Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Porsche Boxster - Styl i żywioł

Porsche należy do tych marek, które z powodzeniem trzymają się ustalonej linii stylistycznej. Nowy Boxster też nie wyłamuje się z kanonu.

2008-05-13
Porsche Boxster Porsche Boxster

auto motor i sport 12/2004

Są formy doskonałe, których nie da się poprawić". Tak jest, nasi najbardziej wytrwali czytelnicy mają słuszność - ten cytat już się u nas pojawił, w artykule o Volkswagenie Garbusie, ponad 12 lat temu. W firmie Porsche, której założyciel onegdaj tegoż Garbusa projektował, też pewnie to czytali. I wyciągnęli wnioski.

Wprawdzie trudno uznać jakiekolwiek Porsche za samochód dla ludu, ale przywiązanie do tradycji w dłuższej perspektywie czasowej okazało się u spadkobierców Ferdynanda mocniejsze niż w Volkswagenie. Przykładem tego była do tej pory każda kolejna generacja 911 Carrery. Teraz po raz pierwszy mamy do czynienia ze zmianą modelu w niższym segmencie - i konserwatyści z pewnością nie poczują się zawiedzeni.

Aż trudno uwierzyć, że Boxster drugiej generacji w blisko 80 procentach składa się z nowych części, a te użyte powtórnie to głównie - ukryte pod karoserią - elementy zespołu napędowego. Najtańsze Porsche, od którego wielu klientów zaczyna przygodę z tą marką, jest jednak do dotychczasowego podobne jak dwu jajowy bliźniak do swojego brata. Na pozór taki sam, ale jeśli się bliżej przyjrzeć, widać istotne różnice.

Szczególnie gdy spojrzy mu się w oczy. Główne reflektory przestały wreszcie przypominać sadzone jaja i nabrały szlachetnego, typowego dla aut Porsche eliptycznego kształtu. Kierunkowskazy zamknięto wewnątrz elipsy, a lampy przeciwmgielne wraz z pozycyjnymi spełzły na zderzak. W sumie, "twarz" Boxstera nabrała nowego wyrazu, pozostając rozpoznawalną.

Z tyłu najłatwiej poznamy nowego Boxstera po linii zderzaka, który teraz kończy się nie z dolną, lecz wraz z górną krawędzią lamp. Elementem odróżniającym od Carrery pozostała końcówka układu wydechowego, nadal znajdująca się na środku pod zderzakiem. Pozwala ona równie ż bez trudu zidentyfikować odmianę Boxstera - wersja podstawowa ma owalną rurę pojedynczą, natomiast Boxster S prezentuje dumnie okrągłą, ale podwójną końcówkę.

W sylwetce uwagę zwracają duże obręcze kół - standardowo ich średnica wzrosła z 16 do 17 cali, a Boxster S jest wyposażany fabrycznie w felgi 18-calowe. Do obydwu wersji Boxstera można zamówić zresztą nawet koła o średnicy 19 cali, dostępne w trzech rodzajach. Dalszego uszlachetniania wyglądu dokonano między innymi powiększając wloty powietrza w tylnych błotnikach oraz uwydatniając błotniki przednie. Całość - do tej pory przecież niebrzydka - stała się dzięki mniej lub bardziej widocznym zabiegom jeszcze bardziej smakowita.

Dotyczy to także wnętrza, które zyskało na elegancji, głównie za sprawą podniesienia jakości materiałów. Zwykły plastik prawie znikł, pojawiły się liczne elementy lakierowane na "aluminiowo". Również kokpit wydaje się staranniej wykończony, chociaż w wypadku Porsche pewnie nie było łatwo coś w tym względzie poprawić. Podobnie jak dotąd, lwią część pstryczków i guziczków umieszczono na konsoli środkowej, nowością są natomiast okrągłe nawiewy.

Nowe są także fotele, czego może nie widać, ale czuje się po zajęciu w nich miejsca. Nie są tak wąskie jak do tej pory, ale nadal szczelnie otulają kierowcę i pasażera, tak że nie grozi im wypadnięcie z miejsc podczas szaleństw na zakrętach.

Poskramianie tych ostatnich okazuje się jeszcze przyjemniejsze niż do tej pory, chociażby za sprawą hydraulicznie wspomaganego układu kierowniczego o zmiennym przełożeniu. Rozwiązanie takie zastosowano po raz pierwszy w sportowym samochodzie z centralnie umieszczonym silnikiem. Gdy kierownica znajduje się w położeniu środkowym, lub w niewielkim od niego odchyleniu, przełożenie jest takie, jak w modelu dotychczasowym. Zapewnia to znakomitą stabilność, szczególnie przy większych prędkościach. Przy skręcie kierownicy o 30 stopni lub więcej, przełożenie przekładni kierowniczej staje się coraz bardziej bezpośrednie, co skutkuje lepszą zwinnością na krę- tych drogach.

Nowatorski układ kierowniczy ma też ułatwić parkowanie czy manewrowanie w ruchu miejskim, tym bardziej że średnica zawracania wzrosła do 11,1 metra (dotąd 10,9 m), głównie za sprawą większych kół oraz zwiększenia ich rozstawu. Krótko mówiąc, coś za coś - bo przecie ż rozstaw kół poszerzono w celu poprawienia stabilności.

Tej zresztą do tej pory niewiele można było zarzucić - w końcu, centralne umieszczenie silnika pozwala na optymalne wyważenie i rozłożenie ciężaru w samochodzie. Nowego Boxstera wyposażono seryjnie w PSM (Porsche Stability Management, czyli odpowiednik ESP). Wydaje się to niepotrzebnym zbytkiem, gdyż zmodyfikowany układ jezdny daje tak duże rezerwy bezpieczeństwa, że trzeba się sporo napracować, by zmusić PSM do interwencji. Jak na sportowe auto przystało, interwencje elektroniki są zresztą ograniczone do niezbędnego minimum.

Inny system, chociaż o bardzo podobnym oznaczeniu, można zamówić za dopłatą. PASM to Porsche Active Suspension Management, czyli system regulacji twardości zawieszenia. Wprawdzie jazdy testowe odbywały się w Austrii, ale udało nam się znaleźć drogę o nawierzchni jakby żywcem przeniesionej z Polski - i tam właśnie zgrabnym przyciskiem utwardziliśmy resorowanie. Na krótko, i nigdy więcej tego nie zrobimy. Bo konieczna okaże się wizyta u dentysty w celu ponownego założenia wytrzęsionych plomb.

Na koniec jeszcze małe co nieco o silnikach - którymi niezmiennie są tradycyjne, sześciocylindrowe boksery. Fakt, że ich moc zwiększono - o 12 KM (Boxster) lub 20 KM (Boxster S) - nie ma większego wpływu na wrażenia z jazdy. Gdy auto porusza się na niskim biegu i niskich obrotach, jeden i drugi silnik zdaje się męczyć, a odgłos jego pracy przywodzi na myśl leniwą sokowirówkę. Prawdziwy żywioł nietrudno jednak wyzwolić, wciskając solidnie pedał gazu. Prędkość obrotowa powyżej 4500 albo i 5000 na minutę to jest to, co Boxstery lubią najbardziej. To widać, słychać i czuć.

Tekst: Tomasz Jaźwiński
Zdjęcia: MPI

ŚLADAMI WINNETOU

W nocy ma się ochłodzić, i to o dobre 14 stopni. Rano nikt z testowej ekipy nie zmarznie, bowiem teraz temperatura wynosi 52 stopnie. Celsjusza, nie Fahrenheita - chociaż jesteśmy w Ameryce. Dokładniej rzecz biorąc, na najbardziej spalonym słońcem skrawku Kalifornii - w Dolinie Śmierci. Jej najgłębsze miejsce leży 88 m poniżej poziomu morza, a wysokie góry dookoła ograniczają wymianę powietrza. W lecie, kiedy jest najgoręcej, producenci samochodów przysyłają tu swoje prototypy. Elementy, które wytrzymają takie warunki, można uznać za naprawdę odporne na wysokie temperatury. Żar to zresztą nie jedyna "atrakcja" Doliny Śmierci, drugą jest drobniutki, wciskający się wszędzie kurz. Beżowy puder ujawni każdą nieszczelność karoserii.

W tych warunkach testerzy przejechali nowym Boxsterem 30 000 km; na ostatnie próby Porsche zaprosiło dziennikarzy. Klimatyzacja miała za zadanie utrzymać wewnątrz temperaturę 22 °C. Zadanie wykonano, jak gdyby auto jeździło po Dolinie Dunaju, a do środka nie przedostał się żaden pyłek. Śladów kurzu nie było także w żadnym z dwóch bagażników. Jedyne, co uznano za wymagające jeszcze poprawienia to komfort akustyczny. W jednym z przedseryjnych modeli coś skrzypiało w kokpicie, w drugim odgłosy dochodziły ze schowka na dach. Technicy Porsche zapewniają jednak, że w autach seryjnych zapanuje spokój.


DANE TECHNICZNE

ModelBoxsterBoxster S
DANE TECHNICZNE
Model Boxster Boxster S
Pojemność skokowa cm3 2687 3179
Moc silnika kW (KM) 176 (240) 206 (280)
przy obrotach 1/min 6400 6200
Maks. moment obr. Nm 270 320
przy obrotach 1/min 4700 4700
Długość x szer. x wys. mm 4329 x 1801 x 1295
Rozstaw osi mm 2415
Poj. bagażnika przód/tył l 150/130
Przysp. 0 - 100 km/h s 6,2 5,5
Prędkość maks. km/h 256 268
Śr. zużycie paliwa l/100 km 9,6 10,4
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 230 510 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Porsche należy do tych marek, które z powodzeniem trzymają się ustalonej linii stylistycznej. Nowy Boxster też nie wyłamuje się z kanonu.
    auto motor i sport, 2008-05-13 18:14:28
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij