nie trzeba być kierowcą wyścigowym, by kontrolować 911 Turbo S. Z drugiej strony samochód pozwala na wiele i nie da po sobie poznać, że istnieje gdzieś cienka granica, której nie wolno przekroczyć.

Tej granicy nie zauważysz nawet w trybie Sport plus. Inaczej, ona istnieje i trzeba się postarać, by 911 Turbo S odmówiło posłuszeństwa i z hukiem opuściło drogę. Samochód jest tak zestrojony, że granica podkreśla gruba kreska i jeśli masz choć trochę oleju w głowie to 911 Turbo S ostrzeże Cię grzecznie wskazując, żebyś nie przesadzał. Jak na super sportowy samochód 911 Turbo S Cabriolet dobrze znosi zmianę kierunku jazdy, ostre traktowanie. Tu nic nie dziej się nagle. Każdy wyczuje auto i będzie potrafił znaleźć granicę. Sęk w tym, że chodzi o granicę swoich umiejętności. Żeby wyciągnąć maksimum z tego samochodu, trzeba mieć spore umiejętności, wykraczające poza zwykłych śmiertelników.

 
To polubisz  Tego nie
Launch Control 
Pakiet Sport Chrono dostępny w Turbo S w standardzie pozwala na zabawę z procedurą startu (Launch Control). Recepta jest prosta – Włączyć tryb sport, mocno wcisnąć pedał hamulca i jednocześnie, szybko docisnąć pedał przyspieszenia. Po wyświetleniu komunikatu „Launch Control” zwolnić hamulce i… poczuć przyspieszenie, które ustępuje chyba tylko myśliwcom F-16. 
Cena dodatków
Cena auta jest astronomiczna, jednak jeśli chcemy doposażyć samochód w dodatki, które mieliśmy na pokładzie w testowym egzemplarzu, to ich koszt to aż 108 989 złotych!

Z jednej strony Porsche 911 Turbo S Cabriolet mimo „bulwarowego nadwozia” to doskonały samochód sportowy. Technika, którą znajdziemy na pokładzie (np. standardowy system elektronicznej kontroli tłumienia PASM, układ stabilizacji przechyłów PDCC) dostarczają oręża niezbędnego do wyciskania soków z szybkiej jazdy. Z drugiej strony „911” w turbo zaskakuje komfortem. Na nierównej drodze Turbo S dobrze tłumi nierówności. Zakup auta nie oznacza zgody na przełknięcie gorzkiego smaku użytkowania sportowego auta na co dzień z twardym zawieszeniem, niewygodnego i kompletnie niepraktycznego. Posiadając 911 Turbo S musisz zwracać uwagę jedynie na progi zwalniające, unikać podjazdów pod krawężniki (system unoszenia przedniej osi pomaga, ale nie zawsze wystarczy) i 20-calowe obręcze kół, które można bardzo łatwo uszkodzić.

Jeśli ostro obchodzimy się z pedałem przyspieszenia to zużycie paliwa nie spadnie poniżej 25 l/100 km. Jednak jeśli ktoś chce bawić się w ekodriving (są tacy?) to w mieście 911 Turbo S zużyje ok. 15 l/100 km, a poza nim można zejść do 11 l /100 km. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z 580-konnym autem to te wyniki są więcej niż zadowalające.

Porsche 911 Turbo S Cabriolet ma również tę zaletę, że do prędkości 90 km/h spokojnie można podróżować z otwartym dachem. Warunki są dwa - nikt nie siedzi na "dodatkowych" miejscach z tyłu i mamy rozłożony wiatrołap. Powyżej 90 km/h szumy powietrza przeszkadzają i rozmowa staje uciążliwa. Co ciekawe przy zamkniętym dachu dopiero powyżej 170 km/h zaczyna nam doskwierać hałas dobiegający z zewnątrz. 

Egzemplarz, który zawitał do naszej redakcji pokryto lakierem koloru, który nam przypominał odcień szarego, a w katalogu występuje pod nazwą "grafitowo-niebieski metalik". Wierzymy na słowo. Co ciekawe nie wymaga od nas dopłaty, podobnie jak brązowy, materiałowy, składany dach. To nieliczne elementy wyposażenia, za które Porsche nie żąda dodatkowych pieniędzy.

Połączenie brązu (dach i wnętrze) oraz szaro-niebiesko-metalicznego (nadwozie) koloru jest nietuzinkowe i pasuje do charakteru tego kabrioletu – auta, które ma przyciągać wzrok. I tak też się dzieje. W 911 Turbo S nie próbuj być anonimowy. Oczy przechodniów i innych kierowców, najpierw wlepione są w samochód, a po chwili kierowane są na osobę, która siedzi za kierownicą. Dla tych nieprzyzwyczajonych, będzie to mocno krępujące. 

 

Sceptyczni powiedzą, że Porsche 911 Turbo S Cabriolet, które kosztuje sporo ponad 1 mln złotych to auto dla szukających substytutu większej męskości. Błąd. 911 Turbo S to wzór auta sportowego. To doskonały samochód. To niesamowity popis inżynieryjny i dowód na to, że „911” to zrozumiały obiekt kultu. W Severes niedaleko Paryża, gdzie przechowuje się wszelkie wzorce, powinni mieć Porsche 911 Turbo S, jako odnośnik do tego jak buduje się supersportowe modele.

Dane producenta PORSCHE 911 TURBO S CABRIOLET
Cena 1 067 290 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benz., B6 turbo
Pojemność skokowa 3800 cm3
Moc maksymalna 580 KM
Maksymalny moment obrotowy
w przedziale obrotów
700 Nm*
2100-4250/min
Rodzaj napędu na cztery koła; 7-biegowa przekładnia dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 3,0 s
Prędkość maksymalna 330 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 13 l/100 km
Emisja CO2 216 g/km
NADWOZIE
2-drzwiowe, 2+2-miejscowy kabriolet, długość x szerokość x wysokość 4507 x 1880 x 1294 mm, rozstaw osi 2450 mm, masa własna 1670 kg, pojemność bagażnika 115 l, pojemność zbiornika paliwa 68 l.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Ludzkość potrzebowała ponad 2000 lat, aby z czasów, w których najpopularniejszym narzędziem była dzida, dojść do znanej nam współczesności, kiedy w Zuffenhausen powstaje Porsche 911 Turbo S. Obyś żył w ciekawych czasach mawiają. My mówimy: obyś ciekawymi autami jeździł!</p><br /><br /><a href="/testy/Porsche-911-Turbo-S-Cabriolet-Serce-zgubi-rytm-bicia,22835,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2016-08-24 10:25:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij