Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Roomster, Passat Variant, C4 Picasso, Discovery, R-klasa i Multivan – Sprawy rodzinne

Auta rodzinne muszą potrafić wszystko. Sprawdźmy, jak w "wielodzietnej rzeczywistości" sprawdza się sześć modeli, każdy typowy dla swojej klasy: Skoda Roomster, Volkswagen Passat Variant, Citroën C4 Picasso, Land Rover Discovery, Mercedes klasy R i Volkswagen Multivan.

2008-02-12
Porównanie siedzeń Skoda Roomster, Volkswagen Passat Variant, Citroën C4 Picasso, Land Rover Discovery, Mercedes klasy R i Volkswagen Multivan Niewielkie auto o wyglądzie dostawczaka czy van? Kombi, minibus czy może terenówka – każdy z tych pojazdów stara się pozyskać względy rodziny.

O samochodach rodzinnych mówią prawie wszyscy, chociaż nie każdy potrafi wskazać, jaki typ auta takim samochodem naprawdę jest. Czy zwykłe klasyczne kombi może spełnić oczekiwania wielodzietnej rodziny, czy może raczej van - samochodowy gatunek, który co najmniej od dekady robi prawdziwą furorę. A jeśli van, to czy taki z rodzaju kompaktowych, czy może w rozmiarze i cenie "na maksa"? A co z samochodami wywodzącymi się od dostawczaków, a później "udomowionymi", jak Renault Kangoo czy Citroën Berlingo? Jeśli na miano samochodu rodzinnego zasługuje tylko takie auto, które zapewnia jak najwięcej miejsca w środku, to dlaczego by nie zaliczyć do tej grupy terenówek - na pewno są pojemne i nie brakuje im krzepy, żeby dowieźć rodzin ę choćby na sam skraj plaży.

Użytkowa wartość samochodu dla rodziny nie podlega żadnym odgórnym normom. Nie ma żadnej definicji auta rodzinnego, co dodatkowo utrudnia wybór. Rynkowe nisze wzajemnie się przenikają, a kwestie wizerunku - do których zwykle przywiązujemy wielką wagę - gdy chodzi o praktyczne walory samochodu, zaczynają obchodzić nas tyle co zeszłoroczny śnieg. Jeszcze kilka lat temu modele z pudełkowatym nadwoziem uznalibyśmy za przydatne dla rodzinnej, owszem, ale ekipy budowlanej, nie zaś dla statecznej familii. Dzisiaj takie wehikuły to prawdziwy fun. Dlatego poszukując samochodu, który najwygodniej przewiezie mamę, tatę, bóg wie jak liczne potomstwo i psa na dokładkę, coraz częściej zadajemy sobie pytanie, czy na pewno musi to być klasyczne drogie kombi?

Na przykład takie jak Volkswagen Passat Variant, który przez lata na tyle wrósł w samochodowy krajobraz, że gdy myślimy o pojemnym aucie nic innego niż kombi właśnie nie przychodzi nam do głowy. Tymczasem dzisiaj obok takiego Passata stoi Skoda Roomster - czeski kolega z tego samego koncernu. Już sam rzut oka na tabelę z danymi technicznymi każe się poważnie zastanowić - pod względem wysokości wnętrza z przodu i szerokości z tyłu, górą jest nie Volkswagen, lecz kompaktowa Skoda. Do tego jest dużo tańsza.

SKODA ROOMSTER
51 kW (70 KM), 0-100 km/h 15,9 s, prędkość maksymalna 158 km/h, zużycie paliwa 6,7 l, cena 52 400 zł
Roomster to pierwszy van w ofercie Skody. W odróżnieniu od Renault Kangoo czy Fiata Doblo, nie przypomina "podrasowanego" auta dostawczego. W konstrukcji wykorzystano podzespoły Fabii; długość nadwozia to 420,5 cm. Do wyboru są trzy silniki benzynowe (70, 85 i 105 KM) i trzy diesle (70, 80, 105 KM). Roomster jest seryjnie wyposażany w cztery poduszki powietrzne, układ ESP dostępny jest tylko za dopłatą (2500 zł). We wszystkich wersjach zastosowano Varioflex - system aranżacji tylnej kanapy.

plusMożliwość modyfikacji wnętrza
Najmocniejszym argumentem przemawiającym za Roomsterem są niezwykłe możliwości aranżacji wnętrza

minusPaleta silników
Napędzany słabymi silnikami Roomster nadaje się raczej na krótsze dystanse, ale nie dla rodziny, która lubi dużo jeździć

Oba samochody łączy to, że dwoje dzieci siedzi w nich wygodnie. Dla trójki jest już z tyłu ciasno. Punkt dla Passata za zintegrowane foteliki dziecięce - za dodatkowe 1240 zł. Skonstruowano je dla małych pasażerów ważących od 15 do 36 kilogramów. Można je błyskawicznie złożyć. Dzięki podnóżkowi zapewniają wygodną pozycję w podróży. Tego w Skodzie nie ma. Rekompensuje nam ów niedobór przestrzeń we wnętrzu: ogromny szklany dach (2500 zł) wpuszcza bardzo dużo światła, na nogi jest równie dużo miejsca, a liczne praktyczne wynalazki udowadniają, że Roomster jest cały "frontem do klienta".

Jasne, że w Passacie w porównaniu ze Skodą jest przytulniej. Nic tylko się cieszyć, ale dla wielu rodzin ma to mniejsze znaczenie niż dwa duże zamykane schowki, liczne półki czy trzyczęściowa tylna kanapa, którą można złożyć, przesunąć albo bardzo szybko wymontować. A w Passacie? Można w częściach złożyć oparcie tylnej kanapy, i to wszystko.

Volkswagen ma za to bagażnik wyścielony materiałem o niejednokrotnie wyższej jakości niż wykładziny w naszych domach. Passat góruje też nad Skodą, szczególnie w opinii klientów o wyż- szych wymaganiach, wielością i różnorodnością wersji silników i wyposażenia - najmocniejszy Roomster ma 105 KM, natomiast Passata w najbardziej wypasionej wersji napędza aż 250 koni. Jeśli jednak potrzebujemy auta do przewożenia maksymalnie czterech, a na krótkich trasach również pięciu osób, nie powinniśmy spisywać Roomstera na straty.

VOLKSWAGEN PASSAT VARIANT
75 kW (102 KM), 0-100 km/h 12,8 s, prędkość maksymalna 187 km/h, zużycie paliwa 7,8 l, cena 86 890 zł

Przestronny, o niewielkim spadku wartości i neutralnym wizerunku. W bogatej ofercie Passata mieszczą się zarówno wersje spartańskie, jak i luksusowe, także z napędem na cztery koła. Pakiety wyposażenia Trendline (podstawowy), Comfortline, Sportline i Highline można zestawiać z jednym z siedmiu silników benzynowych (od 102 do 250 KM) albo trzech diesli (105-170 KM). Sensownym dodatkiem są zintegrowane foteliki dziecięce (w opcji, jeden kosztuje 1240 zł, dwa - 1560 zł).

plusJakość i różnorodność
Variant wyróżnia się wysoką jakością wykonania i pozwala bardzo starannie dobrać wyposażenie dodatkowe

minusNiedostateczna elastyczność
Możliwości modyfikacji wnętrza, typowe np. dla vanów, nie są najmocniejszą stroną tego kombi, należącego do klasy średniej

Okazuje się, że można żyć wygodnie i jednocześnie oszczędnie, chociaż trzeba nieraz pójść na kompromis - to właśnie Roomsterowi zafundowano bezsensownie wysoki próg u dołu bagażnika, który utrudnia załadunek. Ale to jeszcze pół biedy - naprawdę przydatna byłaby oferowana seryjnie siatka oddzielająca przestrzeń bagażową od przedziału pasażerskiego. Brakuje jej również w Passacie, podobnie jak w dużych, drogich samochodach, takich jak Land Rover Discovery czy Mercedes klasy R. Skoro tak, to po co przepłacać? I już zamiast siedzieć w luksusowym aucie, ściskamy kierownicę prostego, taniego minivana.

To chyba najlepsze wyjście, jeśli za rozsądne pieniądze chcemy wozić trójkę dzieci. I to nie w dwóch rzędach foteli, lecz obok siebie, co da się zrobić na przykład w Citroënie C4 Picasso. 13-letnia Anna, posadzona na potrzeby testu między dwojgiem młodszych dzieci, nie narzeka - jak to było w Roomsterze czy Passacie - że ma mało miejsca na ramiona, a nogę na nogę zakłada nie tylko dlatego, że to lepiej wygląda na zdjęciach. Janka (4 lata) i Jaś (6 lat) właśnie odkryli, że za składanymi stolikami w oparciach przednich foteli kryją się ekrany DVD: "Ty! Patrz! Super! Telewizor!"

Vany są ciężkawe i często gorzej z nich widać, i za to kochać ich nie można. W Picasso nie wszystko jest praktyczne. Ponieważ samochód ten należy do modnego gatunku siedmiomiejscowców, po zajęciu przez pasażerów wszystkich foteli pozostaje tylko 208 litrów przestrzeni bagażowej. Jest za to kilka miłych drobiazgów typowych dla vanów. W Picasso należy do nich na przykład małe lusterko panoramiczne, w którym widać tylną kanapę - nie trzeba więc odwracać się do tyłu. Na pokładzie są również chłodzony schowek na napoje oraz dwa ukryte schowki w podłodze. Krawędź za- ładunkowa znajduje się odpowiednio nisko, codzienne wkładanie złożonego dziecięcego wózka do bagażnika nie powinno więc nastręczać trudności.

CITROËN C4 PICASSO
92 kW (125 KM), 0-100 km/h 11,9 s, prędkość maksymalna 185 km/h, zużycie paliwa 8,0 l, cena 81 400 zł

C4 Picasso to jeden z nowszych modeli w segmencie vanów, na rynku jest dopiero od roku. Występuje w wersjach pięcio i siedmiomiejscowej, z indywidualnie chowanymi fotelami. Można wybrać jeden spośród dwóch silników benzynowych (125 i 140 KM) i dwóch diesli (109 i 136 KM). Równolegle z C4 Picasso Citroën oferuje jego poprzednią wersję - nazwaną po prostu Picasso, zapewniającą wszelkie walory minivana za cenę niższą niż nowocześniejszy C4 Picasso.

plusPraktyczne detale wyposażenia
Chłodzony schowek, dodatkowe wewnętrzne lusterko, składane stoliki z tyłu - wszystko to jest pomocne i dobrze przemyślane

minusAlbo 7 miejsc, albo bagażnik
Z tyłu robi się ciasno. Przy siedmiu pasażerach przestrzeń bagażowa wynosi zaledwie 208 litrów

Majętne mamy, podążające za modą i marzące po nocach o rodzinnym aucie terenowym, powinny wypróbować Land Rovera Discovery. Nie wszystko je zachwyci, chociażby dlatego, że dwuczęściowa tylna klapa bardziej nadaje się, by przysiąść na niej podczas wędkowania niż wygodnie pakować do bagażnika zakupy z Lidla. SUV ucieszy natomiast użytkowników, którzy często montują i wymontowują dziecięce foteliki: dzięki wysokiemu "wzrostowi" samochodu można to zrobić na stojąco i bez zginania się. Nie unikniemy jednak pewnego fizycznego wysiłku, ponieważ za każdym razem przy wsiadaniu trzeba podnieść dziecko do góry.

Rozmiary zewnętrzne nie przekładają się na przestronność wnętrza - w Discovery wcale nie jest luźniej niż w Picasso. Przewaga Land Rovera ogranicza się do jednego centymetra więcej w szerokości wnętrza, pięciu centymetrów z tyłu i odrobiny większej wysokości w środku. Maksymalna pojemność bagażnika jest tu większa o 607 litrów, natomiast dopuszczalna ładowność - o 15 kilogramów mniejsza. Ale przede wszystkim Land Rover Discovery kosztuje tyle co dwa Citroëny Picasso w tańszej wersji.

Zupełnie inaczej przedstawia się rzecz jasna kwestia wizerunku. Wiadomo, że jak tatuś jeździ SUV-em, to jest gościem z fantazją. Również Jaś, nasze testowe dziecko, którego tato w ogóle nie ma prawa jazdy, uważa, że Landy jest tak samo odjazdowy jak długi Mercedes klasy R, choć ten drugi tylko z trudem spełnia kryteria "rodzinności". A już na pewno w sytuacji, kiedy w podróż udaje się rodzina więcej niż czteroosobowa.

LAND ROVER DISCOVERY
140 kW (190 KM), 0-100 km/h 11,5 s, prędkość maksymalna 180 km/h, zużycie paliwa 9,4 l, cena 178 416 zł

Discovery nie jest samochodem do zadawania szyku na bulwarach, lecz poważnym autem terenowym, seryjnie wyposażonym w program do jazdy w terenie Terrain Response i zdolnym pokonywać nawet spore stromizny. W wersji siedmiomiejscowej może być przyjacielem dużej rodziny, choć po zajęciu wszystkich foteli na bagaż pozostaje już bardzo niewiele miejsca, Do wyboru są dwie wersje silnikowe - 190-konny diesel i (za ponad 60 000 zł więcej) benzynowy V8 o mocy 295 KM.

plusKomfortowe wyposażenie
Cicho pracujący diesel i łagodne zestrojenie układu jezdnego sprawdzają się równie ż w czasie rodzinnych wypraw

minusNiezbyt wiele miejsca
Większy van oferuje niemal tyle samo miejsca co kosztowny Discovery

Pierwszy powód do krytyki - za Mercedesa klasy R trzeba zapłacić co najmniej 223 tys. zł. Który ojciec rodziny ma taką kwot ę na zbyciu, jeśli nie może wziąć samochodu w leasing na firmę? A poza tym w Mercedesie nie da się rozsądnie wykorzystać przestrzeni bagażowej, jeśli do auta wsiądzie pięć osób. Ten, kto podróżuje na pojedynczym fotelu w ostatnim rzędzie, ma bagaże tuż koło siebie. Po prawdzie tych bagaży nie jest zbyt wiele - złożony wózek dziecięcy zmieści się tu tylko wtedy, gdy położymy go na boku. To mocno ogranicza doznania estetyczne podczas podróży, chociaż trudno mieć jakiekolwiek zarzuty co do przestrzeni na nogi i wygody siedzeń. W gruncie rzeczy Mercedes klasy R jest ekskluzywnym czteromiejscowym samochodem.

Dlatego zamożniejsi ojcowie licznej rodziny zdecydują się raczej na Volkswagena Multivana. "Tato, ekstra! Ale wysoki!" - piszczy Janka, jedynaczka, informując w ten sposób, że to auto może uszczęśliwić również mniejszą rodzinę. Trzeba mu tylko wybaczyć raczej czysto teoretyczną zdolność do modyfikacji wnętrza. Aby wynieść do garażu wymontowany pojedynczy fotel, rośli faceci muszą zawołać na pomoc sąsiada. Na przyszły raz będą uroczyście przysięgać, że pozostawią ciężkie jak ołów siedzenia w aucie do chwili, aż dzieci staną się dorosłe. Foteli nie warto demontować nawet po to, by uzyskać maksymalną pojemność bagażnika, wynoszącą 4500 litrów - możliwości transportowe Multivana i tak rozbijają się o maksymalną ładowność wynoszącą 560 kg.

Fotele w Volkswagenie można natomiast przesuwać we wnętrzu na długich szynach - pozwala to dokładnie dostosować przestrzeń na nogi do chwilowych potrzeb. I tu go mamy! Naprawdę pojemny siedmiomiejscowy samochód, w którym nie trzeba na siłę upychać bagażu nawet wtedy, gdy na urlop wybiera się spora rodzina. Oczywiście jeśli po kupnie takiego wehikułu w rozmiarze kingsajz (od 143 127 zł w górę) zostanie jej jeszcze pieniędzy na wakacje. Bo lista kuszących i wielce przydatnych, ale płatnych dodatków jest ogromnie długa.

I jeszcze coś dla rodziców, którzy nie boją się iść na całość - za cenę dobrze wyposażonego Volkswagena Multivana można kupić dwa Citroëny Picasso. Albo trzy Skody Roomster - wtedy w pełni niezależne i mobilne jest nie tylko każ- de z rodziców. Służbowy samochód dostanie także niania.

Tekst: Christian Steiger
Zdjęcia: Uli Jooss

VW MULTIVAN
85 kW (115 KM), 0-100 km/h, 17,8 s, prędkość maksymalna 163 km/h, zużycie paliwa 10,6 l, cena 143 127 zł

Cena wersji podstawowej jest zwodnicza. Prawdziwą przyjemność będziemy mieli dopiero z użytkowania Multivana z lepszym silnikiem i bogatszym wyposażeniem. Do wyboru są dwie jednostki benzynowe (115 i 235 KM) i trzy diesle (102, 131 i 174 KM) oraz trzy wersje wyposażenia. Poza tym w opcji jest wszystko, co w ogóle jest na rynku - od napędu na obie osie do pakietu "Na dobranoc", obejmującego między innymi specjalną pościel na potrójną tylną kanapę.

plusMiejsca do oporu
Nawet jeśli pozostawimy w środku fotele, chyba nie ma takiego "rodzinnego" ładunku, który nie zmieściłby się do Multivana

minusMontaż i demontaż foteli
W teorii bardzo prosty, w praktyce kłopotliwy, ponieważ fotele w Multivanie są bardzo ciężkie

MERCEDES KLASY R
140 kW (190 KM), 0-100 km/h 9,9 s, prędkość maksymalna 210 km/h, zużycie paliwa 9,3 l, cena 223 000 zł

Kombi? Van? SUV? Napędzany na cztery koła Mercedes, wyposażony w pneumatyczne zawieszenie, wykazuje cechy każdego z nich. W pierwszym rzędzie jest to duży, komfortowy krążownik. Jego cena będzie jednak pasowała wyłącznie do budżetów dobrze sytuowanych rodzin. Samochód jest dostępny w krótszej i dłuższej wersji nadwozia. Za napęd służą, do wyboru, cztery silniki benzynowe (od 231 do 510 KM) oraz dwa wysokoprężne (190 i 224 KM).

plus Wysoki komfort
Cztery osoby podróżują tym autem wygodnie, jak przystało na limuzynę klasy wyższej

minus Mały bagażnik
Zwykłe kombi mają pięć miejsc. W modelu klasy R piąte miejsce zabiera przestrzeń przeznaczoną na bagaż

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 114 390 PLN
Dostępne nadwozia: coupe-4, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Znowu bełkot. W Vanach mniej miejsca niż w kombi? Może nie potraficie po prostu ustawiać foteli w bardziej zaawansowanych technologicznie autach, co? Ciekawe, czy kombi potrafi regulować kąt nachylenia oparcia albo przesuwać seidzisko horyzontalnie.A tekst artykułu? No cóż, jeśli narzeka się, że jak się wsadzi 7 osób to mały bagażnik... co za matoł to pisał? To spróbuj wsadzić 7 osób do Roomstera czy Passata?? I które auto jest najbezpieczniejsze? Które najwygodniejsze?A, jeszcze jedna perełka: w vanach jest gorsza widoczność. Buahahaha zacznijcie jeździć autami, a nie tłumaczyć tekst niemiecki tłumaczem od ukaińskiego? W C4 GP, najbardziej przeszkolnym aucie na świecie, do tego z wielkimi lustrami bocznymi i kompletem czujników jest cokolwiek gorszego niż w innych autach??? Szkoda palcy.
    ~wobuziak, 2008-10-06 16:57:38
  • avatar
    zgłoś
    Mam wrazenie, ze autor artykulu zna Discovery jedynie z prospektu. Pelno tu niescislosci i pseudo-dow****nych uwag.Co znaczy na przyklad zdanie: "..dwuczęściowa tylna klapa bardziej nadaje się, by przysiąść na niej podczas wędkowania niż wygodnie pakować do bagażnika zakupy z Lidla". Ja tego po prostu nie rozumiem. Czy znaczy, to, ze tylna kanapa powinna byc dobra do ladowania zakupow? Moze mi ktos powiedziec jak sie "przysiada" podczas wedkowania? Bo ja nie wedkuje.Albo na przyklad taka perelka: "...seryjnie wyposażonym w program do jazdy w terenie Terrain Response...". To nie jest prawda!!!!
    ~Discovery, 2008-06-04 22:48:39
  • avatar
    zgłoś
    Niestety nie podaliście wymiarów wewnętrznych wiec trudno ocenic nie siedząc w środku. Jednak z tego co mogę powiedziec po poznaniu Picasso i Passata to dorosłym osobom ( np. 2 metrowym) będzie wygodniej w Passacie i R klasie niż w Citroenie. Nie wszyscy lubią "siedzie na drzwiach" jak to się odbywa w wielu autach gdzie fotele w 2 rzędzie są malutki wąskie i siedziska tak wyprofilowane że siedzi się blisko drzwi. A siedząc blisko drzwi konstruktorzy zaoferowali nam w niektórych autach spore niespodzianki nad głową Proszę np. sprawdzic co zrobi z głową dorosła 2 metrowa osoba w Avensisie Verso lub Citroenie C8 , gdy siedzi w drugim rzędzie na skrajnych fotelach. Stokroc wole kombi bo jest z regóły wiecej miejsca niż w vanach oraz oferują w 2 rzędach pelnowymiarowe fotele. Fotel w 2 rzędzie w C8 kończy sie na wysokości łopatek a w ofercie brak pełnowymiarowych= przecież to śmiech na sali.
    ~H.T., 2008-03-07 20:57:48
  • avatar
    zgłoś
    Auta rodzinne muszą potrafić wszystko. Sprawdźmy, jak w „wielodzietnej rzeczywistości" sprawdza się sześć modeli, każdy typowy dla swojej klasy: Skoda Roomster, Volkswagen Passat Variant, Citroën C4 Picasso, Land Rover Discovery, Mercedes klasy R i Volkswagen Multivan.
    auto motor i sport, 2008-02-12 16:02:13
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij