Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Renault Kangoo – Dorosłym być

Wyrosło, dojrzało i spoważniało, ale wciąż ma ten sam młodzieńczy wyraz twarzy, co poprzednik. Nowe Renault Kangoo - lepsze niż poprzedni model, chociaż nie bez wad.

Maciej Ziemek 2008-07-18
Renault Kangoo Nowe Kangoo udoskonaliło koncepcję pierwowzoru - jest mniej surowe, lepiej wykonane i bardziej osobowe niż towarowe.

Przy transporcie np. ziemniaków wymiary auta nie grają istotnej roli. Wystarczą wielki bagażnik i duża ładowność. Gdy w grę wchodzi przewóz osób, każdy centymetr jest już na wagę złota. Ponieważ nowe Kangoo chciałoby wozić bardziej ludzi niż towary, centymetrów przybyło mu tu i ówdzie całkiem sporo.

Większe znaczenie niż 10 cm więcej między osiami (teraz niemal 2,7 m) ma prawie 17 cm więcej na szerokość. Szerokością nadwozia, wynoszącą 1,83 metra, niepozorne Kangoo zawstydza nawet nową Lagunę. Sporo miejsca jest nie tylko na fotelach z przodu, ale również na tylnej kanapie, uformowanej na kształt trzech osobnych foteli, z wyraźnym zaznaczeniem miejsca dla każdego z pasażerów. Dzięki temu zaś, że z tyłu wnętrze Kangoo jest o 6 cm szersze niż z przodu, a podłogi nie zniekształca środkowy tunel, trzy osoby na tylnej kanapie mogą wygodnie podróżować nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Dostęp do wnętrza przez szerokie, przesuwne drzwi - umieszczone po obydwu stronach nadwozia - jest bardzo komfortowy. Zajmowanie miejsca z tyłu jest dziecinnie łatwe i nie wymaga gimnastyki ani nóg, ani kręgosłupa.

Po zajęciu miejsca za kierownicą Kangoo potwierdza na każdym kroku przynależność do rodziny aut osobowych. Wygodna pozycja kierowcy pozwala na innych użytkowników dróg patrzeć nieco z góry i gwarantuje dobrą widoczność. Oparcie fotela dobrze przytrzymuje plecy na boki, ale mogłoby być nieco twardsze. Ogromna przednia szyba i spore okna boczne zapewniają wnętrzu dużo światła i sprzyjają widoczności we wszystkich kierunkach. Kontrolowanie tego, co dzieje się z boku i za autem jest łatwiejsze niż w wielu innych samochodach, bo lusterka zewnętrzne Kangoo są wielkie jak patelnie. Bardzo prosta obsługa, przy liczbie przełączników ograniczonej do niezbędnego minimum, każdemu powinna przypaść do gustu.

Nawet bardziej niż pasażerów, rozmiary nowego Kangoo cieszą kierowcę. Większy o przeszło 12 cm rozstaw kół niż u poprzednika i niższe o 6 cm nadwozie oraz duży rozstaw osi obiecują stabilne zachowanie auta zarówno na prostej, jak i na zakrętach. Zawieszenie - z przodu na kolumnach McPhersona i wahaczach poprzecznych, a z tyłu z belką skrętną i stabilizatorem - podkreśla w pełni osobowy wizerunek Kangoo i stawia go pod względem konstrukcyjnym układu jezdnego na równi z innymi popularnymi samochodami o bardziej klasycznym wyglądzie.

W czasie jazdy już od pierwszych metrów Kangoo daje się poznać jako samochód, który bez problemów radzi sobie tak z utrzymywaniem kierunku jazdy na wprost, jak i z pokonywaniem zakrętów. Nadwozie przechyla się przy tym znacznie mniej niż wskazywałaby na to jego wysokość. Auto posłusznie, chociaż niezbyt pośpiesznie, wykonuje polecenia wydawane kierownicą. Szkoda tylko, że układ kierowniczy Kangoo zapewnia marne poczucie tego, co dzieje się na styku kół z nawierzchnią.

Z uwagi na spory rozstaw osi nowe Kangoo skutecznie potrafi maskować nierówności, pod warunkiem że są one dość łagodne. Ani odgłosy pracy zawieszenia, ani kołysanie karoserią nie są wtedy zbyt uciążliwe dla pasażerów. Ukrywanie przed podróżnymi większych nierówności nie idzie Kangoo już tak dobrze. Najpierw stosunkowo głośno sygnalizuje je zawieszenie, a później całe nadwozie, które potrafi zatrząść się stosunkowo mocno. Większe wyzwanie niż dziury stanowią dla Renault Kangoo prędkość i hałas związane z opływem powietrza po karoserii oraz odgłosy pracy wysokoprężnej jednostki napędowej.

Teoretycznie, prędkość maksymalna testowanego modelu z silnikiem dCi pod maską wynosi 158 km/h, ale w praktyce już powyżej 110 km/h w kabinie Kangoo panuje na tyle duży hałas, że ani prowadzenie rozmów z pasażerami, ani słuchanie radia nie sprawiają przyjemności. Z 1,5-litrowym dieslem o mocy 86 KM współpracuje przekładnia mechaniczna, której dotkliwie brakuje szóstego biegu. W czasie jazdy na trasie negatywnie odbija się to zarówno na hałasie wewnątrz auta, jak i na zużyciu paliwa. Przy stałej prędkości 100 km/h jednostka napędowa Kangoo zadowala się jedynie 5,5 l/100 km, ale przy 130 km/h potrzebuje już 8,5 l/100 km.

Jak na niewielką pojemność i moc, diesel zapewnia Kangoo dobre osiągi, ze wskazaniem na znakomitą elastyczność, która bardzo przydaje się w codziennej eksploatacji i czyni z Kangoo sprawny środek lokomocji. Elastycznością Kangoo 1.5 dCi o mocy 86 KM zdecydowanie wygrywa z mocniejszym o 20 KM benzynowym Kangoo 1.6 16V.

Poza wyglądem, Kangoo zmieniło się nie do poznania i dorosło do roli w pełni sprawnego auta osobowego, nie tracąc nic z charakteru samochodu o ogromnych możliwościach transportowych. Za około 65 tys. zł Renault oferuje model, który potrafi więcej niż zwykły kompakt, choć nie porywa swoją urodą.

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Mariusz Barwiński



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 83 450 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wady: Zbyt krótkie siedziskoHałas nie do zniesienia powyzej 120km/hNie zawsze działający czytnik usb (w schowku do odczytu mp3)Głośna praca skrzyni biegówZalety:SpalanieElastycznoscHamulceWygodny podłokietnikDrazek zmiany biegów "pod ręką"
    ~Łukasz, 2009-03-05 22:09:47
  • avatar
    zgłoś
    Wyrosło, dojrzało i spoważniało, ale wciąż ma ten sam młodzieńczy wyraz twarzy, co poprzednik. Nowe Renault Kangoo - lepsze niż poprzedni model, chociaż nie bez wad.
    auto motor i sport, 2008-05-19 11:17:16
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij