Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.0

Seat Toledo – Rasa mieszana

"Dziwny jest ten świat" - śpiewał Czesław Niemen. Chociaż nie miał na myśli świata motoryzacji, ten też jest nieco zwariowany. Nowy Seat Toledo wygląda jak spłaszczony van, ale producent upiera się, że to sedan. Do tego - sportowy.

Maciej Ziemek 2008-07-18
Seat Toledo Między vanem a hatchbackiem lub kombi (z pewnością – nie sedanem): stylistyka nowego Toledo wymyka się klasycznej definicji.

auto motor i sport 3/2005

Jakby tego było mało, nowym Toledo - spokrewnionym z Golfem, a szczególnie z Alteą - Seat chce grać w wyższej lidze niż one. Celuje w klientów Forda Mondeo, Toyoty Avensis czy VW Passata. Nie tyle zresztą rozmiarami Toledo, co jego ceną. Oby nadmiar marketingowych wizji mu nie zaszkodził. Historia zna już takie przypadki.

Znacznie krótsze z zewnątrz niż potencjalni rywale (o 20-30 cm), wewnątrz Toledo oferuje nie tylko sporo miejsca dla pasażerów, ale także na bagaż. Szerokością i pojemnością bagażnika (500 l) auto dorównuje już konkurentom. Mimo krótszego niż u nich rozstawu osi (o 10-20 cm), miejsca na nogi dla pasażerów tylnej kanapy jest więcej niż wystarczająco. Wszystko dlatego, że nowe Toledo jest wyższe (o 10-15 cm) od sedanów typu Avensis czy Mondeo, na przednich fotelach siedzi się w nim bardziej wyprostowanym, czyli jak w... vanie. O, przepraszam, sedanie "nowego typu".

W obszernym wnętrzu panuje wzorowa wręcz funkcjonalność. Mimo że za kierownicą siedzi się stosunkowo wysoko, widoczność z miejsca kierowcy jest nie najlepsza. Mocno opadające i wysunięte do przodu - szyba i pokrywa silnika, praktycznie rzecz biorąc, uniemożliwiają kontakt wzrokowy z przednią częścią auta. Trzeba umieć ją sobie wyobrazić, bo z miejsca kierowcy widać jedynie drogę i to dopiero par ę metrów przed samochodem.

Podczas parkowania do najłatwiejszych nie należy też kontrolowanie, jak daleko od przeszkody znajduje się tył Toledo. Z określeniem jego położenia nie byłoby problemu, gdyby auto - jak większość vanów - kończyło się tuż za tylną szybą. Ale nie. Toledo to przecież sedan. Z tyłu auta znajduje się jeszcze coś na kształt bagażnika w samochodach trzybryłowych. Szkoda tylko, że tego czegoś w ogóle nie widać. Jedynym lekarstwem na kłopoty z oceną odległości od przeszkód wydaje się inwestycja w czujniki parkowania (1 290 zł).

Komfort resorowania Seata Toledo jest na tyle wysoki, że auto nie musi wstydzić się swoich korzeni, wspólnych z samochodami niższej klasy średniej. Rozstaw osi rodem z Golfa razem z dobrze zestrojonym zawieszeniem (z przodu na kolumnach McPhersona z wahaczami poprzecznymi, z tyłu z wykorzystaniem osi wielowahaczowej) zapewniają dobre tłumienie nierówności. Mimo że od zderzaka do zderzaka Toledo jest dłuższe od Golfa o blisko 26 cm, jego nadwozie nie kołysze się nieprzyjemnie podczas pokonywania łagodnych nierówności. Zawieszenie dobrze radzi sobie również z trzymaniem w ryzach nadwozia w czasie szybkiej jazdy na zakrętach. Karoseria nie wychyla się na boki, a precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy pozwala delektować się zwinnością bądź co bądź dużego samochodu i dobrym poczuciem kontaktu kół z nawierzchnią. Szczególnie podczas jazdy krętą drogą znakomicie sprawdzają się wygodne przednie fotele z wydatnym podparciem po bokach. "Zakleszczeni" w nich kierowca i pasażer ani drgną na boki nawet wtedy, gdy na zakrętach opony już piszczą od przeciążenia.

Komfort podróżowania Seatem Toledo psują nieco zbyt natarczywe odgłosy mechaniczne, szczególnie - toczenia. Do najcichszych nie zalicza się także jednostka napędowa testowanego egzemplarza - dwulitrowy wysokoprężny silnik TDi o mocy 140 KM. Dzięki niemu, ważący 1,5 tony samochód porusza się bardzo sprawnie. Zasługa w tym także rewelacyjnej przekładni DSG o dwóch sprzęgłach, która dwie skrzynie biegów o trzech przełożeniach łączy w jedną sześciobiegową. Skomplikowane, ale działa bezbłędnie - płynnie i szybko. Do tego stopnia, że w trakcie przyspieszania trudno w ogóle nadążyć z rachowaniem biegów. Kierowca ma do wyboru dwa tryby pracy - automatyczny (zdecydowanie zalecany) lub ręczny sekwencyjny (przydatny tylko do wskazania biegu i "zablokowania" go). Ze startu zatrzymanego do prędkości 100 km/h Seat Toledo 2.0 TDi DSG przyspiesza w 9,4 s. Prędkość maksymalna auta wynosi 201 km/h.

Moment obrotowy o wartości 320 Nm silnik osiąga już przy 1750 obr/min i jest on utrzymywany do 2500 obr/min. Teoretycznie, silnik można "kręcić" do wyższych obrotów (maksymalnie 4300 obr/min), ale w praktyce mija się to z celem. Chyba że komuś nie przeszkadzają większy hałas i wyższe zużycie paliwa. Przy zwykłej jeździe, na 100 km średnio wystarcza 7,5 l oleju napędowego. Na trasie można "zejść" do 5-6 l/100 km. W mieście trzeba się liczyć ze zużyciem paliwa na poziomie 9-10 l/100 km. Niedużo, jak na samochód sporych rozmiarów, który - szczególnie po złożeniu tylnej kanapy - oferuje olbrzymią i wysoką przestrzeń bagażową o płaskiej podłodze, z bardzo wygodnym dostępem przez potężny otwór o regularnym kształcie. Zupełnie jak w sedanach.

Testowane, 140-konne Toledo równie sprawnie przyspiesza i hamuje. Zasługa w tym sporych tarcz hamulcowych; z przodu - wentylowanych. Przy zimnych hamulcach droga hamowania ze 100 km/h wynosi 40 m, natomiast po rozgrzaniu układu hamulcowego wydłuża się tylko o jeden metr. Układy - ABS i TCS należą do wyposażenia seryjnego. 

Testowana odmiana silnikowa Seata Toledo (2.0 TDi 16V) występuje tylko w jednej, droższej wersji wyposażenia - Stylance. Samochód zaopatrzony w skrzynię biegów DSG kosztuje 98 580 zł. Wersja z przekładnią mechaniczną o sześciu biegach jest tańsza o 5 000 zł. W wyposażeniu seryjnym znajdują się m.in. airbagi dla kierowcy i pasażera oraz boczne z przodu, kurtyny powietrzne, automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, elektrycznie regulowane lusterka i szyby we wszystkich drzwiach, tempomat oraz radio z odtwarzaczem płyt CD i sterowaniem przy kierownicy.

Tekst Maciej Ziemek
Zdjęcia Tomasz Jaźwiński,
Paweł Pulak



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 50 800 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Bardzo ladne, przekonany jestem do hiszpanski aut, maja temperametr, a technologia nieimecka, ale nie obejdzie sie bez kredytu, na szczescie w Getin nawet na uzywane to nie problem
    ~Gość, 2010-07-17 19:56:06
  • avatar
    zgłoś
    przeca tam jest data, że to materiał z auto motor i sport 3/2005. Na samym początku napisane.
    esper, 2010-05-11 15:20:43
  • avatar
    zgłoś
    "Nowy Seat Toledo"?! Przecież to tekst sprzed 5 lat, bójcie się boga, redachtorzy!
    ~zgoda, 2010-05-11 15:01:15
  • avatar
    zgłoś
    "Długie okresy między przeglądami" - jeżeli przegląd co 15 tyś km mozna nazwać długim to gratuję autorowi poczucia humoru
    ~XXX, 2008-05-06 14:29:13
  • avatar
    zgłoś
    „Dziwny jest ten świat" - śpiewał Czesław Niemen. Chociaż nie miał na myśli świata motoryzacji, ten też jest nieco zwariowany. Nowy Seat Toledo wygląda jak spłaszczony van, ale producent upiera się, że to sedan. Do tego - sportowy.
    auto motor i sport, 2008-04-30 22:00:37
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij