Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Seat Ibiza Sport - W rytmie disco

Miliony ludzi na świecie niekoniecznie pasjonuje praca - raczej relaks i rekreacja. A że potrzebny jest im do tego samochód, producenci aut nie mogą lekceważyć takiej klienteli. Dla niej wyszykowano Seata Ibizę Sport w wersji disco.

2003-12-03
Seat Ibiza Sport Okrągłe kształty i duża rura wydechowa podkreślają sex appeal Ibizy.

Samochód, a mówiąc dokładniej piękny samochód to absolutnie niezbędny atrybut każdego podrywacza. Oczywiście najlepiej jeśli jest to Porsche lub Ferrari, ale mają one mało przyjazną młodym ludziom cenę. Jest więc niewątpliwie na rynku miejsce na auta piękne, trochę "zakręcone", ale mniej drogie. W koncernie Volkswagena ustalono, że dwie marki - Skoda i VW mają skupiać się na klientach bardziej dostojnych, poważnych i urzędowych, a Audi, Lamborghini i... Seat mają opanować segment bardziej weekendowy, sportowy, odjazdowy, w tym Seat jego część najtańszą. Hiszpanom nie brakuje talentów do tego typu zadań, od stuleci mają wielkie sukcesy w sztukach plastycznych, tam urodzili się i tworzyli El Greco, Velazquez, Goya, Dali czy Picasso. Szukając modelu do takiego bulwarowego tuningu, wybrali oczywiście Ibizę - auto niedrogie, a ładne, idealnie się do tego nadające, tym bardziej że patronka tego modelu - piękna wyspa Ibiza warchipelagu Balearów - to światowe centrum hulaków, birbantów, miłośników dyskotek, nicnierobienia i uciech wszelakich.

Seat Ibiza w obecnym wcieleniu handlowym to "bryczka" piękna z natury. A nawet jeszcze piękniejsza. By przysposobić ją do zadań sportowo-rekreacyjno-dyskotekowych, potrzebny jest dość wyrazisty, wręcz agresywny tuning zewnętrzny. Ibizę ospojlerowano dość obficie, potrójnie (przód, tył i owiewka na krawędzi dachu), co dało dobrze przemyślany, harmonijny efekt. Dołożono wlew paliwa wielkiej urody, choć jest to tylko piękna atrapa. Nie ma wątpliwości, że auto "ładne od małego" po takiej tuningowej operacji plastycznej prezentuje się świetnie i przyciąga (sprawdziłem) uwagę gawiedzi, a więc potencjalnych klientów.

Po takiej wizycie "u kosmetyczki" Ibiza disco jest po prostu już nie piękna, lecz jeszcze piękniejsza. Cała zabawa poszła w kierunku tuningu optycznego, bo pod maską można znaleźć (ale kto by pod dyskoteką zaglądał pod maskę) stukonnego, całkiem żwawego i sympatycznego, choć może niekoniecznie wyścigowego... diesla, który - zaprojektowany do znacznie cięższych samochodów - z delikatną i szczupłą Ibizą radzi sobie zupełnie dobrze. Osiąga z obciążeniem 190 km/h, a na randce, z dwiema osobami - 200 km/h z normalną seatowską 5-biegową skrzynią biegów.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Nadwozie3-drzwiowy hatchback, długość x szer. x wys. 3953 x 1698 x 1441 mm, rozstaw osi 2460 mm, masa własna (bez zestawu audio) 1217 kg.
SilnikRzędowy, 4-cylindrowy, turbodiesel, pojemność skokowa 1896 cm3, moc 74 kW (101 KM) przy 4000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 240 Nm przy 1800-2400 obr/min.
Osiągi*Przysp. 0-100 km/h 10,8 s Prędkość maks. 190 km/h

Tuning silnika ograniczono do drobnej (ale widocznej i o to chodzi) modyfikacji układu wydechowego - wylot ostatniego tłumika wygląda jak wyrzutnia torped krążownika Aurora. Prawdziwym elementem sportowym są natomiast koła i zawieszenie. Opony i koła ślicznej urody (naprawdę wyścigowe 17-calowe OZ-ety! na zamówienie Seata) o zupełnie ekstrawaganckim, wręcz ekscentrycznym rozmiarze 205/40, obute w Pirelli P Zero prezentują się doskonale, ale dramatycznie przesadzona w stosunku do wagi tego autka ich szerokość gwarantuje aquaplaning w każdej kałuży i koleinie, czego doświadczyłem osobiście i gdyby nie parę lat w rajdach, nie pisałbym dziś do państwa. Do tego zupełnie zmienione, koszmarnie twarde, sztywne zawieszenie, zachowujące się cudownie na powszechnie stosowanych na Zachodzie idealnie równych nawierzchniach. Niestety Polska to nie Hiszpania i na naszych muldach, koleinach, gołoborzach, kocich łbach i tramwajowych torowiskach koła tracą kontakt nie tylko z nawierzchnią, ale i z rzeczywistością - auto zachowuje się niebezpiecznie i niestabilnie. By samochód nie pękł od drgań, kielichy przednich McPhersonów spięto sportową rozpórką. Jeśli ktoś ma kawałek równej drogi - jeździ się tym cudownie; na "normalnych" polskich drogach trzęsie jak w szejkerze, co jedynie może zadowalać producentów aviomarinu.

Wnętrze tego szejkera całkiem sympatyczne, niezłe - wręcz bajeranckie, a przy tym wygodne fotele, bardzo szpanerskie, aluminiowe pedały, również aluminiowe, ozdobne, rasowe progi, a zegary i wskaźniki "oprawione w srebro", co na dość ładnej, ciemnej desce rozdzielczej prezentuje się całkiem szykownie.

Uroczo niedopracowany (czytaj - po prostu kicha) jest natomiast zestaw hamulec ręczny - podłokietnik. Rączkę tego hamulca "bogato inkrustowano srebrem" (nawet ładne), ale obrzydliwy, twardy, niefunkcjonalny podłokietnik (od traktora?) uniemożliwia jego użycie! A to hamulec, a nie zabawka. W tak sympatycznym aucie takie dziwolągi nie powinny się zdarzać, chyba że jest to krzyk protestu przeciw ergonomii lub sugestia, że w tym aucie zakochani mają być pozbawieni wszelkich hamulców. W takiej bulwarówce nie wozi się raczej bagażu, lecz karty kredytowe, więc w testowanej wersji zrezygnowano z bagażnika - jego przestrzeń wypełnia... głośnik subwoofera wielkości pralki automatycznej. Zestaw audio brzmi nieźle, ale nie stuningowano pod nim schowka na kompakty, który - zaprojektowany do słabszej wersji - tu też grozi nieszczęściem, bo nawet z poczciwym dieslem ma takie przyspieszenia, że pełne dodanie gazu wrzuca płyty pod pedał hamulca.

W sumie, gdyby nie dziwnie zestrojone zawieszenie i parę niedoróbek we wnętrzu, Ibiza disco to całkiem sympatyczny, nieźle udający sportowca, pełen sex appealu i skuteczny pod dyskotekami samochodzik.

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 63 700 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Miliony ludzi na świecie niekoniecznie pasjonuje praca - raczej relaks i rekreacja. A że potrzebny jest im do tego samochód, producenci aut nie mogą lekceważyć takiej klienteli. Dla niej wyszykowano Seata Ibizę Sport w wersji disco.
    auto motor i sport, 2008-10-07 17:35:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij