Regeneracja. Thalia, na wielu rynkach walcząca o tytuł najbrzydszego samochodu wszech czasów, wybrała się na operację plastyczną.
Zobacz również
Poprzedni model za małe pieniądze oferował rzecz niezwykłą, zastrzeżoną raczej dla klienteli Porsche czy Ferrari - absolutne wyróżnianie się z banalnego tłumu masowej motoryzacji. To, że Thalia robiła to nie urodą, a brzydotą nie przeszkadzało nikomu. Auto było proste, funkcjonalne, może niewybuchowe ilością fanklubów na całym świecie, ale dobre jakościowo i w wielu krajach, gdzie hatchback to wiocha i obciach, odnosiło sukcesy wielkie. Z liderowaniem na rynkach flotowych włącznie. Mocne uderzenie na rynku nie wymaga urody silnej jak cios.
Jednak Renault troszkę się najbrzydszego dziecka wstydziło. Zdecydowano o operacji plastycznej. Asystowałem przy odwijaniu bandaży. Faktycznie chirurgia plastyczna to potęga. Resekcja objęła wszelkie krosty i kurzajki oraz „nadmiar tłuszczu w części tylnej". Nadwozie wyszczuplało, wysmuklało. I pojaśniało, bo dodano z boku trzecie okno. Wydłubano rzecz najbardziej niepowtarzalną - wyłupiaste oko tylne, czyli nieprzytomnie wypukłą tylną szybę. Teraz Thalia wygląda zgrabniej. Ale nijako. Nadal bagażnik ma ponad 500 l, co w tej klasie budzi podziw, a pielgrzymom matrymonialnym pozwala zapakować się na raz. Auto jest lekkie - w czasach zawziętej rywalizacji o każdy gram paliwa ciężar poniżej tony w tak dużym samochodzie to sukces. Co z dieslem pod maską gładko pozwala poza miastem na wyniki poniżej czterech litrów.
Na premierę tego praktycznego auta wybrano oczywiście nie salon w Paryżu, ale w Moskwie. I pod kątem Syberii, a nie Capri Thalia ma dobraną klimatyzację i ogrzewanie. I nie pod kasynem w Monte Carlo, ale właśnie w Rosji, Turcji (pod nazwą Symbol), Rumunii czy w Afryce Thalia znajduje klientelę. Produkcję też zlokalizowano blisko klienta - to zbudowane na bazie Clio II auto wytwarzane będzie w Turcji. Europa Zachodnia w zasadzie tego modelu nie chce. Tam wypada mieć starą Lagunę, a nie nową Thalię. Nawet gdy nowa oferuje aż 8 wersji silnikowych (benzynowe 75-105 KM i diesle 65-85 KM). Jest w czym wybierać. Ale starej Thalii urodą nie dorównuje. Taka brzydula była tylko jedna.
Tekst: Julian Obrocki
DANE TECHNICZNE RENAULT THALIA/SYMBOL 1.5 DCI
| Cena | 50 150 zł |
|---|---|
| Konkurenci | Fiat Albea, Chevrolet Aveo |
| Silnik | wysokoprężny, R4, 1.5 |
| Moc/przy obrotach | 85 KM/3750 obr/min |
| 0-100 km/h | 12,3 s |
| Prędkość maksymalna | 177 km/h |
| Zużycie paliwa | 4,3 l/100 km |
| Emisja CO2 | 116 g/km |
| Silnik | pojemność skokowa 1461 cm3, maksymalny moment obrotowy 200 Nm przy 1750 obr/min, skrzynia biegów 5-biegowa, mechaniczna, napęd na koła przednie. |
| Nadwozie | 4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość (z lusterkami) x wysokość 4261 x 1940 x 1439 mm, rozstaw osi 2473 mm, masa własna 980 kg, ładowność 525 kg, pojemność bagażnika 506 l, poj. zbiornika paliwa 50 litrów. |





















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
