Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Porsche Cayenne GTS: Po liftingu z nowym silnikiem

Konstruktorzy z Porsche musieli posiąść jakąś niesamowitą wiedzę, która daje im możliwość naginania praw fizyki. Dowodem na to jest Cayenne GTS.

Szymon Piaskowski 2015-05-08

Niezależnie od tego, czy chodzi o Boxstera, Cayenne, czy nawet, ujmiemy to łagodnie, kontrowersyjną z wyglądu Panamerę – wszystkie modele z Zuffenhausen w odmianach GTS zyskują, jak mawiają młodzi, „plus 10 do atrakcyjności”. Dzieje się tak pewnie dlatego, że te wersje są o kilka stopni bardziej skoncentrowane na kierowcy, mają charakter granatu zaczepnego, są ostre i okraszone smakowitymi detalami (jak czerwone pasy bezpieczeństwa).

Nie inaczej jest w przypadku Cayenne, którego drugą generację po face liftingu Porsche uzupełnia teraz o wersję GTS właśnie, a także o najmocniejszą Turbo S. Downsizing to słowo, które wskoczyło nawet do słownika Porsche, dlatego nowy Cayenne GTS ma pod maską silnik V6 biturbo, a nie jak wcześniej – 4,8-litrowy V8. Teraz pojemność zmalała do 3,6 litra, za to moc i moment obrotowy wzrosły – w porównaniu z poprzednikiem – o 20 KM i 85 Nm. Jedynym efektem kastracji cylindrów jest uboższa ścieżka dźwiękowa – basowego bulgotu V-ósemki nie zastąpi nawet najlepiej skrojony system wydechu. Choć ten w odświeżonym GTS-ie i tak potrafi rzucić w eter gromkie chrapnięcie przy odjęciu gazu czy redukcji biegu. 

Napisać, że Cayenne GTS jest zwinne jakby było dwa razy lżejsze i dwa razy mniejsze niż jest, to jak napisać, że „911” to dobre auto sportowe. W istocie na drodze Cayenne jest, jak na SUV-a i nie tylko, perfekcyjne – świetnie wyważone i ultraprzyczepne, z bardzo lekkim, ale odpowiednio czułym układem kierowniczym, wreszcie, z poziomem ogólnego komfortu tak wysokim, że na co dzień można nie wychylać wskazówki obrotomierza powyżej 2500 obr/ min, a i tak mieć dziką satysfakcję z samego poczucia, że pod butem do dyspozycji pozostaje 440 KM i 600 Nm. W teorii to tylko o 20 KM więcej niż w wersji S i aż o 80 KM mniej niż ma wersja Turbo (bez „S”). W praktyce jednak na przyjemniejsze wrażenia z jazdy wpływa cała otoczka GTS-a – na fotelach z alkantarowymi wstawkami i czerwonymi przeszyciami siedzi się jakby przyjemniej niż na zwykłych skórzanych, a wyzierające zza obręczy kół czerwone tarcze dają do zrozumienia, że hamowanie tego ponad 2-tonowego auta może być diabelsko skuteczne.

440 KM i aż 600 Nm momentu są w stanie ruszyć z miejsca kamienicę, a co dopiero GTS-a     Te fotele tak świetnie przytrzymują ciało, jak wyglądają. Standardowo mają elektryczną regulację    
   

Bardzo skuteczna jest też 8-biegowa skrzynia Tiptronic S, którą w imię oszczędzania wyposażono w funkcję tzw. żeglowania, czyli odłączania silnika od napędu, np. kiedy kierowca lekko hamuje albo gdy auto zjeżdża ze wzniesienia. Taki trik może przynieść oszczędność 1 l/100 km. Aby połechtać własne ego i podnieść ciśnienie koledze, który ma w garażu, dajmy na to BMW M5 poprzedniej generacji, właściciel GTS-a może też, zupełnie przypadkowo, podzielić się informacją, że jego auto ma taki sam czas okrążenia na Nürburgringu jak „emka". W końcu grunt to speed.       

Na szczycie – Turbo S  
Razem z odświeżoną wersją GTS-a do oferty wjeżdża, a raczej wpada w asyście grzmiącego i rzucającego piorunami silnika V8, najmocniejsza odmiana Cayenne, czyli Turbo S. Od zwykłej Turbo odróżnia ją m.in. mocniejszy o 50 KM silnik i cena, uwaga, 831 900 zł. Tyle trzeba zainwestować, jeśli ponaddwutonowym SUV-em chce się przyspieszać do setki w 4,1 s. W realnym świecie może to oznaczać, że na światłach zostawimy z tyłu np. Astona Martina DBS czy zwykłą „911”. Wersja Turbo S waży 2235 kg – jest cięższa od GTS-a o 125 kg. Aby ruszyć taki ciężar z miejsca, silnik 4.8 V8 wyciąga 570 KM i 800 Nm. Wrażenie robi również czas potrzebny na przyspieszenie od 0 do 160 km/h – 9,3 s.    

7 minut i 59 sekund potrzebuje Turbo S na pokonanie pętli Nürburgringu     Ceramiczne hamulce są ostre jak noże. Przednie tarcze mają średnicę 420 mm  
   
Dane producenta Porsche Cayenne GTS
Cena 483 600 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, V6
Pojemność skokowa 3604 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
440 KM
6000/min
Maksymalny moment obrotowy
w przedziale obrotów
600 Nm
1600–5000/min
Rodzaj napędu na cztery koła; 8-biegowa przekładnia automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 5,2 s
Prędkość maksymalna 262 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 10,0 l/100 km
Emisja CO2 234 g/km
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szer. x wys.
4855 x 1954 x 1688 mm, rozstaw osi 2895 mm, masa
własna 2110 kg, dopuszczalne obciążenie 755 kg, pojemność
bagażnika 670-1780 l, pojemność zbiornika paliwa 85 l.
 

NASZYM ZDANIEM

Szymon Piaskowski redaktor "auto motor i sport"
Jeśli szukasz praktycznego Porsche, ale też takiego, które będzie Cię prowokować do ostrej jazdy – GTS to jest to.  
TO POLUBISZ - DETALE JAK W „911”
Prędkościomierz z liczbami co 50 km/h i centralny obrotomierz z czerwonym tłem – smakowite detale
TEGO NIE - TRYB MANUALNY
Pal licho, że redukcja jest „do siebie”. Niestety, nawet w trybie ręcznym skrzynia sama zmieni bieg.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 437 830 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Porsche Cayenne GTS po faceliftingu straciło dwa cylindry i fantastyczny dźwięk silnika V8. Cała reszta jest natomiast w najlepszym porządku.&nbsp;</p><br /><br /><a href="/testy/Posrche-Cayenne-GTS-Po-liftingu-z-nowym-silnikiem,19709,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2015-05-09 09:32:16
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij