Większość groźnie wyglądających samochodów powinna zacząć się bać. Czy droga prowadzi prosto, czy skręca, przy tej Skodzie nie dane im będzie zabłysnąć. Skoda Octavia RS to bowiem jedno z najszybszych spośród aut niepozornych.
Zobacz również
Już za kilka lat będziemy mieli gęstą sieć nowoczesnych autostrad, zbudowanych zgodnie z najnowszymi standardami, bezpłatnych, a każde duże miasto będzie przyozdabiać aureola obwodnicy. Miło pomarzyć. Tak jak marzył ten, któremu kilka lat temu przyśniło się, że Skoda będzie miała 200-konny silnik prosto z Audi, taką jak Audi jakość wykonania, komfort nie gorszy niż porządny Volkswagen i będzie osiągać setkę w czasie poniżej 7,5 sekundy.
Różnica polega na tym, że jemu się właśnie spełniło. Najmocniejszy w dziejach Skody drogowy model ma pod maską silnik dwulitrowy, benzynowy, z bezpośrednim wtryskiem i turbodoładowaniem, który zadebiutował w Audi, a napędza też Golfa GTI. Równe 200 koni, sześciobiegowa skrzynia, napęd na przód. Skoda zrobiona na ostro.
Silnik Octavii RS to kawał nowoczesnej techniki. Ciśnienie wtrysku jest nawet 25 razy wyższe (niż przy wtrysku do kolektora dolotowego), a stopień sprężania, jak na silnik doładowany, wręcz kosmicznie wysoki (10,3:1). Wszystko po to, aby poprawić to, co warto poprawiać - ekonomię, emisję spalin, moc i moment obrotowy. Swoje trzy grosze dorzuca też turbosprężarka, która nie każe na siebie czekać, mocno gwiżdżąc już przy niskich obrotach. Na gaz silnik TFSI reaguje szybko, ale nie gwałtownie, a przede wszystkim bardzo równomiernie rozwija moc - moment obrotowy o wartości 280 Nm wytwarza już od 1800 obr/min (i aż do 5000 obr/min), a swoje 200 KM osiąga przy 5100 obr/min. Nie trzeba więc zmuszać wskazówki obrotomierza do gonitw i wspinaczek ku krańcom zielonego.
Silnik bez wad? Czemu nie, chociaż pewną słabą stroną jest podwyższona wrażliwość na jakość paliwa. Producent zaleca benzynę bezołowiową 98, bo tylko ta gwarantuje uzyskanie deklarowanych osiągów. Octavia RS z powodzeniem skonsumuje oczywiście również benzynę bezołowiową 95 (jednostka sterująca rozpozna słabszy napój i każe silnikowi zachować się w odpowiedni sposób), ale osiągi silnika będą o kilka-kilkanaście procent niższe niż maksymalne.





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
