auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Renault Thalia – minilimuzyna
24.06.2009 10:47

Renault Thalia – minilimuzyna Dodaj do bagażnika

Renault  |  Thalia  |  sedan  |  test

Renault Thalia

Krążownik w rozmiarze S. Thalia już nie straszy. Ma co prawda wczorajszą technikę, ale przyciąga nowym wyglądem. We wnętrzu to i owo należałoby poprawić, by auto zyskało na funkcjonalności.

Galeria
Renault Thalia

Z przodu trochę jak Dacia Sandero. Niewielki sedan niczym nie zachwyca, ale trudno przypisać mu jakieś większe wady.

Renault Thalia

Paradoksy: w najbogatszej wersji automatyczna klimatyzacja i kierownica ustawiana tylko na jeden sposób.

Renault Thalia

Żwawy silnik. Pozwala też kierowcy zaoszczędzić sporo na paliwie.

Więcej zdjęć

W reszcie Renault, chyba jako pierwsze, klientów z chudym portfelem potraktowało nie gorzej, niż zasobniejszych. Nowe Renault Thalia nie wygląda jak Clio z niezgrabnym, „doklejonym" tyłem, lecz ma proporcjonalne kształty niewielkiej limuzyny.

Wyglądem nie obiecuje sportowych wrażeń. Chociaż silnik ma całkiem żwawy, jej żywiołem nie są zakręty; wąski rozstaw kół w połączeniu z miękkim zawieszeniem i „leniwym" układem kierowniczym nie pozwalają na ostrzejszą jazdę, dość szybko odczuwamy, łatwą do opanowania, podsterowność. Nagrodą za nienadzwyczajne możliwości jezdne jest dobre tłumienie nierówności. Niewielki 1,5-litrowy diesel o mocy 85 KM bez problemów radzi sobie z niespełna 1000-kilogramowym autem. Łatwo, równomiernie i zdecydowanie rozpędza Thalię, zaskakuje też dynamiką przy wyprzedzaniu. We wnętrzu nie jest za głośno, a silnik nie generuje odczuwalnych drgań. Niska masa i brak sportowych aspiracji umożliwiają oszczędną jazdę. Nieco powyżej 5 litrów paliwa pozwoli pokonać 100 kilometrów poza gąszczem miejskich ulic (średnio Thalii wystarcza 6,5 l/100 km). Nieco więcej precyzji mógłby mieć mechanizm zmiany biegów.

Wnętrze nieco rozczarowuje, choć na pierwszy rzut oka prezentuje się dobrze. Prosta tablica przyrządów wykonana jest z elementów znanych z innych modeli firmy, ale jej urodzie nie dorównuje tworzywo z jakiego ją wykonano. Jest za to ergonomiczna i nieźle wyposażona. Mimo że wnętrze Thalii jest wąskie, z przodu na brak miejsca nie można narzekać, gorzej jest z ilością miejsca z tyłu.

Kierownica regulowana jest tylko w jednej płaszczyźnie, a fotel ma jedynie dwa położenia - górne i dolne. Z tyłu, opadający łukiem dach zabiera przestrzeń nad głowami, brakuje jej również na wysokości kolan. Za składanym tylko w całości oparciem znajduje się duży bagażnik, ale jego wykorzystanie ogranicza niski otwór w grodzi pomiędzy bagażnikiem a kabiną.

REKLAMA

Jako sedan, choć niewielki, Thalia daje kierowcy poczucie prestiżu. Niestety, również niewielkiego. Auto w podstawowych i słabszych wersjach ma atrakcyjną cenę. I dlatego w krajach dopiero dążących ku dobrobytowi cieszy się sporym powodzeniem. Przecież budowę prestiżu trzeba od czegoś zacząć.

Tekst: Bogdan Czajkowski
Zdjęcia: Jacek Hanusz


Dodaj do:

4.67/3

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS