Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Renault Koleos: Przez duże "K"

Pierwsze Renault do jazdy w terenie. Jego nazwę możesz łatwo wymówić w każdym języku. Koleos to auto światowe, które Renault zamierza sprzedawać na pięciu kontynentach. To też pierwszy francuski samochód wytwarzany w Korei.  

Maciej Struk 2009-08-12
Test Renault Koleos Wygląda dynamicznie, ale tylko wygląda. Jego układ jezdny stawia nakomfort podróżowania

A jednak się udało! Koleos jest porządnie zmontowany, wygodny i ma przyzwoity napęd na cztery koła. Ale to pojazd o dziwnym rodowodzie, bo od strony technicznej opracowany przez Nissana, narysowany przez Renault i produkowany w koreańskim Busan przez Renault Samsung Motors. By uprzedzić obawy o jakość i niezawodność swojego pierwszego 4x4, Francuzi od razu objęli go trzyletnią gwarancją z limitem do 150 tys. km przebiegu.

Najbardziej docenisz w nim świetny komfort podróżowania. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce, niezależnie od tego czy pod maską jest silnik benzynowy, czy wysokoprężny, we wnętrzu nie odczujesz żadnych wibracji, a usłyszysz jedynie delikatny szmer. Niewiele zmieni się nawet po ruszeniu z miejsca, gdy wskazówkę prędkościomierza zapędzisz w „kozi róg”, oznaczony kolorem czerwonym na obrotomierzu. Jako że bardzo późno dołączyli do grona producentów oferujących auta typu 4x4 – Francuzi w odróżnieniu od konkurencji postawili na komfort, nie oszczędzając na materiałach wygłuszających. Dlatego nawet przy 130 km/h możesz w Koleosie swobodnie rozmawiać z pasażerami podróżującymi na tylnej kanapie, a gdy chcesz posłuchać muzyki – masz do dyspozycji świetny zestaw audio firmy Bose. Obrazu wygodnego crossovera dopełnia także zawieszenie, które sprawia, że nawet na najgorszych nierównościach nie odczujesz prawie żadnego dyskomfortu.

Wszystko ma swoją ceną – pomyślisz, gdy za kierownicą Koleosa zacznie ci się spieszyć. O ile przy jeździe na wprost auto jest bardzo stabilne, o tyle wraz z pierwszym szybko przejeżdżanym zakrętem przekonasz się, że w tym aucie komfort nie idzie w parze z porządnymi właściwościami jezdnymi na asfalcie. Do ostrej jazdy Koleos nadaje się tak samo dobrze, jak młotek do gry w hokeja. Czyli nie bardzo.

Nie zachęcają do tego ani leniwy układ kierowniczy, ani miękko dostrojony układ jezdny. Koleos jest mocno podsterowny, ale najgorsze jest to, że przewspomagany układ kierowniczy nawet nie kiwnie palcem, by ci przekazać informację o tym, że jedziesz na granicy przyczepności – tak niewielkie są bowiem siły przenoszone na kierownicę. Domyślisz się tego, gdy przód zacznie wyjeżdżać na zewnątrz łuku. A wtedy będziesz się modlił, by z naprzeciwka nie jechało nic dużego. Najlepiej, by nie jechało nic!

Koleos jest dobrze przygotowany do jazdy niedaleko od szosy. Ma przyzwoite, jak na SUV-a, prześwit o wielkości 206 mm (w odmianach z dieslem – 188 mm) oraz kąty natarcia, zejścia i rampowy, wynoszące, odpowiednio, 27, 31 i 21 stopni. We wnętrzu auta odnajdziesz specjalne pokrętło i przycisk, uruchamiający system kontroli prędkości zjazdu, utrzymujący prędkość 7 km/h w czasie zjazdu po zboczu o nachyleniu przynajmniej 10 stopni.

Pokrętłem zaś zawiadujesz systemem All mode 4x4-i, opracowanym przez Nissana dla potrzeb X-Traila. Podobnie jak w innych tego typu rozwiązaniach, masz do dyspozycji funkcje AUTO, 2WD i LOCK. W pierwszej z nich rozkład momentu obrotowego między koła pozostawiasz elektronicznie sterowanemu sprzęgłu wielopłytkowemu, w drugiej napęd przekazywany jest tylko na jedną oś, a w trzeciej – moment obrotowy wędruje po równo na obie osie (do prędkości 40 km/h). Koleosa wyposażono też w system wspomagania ruszania pod górę.

 

 

Poza asfaltem „skośnooki francuz”, również dzięki odpowiedniemu zawieszeniu, jeździ lepiej niż wskazywałby na to jego wygląd. Gładko przechodzi przez nierówności i potrafi wyjść z opresji nawet, gdy tylko jedno koło ma przyczepność – to zasługa systemu All mode 4x4-i, wykorzystującego czujniki ABS i ESP do przyhamowywania kół, które akurat nie mają kontaktu z podłożem. Działa nieźle!

Koleosa napędza silnik benzynowy lub jeden z diesli 2.0 dCi o mocy 150 lub 173 KM. Oba pracują cicho, mają niezłą reakcję na gaz i ciągną aż do swoich maksymalnych obrotów. Oba też współpracują z 6-biegowymi skrzyniami mechanicznymi, a słabszy z nich – także z automatem o tej samej liczbie przełożeń. Jednostka benzynowa ma 2,5 l pojemności i 171 KM mocy. Jest dynamiczna, porządnie reaguje na gaz, ale na przejechanie 100 km potrzebuje średnio 9,9 l benzyny; dieslom wystarcza 7,2 i 7,9 l oleju napędowego.

Największą zaletą wnętrza Koleosa są dobre materiały. W drugim rzędzie siedzeń, auto nie rozpieszcza ilością miejsca, choć jest całkiem przestronne. Po prostu inni potrafią więcej, także pod względem wykorzystania przestrzeni bagażowej – „francuz” dysponuje bowiem bagażnikiem o niezbyt imponującej pojemności 450 l lub 1380 l po złożeniu tylnej kanapy. To trochę więcej niż w Clio Grandtour. Nazwa Koleos nie ma żadnego ukrytego znaczenia. A od dziś oznacza komfort. Przez duże „K”!

Dane producenta Renault Koleos 2.0 dCi 4x4
Cena 106 400 zł
Silnik i przeniesienie napędu
Rodzaj napędu turbodiesel, R4
Pojemność skokowa 1995 cm3
Moc maks./przy obrotach 150 KM/4000 obr/min
Maks. moment obr./przy obrotach 320 Nm/2000 obr/min
Przeniesienie napędu napęd na cztery koła; 6-biegowa przekładnia mechaniczna
Osiągi
0–100 km/h 10,0 s
Prędkość maksymalna 180 km/h
Zużycie paliwa
Średnie 7,2 l/100 km
Emisja CO2 191 g/km
Nadwozie
5-drzw., 5-miejsc. SUV, dł. x szer. x wys. 4520 x 1855 x 1710 mm, rozstaw osi 2690 mm, masa wł. 1649 kg, poj. bagażnika 450/1380 l.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 33 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    To też suchar :manx: . Samemu pojazdowi wiedzie się źle w Europie :pinch:

    airmatic, 2014-11-26 19:31:22
  • avatar
    zgłoś
    Pierwsze Renault do jazdy w terenie. Jego nazwę możesz łatwo wymówić w każdym języku. Koleos to auto światowe, które Renault zamierza sprzedawać na pięciu kontynentach. To też pierwszy francuski samochód wytwarzany w Korei. Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-11-26 15:20:26
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij