Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Skoda Rapid Spaceback: 40 tys. km za nami

Nasza czerwona Skoda Rapid Spaceback powoli zbliża się do mety testu na 50 tys. km. Zostało jej jeszcze trochę, ale większość dystansu przejechała bez szwanku.

2014-10-21

Nasza Skoda swoją pierwszą podróż odbyła do swojego miejsca urodzenia, czyli Mladej Boleslav. I chyba chciała tam zostać, bo niewiele później została trafiona kamieniem spod kół ciężarówki na autostradzie A4. Pech chciał, że pocisk uderzył w przednią szybę, na której szybko zaczął robić się tzw. pajączek. Szybę wymieniono dzięki ubezpieczeniu – bez niego w ASO kosztowałoby to ok. 1000-1200 zł z robocizną. Poza tym z Rapidem nie ma problemów – lejemy paliwo, uzupełniamy płyn do spryskiwaczy i szybko nabijamy kilometry.

Nasz Rapid Spaceback zbiera głównie pochwały, m.in. za przestronne wnętrze, które bez problemu mieści kolegów pracującej po sąsiedzku redakcji „Motocykla”. A nasi motocykliści to chłopy na schwał! Jeden z kierowców skrytykował natomiast działanie nawigacji, która na dużych krzyżówkach autostrad zbyt późno „rozrysowuje” schemat pasów do zjazdu.

Jako że nasz Rapid został doposażony w hak holowniczy (opcja za 1900 zł), chętnie jest wykorzystywany przez naszych kolegów z „Motocykla” do wożenia na lawecie różnych sprzętów, np. quada. Spalanie w takim wypadku idzie do góry o ok. 2 l/100 km. Dynamika, jak na 105 KM, jest dobra. Maksymalnie auto jest w stanie pociągnąć za sobą 580 kg.

Tuż przed osiągnięciem „przepisowych” 30 tys. km Rapid upomniał się o wymianę oleju, a kilkadziesiąt kilometrów później na wyświetlaczu pojawił się komunikat "wymiana oleju+przegląd teraz!". Potulnie wykonując ostry rozkaz, udaliśmy się na przegląd, który kosztował nas 717,63 zł. Wymieniono olej (za 273 zł), filtr oleju (za 55,69 zł) oraz filtr kabinowy (za 103,98 zł). Robocizna za te czynności wyniosła 209,22 zł. Nie wiedzieć czemu serwis skasował nas też 46,49 zł za usunięcie komunikatu z wyświetlacza.

Niedługo kończymy przygodę ze Skodą Rapid Spaceback. Dotąd „czeszka” nie musiała nadprogramowo lądować w serwisie, chyba że z naszej winy (wymiana opony po wjechaniu w dziurę) lub z powodów losowych (pęknięta szyba czołowa). Wcześniej niż w lecie zapadający zmrok oznacza, że Rapid częściej jeździ z włączonymi światłami ksenonowymi. Szkoda, że ich przełącznika nie można ustawić w pozycji „auto” i zapomnieć o jego istnieniu.

Wygodny regulowany podłokietnik może się podobać, pojemny, wyłożony miękkim materiałem schowek w nim ukryty – również. Jednak fakt, że po złożeniu podłokietnika dostęp do dźwigni hamulca ręcznego jest ograniczony, podoba się o wiele mniej. Czytelnicy donosili nam o zbyt szczelnych tylnych drzwiach, w których zbiera się woda. My chlupotania nie doświadczyliśmy, nawet w czasie ulewnych deszczów.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 63 300 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Skoda zamówiła? :460889637:

    airmatic, 2014-10-23 20:31:56
  • avatar
    zgłoś
    W naszej testowej Skodzie Rapid Spaceback "pękło" już 40 tys. km. Oprócz kilometrażu pękła też przednia szyba, na szczęście udało się ją wymienić na czas. Poza tym, żadnych przykrych niespodzianek.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-10-21 15:15:42
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij