Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Seat Ibiza TDi i Skoda Fabia RS - Warto być wariatem

Nie chcesz się afiszować z pieniędzmi? Spraw sobie Seata Ibizę TDi lub Skodę Fabię RS - nikomu do głowy nie przyjdzie, że każda z tych zabawek ma aż 130 KM.

2004-03-10
Seat Ibiza TDi i Skoda Fabia RS Podczas startu Ibiza z Fabią idą łeb w łeb. Dopiero od prędkości około 100 km/h Fabia zaczyna nieco tracić do Ibizy.

Kup sobie Seata - będziesz wyglądał jak gość, który zbiera na Audi; kup sobie Skodę, a pomyślą, że stać cię, co najwyżej, na cztery pierwsze raty na Volkswagena. Mając jakieś 75 000 zł, mógłbyś za to kupić 140-konnego VW Golfa 2.0 TDI lub 102- konne Audi A3, licząc przy tym na "życzliwe" zainteresowanie sąsiadów twoimi dochodami - a stąd już tylko jeden krok do skarbówki. A kupując za tę kwotę Seata Ibizę TDi lub Skodę Fabię RS, możesz liczyć - co najwyżej - na pobłażliwy uśmiech.

Gdy zobaczą Fabię, z pewnością zauważą wyróżniający ją potężny przedni zderzak z halogenami oraz bocznymi szczelinami, służącymi (teoretycznie, ale o tym dalej) do doprowadzania powietrza. Zwrócą też uwagę na zielone V na wlocie powietrza do chłodnicy silnika oraz takie samo V z literami RS na pokrywie bagażnika. Ciekawe, jak zareagują na zielone (!) zaciski na tarczach hamulcowych - na mnie ten kolor zrobił piorunujące wrażenie.

Gdyby nie ta żółć w stylu yellow bahama lat siedemdziesiątych, Ibiza TDi na tle Fabii RS wypadałaby dość skromnie. Oznaczenie TDi, podkreślone soczystą czerwienią liter Di, zdradza ponadprzeciętne możliwości tego samochodu.

Ibiza i Fabia, choć tak niepodobne do siebie, pod względem technicznym są bliźniakami. Łączy je wspólna płyta podłogowa, cała masa przełączników oraz zespołów, z napędowym włącznie. Pod maską jednego i drugiego pracuje turbodiesel, uzyskujący maksymalną moc 130 KM i imponujący moment obrotowy 310 Nm. Do współpracy z tą jednostką zaprzęgnięto sześciobiegową skrzynię, co ostatecznie czyni z tych małych samochodów obiekt wściekłej bezsilności wielu z tych, co to nie muszą odkładać na przykład na "trójkę" poprzedzoną literą A.

Cała sztuka wpędzania w kompleksy innych kierowców sprowadza się do niezbyt gwałtownego naciskania gazu przy starcie - puszczenie sprzęgła przy zbyt wysokich obrotach spowoduje "gwizdanie" obracających się w miejscu opon - oraz zmiany biegów w przedziale od 2000 do 3500 obr/min.

Moment obrotowy przekazywany na przednie koła jest tak wysoki i pojawia się na tyle szybko, że nawet elektroniczny układ kontroli przyczepności przy ruszaniu nie jest w stanie natychmiast zareagować. Ale gdy już wyczujemy silnik, wciśnięcie idiotenknopfu, czyli guzika wyłączającego układ, stanie się równie radosną czynnością, jak sama jazda tym wysokoprężnym potworkiem.

Podczas startu Ibiza z Fabią idą łeb w łeb. Dopiero od prędkości około 100 km/h Fabia zaczyna nieco tracić do Ibizy. Powód? Skoda jest cięższa o 24 kg, a poza tym jej karoseria sprawia wrażenie "oporniejszej" pod względem aerodynamiki. Seat okazuje się również elastyczniejszy. Czyżby z tych samych powodów? Auta można zważyć, ale aerodynamik ę bez specjalnego tunelu trudno skontrolować. Postanowiłem zatem sprawdzić, co potrafią - obydwa samochody trafiły do hamowni podwoziowej. Tej samej, na której sprawdziliśmy miesiąc wcześniej, że silniki w Fabii, Octavii i Superbie mają więcej i mocy, i momentu obrotowego, niż deklaruje producent.

Silnik Seata Ibizy TDi uzyskał maksymalnie 126 KM - nieco mniej, choć w dopuszczalnej normie - moment obrotowy zaś okazał się wyższy o 10 Nm od "fabrycznego". Gdy na stanowisko wjechała Fabia, na wykresie pojawiły się następujące informacje: 124 KM, 308 Nm oraz wyraźne załamanie krzywej przebiegu momentu obrotowego, wskazujące na występowanie "turbodziury" między 1700 a 2000 obrotów. Poza tym, czujnik temperatury między intercoolerem a kolektorem ssącym wskazał aż 90 stopni Celsjusza - to warunki raczej do gotowania jajek, nie zaś do generowania wysokich mocy w turbodoładowanych silnikach.

Kolejną próbę przeprowadziliśmy podczas jazdy po testowym odcinku, podłączając tester VAG 1552, wskazujący zmiany temperatury w tym samym miejscu, w którym na hamowni uzyskano 90 stopni C. W Ibizie najwyższa temperatura wyniosła 69 stopni, w Fabii zaś chwilami dochodziła do 72. Za każdym razem, gdy na wyświetlaczu testera pojawiała się liczba 70 lub większa, czuło się "pod pedałem" wyraźny spadek momentu obrotowego. Co jest grane z tą wysoką temperaturą, która wyraźnie powoduje zmniejszenie ciśnienia w turbinie, a tym samym zubożenie mieszanki paliwowej?

Chłodnica turbiny w obydwóch samochodach zamontowana jest z przodu po prawej stronie, między nadkolem a zderzakiem. O ile jednak nadkole Ibizy ma ożebrowanie zapewniające swobodny przepływ powietrza owiewającego chłodnicę, o tyle w Fabii nie tylko brak takiego ożebrowania, ale również od spodu auto jest szczelnie zabudowane osłoną silnika. Którędy to powietrze ma wychodzić? Owa nieszczęsna chłodnica jest zamknięta w jakiejś cieplnej komorze. To tak, jakbyśmy tył telewizora lub komputera przystawili do kaloryfera; efekt - łatwy do przewidzenia.

Po zdjęciu nadkola w Fabii, ryzykując trochę tym, że chłodnica turbiny może się zabrudzić od błota, powtórzyliśmy próbę z testerem - maksymalna temperatura między intercoolerem a kolektorem ssącym nie przekroczyła 56 stopni C i... jak ręką odjął - skończyły się problemy z gwałtownym spadkiem momentu obrotowego. Gdy Skoda ponownie - bez nadkola - wylądowała na hamowni, na monitorze ilustrującym przebieg pomiarów zniknęła "turbodziura", maksymalna moc wzrosła do 145 KM, moment obrotowy zaś wyniósł 311 Nm. Wniosek? Podstawowy tuning silnika Fabii RS sprowadza się do... odkręcenia przedniego, prawego nadkola.

O ile w wypadku Fabii wystarczył niezbyt skomplikowany zabieg, o tyle w wypadku Seata sprawa jest bardziej skomplikowana. I choć dotyczy nie silnika, a hamulców, przyczyna problemów jest taka sama - po prostu, za dużo ciepła. A konkretnie chodzi o zbyt mocno nagrzewające się tarcze. Przy zimnych hamulcach Ibiza i Fabia zatrzymują się na odcinku ok. 40 metrów, po rozgrzaniu układu hamulcowego obydwa auta pokazują odmienne oblicza. W wypadku Skody można stwierdzić, że im cieplej, tym lepiej - po rozgrzaniu hamulców auto ze 100 km/h zatrzymało się po przebyciu nieco ponad 36 m - co jest objawem dość typowym dla sportowych samochodów. Niestety, wysoka temperatura okazała się wrogiem układu hamulcowego Seata, który na zatrzymanie z prędkości 100 km/h potrzebował prawie 45 m.

Jeżeli ktoś jest miłośnikiem jazdy na tzw. desce, czyli na bardzo twardo dostrojonym zawieszeniu, będzie zachwycony Ibizą. Zachwyceni będą też dentyści kierowców tego auta - wszak za wypełnienie każdego ubytku po wypadniętej plombie kasują pieniądze. Twardo i sztywno wcale nie oznacza lepiej. Fabia o bardziej komfortowo dostrojonym zawieszeniu w ostrych zakrętach jest nieco neutralniejsza od Ibizy. Koła przedniej osi uślizgują się przy wyższej prędkości, a przy tym auto jest nieznacznie "posłuszniejsze", lepiej reaguje na ruchy kołem kierownicy oraz zmianę obciążenia silnika spowodowane nagłym zdjęciem nogi z pedału gazu. Przyczyna tego tkwi m.in. w korzystniejszym rozłożeniu masy na przednią i tylną oś.

Przyznam otwarcie, że mam pewien dylemat co do jednoznacznego wskazania zwycięzcy. Twardo zawieszony Seat sprawia wrażenie łatwiej wyczuwalnego - wszystkie drgania karoserii, jej każdy ruch powodowany najmniejszym dotknięciem kierownicy, wędrują z siedziska fotela, przez miednicę, kręgosłup, aż do czaszki. Ale silnik - co jest zresztą kwestią programu sterującego - okazuje się nieco łagodniejszy, równomierniej wchodzi na obroty. Hamulce? Bez komentarza.

Skoda jest dzika. Głównie z powodu silnika, który nieco gwałtowniej wchodzi na obroty. Lepiej się też w niej siedzi, bo nieco niżej. Na dziurach jest bardziej komfortowa. Raz dała powód, by wściec się na nią, gdy zbyt głęboko zanurkowała, a następnie majestatycznie poszła do góry - zupełnie jak stary Golf, którego nie znoszę za to falujące zawieszenie. Natomiast za cieplną komorę z chłodnicą turbiny należy się żółta kartka. Ale przynajmniej wiem, jak to schłodzić, czego nie mogę powiedzieć o... hamulcach Seata.

Tekst: Jarosław Maznas
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Dane techniczne

  Ibiza TDi Fabia RS
Poj. skokowa cm318961896
Układ napędowy
Moc maksymalna96 (130)96 (130)
Przy obrotach (/min)40004000
Maksymalny moment obrotowy (Nm)310310
Przy obrotach (/min)19001900
Wymiary i masy
Dł/szer/wys (mm)3953/1698/14414002/1646/1441
Rozstaw osi (mm)24602462
Masa własna (kg)12511275
Rozmiar opon205/45 R 16205/45 R 16
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)4,85,1
Maksymalne (l/100 km)10,611,1
średnie podczas testu (l/100 km)6,27,0
Osiągi
Przyspieszenie 0-100 km/h (s)2,12,2
0-60 km/h (s)3,94,0
0-80 km/h (s)6,06,0
0-100 km/h (s)8,89,0
Prędkość maksymalna (km/h)207204
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s)6,9/11,16,9/11,0
80-120 km/h na IV/V biegu (s)7,0/9,17,3/9,4
80-120 km/h na VI biegu13,714,1
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)40,540,0
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m)44,936,6
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 63 700 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nie chcesz się afiszować z pieniędzmi? Spraw sobie Seata Ibizę TDi lub Skodę Fabię RS - nikomu do głowy nie przyjdzie, że każda z tych zabawek ma aż 130 KM.
    auto motor i sport, 2008-08-30 16:52:41
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij