Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Renault Clio R.S. Trophy 220 EDC - mistrz pozorów

Nie każda marka, tak jak Renault, może pochwalić się licznymi sukcesami w sportach samochodowych. Pytanie ile jakości z motorsportu udało się przenieść do Clio R.S. Trophy? Niewiele, ale i bez tego to jeden z lepszych hot hatchy na rynku.

Renault Clio R.S. Trophy 220 EDC Renault Clio R.S. Trophy 220 EDC

Renault Clio R.S. nowej generacji zadebiutował już cztery lata temu, zastępując bardzo udany model trzeciej generacji. Największa zmiana? Zamiast fenomenalnego, wolnossącego silnika 2.0 sprzężonego z mechaniczną skrzynią samochód otrzymał silnik 1,6 z turbosprężarką i dwusprzęgłową przekładnią. Efekt? Rozczarowujący. Clio straciło swoja ostrość i rajdowy charakter, a "automat" z łopatkami nie był w stanie dać kierowcom tyle frajdy z jazdy co manual w poprzedniku.

Receptą na taki odbiór nowego modelu ma być ulepszona, mocniejsza i szybsza wersja Clio R.S., która otrzymała przydomek "Trophy". Samochód ma ciągle ten sam silnik, czyli czterocylindrowy 1.6 z turbosprężarką, ale generuje teraz 220 KM (o 20 KM więcej) oraz niezmienione 260 Nm momentu obrotowego (maksymalnie 280 Nm, ale tylko na 4 i 5 biegu). Według danych technicznych małe Clio jest w stanie przyspieszyć do 100 km/h w czasie 6,6 sekundy (o 0,1 sekundy szybciej), a to bardzo dobry wynik. Prędkość maksymalna wynosi maksymalnie 235 km/h (o 5 km/h więcej). Czego chcieć więcej?

Już na pierwszy rzut oka widać, że samochód wiele obiecuje. O ile szerokie nadkola to wyróżnik każdego Renault Clio, o tyle wszystkie inne dodatki, akcenty i szczegóły to już "biżuteria" wyróżniająca model R.S. Trophy. Przedni zderzak ma duże wloty powietrza i ozdobną srebrną listwę, która otacza światła przeciwmgłowe przypominające szachownicę wyścigowej flagi.

Nowością są także reflektory LED, które nie tyle lepiej oświetlają drogę, co wyglądają bardzo nowocześnie. Również efektowne są szerokie progi oraz duży dyfuzor z tyłu samochodu z wpisanymi w niego dwiema końcówkami układu wydechowego. Przyznajemy bez większych zastrzeżeń - samochód wygląda fantastycznie.

Mniej efektownie jest we wnętrzu. Co prawda jest tutaj trójramienna kierownica z zaznaczonym centralnym punktem, są czerwone przeszycia tapicerki, pasy bezpieczeństwa w tym samym kolorze oraz sportowe fotele, ale całość prezentuje się mało efektownie. Tylko emblematy R.S. i naklejka Renault Sport dają do zrozumienia, że to nietypowy model.

 
Łopatki są bardzo duże i zrobione z metalu - połączenie ergonomii i świetnego wyglądu

Kierowca ma do dyspozycji także dotykowy ekran systemu multimedialnego, ze wszystkimi funkcjami jak w każdym innym Clio, ale tutaj ma on jeden "bajer" więcej - aplikację pokazującą przeróżne "sportowe" parametry, takie jak wskaźnik przeciążeń czy prosta telemetria. Można pochwalić się tym przed kolegami, ale raczej nie niesie za sobą to większych korzyści. Jednak to co najbardziej rzuca się w oczy to solidnej wielkości łopatki przy kierownicy, które są wykonane z metalu (!).

Po zajęciu miejsca w samochodzie sportowe fotele zaskakują - na oko wydawały się zbyt delikatnie wyprofilowane, ale w rzeczywistości dobrze podtrzymują ciało w zakrętach, a do tego są ultrawygodne. Także pozycja za kierownicą nie budzi żadnych zastrzeżeń - jest tak jak być powinno.

Renault Clio R.S. ciągle występuje jedynie w wersji z przekładnią EDC obsługiwaną łopatkami przy kierownicy, ale znacznie poprawiono szybkość jej pracy. Od teraz samochód szybciej redukuje biegi w trybie automatycznym i wręcz błyskawicznie reaguje na każde muśnięcie łopatki w trybie manualnym.

 
Wydech firmy Acrapovic gra rewelacyjne koncerty

W trybie R.S. Drive (uruchamiany przyciskiem w tunelu środkowym) zawieszenie staje się jeszcze twardsze, wydech głośniejszy, skrzynia szybsza, a silnik bardziej agresywny - właśnie wtedy Clio R.S. Trophy jest takie jakie być powinno. Reakcja na gaz jest wzorowa (jak na silnik turbo rzecz jasna), samochód bardzo szybko nabiera prędkości, a gdy zajdzie potrzeba bardzo szybko tę prędkość wytraca - hamulce są skuteczne, ale przede wszystkim zaskakująco czułe.

Osiemnastocalowe obręcze kół z oponami o profilu 40 w połączeniu z bardzo twardym zawieszeniem sprawiają, że samochód jest zaskakująco niewygodny - przy pokonywaniu nierówności asfaltu kierowca wręcz musi zaciskać zęby.

   
TO POLUBISZ    TEGO NIE
TRYB JAZDY RS
W trybie sportowym Clio jest dokładnie takie jaki powinien być hot hatch - głośne, twarde i szybkie
KAGAŃCA
Gdy podczas szybkiej jazdy przednie koła tracą przyczepność elektronika zbyt gwałtownie przejmuje kontrolę

To zdecydowanie jeden z najtwardszych samochodów w tej klasie. Ma to także swoje plusy, ponieważ na suchym asfalcie Clio jest bardzo zwinne - o przechyłach nadwozia nie ma tutaj mowy. Przyczepność także jest nie najgorsza, chociaż bez dwóch zdań nie jest to samochód, którym można wybrać się na tor wyścigowy. Nieco gorzej samochód zachowuje się na mokrej nawierzchni - staje się wtedy okropnie podsterowny.

Jednak Renault Clio R.S. Trophy pomijając nieznaczne wady jest samochodem, który idealnie wpisuje się w definicję hot hatcha. Jest w zasadzie małą, praktyczną rakietą - ma spory bagażnik, pięć miejsc i wszystkie multimedialne udogodnienia, a mimo to w mieście spod świateł niewielu dotrzyma mu kroku. Ale nie o sama moc i osiągi tutaj chodzi. Fenomenalne wrażenie obcowania z produktem wyjątkowym dają wielkie łopatki zmiany biegów oraz fakt, że w trybie jazdy RS skrzynia nie ingeruje w zmianę przełożeń, nawet gdy obroty odbijają się od ogranicznika. Do tego dochodzi bardzo twarde zawieszenie, dyskretny ale jednocześnie zadziorny wygląd samochodu i... fantastycznie brzmiący wydech!

Nie ma co ukrywać, głośny wydech oraz strzały z tłumika podczas odejmowania gazu i redukcji biegu, to dokładnie to czego kierowcy oczekują od tego typu samochodu. W Renault Clio R.S. Trophy zamontowano układ wydechowy cenionej firmy Acrapovic. Nie tylko dodaje on fantastycznych wrażeń akustycznych, ale i świetnie wygląda, bo jego końcówki wykonane są z włókna węglowego.


WARTO WIEDZIEĆ

Kacper Mucha
redaktor "auto motor i sport"
Nie nada się do jazdy na torze, ma mało komfortowe zawieszenie (bez względu na tryb jazdy), działanie przekładni EDC, w mniejszym stopniu niż w zwykłym R.S., ale ciągle może irytować. Jednak Trophy robi swoją robotę - jest głośne, szybkie i zwinne. No i relatywnie tanie - kosztuje od 98 900 zł.
Dane producenta RENAULT CLIO R.S. TROPHY 220 EDC
Cena 98 900 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benz., R4 turbo
Pojemność skokowa 1618 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
220 KM
6050/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
260 Nm
2000/min
Rodzaj napędu na przednie koła; 6-biegowa przekładnia dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 6,6 s
Prędkość maksymalna 235 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 5,9 l/100 km
Emisja CO2 135 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wys. 4062 x 1731 x 1448 mm, rozstaw osi 2589 mm, pojemność bagażnika 300 l.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 41 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij