Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Seat Leon Prototipo - Trudno się oprzeć

Seat coraz bardziej próbuje i coraz bardziej mu wychodzi. Leon Prototipo - trzeci nowy model w przeciągu niespełna dwóch lat - to w praktyce Leon seryjny, który zadebiutuje już latem. Wrażenia ze spotkania z wyjątkowym prototypem.

2008-04-15
Seat Leon Prototipo Seat idzie przetartym szlakiem. Tak samo jak w wypadku Altei, prezentuje prototyp, który jest w 90 procentach identyczny z wersją, jaka znajdzie się w seryjnej produkcji.

Zapomnij o salonie. Zapomnij o wszystkich nowych modelach. Prototyp Leona jest wspaniały, ale nie o niego chodzi. Też możesz zapomnieć. Wszystko się chowa, bo gdybyś zobaczył ten jego lakier..." - taką krótką, zwięzłą i treściwą relację z tegorocznego salonu w Genewie usłyszałem od jednego z kolegów.

Seat idzie przetartym szlakiem. Tak samo jak w wypadku Altei, prezentuje prototyp, który jest w 90 procentach identyczny z wersją, jaka znajdzie się w seryjnej produkcji. Pod względem wyglądu zewnętrznego Leon Prototipo to zapowiedź topowej wersji Cupra, która pojawi się mniej więcej rok po debiucie nowego Leona. Cywilne wersje nowego modelu, które poznamy już w połowie tego roku, będą miały mniej "ekstremalne" zderzaki oraz obręcze kół o bardziej przyziemnych rozmiarach. Prototyp ma felgi 19-calowe.

Pod względem stylizacji nadwozia, prototypowy Leon podąża ścieżką wyznaczoną w 2000 roku przez studyjną Salsę. Po oryginalnej Altei Seat znowu pokazuje na co go stać. Jeśli wydziwione Toledo uznamy za samochodowy odpowiednik strzału kulą w płot, to Leon trafia w samą dziesiątkę. Jeżeli w świecie pięciodrzwiowych hatchbacków cokolwiek zasługuje na miano auta "o sportowym wyglądzie", to właśnie nowy Seat. Niby pięciodrzwiowy kompakt, ale o bardzo atrakcyjnym i wyrazistym nadwoziu - Leon jest czymś w rodzaju "jednoipółbryłowego coupé". Przejmuje charakterystyczne elementy poprzednich modeli - oryginalny kształt kloszy reflektorów, boczną linię, która od przednich błotników przez całą długość boku opada ku tylnym, a także wycieraczki, wstanie spoczynku ustawione pionowo przy przednich słupkach.

Przy ogólnej tendencji kompaktów do nabierania wzrostu, wysokość nadwozia Leona została utrzymana w ryzach - jest on o 5 cm niższy niż Volkswagen Golf, na podwoziu którego go skonstruowano. Jest przy tym od Golfa dłuższy i szerszy, przez co zdaje się mocno stąpać po ziemi. Wrażenie to dodatkowo podkreślają potężne koła z oponami o rozmiarze 265/30 - mało które auto sportowe ma ogumienie o takim rozmiarze.

Nadwozie jest pokryte niesamowitym lakierem. Auta prototypowe i koncepcyjne są czymś w rodzaju samochodowych rzeźb i specjalnie dla tego prototypu został stworzony swoisty "concept lakier". Jest jak mieszanka purpurowego i czarnego, która czasem wydaje się ciemnoczerwona, kiedy indziej sprawia wrażenie bardziej rubinowej, a w jeszcze innym świetle pobłyskuje fioletem. Ale przede wszystkim lakier Leona ma niezwykłą głębię, z której wyłaniają się płynne kształty nadwozia. Już pierwszego dnia genewskiego salonu na stoisku Seata zameldowali się przedstawiciele wszystkich dużych dostawców lakierów dla przemysłu samochodowego. Wszyscy zadawali te same pytania - co to za formuła, kto ją opracował, gdzie on jest i skąd wytrzasnął takie cudo. Ten eksperymentalny lakier pozostanie tajemnicą Seata, natomiast do masowej produkcji trafi jego "seryjna" wersja.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwoziePięciodrzwiowe, 2+2-miejscowe, typu hatchback, długość x szerokość x wysokość 4343 x 1823 x 1434 mm, rozstaw osi 2578 mm, masa własna 1360 kg, pojemność bagażnika 329 l.
SilnikRzędowy, czterocylindrowy, umieszczony poprzecznie z przodu; wyposażony w układ bezpośredniego wtrysku paliwa i turbosprężarkę. Pojemność skokowa 1984 cm3, moc 147 kW (200 KM) w przedziale 5100-6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 280 Nm w przedziale 1800-6000 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 6,9 s Prędkość maksymalna 236 km/h Średnie zużycie paliwa 7,8 l/100 km

Ponieważ pokazowe modele nie znają ograniczeń, we wnętrzu zastosowano układ siedzeń 2+2, który w seryjnej produkcji ustąpi miejsca bardziej "życiowej" kabinie pięciomiejscowej. Fotele prototypu otrzymały skórzaną tapicerkę, połyskującą metalicznie - to kolejny detal podkreślający wyjątkowość auta.

Zestaw DVD na pokładzie nikogo już nie zdziwi, Seat zamontował więc dodatkowo cztery kamery (u dolnej krawędzi przedniej szyby, na lewym lusterku, przy trzeciej lampie stopu i w podsufitce) oraz dwa ciekłokrystaliczne ekrany (główny na desce rozdzielczej oraz składany na tunelu środkowym między tylnymi fotelami), które pozwalają na bieżąco śledzić to, co dzieje się podczas jazdy. Ten gadżet nie znajdzie się w seryjnej produkcji, ale i nie on jest najważniejszy. Bardziej istotne jest to, co się kryje pod wyprofilowaną pokrywą silnika.

Do napędu służy silnik prosto z Golfa GTi. Dwulitrowa benzynowa jednostka z bezpośrednim wtryskiem paliwa jest wyposażona w turbosprężarkę i osiąga okrągłe 200 KM. Z kolei maksymalny moment obrotowy wynosi 280 Nm i dzięki dobrodziejstwom elektronicznych układów sterujących pracą silnika jest idealnie "spłaszczony" w całym przedziale 1800-6000 obr/min. Praktycznie od początku do końca skali obrotomierza do dyspozycji jest ogromny moment napędowy. Jest on przenoszony na koła przednie za pośrednictwem sześciobiegowej przekładni DSG. Dwa sprzęgła demokratycznie dzielą się obsługą skrzyni biegów - jedno zajmuje się biegami nieparzystymi i wstecznym, drugie parzystymi - i umożliwiają zmianę przełożeń w tempie, w jakim się to odbywa w autach wyczynowych. Podobnie jak w wypadku innych modeli spod skrzydeł koncernu Volkswagena, skrzynia DSG będzie w Leonie oferowana za dopłatą.

Seat podaje osiągi prototypu jakby właśnie w tej wersji auto było gotowe do seryjnej produkcji. Od zera do 100 km/h w niecałe 7 sekund i maksymalnie 236 km/h robią wrażenie, w realnym świecie będą to jednak osiągi zarezerwowane dla najmocniejszych wersji Leona.

Być może "raport z jazdy" jest zbyt szumnym określeniem na spotkanie z samochodem, którym pod groźbą najstraszliwszych kar cielesnych Seat zabronił przekraczać 60 km/h. Trudno się jednak dziwić. Seat nie ma w garażach całej floty Leonów Prototipo. Ten pojazd jest bardziej unikalny niż prom kosmiczny - w całym wszechświecie jest tylko jeden egzemplarz.

Jak każdy prototyp, pomimo ekskluzywnego wykończenia dla celów wystawowych, auto sprawia wrażenie surowego, co w tym wypadku świetnie pasuje do jego charakteru. Zawieszenie jest bardzo sztywne, układ kierowniczy (ze wspomaganiem elektromechanicznym) szybki i bezpośredni. Salonowy Leon zmienia kierunek jazdy jak gokart. Najlepsze są efekty dźwiękowe, pochodzące z układu wydechowego. W chwilach zmian przełożeń, a także tuż po zdjęciu nogi z gazu, z tyłu auta docierają charakterystyczne przytłumione grzmoty. To nie jest przypadek, lecz starannie zaprojektowany efekt specjalny, imitujący dopalanie benzyny w układzie wydechowym. Taka akustyka układu wydechowego prawdopodobnie będzie cechować najmocniejsze wersje Leona.

W ramach koncernu VW Seat coraz bardziej wczuwa się w swoją rolę. Nie musi (nie może?) być tak praktyczny jak Volkswagen, tak pojemny jak Skoda, czy tak ekskluzywny jak Audi. Może być mniej praktyczny, mieć mniejszy bagażnik i lżejszy ładunek prestiżu. Za to ma być taki, że nie sposób mu się oprzeć. I ten lakier...

Tekst Roman Popkiewicz
Zdjęcia Alfonso Orriols/Estudio
Uno y Tres, autor

auto motor i sport 5/2005

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 56 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Seat coraz bardziej próbuje i coraz bardziej mu wychodzi. Leon Prototipo - trzeci nowy model w przeciągu niespełna dwóch lat - to w praktyce Leon seryjny, który zadebiutuje już latem. Wrażenia ze spotkania z wyjątkowym prototypem.
    auto motor i sport, 2008-04-14 21:10:29
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij