Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.1

Qashqai, Outlander i Tiguan – Popatrz z góry

Trzy razy 4x4. Nie będziesz chciał ich zamienić na nic innego. Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI to trzej tacy, dzięki którym zapomnisz o istnieniu sedanów, czy kombi.

2008-08-18
Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI Nissan - najmniejszy z całej trójki, ale „od drogi do podłogi" ma aż 200 mm prześwitu.

Nie dlatego, że prawą stopą zawiadujesz ogromną liczbą koni mechanicznych, a zawieszenie genialnie trzyma się drogi. Ich zalety odkryjesz w zupełnie innych "okolicznościach przyrody" - przy pierwszej wyprawie całą rodziną na wczasy, czy w codziennej eksploatacji, gdy na drogę będziesz patrzył z poziomu o piętro wyższego niż w zwyczajnym aucie osobowym. Pod nosem uśmiechniesz się także, gdy bez żadnych obaw wjedziesz na wysoki krawężnik.

Wszystkie trzy pojazdy łączy napęd 4x4 oraz turbodiesle o pojemności około dwóch litrów. Ale na papierze, szczególnie pod względem wymiarów, Nissan, Mitsubishi i Volkswagen mocno się od siebie różnią. Wertując tabelę z danymi dostrzeżesz, że Outlander jest jakby o klasę większy, dlatego to jedyne auto w porównaniu, do którego otrzymasz (od wersji Intense+) dodatkowy, trzeci rząd siedzeń.

Jeśli najbardziej zależy ci na przestronnym wnętrzu, bo na przykład jesteś głową rodziny - wybierz Mitsubishi. Na jego przednich i tylnych siedzeniach znajdziesz naprawdę sporo miejsca na stopy i na kolana, nie braknie też przestrzeni wokół głowy. Drugi pod tym względem Tiguan wcale mocno od Outlandera nie odstaje. Najciaśniej jest w Qashqaiu. Z przodu sporo przestrzeni zabiera szeroka konsola środkowa, a z tyłu - nisko opadający dach. Na szczęście ilość centymetrów na nogi jest tutaj przyzwoita, jednak Nissan, w odróżnieniu od konkurentów, pozbawiony jest możliwości ustawiania kąta oparcia tylnej kanapy.

Podobno duży może więcej. To powiedzenie potwierdza się także w przypadku wielkości przestrzeni bagażowej. Tutaj znów koszulkę lidera przywdziewa Outlander, dysponujący bagażnikiem o pojemności 771 lub nawet 1691 litrów, gdy złożysz tylną kanapę. W Mitsubishi jest to czynność absolutnie prosta - wystarczy jeden przycisk (od wersji Intense), po wciśnięciu którego oparcie samoczynnie pójdzie w dół, a kanapa ustawi się za przednimi fotelami. Życie ułatwia też dzielona klapa bagażnika, w razie potrzeby służąca także jako stolik. Ale w przypadku awarii ogumienia, musisz schylać się do kosza pod podłogą, w którym umieszczono dojazdówkę. A wtedy czeka cię brudna robota.

W żadnym z trzech aut nie spodziewaj się ujrzeć pełnowymiarowego zapasu: u VW i Nissana dojazdówkę ukryto w bagażniku (o pojemności, odpowiednio, 505 i 410 litrów); w Mitsubishi mieści się ona pod bagażnikiem. W obu pierwszych autach składają się tylko oparcia tylnych siedzeń (pojemność zwiększa się do 1513 i 1510 litrów), ale płaską podłogę uzyskasz tylko w Tiguanie. W Qashqaiu ponarzekać też można na pokrywę bagażnika otwierającą się pod zbyt małym kątem, przez co musisz uważać, by nie nabić sobie guza.

Przyzwyczaj się do zupełnie innej pozycji za kierownicą niż w przeciętnej limuzynie. W większości aut wrzuconych do wspólnego wora z napisem 4x4 siedzisz prawie jak na stołku, z mocno zgiętymi nogami w kolanach. Tak jest i w przypadku testowego trio. Najmniejszą możliwość dobrania sobie odpowiedniej pozycji do jazdy zapewnia Mitsubishi, gdzie kierownica jest ustawiana tylko w jednej płaszczyźnie (góra/dół), a fotel ma skokową regulację. U konkurencji dostajesz także możliwość wysuwania kierownicy (większy zakres jest w Nissanie), ale najlepiej będzie ci się prowadziło Volkswagena. Decydujący jest tutaj mały szczegół - niemieckie auto jako jedyne ma pokrętło do płynnego, a nie skokowego ustawiania oparcia. I podobnie jak Outlander - duże i bardzo wygodne fotele. Siedzenia przednie Qashqaia są jakby o numer mniejsze, dlatego nie każdy będzie się tu czuł dobrze.

Kolejne punkty przyznasz Tiguanowi za rozkład elementów obsługi i materiały użyte we wnętrzu. W przypadku auta niemieckiej marki wysoka jakość to już norma, podobnie jak denerwujące niebieskie podświetlenie zegarów. Mimo że możesz regulować jego intensywność, to i tak podróżując nocą, po pewnym czasie zatęsknisz za kolorem białym lub zielonym. Całkiem niezłe materiały są też w Qashqaiu, ale tutaj przeszkadza zbyt duża liczba przycisków do obsługi klimatyzacji oraz umiejscowienie pokrętła obsługi komputera pokładowego - pomiędzy prędkościomierzem i obrotomierzem. Mitsubishi, podobnie jak VW, może się pochwalić bezbłędnym rozplanowaniem przełączników i pokręteł oraz największą liczbą schowków, półek i półeczek. Ale jest i na co narzekać. Gdzie nie spojrzysz - otaczają cię twarde plastiki, a w słonecznie dni nie jesteś w stanie odczytać informacji przekazywanych przez wyświetlacz na konsoli środkowej.

Patrzysz na Outlandera i myślisz, że jego zawieszenie jest najtwardsze w tym towarzystwie i najmniej komfortowe? Nic z tych rzeczy! Poci się ono jedynie na parszywych nierównościach, następujących po sobie jedna po drugiej - wtedy może cię zdrowo wytrząść. Ale tylko wtedy! Za to w czasie szybkiej jazdy po zakrętach - w Outlanderze czujesz się pewnie i bezpiecznie. To auto prowadzi się niemal równie dobrze, jak prymus w tym towarzystwie, czyli Tiguan - nie przechyla się zanadto na boki w szybkich łukach i przy nagłych zmianach obciążenia zachowuje dużo spokoju. Volkswagen przy odjęciu nogi z gazu, podobnie jak wszystko co na płycie podłogowej Golfa, delikatnie zarzuca tyłem, sprawiając, że auto "dokręca" zakręt. Oznacza to, że gdy przesadzisz z prędkością w łuku, masz szansę wyjść z opresji jednym ruchem prawej stopy. I to zanim do głosu dojdzie seryjny (i nie dający się w pełni wyłączyć) układ ESP.

Spodoba ci się też sposób, w jaki pierwszy mały SUV Volkswagena rozprawia się z niedoskonałościami nawierzchni. Nawet na największych dziurach bądź tarce nie wpada w wibracje i ma bardzo dobre zawieszenie, niemal tak sprężyste jak w Golfie. Tiguan wyróżnia się też najlepszym układem kierowniczym - najdokładniejszym, wolnym od jakichkolwiek wpływów układu napędowego i dobrze przekazującym informacje o tym, co dzieje się z przednimi kołami. W Mitsubishi nie masz do czynienia z tak precyzyjnym mechanizmem, jak w aucie niemieckim.

WARTO ODWIEDZIĆ
SUV-y i góry świetnie się komponują. Wybraliśmy się do fortu Donjon - centralnego punktu Twierdzy Srebrnogórskiej, budowanej przez Prusaków w latach 1765-1777. Na miejscu znajduje się Forteczny Park Kulturowy. Warto tu zajrzeć także ze względu na piękny widok rozciągający się na Sudety. Z Wrocławia to tylko 60 km.  

W czasie jazdy Nissan rozczarowuje. Wprawdzie ma bezpośredni układ kierowniczy, ale jego elektryczne wspomaganie działa bardzo sztucznie. Na równych jak stół drogach to auto ma duże rezerwy bezpieczeństwa i jest łatwe w prowadzeniu. Wystarczą jednak lekkie pofałdowania nawierzchni, niewielkie zagłębienia, byś odczuł na własnej skórze, że coś tu jest nie tak. Qashqai ma tendencję do podskakiwania na nierównościach, jakby sprężyny użyte w jego zawieszeniu były wykonane z kauczuku. Na prostym odcinku drogi możesz to jakoś przeboleć, ale w szybko przejeżdżanym zakręcie jego koła potrafią się przesunąć na zewnątrz o kilka centymetrów - i tych centymetrów może ci czasem zabraknąć. W "japończyku" nie spodoba ci się jeszcze najniższy komfort resorowania w porównaniu z tym u konkurentów i głośne zawieszenie.

DCi kontra TDI. 150 KM kontra 140 KM. Common-rail kontra pompowtryskiwacze. Jeśli wydaje ci się, że Mitsubishi i VW mają identyczne silniki pod maską - to jesteś i blisko, i daleko od prawdy. Japończycy kupują diesla od Niemców. Ale Tiguanowi VW zaserwował wspólną szynę (Nissan też ma common-raila), podczas gdy w Outlanderze nadal pracują klasyczne pompowtryskiwacze. Silnik pod maską tego ostatniego ma całkowicie japoński osprzęt, dlatego szybko odkryjesz, że swoją moc rozwija trochę inaczej niż do tego przywykłeś, widząc napis TDI. Ma mniejszą turbodziurę i chętnie dobija do 4000 obr/min.

Tiguan jako jedyny w teście ma w swoim wyposażeniu 6-stopniową automatyczną skrzynię biegów typu Tiptronic - takie auto otrzymaliśmy od importera. Nie jest to wprawdzie DSG, ale biegi na wyższe zmienia tylko niewiele dłużej niż skrzynia dwusprzęgłowa. Przy próbie nagłego przyspieszenia przekonasz się jednak, że kickdown w wykonaniu Tiptronica zabiera wyraźnie więcej czasu. Po prostu DSG to klasa sama w sobie. W obu "japończykach" silniki sprzęgnięte są także z 6-stopniowymi, ale ręcznymi mechanizmami. Do ich precyzji nie możesz mieć żadnych zastrzeżeń, jednak drążek zmiany biegów w Qashqaiu pracuje jakby bardziej miękko.

Zawieszenie Nissana nie nadąża za nierównościami, ale ma on za to najbardziej dynamiczny silnik. 10 KM więcej daje przewagę nad konkurentami zarówno przy przyspieszaniu, jak i w próbach elastyczności. Mitsubishi jest o jeden krok z tyłu, a VW o dwa, a nawet trzy. Przy rozpędzaniu się do 140 km/h, różnica między pierwszym i ostatnim to przepaść wyrażająca się prawie 6 sekundami - o tyle wolniejszy jest VW od Qashqaia. Silnik tego ostatniego przypadnie ci do gustu z kilku jeszcze powodów - ma najlepszą reakcję na dodanie gazu, najrzadziej "woła jeść" i swoją robotę wykonuje najciszej. W Mitsubishi i Volkswagenie, niezależnie od obrotów, bez przerwy jesteś atakowany odgłosami typowymi dla diesla.

W Tiguanie wszystko odbywa się automatycznie. Za to Qashqai i Outlander dają ci możliwość wyboru. Są albo samochodami przednionapędowymi (przy ostrym przyspieszaniu odczuwasz wyraźne siły na kierownicy) lub za przekręceniem pokrętła na konsoli środkowej zmieniają się w czteronapędowce. Ale nie łudź się, że nadają się do prawdziwie terenowej jazdy. Napęd na cztery koła daje im przewagę głównie na śliskiej nawierzchni, zdecydowanie polepszając trakcję.

Najtańszy jest Nissan. Z dwulitrowym dieslem, porządnym wyposażeniem i napędem 4x4 kosztuje przynajmniej 98 500 zł (wersja Tekna). Ceny Mitsubishi 2.0 D-ID startują od 99 990 zł. Na Tiguana 2.0 TDi musisz wydać przynajmniej 116 540 zł (odmiana Trend & Fun). Tiptronic podnosi jego cenę do 123 540 zł.

Tanie nie są, ale ze względu na ich uniwersalny charakter wybieramy je coraz częściej. Bez problemu przewiozą 5 osób (Mitsubishi nawet 7, ale wtedy robi się ciasno) i sporo bagażu. Na asfalcie jeżdżą porządnie (pewne zastrzeżenia można mieć do Qashqaia) i niestraszny im lekki teren. Gdy raz ich "posmakujesz" - nie będziesz chciał już nic innego.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Tiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & Fun Qutlander 2.0 DI-D Invite Qashqai 2.0 dCi Tekna
Rodzaj silnika/liczba cylindrówturbodiesel/R4turbodiesel/R4turbodiesel/R4
Moc kW (KM)103 (140)103 (140)110 (150)
Przy obrotach (/min)420040004000
Poj. skokowa cm3198619681995
Maksymalny moment obrotowy (Nm)320310320
Przy obrotach (/min)1750-250017502000
Przeniesienie napęduna cztery kołana cztery kołana cztery koła
Rodzaj skrzyni biegów6-bieg. przekł. automatyczna6-bieg. przekł. mechaniczna6-bieg. przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)4457/1809/16864640/1800/16804315/1780/1615
Rozstaw osi (mm)260426702630
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)11,7/11,910,410,6
Poj. zbiornika paliwa (l)646065
Masa własna (kg)160416551580
Dopuszczalne obciążenie (kg)656705505
Poj. bagażnika (l)505/1510771/1691410/1513
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1495/14551490/14651455/1445
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)1060/9751030/970950/930
Prześwit (mm)200177200
Rozmiar opon235/55 R17215/70 R16215/60 R17
CO2 (limit) g/km199177184
OsiągiTiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
0-80 km/h (s)8,37,97,5
0-100 km/h (s)12,011,210,5
0-120 km/h (s)18,616,715,4
0-140 km/h (s)27,523,321,8
Prędkość maksymalna (km/h)182187190
Elastyczność Tiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
60-100 km/h na IV/V biegu (s)b.d./b.d.8,0/b.d.7,0/b.d.
Elastyczność Tiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
80-120 km.h na V/VI biegub.d./b.d.11,9/14,310,6/14,2
Zużycie paliwaTiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km9,78,58,7
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km6,35,75,9
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km7,56,76,9
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)6,15,65,6
Maksymalne (l/100 km)11,210,210,6
średnie podczas testu (l/100 km)9,38,58,3
zasięg (km)688706783
Poziom hałasu (dB)Tiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
przy 100 km/h dB(A)656564
Droga hamowania (m)Tiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)393837
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)413940
Ceny i wyposażenieTiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & FunQutlander 2.0 DI-D InviteQashqai 2.0 dCi Tekna
Cena modelu testowanego (zł)123 540 zł99 990 zł98 500 zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ taktak/ tak
ABS/ESPtak/ taktak/ taktak/ tak
Radioodtwarzacz CD/zmieniarkatak/ b.d.tak/ b.d.tak/ b.d.
Klimatyzacjataktaktak
Nawigacja GPS3360 zł14 000 złtak
Reflektory biksenonowe5260 złbrakbrak
Panoramiczny dach4470 złbrak3500 zł
Lakier metalizowany1320 zł2490 zł2200 zł
Skórzana tapicerka9550 złbrakbrak
Regulacja wysokości fotela kierowcytaktaktak
Komputer pokładowytaktaktak
Elektr. sterowane szyby przód/tyłtak/ taktak/ taktak/ tak
Obręcze kół z lekkich stopów takbraktak
Czujnik parkowania1520 złbrak2500 zł
Podgrzewane przednie fotele1170 złbrakbrak
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych


Ocena punktowa (maks. 500)

Tiguan 2.0 TDI Tiptronic Trend & Fun 362 To auto przekonuje do siebie wysoką jakością wykonania i świetnym prowadzeniem. Rozczarowuje trochę dynamika silnika, ale pod względem komfortu resorowania Volkswagen wysoko podniósł SUV-om poprzeczkę.
Qutlander 2.0 DI-D Invite 360 Jego największy atut to przestronne nadwozie i bardzo dobra funkcjonalność. Ma też porządne właściwości jezdne, ale w najtańszej odmianie (Invite) przegrywa z konkurentami najuboższym wyposażeniem seryjnym.
Qashqai 2.0 dCi Tekna 344 Do wysokiego poziomu silnika nie pasuje sposób, w jaki auto rozprawia się z nierównościami. Tylko na równych drogach daje przyjemność z jazdy. Duży plus za bogate wyposażenie.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 101 550 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Może wam wyjaśnię skąd mój zachwyt SUVami. Są to idealne samochody na polskie "wypasione" drogi i krawężniki. Zwiększają również szanse przeżycia w kontakcie czołowym z idiotą, który mimo że w terenie zabudowanym to też chce być szybki jak Kubica. Jak jeden z drugim ekspercie od siedmu boleści wolisz cacko typu (B)olid (M)łodego (W)ieśniaka na niskich profilach z plastikowymi fartuchami na nasze koleiny i dziurska to polecam wziąć w zestawie tuningowym 1.5 kilowy młotek do stuknięcia w główkę. A że w ciężki teren SUVy niezbyt się nadają? hehe cóż ... samochody, które są dobre w teren są do niczego na drodze. Cuś za cuś. 99% ludzi kupujących suva nigdy nie planowało wjeżdżać w ciężki teren (bo po co?).
    ~Wyjadacz, 2008-12-14 21:17:36
  • avatar
    zgłoś
    Zgadzam sie z poprzednikiem (plejadek). Ja tez nie za bardzo wiem do czego maja sluzyc te samochody. Beznadziejne w terenie, nijakie na asfalcie. No ale moda jest moda.
    ~bazyl, 2008-12-14 19:17:18
  • avatar
    zgłoś
    z jednym się zgodzę - qashqai jest raczej dla bab. Ale pozostaje bardzo fajnym autem tak czy inaczej.
    ~DeNiro, 2008-11-14 22:59:07
  • avatar
    zgłoś
    Artykuł a szczególnie jego końcowe uwagi wpisują się w nurt zachwytu nad pseudo terenówkami. Podwyższone kompakty w cenie dobrze wypasionych samochodów klasy średniej urastają do rangi aut uniwersalnych. Czyli jakich? Ano takich, które są do d....... na asfalcie (przechyły, bujanie, żałosna dynamika) nie wspominając o ich mizernych możliwościach terenowych. Sam autor opisując "zwycięzcę" Tiguana, zauważa że jego zawieszenie jest niemal tak sprężyste jak w Golfie. Jaki jest sens przepłacania niekiedy kilkudziesięciu tysięcy za posiadanie czegoś co jest "niemal" lub możliwość wjechania na trochę wyższy krawężnik? Rozumiem kobiety, które kupują SUV-y dla ich sylwetki, poczucia bezpieczeństwa i innych równie ważnych powodów. Ale facet zachwycający się na przykład Qashqai-em jest dla mnie zjawiskiem. Tym bardziej, że Nissan ma w swojej ofercie prawdziwe terenówki.
    ~plejadek, 2008-11-12 21:40:37
  • avatar
    zgłoś
    Fajowy to moim zdaniem mało powiedziane. Jestem pod ogromnym wrażeniem nowego qq, cieszę się, że inżynierowie wychodzą z takimi pomysłami, jak powiększenie udanej już konstrukcji qq. Dla mnie bomba.
    ~Miś, 2008-11-09 23:37:36
  • avatar
    zgłoś
    Muszę się zgodzić. Dopóki będzie u nas powstawać 10 km autostrad rocznie, to nieprędko złota era crossoverów się skończy. A qashqai naprawdę jest fajowy
    ~Dyl, 2008-11-07 23:50:18
  • avatar
    zgłoś
    U nas nie jest i nie będzie w odwrocie, przynajmniej dopóki drogi u nas będą takie jakie są A z prezentowanej trójki wybrałbym qashqaia najprędzej. W obu wersjach może być.
    ~Suflet, 2008-11-06 23:26:28
  • avatar
    zgłoś
    Na mnie największe wrażeni robi utrzymanie dynamicznej linii mimo 7 miejsc. nadal jest to samochód robiący wrażenie swoim wyglądem i dodatkowo bardzo pojemny Respect
    ~qashqai, 2008-10-31 23:38:43
  • avatar
    zgłoś
    Japonczyki nie sa juz tak niezawodne jak 10 lat temu - glownie mysle o Toyocie. Niestety jakosc spadla na pysk i trudno tu porownywac auto sprzed 10-ciu lat i obecne modele ws niezawodnosci.Na zachodzie ta klasa samochodow jest w odwrocie - bo to ni ternowka, ni van ni osobowy. U nas......coz.
    ~Rambo, 2008-10-26 10:46:20
  • avatar
    zgłoś
    No może nie do końca "taka sama", bo nowy qq jest jednak widocznie większy od młodszego braciszka. Ale to prawda, że charakter i w ogóle wszystko jest zachowane w qq+2. Moim zdaniem super sprawa jak ktoś ma rodzinkę, a czasem chce mu się przejechać gdzieś po lesie, czy na wsi.
    ~Seczuan, 2008-10-26 02:02:07
  • avatar
    zgłoś
    Gratulacje! A co do qq+2 to się całkowicie zgadzam. Ze świecą szukać lepszego rozwiązania właściwie. Poza tym samochód ten jest też po prostu ładny i zdecydowanie bardziej podoba mi się niż 2 pozostałe zaprezentowane w testach.
    ~Miriam, 2008-10-24 09:09:32
  • avatar
    zgłoś
    Japończyki są świetne! Jeżdżę obecnie almerą z 2004 roku, wcześniej miałem przez ponad 10 lat cudowną corollę hatchback z 1992. Na Japończykach, w tym na Nissanie przez ten czas się nieźle poznałem i mogę powiedziec, że wyróżnia je przede wszystkim niezawodnośc. W corolli zmieniałem przez te 10 lat tylko olej, klocki i żarówki od lamp. Z almerą póki co podobnie. Zastanawiam się obecnie nad zmianą samochodu, w związku z powiększeniem się rodziny (wczoraj zostałem po raz 4 tatusiem ). Przyznam, że z powyższych najatrakcyjniejszy będzie QQ+2. Może to brand-loyalty tak zwane, ale ten spośród prezentowanej trójki najbardziej mi się podoba.
    ~Dyl, 2008-10-20 23:51:28
  • avatar
    zgłoś
    volkswagen to jest samochod, co! ale nie ma sie co martwic japonczycy popracuja jeszcze pare lat i napewno naucza sie produkowac dobre samochody.Pozdrawiam fanow Japoncow.
    ~amator, 2008-10-17 17:22:59
  • avatar
    zgłoś
    Jasne, proszę bardzo:
    ~Aśka, 2008-10-17 12:40:32
  • avatar
    zgłoś
    Bardzo fajna sprawa. Podoba mi się, że Nissan wprowadził model pośredni pomiędzy mniejszym qq a murano jeśli chodzi o wielkośc. Ma ktoś namiary na jazdy?
    ~Norbi, 2008-10-17 11:46:33
  • avatar
    zgłoś
    Teraz w salonach jest już nowy Qashqai +2, to ta sama bestia, ale ma 2 dodatkowe siedzenia. Super samochód na polskie "super" drogi...
    ~usagi, 2008-10-15 21:41:48
  • avatar
    zgłoś
    LOL, nawet mitsubishi stosujace do niedawna silniki holcwagena poszlo po rozum do glowy i stosuje juz diesla PSa.
    ~LOL, 2008-09-27 13:31:44
  • avatar
    zgłoś
    Szacunek, SUV to naprawdę coś, i do miasta i na wypad. tylko czemu zabrakło tu choćby Kugi? zwłaszcza w wersji z silnikiem 2.5 l będzie czuc moc!!!
    ~wojtas, 2008-09-16 11:31:32
  • avatar
    zgłoś
    Trzy razy 4x4. Nie będziesz chciał ich zamienić na nic innego. Nissan Qashqai 2.0 dCi, Mitsubishi Outlander 2.0 Di-D i Volkswagen Tiguan 2.0 TDI to trzej tacy, dzięki którym zapomnisz o istnieniu sedanów, czy kombi.
    auto motor i sport, 2008-08-18 12:21:29
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij