Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Prężna trójka

Przed zaśnięciem jeżdżą nam pod powiekami różne Ferrari i Porsche. Ale do pracy jeździmy zwykłymi, niewielkimi autami. Ostatnio najczęściej dieslami. Porównajmy takie trzy "wiodące na rynku" prężne wysokoprężne - Fiata Grande Punto, Peugeota 207 i Renault Clio.

2006-09-11
Renault  Clio, Pegeot 207, Fiat Grande Punto Jedno jest pewne - minęły czasy brzydkich maluchów. I z przodu, i z tyłu nie brakuje tym samochodzikom urody.

Wielkie koncerny z dumą pokazują swoje różne największe i najcięższe "okręty flagowe". To one wyniośle i wysoko nad tłumem gawiedzi niosą sztandar marki. Budują imidż, bywają na salonach, jak kolorowe motyle przyciągają uwagę, każą mlaskać oczami. Ale z tego nie ma chleba. Podstawowym źródłem utrzymania i siłą potentatów nie są "oficerowie" w galowych mundurach, lecz potężne oddziały szarej piechoty - wielomilionowe zastępy segmentu B. Właśnie nastąpił historyczny, choć nieunikniony moment - segment B, niewielkich, zwykłych aut dla zwykłych ludzi przekroczył 1/3 europejskiego rynku. (Dla nas żadna nowina - w biednych krajach przychodzi to wcześniej). Dziś, małe samochody to wielki, a nawet bardzo wielki rynek i jeszcze większy biznes. Fiat Grande Punto, Peugeot 207 i Renault Clio to absolutnie typowi fighterzy na tym ringu i rynku. A jest to rynek zmieniony, bo i tu klienci stawiają ostre wymagania i chcą, by nawet te niedrogie auta były piękne, dobre i ekonomiczne. A jak ekonomiczne to bezdyskusyjnie diesle.

Współczesny diesel to cacko sztuki jubilerskiej. Stąd w naszym porównaniu tylko takie silniki - małe, ale robotne i usłużne, ciche (!) i niekapryśne turbodiesle i to poniżej półtora litra pojemności (dokładnie - Clio 1461, Peugeot 1398, a Punto zaledwie 1248 cm3). Lecz są to specyficzne turbodiesle, bo zastosowane w nich turbosprężarki są malutkie, ale wykonane z godną szlifierza brylantów dokładnością. Kręcą się z szybkością rzędu czterech tysięcy obrotów. Nie na minutę. Na sekundę! Czyli 240 tys. obr/min, a więc poza zakresem dopuszczalnym przez ludzką wyobraźnię. Turbiny są tak lekkie, a więc tak "porywcze", że pokonano wreszcie nieprzyjemny dla kierowców efekt turbodziury. Wszystkie trzy silniki w testowych autach radzą sobie z tym całkiem dobrze (Fiat najsłabiej), bo nie dość, że mają wyśmienity moment obrotowy - Peugeot i Renault dokładnie po 160 Nm, a Fiat (najmniejszy silnik!) aż 190 Nm - to uzyskują go przy naprawdę niskich obrotach: odpowiednio, 1750, 1700, a Fiat przy 1750 obr/min. Daje to wyborną elastyczność, poza zakresem marzeń benzyniaków, pozwalającą na oszczędną jazdę na wysokich biegach, a zużycie paliwa (oczywiście "ropy") w okolicach 5 litrów to dla nich fraszka. Fiat chwali się tu najszerszym zakresem użytecznego momentu obrotowego, ale praktyka tego nie potwierdza - właśnie w tym aucie w niskim zakresie obrotów jest odczuwalna "turbodziura". Za to przy wyższych obrotach zachowuje się bajkowo (szesnastozaworowiec!), ciągnie z radością, mimo że jest w tym towarzystwie najmniejszy (ale najsilniejszy - 75 KM, a więksi konkurenci - po 70 KM). W sprincie do setki najszybszy jest Fiat, przed Peugeotem i Renówką, chociaż mieszczą się w jednej sekundzie (odpowiednio, 14,0-14,4 i 15 s). Wszystkie te silniki, a właściwie silniczki, bo jak na diesle nie są to kolosy, zasługują na szacunek i dobrze wykonują swoją robotę.

Nad przeniesieniem napędu nie ma co się rozwodzić, bo w tej klasie aut trudno o fajerwerki (i kto by za to zapłacił), więc cała trójka ma normalne, mechaniczne, dobrze zestopniowane, w miarę "długie" - ale przy dieslu to konieczne - pięciostopniowe skrzynie biegów. I przedni napęd oczywiście. Żwawość i porywczość Fiata na wyższych obrotach robi doskonałe wrażenie na kierowcy i pasażerach, ale zupełnie nie robi wrażenia na aparaturze mierzącej elastyczność. "Pozbieranie się" z niskich obrotów (60 lub 80 km/h) na wysokich biegach przychodzi mu z obrzydzeniem, właśnie tu da się odczuć "turbodziurę", co w praktyce prowadzi do ważnego wniosku, że Grande Punto, by brylować na drodze, wymaga trochę wcześniejszego redukowania biegów. Pod tym względem Fiat jest skierowany do bardziej młodzieżowej, a "francuzi" do bardziej statecznej klienteli.

Wszyscy trzej wielcy producenci mają w projektowaniu samochodów tak wielkie doświadczenie, że oczywistym jest dobre zachowanie tych pojazdów na drodze. Cała trójka ma coraz modniejszy, a chytry wynalazek w postaci elektrycznego, a nie hydraulicznego wspomagania kierownicy. Nie dość, że dobrze działa, to w dodatku mniej okrada silnik z mocy, a to przecież zużycie paliwa, czyli żywy pieniądz. W Grande Punto wspomaganie owo ma znaną też z innych Fiatów funkcję "city", pozwalającą jednym palcem "wymanewrować" każdy parking. (Ale trzeba pamiętać, by potem jak najszybciej ten wynalazek wyłączyć, bo odbiera on kierowcy czucie w rękach, co na śliskiej nawierzchni może być niebezpieczne). Równocześnie Fiat robi wrażenie najsprytniejszego - idealnie słucha się kierownicy, nie robi psikusów i wyraźnie lubi zakręty. Aż dwukrotnie natomiast chciał mi zrobić dowcip Peugeot - na śliskiej nawierzchni (mokry asfalt) brzydko pośliznął się przodem i to daleko od jakiejś ryzykownej szybkości. Cała trójka prowadzi się ogólnie dobrze i dzielnie radzi sobie z polskimi drogami, bowiem w walce o jak największą użyteczność wnętrza zastosowano bardzo duży jak na tę klasę rozstaw osi (w zakresie 251-257 cm - najmniej Fiat, najwięcej Renówka).

I skutki tej walki są realnie odczuwalne - w postaci wygody pasażerów. To już nie są małe samochody, chociaż tak formalnie są "w papierach" zakwalifikowane. To są duże małe samochody. Zresztą mają prawie dokładnie po 4 metry (Renówka jest "o lakier" krótsza), co kiedyś w tej klasie byłoby herezją. Tonie maluchy, ale porządne, normalne, pięciomiejscowe samochody. A przede wszystkim ładne. Kiedyś małe mogło być brzydkie. Dziś nie ma prawa. Zacznę alfabetycznie, od Fiata, bo tu sam Giugiaro przyłożył rękę i narysował linię, która bez kompleksów pozwala zaparkować niewielkie Punto przy włoskich braciach większych, jak Alfa, a nawet... Maserati. Trzeba przyznać, że po różnych chromych Cromach, Sienach czy Multiplach, Fiat ma wreszcie piękny samochód. Urody nie brakuje też Peugeotowi. Spojrzenie jego cwaniacko przymrużonych, najbardziej skośnych na świecie oczu (Japończycy, obudźcie się!) i bezczelnego uśmiechu ogromnego grilla po prostu zniewala. A Renóweczka, jak to Francuzeczka, ma swój i zgrabny przód, i wdzięczny kuperek. I cała trójka nie ma się czego wstydzić.

Większe różnice są w środku. Tu każdy chce stworzyć choćby ciasny, ale własny dom. To tu przebywa się tysiące godzin, więc "piętno marki" musi być wypalone nie tylko na kierownicy, ale przede wszystkim w świadomości właściciela. I to w postaci pliku nieusuwalnego.

Fiat ma wnętrze ładne. Bo dwubarwne. To chwytliwa sztuczka. Ale deska rozdzielcza twarda i trochę błyszcząca. Za to kierownica rzeźbiona jak ołtarz Wita Stwosza. Dla odmiany, słupki przednie bardzo złe - grube, a więc tworzą niebezpieczne martwe kąty. Słupki tylne też z nadwagą, więc "cofalność" marna. Chyba że ktoś umie cofać wyłącznie w lusterkach, bo są one niezłe. Natomiast widoczność "główna", do przodu - dobra. Pomagają w tym "wysokie", z przyzwoitą regulacją góra-dół, ładne i wygodne, dwukolorowe fotele. Spoglądając niżej natrafimy na czarne, przeciętne, ale czytelne zegary. Za udaną kierownicą mniej udany... migacz (!), któremu zdarza się niechcący przełączyć również światła. A to jest niebezpieczne. (Pamiętacie, jak kiedyś Fiat miał świetnie rozdzielone światła od migacza? I komu to przeszkadzało? Pewnie dwa w jednym jest o 5% tańsze.) Z umeblowaniem wnętrza też trochę marnie - schowki nie są za duże. Ale nic to wobec... sufitowego uchwytu dla pasażera. Ta "strachołapka" ma taką sprężynę, że po wyjęciu dłoni słychać huk, jak przy urwaniu koła. Mała rzecz, a... peszy.

Peugeot ma wnętrze nienachalne. Deska ładna, ciemna, z dość fikuśną ramką, niestety bardzo jasną, więc odbijającą się w szybie. Reszta plastików twarda i "czegoś smutna". Nie przytłacza też uroda białych zegarów. Kierownica z podwójną regulacją, ładna, ale twarda. Zegary białe, średniej urody. Fotele bez zastrzeżeń, z regulacją góra-dół też. Wokół foteli wnętrze urządzone roztropnie - duży schowek, duże kieszenie w drzwiach. Widoczność do przodu przyzwoita. Do tyłu w lusterkach dobra, a bezpośrednio niekoniecznie.

Renówka ma wnętrze ładne i przytulne (deska, tapicerka drzwi). Nie bardzo pasuje do tego chuda i twarda kierownica. Za to zegary "żywe", dwukolorowe, zawadiackie. Fotele z pełną regulacją, wygodne. Mieszka się w nich dobrze, a schowki obok (w desce, w drzwiach) duże, pojemne. Widoczność w przód może być, ale słupki trochę za grube. Za to lusterka "za chude" i widać w nich mało. Ale całość wnętrza robi z całej trójki najlepsze wrażenie. Do użytych materiałów jak i staranności montażu również nie można mieć zastrzeżeń.

W całym teście organoleptycznie i intuicyjnie trudno wybrać zwycięzcę. To cieszy, bo oznacza, że w czołówce tak ważnej na rynku klasy małych samochodów wiele się dzieje, walka jest zażarta i wyrównana. Zwycięzcą w tym teście jest więc... klient! Do szczegółowego rozstrzygnięcia potrzebne były laboratoryjne pomiary. Z bardzo niewielką przewagą, dosłownie o zderzak, wygrała Renówka przed Fiatem i Peugeotem ex aequo!

Cała prężna wysokoprężna trójka jest godna zakupu. Więc drogi czytelniku - nie martw się.

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Clio 1.5 dCi Authentique Grande Punto 1.3 Multijet 16V Active 207 1.4 HDi Presence
Rodzaj silnika/liczba cylindrówrzędowy/4rzędowy/4rzędowy/4
Moc kW (KM)51 (70)55 (75)51 (70)
Przy obrotach (/min)400040004000
Poj. skokowa cm3146112481398
Maksymalny moment obrotowy (Nm)160190160
Przy obrotach (/min)170017501750
Przeniesienie napęduna koła przedniena koła przedniena koła przednie
Rodzaj skrzyni biegówmechaniczna 5-biegowamechaniczna 5-biegowamechaniczna 5-biegowa
Dł / szer / wys (mm)3991/1768/14844030/1687/14904030/1748/1472
Rozstaw osi (mm)257525102540
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)10,9/10,911,3/11,310,8/10,7
Poj. zbiornika paliwa (l)554550
Masa własna (kg)123011651195
Poj. bagażnika (l)288/1028275/1030270/923
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1375/13331400/14101430/1380
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)1000/9101000/9651040/900
LOdieseldieseldiesel
Norma emisji spalinEuro 4Euro 4Euro 4
OsiągiClio 1.5 dCi AuthentiqueGrande Punto 1.3 Multijet 16V Active207 1.4 HDi Presence
0-100 km/h (s)15,014,014,4
Prędkość maksymalna (km/h)162165166
Elastyczność Clio 1.5 dCi AuthentiqueGrande Punto 1.3 Multijet 16V Active207 1.4 HDi Presence
60-100 km/h na IV/V biegu (s)9,9/13,410,8/16,911,1/16,9
80-120 km/h na IV/V biegu (s)13,2/15,913,7/16,514,1/16,1
Zużycie paliwaClio 1.5 dCi AuthentiqueGrande Punto 1.3 Multijet 16V Active207 1.4 HDi Presence
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km5,35,95,8
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km4,34,03,8
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km4,64,74,5
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)5,05,15,0
Maksymalne (l/100 km)8,68,88,6
średnie podczas testu (l/100 km)5,85,98,7
zasięg (km)948762877
Droga hamowania (m)Clio 1.5 dCi AuthentiqueGrande Punto 1.3 Multijet 16V Active207 1.4 HDi Presence
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)404244
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)414345
Ceny i wyposażenieClio 1.5 dCi AuthentiqueGrande Punto 1.3 Multijet 16V Active207 1.4 HDi Presence
Cena modelu podstawowego (zł)48 500 zł47 700 zł48 800 zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynytak/ b.d.1200/b.d. złtak/ b.d.
ABS/ESPtak/ 2900tak/ braktak/ 2500
Radioodtwarzacz CD/zmieniarka1000/b.d. zł1500/b.d. zł1800/b.d. zł
Klimatyzacja manualna4600 zł4500 zł4500 zł
Reflektory przeciwmgielne750 zł600 zł750 zł
Lakier metalizowany1600 zł1450 zł1500 zł
Wspomaganie kierownicytaktaktak
Elektr. sterowane szyby przód/tył500/b.d. złtak/ b.d.tak/ b.d.
Centralny zamektaktaktak
Czujnik parkowania1100 złbrakbrak
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych


Ocena punktowa (maks. 500)

Clio 1.5 dCi Authentique 372 Nie wszędzie wygrało, ale nigdzie nie przegrało. Wygodne nadwozie, takaż obsługa, komfort jazdy oraz dbałość o sprawy bezpieczeństwa to atuty wystarczające, by wygrać.
Grande Punto 1.3 Multijet 16V Active 355 Różne drobiazgi, ale również twarde i hałaśliwe zawieszenie odebrały mu parę punktów. Jednak bardzo żwawy i nowoczesny, chociaż nieduży, silnik pozwolił na skuteczny pościg.
207 1.4 HDi Presence 355 Nie ma w nim tej niezbędnej odrobiny szaleństwa, ale też nigdzie nie podpadł. To naprawdę dobry i sumienny uczeń, który z całą pewnością zasłużył na promocję.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 41 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Przed zaśnięciem jeżdżą nam pod powiekami różne Ferrari i Porsche. Ale do pracy jeździmy zwykłymi, niewielkimi autami. Ostatnio najczęściej dieslami. Porównajmy takie trzy „wiodące na rynku" prężne wysokoprężne - Fiata Grande Punto, Peugeota 207 i Renault Clio.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij