Atrakcyjny wygląd i obszerne wnętrze to zalety Altei XL. Komfort prowadzenia zapewnia dwusprzęgłowa przekładnia DSG.
Zobacz również
Alteę XL można pomylić co najwyżej z innym kompaktowym Seatem. Ale po prawie pięciu latach od debiutu przyszedł czas na odświeżający lifting - bardzo dyskretny: lekko skorygowano kształt przedniego zderzaka i reflektorów, w delikatniejszym grillu jest teraz mniejsze logo.
Więcej botoksu wstrzyknięto we wnętrze. Ładniejsza jest trójramienna kierownica, nowocześniej wygląda panel sterowania klimatyzacją, nowa jest tapicerka siedzeń. Przekładnię DSG można teraz obsłużyć łopatkami przy kierownicy. Funkcjonalność bez zarzutu, nadal łatwo zająć wygodną pozycję za kierownicą. Z dynamiczną sylwetką auta współgra twarde zawieszenie, które mocno trzyma XL-a. W sprawnym kręceniu na pełnej ostrych łuków trasie pomaga dobrze skalibrowany układ kierowniczy. Ale to, co jest dobre dla bezpiecznej jazdy w zakrętach, powoduje, że nierówności dróg, choć nie wytrącają auta z obranego kierunku jazdy, bezpośrednio przenoszą się na kręgosłupy pasażerów. I nie mogą temu zapobiec wygodne, dobrze trzymające fotele.
Zapas mocy i momentu obrotowego silnika oraz szybka dwusprzęgłowa przekładnia pozwalają sprawnie poruszać się nawet w trybie automatycznym. I nie ma sensu korzystać ze sportowego trybu, który przy przyspieszaniu wysoko kręci silnik, zwiększając hałas i zużycie paliwa aż do 9 l/100 km. I tu ujawnia się drugie oblicze DSG. W zwykłym trybie pracy równie szybko zmienia przełożenia - ale za to przy niskich obrotach silnika, minimalizując zużycie paliwa. Ostre wciśnięcie gazu nawet w tym trybie sprawia, że biegi zmieniane są przy wyższych obrotach. Taki software pozwala wybrać pomiędzy maksymalnymi osiągami, a optymalnym zużyciem paliwa. W „leniwym" trybie biegi zmieniane są grubo poniżej 2000 obr/min; gdy chcemy maksymalnie wykorzystać możliwości silnika, ich zmiana następuje przy prawie 4000 obrotów.
Altea XL nadal kusi atrakcyjnym wyglądem i możliwościami - zwłaszcza z pełnym werwy dieslem, sprzęgniętym z przekładnią DSG.
Tekst Bogdan Czajkowski
Amis 4/2011

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 06.05.2011, 18:31
Seat Altea XL – czas na botoks
Moim zdaniem VW trochę nie przemyślał sprawy. Auta Volkswagena to dobra jakość i wyższa bądź
- Użytkownik Milos 06.05.2011, 11:05
Seat Altea XL – czas na botoks
Niedawno byłem w Madrycie i nawet tam, w jaskini lwa czyli Seata, na ulicach jeździ
- Użytkownik Samuraj 06.05.2011, 04:58
Seat Altea XL – czas na botoks
Fakt faktem VW nie ma pomysłu na Seata i ciągle tkwią w kropce. Skoda jakoś
- Użytkownik airmatic 05.05.2011, 22:27
Seat Altea XL – czas na botoks
Moim zdaniem design Seata jest zbyt udziwniony jak na klasyczne zapędy Volkswagena i Spółki. Altea



















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
