Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Problem wyboru

Dwa razy po pięć metrów, sześć cylindrów i dwieście koni. Porównanie Chryslera 300C 3.0 CRD i Citroëna C6 2.7 HDI sprowadza się do pytania - szybszy i tańszy czy wygodniejszy, ale droższy?

2007-01-03
Citroen C6 i Chrysler 300C Potężny moment obrotowy daje Chryslerowi na drodze przewagę na którą Citroen nie ma sposobów.

Oto samochód mający tzw. klimat jak mało który. Pełna amerykańska egzotyka - pięciometrowe nadwozie, potężna osłona chłodnicy, komiksowo wąska linia okien plus gigantyczne koła. Chrysler 300C jest idealny dla tych, którzy lubią zwracać na siebie uwag ę. Za cenę wiele razy niższą przyciąga wzrok jak Bentley. Wnętrze ogromne, z masywną deską rozdzielczą, zegarami jak talerze oraz wielkimi fotelami i kanapą. Przyzwoita jakość, porządne wykonanie.

Obok przedstawiciel wskrzeszonego gatunku dużych Citroënów. Jak każe tradycja, C6 to od zderzaka do zderzaka oryginał pełną gębą - szerszy z przodu niż z tyłu, z niesamowicie długim przednim zwisem, wklęsłą tylną szybą i tylnymi lampami, które wyglądają, jakby miały świecić również do przodu. C6 wyposażono w drzwi bez ramek, co w czterodrzwiowym aucie zawsze wygląda wyjątkowo efektownie. Ekipa od wyciszania wnętrza chciała z tego powodu popełnić jakąś zbrodnię na stylistach, ale ich energię ktoś umiejętnie skierował na właściwe tory. Jakość wyciszenia najbardziej docenimy przy wyższych prędkościach.

Jak na Citroëna przystało, tablica przyrządów ma formę wyświetlacza, a nad upstrzoną dziesiątkami przycisków konsolą znajduje się ekran systemu audio/nawigacji/ klimatyzacji/komputera pokładowego. Tworzywa i jakość wykonania pochodzą prosto z planety premium. Jest tylko jedna, za to wyjątkowo denerwująca niedoróbka - fatalne odbicia deski rozdzielczej w przedniej szybie.

Kluczową wartością w wypadku C6 jest komfort, w imię którego Citroën świadomie poświęca część dynamicznych właściwości układu jezdnego. C6 ma oczywiście hydropneumatyczne zawieszenie, które jest zestrojone miękko ∫ la łóżko wodne i tylko porządne tłumienie zapobiega bujaniu się nadwozia w nieskończoność. Można naturalnie włączyć tzw. tryb sportowy, który sprawia, że zawieszenie staje się nieco mniej miękkie, ale sport zna tylko z opowiadań. Za to komfort jazdy jest rzeczywiście z górnej półki. Cisza, spokój i przyjemne poczucie totalnego odizolowania od świata.

Aż tak dobrego wrażenia Chrysler niestety nie robi. Cicho jest tylko podczas jazdy z lekko wciśniętym gazem, ale przy każdym mocniejszym przyspieszeniu hałas rośnie w stopniu nieproporcjonalnie dużym, zwłaszcza ten pochodzący od silnika. Z kolei na nierównych nawierzchniach pojawia się wyraźny odgłos toczenia opon. 300C brakuje tego ostatniego szlifu, który sprawia, że komfort zaczyna być pisany przez większe "K".

W zakrętach układy jezdne obu aut najlepiej czują się, kiedy są wykorzystywane na połowę możliwości. Wtedy jest pewnie, spokojnie, precyzyjnie i przyjemnie. C6 ma naturę leniwca, który nie lubi być poganiany, a im więcej zaczynasz od niego wymagać, tym szybciej Citroën przestaje rozumieć o co chodzi. Zasługa w tym głównie znieczulonego układu kierowniczego, który choć precyzyjny, robi wszystko, żeby odizolować kierowcę od akcji. Na plus trzeba zaliczyć to, że przechyły nadwozia zawieszenie C6 trzyma żelazną ręką.

Popędzanie przez kierowcę lepiej znosi Chrysler. Jest bardziej zwarty i bardziej zachęcająco reaguje na przykręcanie śruby w zakrętach. W znacznie większym stopniu niż Citroën, 300C stara się pokazać, że potrafi coś więcej. Kiedy w końcu daje za wygraną, pierwszą rzeczą, jaką zaczyna "gubić", jest precyzja układu kierowniczego. Zarówno Chrysler, jak i Citroën dysponują całkiem sporymi zapasami przyczepności i do wsparcia ze strony układów stabilizacji odwołują się tylko w ekstremalnych sytuacjach.

Obydwa auta są napędzane silnikami, które królują w tej klasie. Swojego turbodiesla Chrysler skonstruował gdzieś w okolicach Stuttgartu i życzliwie użycza go całej palecie modeli Mercedesa. Jednostka typu V6 ma 3 litry pojemności i pod maską 300C osiąga 218 KM. Z kolei silnik Citroëna jest tym samym urządzeniem, które napędza Jaguary, Peugeoty i Land Rovery. 2,7 litra i sześć cylindrów, z których dwie turbosprężarki wydmuchują 204 KM.

Na papierze niby dość podobnie, na drodze rywalizacja kończy się jednak jeszcze zanim się na dobre zacznie. Chrysler rozjeżdża Citroëna momentem obrotowym - silnik 3.0 CRD nie dość, że ma znacznie wyższy moment niż jednostka 2.7 HDI (510 kontra 440 Nm), to na dodatek wytwarza go przy niższych obrotach (1600 w porównaniu z 1900 obr/min). Niezależnie od prędkości jazdy, obrotów silnika, stopnia wciskania gazu, trybu pracy skrzyni biegów i czego tam jeszcze - kiedy trzeba przyspieszyć, jedyne co C6 może zdziałać obserwując jak tył 300C robi się coraz mniejszy, to zamrugać swoimi kierunkowymi reflektorami. Osiągi są najsłabszą stroną Citroëna. Blisko 10 sekund do 100 km/h w aucie z silnikiem tej klasy? To spora nowość. Że C6 waży prawie dwie tony? Ależ 300C jest tak samo grubaśny, a przy tym o blisko dwie (!) sekundy szybszy. Kierowca Citroëna może się natomiast pocieszać na stacjach benzynowych. Średnie zużycie paliwa C6 2.7 HDI było podczas testu o 1 l/100 km niższe niż w wypadku 300C 3.0 CRD. Wynik niewiele ponad 10 l/100 km jest więcej niż przyzwoity, a w trasie kierowca C6 nie powinien mieć problemów z zejściem poniżej 7 l/100 km.

Ocena punktowa (maks. 500)

300C 3.0 CRD 374 Dla tych, którzy chcą się wyróżnić, trudno o lepszy pojazd. Przy 300C dwa razy droższe limuzyny wyglądają ubogo. Znakomity silnik, bardzo dobry automat. Porównanie z C6 obnaża jednak największą wadę 300C - średni poziom komfortu.
C6 2.7 HDI 378 Współczesny duży Citroen jest godnym następcą słynnych poprzedników. Jest oryginalny i komfortowy, ma wysoką jakość, wyposażenie z górnej półki i 200-konnego turbodiesla. Tylko gdzie te osiągi? I czy cena nie jest zbyt "optymistyczna"?

Winy za słabe osiągi nie da się zrzucić na skrzynię biegów Citroëna, która okazuje się całkiem niezła. Sześć przełożeń, porządne sterowanie, szybkie zmiany w górę i lekkie spóźnienia z redukcjami - nie ma tu nic, czego należałoby się jakoś specjalnie czepiać. Z kolei 300C pokazuje, że można się obejść pięcioma przełożeniami, jeśli tylko są one perfekcyjnie zestopniowane, a zmianami biegów rządzi znakomity układ sterujący. Podobnie jak silnik 3.0 CRD, ten automat również pochodzi ze słynnego ośrodka badawczo--rozwojowego Chryslera w Niemczech.

Jeśli uznamy, że w wypadku hamowania najważniejszy jest wynik uzyskany na zimno, puchar dostanie Citroën, który na zatrzymanie ze 100 km/h potrzebuje o niecały metr mniej niż Chrysler. Jeśli natomiast przyjmiemy, że ważniejsza jest odporność hamulców na ciepło, nagroda znika w jamie ponad 500-litrowego bagażnika 300C. W żadnym wypadku różnice między tymi autami nie były jednak większe niż metr.

Obydwie limuzyny mają świetne wyposażenie standardowe z zakresu bezpieczeństwa i komfortu. Citroën ma też w opcji gadżety spotykane tylko w modelach z półki premium, np. wyświetlacz typu head-up, elektrycznie przesuwane siedziska kanapy, czy sterowanie klimatyzacją dla pasażerów z tyłu. I pięknie, dopóki pani nie wybije na kasie ceny i okaże się, że C6 2.7 HDI kosztuje tyle samo co mocniejsze, znacznie szybsze i jak na razie bardziej prestiżowe Audi A6 i BMW serii 5.

Gratulując Citroënowi samopoczucia nie da się nie zauważyć, że jego rywal Chrysler 300C jest o ponad 20 tys. zł tańszy. Czy i jakie ma to znaczenie? Odpowiedzi trzeba szukać w salonach.

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne 300C 3.0 CRD C6 2.7 HDI
Rodzaj silnika/liczba cylindrówwidlasty/6widlasty/6
Moc kW (KM)160 (218)150 (204)
Przy obrotach (/min)40004000
Poj. skokowa cm329872720
Maksymalny moment obrotowy (Nm)510440
Przy obrotach (/min)16001900
Przeniesienie napęduna koła tylnena koła przednie
Rodzaj skrzyni biegów5-biegowa przekładnia automatyczna6-biegowa przekładnia automatyczna
Dł / szer / wys (mm)5015/1880/14754908/1860/1464
Rozstaw osi (mm)30502900
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)12,3/12,212,8/12,6
Poj. zbiornika paliwa (l)7172
Masa własna (kg)19011954
Dopuszczalne obciążenie (kg)459381
Poj. bagażnika (l)504421
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1550/15301530/1515
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)960/9401020/945
LOdieseldiesel
Norma emisji spalinEuro 4Euro 4
Osiągi300C 3.0 CRDC6 2.7 HDI
0-50 km/h (s)2,53.3
0-80 km/h (s)5,36,7
0-100 km/h (s)7,89,6
0-130 km/h (s)12,815,7
0-160 km/h (s)20,625,0
Prędkość maksymalna (km/h)230230
Zużycie paliwa300C 3.0 CRDC6 2.7 HDI
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km10,812,0
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km6,66,8
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km8,18,7
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)8,16,9
Maksymalne (l/100 km)13,912,9
średnie podczas testu (l/100 km)11,410,4
zasięg (km)623692
Poziom hałasu (dB)300C 3.0 CRDC6 2.7 HDI
Podczas postoju4745
Maksymalny przy kickdownie7368
przy 50 km/h dB(A)5762
przy 80 km/h dB(A)6163
przy 100 km/h dB(A)6464
przy 130 km/h dB(A)6867
przy 160 km/h dB(A)7370
Droga hamowania (m)300C 3.0 CRDC6 2.7 HDI
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)39,438,6
ze 100 km/h na zimno (obciążony) (m)39,440,2
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)39,840,6
Ceny i wyposażenie300C 3.0 CRDC6 2.7 HDI
Cena modelu podstawowego (zł)181 700 zł203 000 zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ tak
Boczne poduszki powietrzne z tyłubraktak
ABS/ESPtak/ taktak/ tak
Radioodtwarzacz CD/zmieniarkatak/ b.d.tak/ b.d.
Klimatyzacja automatycznataktak
Lakier metalizowany3400 zł4000 zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 44 490 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Również uważam, że gdybym chciał sportowe auto kupił bym Speedstera. W sedanie zdecydowanie ważny jest komfort.
    ~H.T., 2008-09-14 22:56:27
  • avatar
    zgłoś
    hmm,bez dwoch zdan Chrysler:) Lepszy silnik - stosuja w mercedesie- lepsze osiagi, bardziej przestronne wnetrze, no i ten wyglad fortecy na kolach A po kolejnych obnizkach cen jest jeszcze bardziej konkurencyjny.
    ~pawel, 2008-08-03 12:19:30
  • avatar
    zgłoś
    Citroen jest prawdziwą limuzyną. Przede wszystkim nie stara się udowadniać, że jest samochodem sportowym; sportowa limuzyna [?]. To chyba nie o to chodzi. Jeśli chcę mieć sportowe auto do szybkiej jazdy, dającej mi przyjemność, to kupię sportowy samochód. Nie można, w żaden sposób, wymagać od limousine, żeby była sportowa =/.
    ~la france a ses loisirs, 2008-07-14 15:16:57
  • avatar
    zgłoś
    Dwa razy po pięć metrów, sześć cylindrów i dwieście koni. Porównanie Chryslera 300C 3.0 CRD i Citroëna C6 2.7 HDI sprowadza się do pytania - szybszy i tańszy czy wygodniejszy, ale droższy?
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:52
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij