Poprzednik sprzedawał się bardzo dobrze. Nowy model ma przyciągnąć do salonów prawdziwe tłumy chętnych. Oto nowa Skoda Fabia.
Zobacz również
Nie jest rewolucyjna, bo taka być nie musi. Nikomu też nie potrzebuje niczego udowadniać, bo przez lata obecności na rynku wyrobiła sobie bardzo dobrą markę. W końcu nie bez powodu na Skodę Fabię pierwszej generacji w 2006 roku skusiło się na całym świecie prawie 250 tysięcy nabywców, czyli o 3,1% więcej niż rok wcześniej, z czego 16 473 w Polsce. A że najlepszą obroną jest atak, nie było sensu czekać aż słupki z danymi zaczną wykazywać spadek.
Skoda za pomocą Fabii drugiej generacji chce pozyskać nie tylko klientów ceniących sobie jakość i trwałość, ale (co jest ostatnio bardzo modne) również osoby, szukające auta, na które chce się popatrzeć. Fabia, choć zachowała płytę podłogową poprzednika, została mocno odmieniona. Ci, którzy znają Roomstera - od razu zauważą w niej ten sam przód; reszta karoserii to znajome kształty Fabii, ale przyprawione na współczesną modłę. Podobać się może w szczególności wersja z białym, jak w Mini, dachem i z dużymi, 16-calowymi felgami.
Wewnętrzny świat Fabii wygląda znajomo -w końcu taką samą deskę rozdzielczą odnajdziemy w Roomsterze. Prawie jak u Volkswagena są materiały użyte do jej wykończenia - wysokiej próby, miękkie w górnej części i twarde w dolnej. Pozycja za kierownicą - wyższa niż u poprzednika, ale w niczym to nie przeszkadza. Ustawiam obszerny fotel kierowcy, regulowaną w dwóch płaszczyznach kierownicę i co sił w nogach udaj ę się na tylną kanapę, by wykonać „test kolanka". Zaskoczenie! Kolanami zahaczam wprawdzie o fotel, ale mógłbym tu wytrzymać i kilkaset kilometrów. Szybko spoglądam na dane techniczne - wszystko staje się jasne: mimo tego samego rozstawu osi, co u pierwszej Fabii (2462 mm), auto „poszło w górę" o 47 mm, dzię- ki czemu można było zakotwiczyć wyżej fotele i tylną kanapę. Za moimi plecami, w bagażniku, też jest więcej powietrza - pojemność wzrosła o 40 litrów, do równych 300 litrów. I to pomimo że koło zapasowe, wbrew ostatniej modzie, jest pełnowymiarowe.
Choć Skoda oferuje do Fabii drugiej generacji siedem jednostek napędowych, do wyboru jest tak naprawdę pięć. Dwa silniki trzycylindrowe - podstawowy benzynowy o pojemności 1,2 litra i mniejszy z diesli - dostępne są w dwóch odmianach. Pozostałe silniki to stary znajomy 1.9 TDI oraz 1.4 16v i 1.6 16v; ten ostatni zastąpi mało popularną, dwulitrową wersję. Do współpracy ze wszystkimi jednostkami zaprzęgnięto mechaniczne, pięciobiegowe skrzynie biegów; tylko najmocniejszy silnik benzynowy jest dostępny z 6-stopniowym automatem.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!



















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
