Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Zupełnie nowy,
dużo lepszy auto motor i sport już w Twoim kiosku!

Kup teraz! Zobacz nowy numer
  • STRONA GŁÓWNA
  • WIADOMOŚCI
  • TESTY
  • TECHNIKA
  • UŻYWANE
  • ADRENALINA
  • SPOŁECZNOŚĆ
  • GALERIE
  • NARZĘDZIA
  • Zobacz najnowszy numer
  • Zamów prenumeratę
  • Top10: Najlepsze artykuły
  • Konkursy
  • Nowy Auto Katalog 2014
  • Seat Leon, BMW 123d i Subaru Impreza – Serce w rozterce

    Tagi: Seat | Leon | Cupra | BMW | 123d | coupe | Subaru | Impreza | WRX | porównanie | test

    Poleć ten artykuł

    Porównanie Seata Leona Cupra, BMW 123d coupe i Subaru Imprezy WRX Zobacz całą galerię

    Łączą je zamiłowanie do zakrętów i silniki o mocy ponad 200 KM, a dzielą układ przeniesienia napędu, rodzaj silnika i charakter. Do porównania stają przednionapędowy Seat Leon 2.0 TFSI Cupra, tylnonapędowe BMW 123d Coupé i Subaru Impreza 2.5 WRX z napędem - wiadomo - na cztery łapy. Na które konie mechaniczne wydać pieniądze?

    Z różnych co prawda powodów, każde z porównywanych aut jest posądzane o sportowe aspiracje. BMW, bo każdy model tej marki ma na celowniku bardziej sportowe niż komfortowe doznania w czasie jazdy; poza tym, po jakich samochodach spodziewać się sportowego DNA bardziej niż po tylnonapędowych coupé? Seat, bo obecny Leon Cupra jest najmocniejszym samochodem w historii tej marki. Ponadto, aut, które nie potrafią jeździć szybko nie wyposaża się ani w fotele à la sportowe "kubły", ani w masywne tarcze hamulcowe z zaciskami w kolorze czerwonym. Subaru, bo myślisz Impreza, mówisz rajdy, czyli sport przez wielkie S. A WRX to Impreza jeszcze bardziej sportowa niż zwyczajny model.

    Już na dzień dobry szybsze bicie serca i szeroki uśmiech u kierowcy wywołuje sama myśl o tym, co w porównywanych samochodach znajduje się między kołami. Pod maską BMW pracuje najsprawniejszy diesel świata, osiągający ponad 100 KM z litra pojemności, zaopatrzony w dwie turbosprężarki. Silnik wysokoprężny w aucie posądzanym o sportowe osiągi i prowadzenie? Czemu nie, skoro samochody napędzane silnikami Diesla wygrywają dziś wyścigowe klasyki. Takie czasy. Trzeba być tolerancyjnym. Do napędu Cupry Seat wybrał dwulitrowy, benzynowy silnik TFSI, który - mimo turbosprężarki - wysokie obroty kocha jak misie miód. Na szczycie obrotomierza w Leonie znajduje się cyfra 5, odpowiadająca 5000 obr/min, ale wskazówka z ochotą zapędza się nawet w rejony cyfry 7, umieszczonej już na czerwonym polu. W Subaru tradycyjnie za osiągi odpowiada nie kto inny, jak sportowiec, ale wagi ciężkiej - bokser. Dla uspokojenia fanów marki i samochodowo-sportowych purystów dodam, że benzynowy. Za chwilę nie będzie to już takie oczywiste.

    Prawdziwa radość ogarnia jednak kierowcę dopiero wtedy, gdy zasiądzie w fotelu każdego z aut i zda sobie sprawę, że na zawołanie prawą stopą w BMW pracuje dla niego stado 204 KM, w Seacie aż 240 KM, a w Subaru - 230 KM. Jest się też czym "odepchnąć", bo moment obrotowy w 123d Coupé osiąga wartość 400 Nm już od 2000 obr/min; w Cuprze - 300 Nm od 2200 obr/min; w WRX-ie - 320 Nm przy 2800 obr/min.

    Przy tak dużej sile napędowej, dostępnej już od bardzo niskich obrotów, kierowca nie ma nawet czasu zastanawiać się, kiedy nadejdzie właściwy moment do zmiany biegu na wyższy, jeśli tuż po starcie zbyt głęboko wciśnie pedał przyspieszenia. Gdy nadejdzie, a bieg nie zostanie jeszcze zmieniony, wskazówka obrotomierza z pewnością będzie ocierać się o czerwone pole, a silnik prosić o odpuszczenie. Przy dynamicznej jeździe zmiana biegów w porównywanych samochodach przypomina strzelanie na czas z karabinu - strzał z jedynki, raptem dwie sekundy na szybkie przeładowanie i dwójka, potem "aż" 4 s na kolejne przeładowanie i trójka. Ledwie dźwignia zmiany biegów trafi w swoje miejsce i przełożenie trzeciego biegu zostanie sprzężone, a pedał sprzęgła zwolniony, wskazówka prędkościomierza już jest w drugiej setce. A od startu minęło co najwyżej 7 sekund, jak w wypadku BMW, albo nawet mniej. Seat na przyspieszenie od 0 do 100 km/h potrzebuje tylko 6,4 sekundy, natomiast Subaru - 6,5 s.

    Oceń artykuł:

    4.4

    Skomentuj (0)

    Brak komentarzy
    dodaj pierwszy komentarz

    auto motor i sport przedstawia