Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Skoda Rapid Spaceback: Czeski stajl

Chce być stylowa, nowoczesna, dynamiczna i przyciągać młodych klientów. Ale ceną kusi tylko w podstawowej wersji.

2014-01-15
Skoda Rapid Spaceback - pierwsza jazda Skoda Rapid Spaceback kusi obszernym wnętrzem, sporym bagażnikiem i ciekawym designem

Prawie rok po premierze Rapida hatchbacka, który wygląda trochę jak sedan, Skoda znowu prezentuje Rapida hatchbacka, według niektórych wyglądającego jak kombi. Wzorując się na Audi, które swoje hatchbacki nazywa Sportbackami, Skoda chrzci go imieniem Spaceback.

Pierwszy Rapid miał zachwycić statecznego klienta, szukającego niedrogiego i pojemnego auta, Spaceback ma podbić serca młodszych kierowców. Kusi bardziej dynamiczną sylwetką, trójramienną kierownicą, nowymi wzorami tapicerek i dodatkami, które mają wyróżnić go na ulicy – czarnym, szklanym dachem, przedłużoną, sięgającą aż po lampy szybą na pokrywie bagażnika, spoilerem dachowym i czarnymi dodatkami w przedniej części nadwozia. W połączeniu z 17-calowymi felgami aluminiowymi i intensywnymi kolorami nadwozia (czerwone, żółte, niebieskie, zielone) kompakt Skody naprawdę prezentuje się znakomicie.

Cechy szczególne Spacebacka – krótsze nadwozie i mniejszy bagażnik

Ale żeby tak wyglądał, musi kosztować. Do ceny 53 700 zł za auto w wersji Ambition trzeba doliczyć co najmniej koszt lakieru metalizowanego, felg aluminiowych i pakietu zawierającego m.in. szklany dach (niedostępny w wersji podstawowej Active) – w sumie 9 tys. zł. A w aucie wciąż będzie brakowało gniazda USB (500 zł), zestawu głośnomówiącego (1500 zł), o nawigacji za 2500 zł nie wspominając. A to elementy wyposażenia, których w „młodzieżowym” samochodzie pominąć nie sposób. Bez nich Rapid Spaceback jest po prostu krótszą o 18 cm wersją zwykłego Rapida, czyli – jak to kiedyś napisaliśmy – „jednego z najbardziej naładowanych sensem samochodów na rynku”. Choć biorąc pod uwagę, że jest krótszy i ma mniejszy bagażnik, a kosztuje tyle samo co zwykły Rapid, jakby tego sensu było w Spacebacku odrobinę mniej.

Wrażenie najbardziej wartej polecenia jednostki napędowej w gamie sprawia 1.2 TSI w 85-konnej wersji. Do prędkości autostradowych zapewnia przyzwoitą dynamikę, jest całkiem oszczędna (średnie spalanie niewiele ponad 6 l/100 km), a auto z tym silnikiem i w podstawowej wersji wyposażenia (Active) kosztuje 53 tysiące złotych. Polski importer już dziś proponuje rabaty i dodatkowe wyposażenie w obniżonej cenie, np. radio i klimatyzację za 1600 zł.

Adam Majcherek - auto motor i sport

naszym zdaniem
Skoda wzięła Rapida, odjęła odrobinę racjonalności i kusi sprzedając pod hasłem „styl” – trudno powiedzieć po co.

To polubisz - miejsca moc
Duży rozstaw osi sprawia, że z tyłu jest mnóstwo miejsca, tyle co w autach klasy średniej sprzed kilku lat.

Tego nie -- gniazdo za pół tysiąca
Aż 500 złotych trzeba dopłacić za możliwość podłączenia pamięci USB, czy smartfona z ulubioną muzyką.

DANE PRODUCENTA Skoda Rapid Spaceback 1.2 TSI Active

DANE PRODUCENTA Skoda Rapid Spaceback 1.2 TSI Active

Cena53 000 zł
SI LNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnikabenzynowy, R4 turbo
Pojemność skokowa1197 cm3
Moc maksymalna85 KM
przy obrotach4800/min
Maksymalny moment obrotowy160 Nm
w zakresie obrotów1500–3500/min
Rodzaj napęduna przednie koła; 5-biegowa przekładnia mechaniczna
OSIĄGI
0–100 km/h11,7 s
Prędkość maksymalna180 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie5,1 l/100 km
EmisjaCO2 119 g/km
NADWOZIE5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4304 x 1706 x 1459 mm, rozstaw osi 2602 mm, masa własna 1150 kg, pojemność bagażnika 415/1380, pojemność zbiornika paliwa 55 l.

Adam Majcherek

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 63 300 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Samuraj, jak jakiś fast food zaproponuje frutti di mare z ketchupem w bułce, to nie znaczy, że generalny punkt odniesienia umarł i każdy to pożre ze smakiem ;)
    1) "Eri, ale dowaliłeś" - powiedział kiedyś Loeb (i było to chyba na Rajdzie Polski jako eliminacji RMŚ z cyklu WRC)
    2) "dowaliłeś" z naciskiem na "Samuraj" :)
    3) A co do Rapida... Aspiracje ma widać takie, że jak dorośnie, zostanie Alfą ;)

    airmatic, 2014-01-31 15:46:35
  • avatar
    zgłoś
    Zgadza się, niemniej jednak ja bym pewnie spróbował. :)

    Samuraj, 2014-01-30 23:57:15
  • avatar
    zgłoś
    Samuraj, jak jakiś fast food zaproponuje frutti di mare z ketchupem w bułce, to nie znaczy, że generalny punkt odniesienia umarł i każdy to pożre ze smakiem ;)

    eri, 2014-01-30 18:20:43
  • avatar
    zgłoś
    Tak jak powiedziałem - zależy dla kogo.

    Samuraj, 2014-01-29 22:46:16
  • avatar
    zgłoś
    Podobanie podobaniem, gusta gustami, ale czerwony egzemplarz z czarnym dachem na czarnych felgach pasował kolorystycznie do Fabii Monte Carlo i RS. W Rapidzie Spaceback, który stoi okrakiem między Fabią i Fabią Combi, gusta przechodzą ciężką próbę, oczy bolą, a portfel wysiada

    airmatic, 2014-01-29 19:13:14
  • avatar
    zgłoś
    No widzisz, a mi się ta "stylowa" odmiana nawet podoba ...

    Samuraj, 2014-01-28 23:56:42
  • avatar
    zgłoś
    Wracając jeszcze do Twojej opinii, Eri - na jednym z biegunów bardzo fajnie miewają się odmiany posypane  p i e p r z e m,  czyli RS-y. Tu Skoda ładnie pokazała, że nienachalne detale dobrze współgrają z trześcią generowaną przez naciśnięcie prawej stopy i popchnięcie dźwigni DSG. Drugi biegun to chleb dla Skody, czyli auta w dobrej cenie i porządnie wykonane. Takie jak najprostszy Rapid z odpowiednio mocnym silnikiem - niech będzie drugi od końca. Krytykowania przeze mnie post wyżej wersja jest kompletnie bez sensu za wygląd właśnie i za zniechęcanie klienta dużą sumą w cenniku. 
    Reklamy powinny jak najszybciej wykasować "wersję szklaną", równie nierealistyczną jak "szklane domy" u Żeromskiego w "Przedwiośniu" :(

    airmatic, 2014-01-26 17:53:03
  • avatar
    zgłoś
    Dziś przyszła mi do głowy myśl, że marketingowcy czeskiej marki postanowili zaprojektować, stworzyć, a następnie sprzedawać pewien rodzaj modnej "Pięćsetki", Adama czy "Miniaka" w opakowaniu zwykłego auta i bardzo praktycznego auta. Najwyraźniej wymyślili, że pewna grupa młodych, dynamicznych i podążających za modą bardzo domaga się też rozsądnych wymiarów i bardzo praktycznego nadwozia. W dodatku grupa docelowa jest w stanie za to całkiem dużo zapłacić (co potwierdza regułę, że auto kosztuje "dokładnie tyle, ile klient jest w stanie za nie wydać"). 
     
    Co z tego wyszło? A no to, co napisał Esper we wstępniaku do artykułu. Rapid jest kuszący w podstawowej cenie - i najwyraźniej również w podstawowych piórkach wygląda najlepiej. Ów najbogatszy, ze szklanym dachem, przednimi sportfotelami i kompletem czarnych alusów chciał wyglądać jak Adam (Opel, nie Majcherek), a wygląda jak pajac na kołach, szpecąc foldery reklamowe i rujnując zainteresowanie zwykłą wersją (każdy choć trochę zainteresowany patrzy na cenę takiej konfiguracji i automatycznie skreśla całego Rapida, robiąc sobie złą opinię o całej marce... tak było ze mną).
     
    Mówię szczerze - na dziś skusiłbym się na srebrnego Rapida bez alufelg, na kołpakach. I co z tego, że srebrny jest pospolitym kolorem i nie rzuca się w oczy jak kanarkowożółty lub zielony jak liczi? Akurat zwykły, srebrny lakier daje efekt stuprocentowej Skody, do jakiej nas przyzwyczajała przez lata polityka tejże marki. W dodatku wygląda zarazem przekonująco i najlepiej.
     
    A właśnie od takiej zwykłej wersji, którą rozsądnie kupuje tata, przygodę z autem rozpoczynają młodzi kierowcy (w reklamie piękni i bogaci, którzy w realu niemal kompletnie u nas nie istnieją - a już na pewno nie istnieje ich zainteresowanie swoim skonfigurowanym "na bogato" Rapidem). Również w realu rzadko się zdarza, żeby "samochodem tatusia" była nówka z salonu. Częściej jest to auto używane. A jak oczekiwać kupowania tej Skody przez dwudziestokilkulatków,  skoro zwykle stać ich na zakup nowego samochodu w czasach drogich akademików, studiów i braku pracy. Ktoś natomiast, kto potrzebuje Rapida Spaceback w roli auta dla żony i małych dzieci, zamiast w dach szklany i sportfotele zainwestuje w foteliki dla dziecka, a widok kołpaków na stalówkach będzie umiał zwyczajnie przeboleć.
     
    Coś jeszcze zostało Wam do powiedzenia, czescy mądrale? Jesteście wciąż pewni, że Wasz śmieszny pajacowaty Style-Spaceback zainteresuje młodych, bogatych singli, namiętnie patrzących na markowe i gadżeciarskie zabawki typu Mini Countryman, Fiat 500 czy Renault Captur (najlepiej, żeby one wszystkie były SUV-ami, choć niebawiem "500" też do nich dołączy)?
     
    Nie miejcie złudzeń - it's NO WAY
     
    Bo tak naprawdę cały efekt pada na twarz przez znaczek marki i brak reputacji w czymś, co klasyk określił pod pojęciem "stajlu". Po drugie, Rapid nie nadaje się w roli bazy albo "muła" do takich eksperymentów: jest klasyczny i przeciętny - gdybyż miał choć trochę włoskiej urody niektórych Fiatów; a po trzecie - wynik pracy nad Rapidem "StyleFury" w detalach wygląda tragicznie, zwłaszcza wygląd tylnej klapy i świateł w zestawieniu z czerwonym/bordowym lakierem metalik aż krzyczy, żeby go nie oglądać.
     
    Wniosek jest jeden - brać podstawowe Rapidy Spaceback, póki (jeszcze) produkują :D

    airmatic, 2014-01-26 17:24:35
  • avatar
    zgłoś
    No właśnie Air, bo prawda w motoryzacji jest ponadczasowa. Skoda ładnie odnalazła się w sprawach RS-ów, gdzie kompromisy są odczuwalnie zdominowane przez coś "pod nogą" i ręką ;) Z samego koloru dachu i pokracznych alu-kół (może producent nie zauważył, że nie sposób ich widzieć z fotela kierowcy) nie da się ukręcić bata z... gałązki, że tak "lajtowo" sparafrazuję pewne powiedzenie :460889637: 

    eri, 2014-01-23 22:11:58
  • avatar
    zgłoś
    Nie w tym rzecz. Sztuka polega na tym, żeby kupić Rapida jako dokładnie to, czym on miał być. A więc prawdziwą Skodą - z jej wizerunkiem, targetem i wszystkimi cechami charakteru, za które ją się lubi i szanuje. Wersja "stajl", którą wykreowano z myślą o nie wiadomo kim - zapewne młodzieżowym kliencie, bardziej "lemingu" niż yuppies - na żywo wygląda po prostu śmiesznie. Dokładnie tak ją bowiem odebrałem w salonie. Stajlowe alufelgi, które pasują niczym "laczki" do stroju roboczego i ten nieszczęsny czarny dach, który rację bytu może i miał w Maybachu, ale nie tu!!!
    Gdy już ostatecznie zniechęciłem sprzedawcę do zachwalania Rapida, nagle zobaczyłem zwykłego, na stalowych kołach z kołpakami, w srebrnym kolorze.
    I wiecie co?
     
    W końcu przemówił do mnie. I się do niego przekonałem :clap:
    Ale po kolei, bo wymaga to ultraprecyzyjnych warunków umownych.
    Przede wszystkim wymagam od niego, żeby był prosty jak Skoda - czyli nieprzekombinowany.
    Bo taki ma właśnie być jako prawdziwa Skoda. Ani kanarkowy, ani ubrany w dwukolorowe piórka jak zimowy ptak pożerający jarzębinę. Po prostu zwykły, prosty, konkretny, nie nadęty i szpanerski jak Volkswagen Golf. Klasyczny, ładny i niepomniejszony jak Rapid liftback, który z miejsca miał być: i małą Octavią, i następcą biednego Toura.
    Moim zdaniem Rapid Spaceback w najzwyklejszej odmianie byłby strzałem w dziesiątkę. Pod warunkiem sensownego wycenienia - ale w chwili debiutu mała Fabia II też przecież była droga...
     
    Moja ostateczna odpowiedź na tę kwestię: właściciel będzie zadowolony, że kupił stuprocentową Skodę, a nie pajaca ubranego w pstrokate szmatki. I bez przystawiania się raczej do Volkswagena. Bo gdyby ktoś chciał (i miał za co) kupić Golfa, zrobiłby to bez wahania. Statystyki sprzedaży nowego kompaktu VW wyraźnie świadczą nawet u nas o tym, że nikt nie płacze po rezygnacji z Rapida, jeśli go on jako "namiastka Golfa" nie przekonał (i tym nr 1 był CotY 2013 właśnie)

    airmatic, 2014-01-21 19:57:18
  • avatar
    zgłoś
    Ciekawe czy ktoś, jak kupi ten samochód to będzie się zastanawiał w niedziele rano, że ma prawie VW :).

    MadMax2, 2014-01-20 21:57:46
  • avatar
    zgłoś
    Identyczną politykę obrastania w piórka "Pięćsetki" wszystkich (?) swoich modeli oprócz Pandy (chyba) szykuje właśnie Fiat, a relacja ich ceny do wartości też zapowiada się wątpliwie. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że MultiAiry i inne 0,9-litrowe agregaty wywindują ceny modeli w orbicie Fabii i Rapida o jedną długość dalej niż Skoda. A to nie tędy droga, Fiacie i Skodo... Nie tędy :(

    airmatic, 2014-01-17 13:40:34
  • avatar
    zgłoś
    Nowy styl: brak stylu. Hmmm, może to jest jakiś pomysł, ale (jeszcze - tak Air ;) ) nie dla Skody, która chyba zaczyna za mocno obrastać w piórka. Jeszcze za wcześnie droga Skodo na założenia typu: Jesteśmy zaje....., teraz to już sprzedamy wszystko!  

    eri, 2014-01-16 21:20:26
  • avatar
    zgłoś
    Chcieć w wypadku Rapida to nie znaczy móc. Ja chciałbym się z kolei do niego przekonać, ale nie potrafię. Jeszcze.

    airmatic, 2014-01-15 22:28:31
  • avatar
    zgłoś
    Chce być stylowa, nowoczesna, dynamiczna i przyciągać młodych klientów. Ale ceną kusi tylko w podstawowej wersji.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-01-15 13:48:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij