Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.3

Saab 9-3 Cabrio – Playboylet

Komfortowo buja nim na drodze, silnika prawie nie słychać a elektrycznie składany dach znika w bagażniku - oto Saab 9-3 Cabrio.

2004-02-04
Saab 9-3 Cabrio Żeby otworzyć dach, nie trzeba zatrzymywać auta - wystarczy zwolnić do 30 km/h i poczekać około 20 sekund.

Głos na lekkim przydechu oznajmia, że "kabriolety służą do tego, by kierowca miał kontakt z naturą" - to jeden z wielu idiotyzmów, jakimi raczy się oglądaczy niektórych programów tv. Równie dobrze, w ramach "kontaktu z naturą", można by organizować wczasy na platformach wiertniczych.

Kabriolet - choćby taki Saab 9-3 Cabrio - to spotęgowanie doznań, które z ową naturą niewiele mają wspólnego. Oto wyprzedzasz ciężarówkę, a szum toczących się kół i warkot układu wydechowego przenika przez brezentowy dach Saaba z taką intensywnością, jakbyś siedział gdzieś między tylną osią a przytroczonymi do ramy zbiornikami paliwa. I o to właśnie chodzi.

Jeszcze większą frajdą jest wyprzedzanie z otwartym dachem, gdy hałas się nasila a smród spalin przenika delikatną skórę, która pokrywa siedzenia samochodu.

Jazda kabrioletem zimą to inny, i szczególny, rodzaj doznań. Dookoła śnieg, lekki mróz i widok twarzy przyklejonych do zaparowanych szyb niekabrioletów. System ogrzewania Saaba 9-3 Cabrio zaczyna intensywnie dmuchać cieplejszym powietrzem. Mimo to, przydają się pilotka i rękawiczki, ponieważ dmucha tylko do górnej krawędzi drzwi. I jeszcze jedno. Automatyczny system, którego nie było w starszym modelu Saaba, uniemożliwi złożenie dachu przy temperaturze poniżej minus trzech stopni Celsjusza.

Jak przystało na rasowy kabriolet, czteroosobowość kabrioletu Saaba jest umowna - umawiamy się, że jazda na tylnym siedzeniu w pozycji po turecku spotęguje nasze doznania. Można też usiąść na oparciu tylnej kanapy, ale z tym do twarzy młodym osobom płci piękniejszej (najlepiej, gdy będą trzy) w bikini. Jednak nie polecamy tego w zimie, nie wspominając już o ryzyku zapłacenia mandatu.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwozieDwudrzwiowy kabriolet, długość x szerokość x wysokość 4635 x 1762 x 1434 mm, rozstaw osi 2675 mm, masa własna 1613 kg, pojemność bagażnika 235 - 352 l, pojemność zbiornika paliwa 61 l.
SilnikRzędowy, 4-cylindrowy, turbodoładowany, pojemność skokowa 1998 cm3, maksymalna moc 129 kW (175 KM) przy 5500 obr/min, maks. moment obr. 265 Nm przy 2500 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 9,0 s Prędkość maksymalna 220 km/h Śr. zużycie paliwa 12,2 l/100 km

Pod maską testowanego modelu pracuje dwulitrowa jednostka napędowa z turbodoładowaniem, uzyskująca maksymalną moc 175 KM. I pomyśleć, że inni (też na S i z tego samego koncernu) z turbodoładowanych dwulitrówek wyciągają bez problemów ponad 200 KM. Ale Saab 9-3 Cabrio to szczególny rodzaj auta w stylu topless. Bo poza opisanymi już wrażeniami, zdecydowanie oszczędza kierowcy innych doznań, tak typowych dla rasowych kabrioletów. I właśnie silnik ma w tym spory udział.

Gdy pierwszy raz go uruchomiłem, przypomniałem sobie brzmienie elektrycznego silnika z Melexa. Coś tam pod maską cicho bzyczało, aż trudno było uwierzyć, że takim dźwiękiem można kabriolet na cztery litery rozpędzić do "setki" w około dziewięć sekund.

Nawet turbina włączała się przy tak niskich obrotach, że odnosiło się wrażenie, iż to diesel, a nie jednostka benzynowa rozpędza Saaba 9-3 z chowanym dachem.

Cichy, bardzo cichy silnik - o łagodnej (oczywiście, jak na turbo) charakterystyce przebiegu momentu obrotowego - to cecha typowa dla samochodów komfortowych. A zatem zupełnie naturalne zdaje się być równie komfortowe zestrojenie układu zawieszenia. Kabriolet Saaba łagodnie buja się na nierównościach i głęboko wychyla na boki w zakrętach. Jak dla mnie, oczekującego od tego typu aut zdecydowanie sztywniejszego zawieszenia i znacznie szybszej jego reakcji, zbyt mocno się wychyla. Należy jednak podkreślić, że nie powoduje to utraty stabilności, a jedynie wywołuje pewien dyskomfort u kierowcy.

Tego samochodu nie czuje się tak, jak innych kabrioletów - twardo zawieszonych, z głośnym wydechem, lepiej wyczuwalną (choć w wielu wypadkach mniejszą) mocą silnika, z lekko wibrującą karoserią. Zbyt wiele w nim cech zwykłego Saaba, za dużo w nim komfortu. To nie jest auto dla ortodoksyjnych miłośników kabrioletów. Dla nich każdy kierowca Saaba 9-3 Cabrio będzie miał podejrzany wygląd lekko podstarzałego playboya podczas wakacyjnego wypadu na Lazurowe Wybrzeże.

Tekst: Jarosław Maznas
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Komfortowo buja nim na drodze, silnika prawie nie słychać a elektrycznie składany dach znika w bagażniku - oto Saab 9-3 Cabrio.
    auto motor i sport, 2008-09-04 21:25:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij