Nowe Renault Laguna zrywa z ograniczeniami, jakie narzuca mu przynależność do klasy średniej. Czy Ford Mondeo, Toyota Avensis i VW Passat muszą się mieć przed nim na baczności?
Zobacz również
Limuzyny klasy średniej są jak klifowe wybrzeże koło Rewala - wiatr i woda sprawiają, że jest go co roku mniej, a jednak wciąż robi wrażenie na widzach. Czterodrzwiowe sedany wyglądają dziś jak wspomnienie tych odległych czasów, gdy nikt jeszcze nie słyszał o vanach, wszelkich crossoverach czy SUV-ach, i tylko co najwyżej malarze pokojowi albo fachowcy od hydrauliki pakowali swoje sprzęty do kombi, gdy udawali się na fuchę. Auta klasy średniej najlepiej też nadają się na obiekt obserwacji dla gospodyń domowych, które patrzą z zazdrością zza firanek - kto też tym razem się dorobił i przesiadł do lepszego samochodu.
Dlatego auta klasy średniej muszą wyglądać godnie. Taki efekt można osiągnąć chociażby dzięki pokaźnym rozmiarom - mniej niż 4,65 metra (Toyota Avensis) nie odważy się mieć żaden z konkurentów. Najnowszych przykładów dostarczają Ford Mondeo i Renault Laguna, których nadwozia o długości, odpowiednio, 4,78 i 4,70 m zbliżają się już wielkością do Mercedesa klasy E, czyli samochodu z jeszcze wyższej półki.
Ceny też nie świadczą o powściągliwości testowanych aut - np. Renault Laguna z dwulitrowym dieslem pod maską kosztuje 99 500 zł. Za tę kwotę otrzymujemy samochód wyposażony w sprzęt audio i półautomatyczną klimatyzację - jest więc czym się pokazać na osiedlu. Ford żąda za Mondeo 2.0 TDCi w wersji Titanium X 112 500 zł, rozpieszcza za to kierownicą obszytą skórą, światłami doświetlającymi zakręty i ogrzewaniem przedniej szyby. VW Passat jest droższy od Toyoty Avensis o 12 tys. zł, ale ustępuje jej pod względem wyposażenia. Wprawdzie VW zapewnia swojemu właścicielowi to, co niezbędne (łącznie z całym zestawem poduszek powietrznych), ale za obszytą skórą kierownicę i komputer pokładowy trzeba zapłacić dodatkowo.
Inaczej rzecz się ma z Toyotą Avensis. W wersji Sol komplet poduszek powietrznych, skórzaną kierownicę oraz komputer pokładowy dostaniemy w wyposażeniu seryjnym. Brakuje jednak „japończykowi" szyku typowego dla auta klasy premium i nie daje on też poczucia przestronności we wnętrzu. Za nic ma aktualne mody, ceni sobie za to oznaki mieszczańskiej gospodarności - np. w postaci plastików o umiarkowanej jakości widniejących wokół dźwigni hamulca ręcznego albo na pokrywie schowka na środkowej konsoli.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Gustavus 02.02.2009, 04:29
Laguna Mondeo Avensis i Passat – Czwórka klasowa
VW byl samochodem najabrdziej awaryjnym a tak niestety jest w USA gdzie wszystkie modele sypia
- Użytkownik Tomek 26.01.2009, 14:15
- Użytkownik michu 19.12.2008, 18:52
- Użytkownik Chomcia2007 26.10.2008, 11:52





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
