Tak to już jest, że małe auta z czasem przestają być małe, a słabe silniki montowane pod ich maską ustępują miejsca mocniejszym. Oto Renault Clio 1.2 TCE i Skoda Fabia 1.6 16v, czyli dwa całkiem mocne maluchy.
Zobacz również
Jeszcze niedawno posiadanie niewielkiego auta o trzycyfrowej mocy silnika było dla właściciela powodem do dumy - na drodze mało kto mu podskoczył, a wszystkie dzieci „z podwórka" wiedziały, że na wskaźniku z oznaczeniem km/h widnieje liczba większa niż 140. Przez lata sytuacja ta uległa zmianie - samochody małe urosły do rozmiarów dawnych kompaktów, przestały być spartańsko wyposażone i przybyło im na wadze, co nie pozostało bez wpływu na ich osiągi.
Renault Clio 1.2 TCE i Skoda Fabia 1.6 16v mobilizują pod swoimi maskami, odpowiednio, 101 i 105 KM. Ale plakietki sport przyczepić im nie sposób. W odróżnieniu do takiego np. Golfa GTI pierwszej generacji ze 110-konnym silnikiem, który ważył tylko 820 kg i setkę „zamykał" w mniej niż 9 s, jednostka napędowa pierwszego z aut musi uciągnąć masę około 1100 kg, drugiego - jeszcze większą. Odbija się to wyraźnie na osiągach. O optymistycznym 10,1 s potrzebnym na przekroczenie przez Fabię 100 km/h ze startu zatrzymanego (jak podaje producent) można zapomnieć. W czasie naszych pomiarów „czeszka" uzyskiwała regularnie wyniki na poziomie 11,3 s. Clio również okazało się wolniejsze od tego, co na papierze, osiągając setkę równo w 12 sekund.
Skoda swoje konie mechaniczne bierze z pojemności wynoszącej prawie 1600 cm3 i z szesnastozaworowej głowicy. Odpowiedzią Renault jest 1,2-litrowy, 16-zaworowy silniczek, który został zaopatrzony w niewielką turbosprężarkę. W efekcie rozwija on swoją moc bardzo harmonijnie, dysponując 97% maksymalnego momentu obrotowego o wartości 145 Nm w przedziale od 2000 do 5000 obr/min. Dodatkowo, podczas przyspieszania na drugim, trzecim i czwartym biegu powyżej 4500 obr/min włącza się funkcja overpower, zwiększająca moc silnika o 5 KM na czas nie dłuższy jednak niż jedna minuta. Skoda ze swej jednostki napędowej wyciska niewiele więcej, bo 153 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 3800 obr/min.





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
