Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Smart Forfour i Peugeot 206 - Różnica wieku

Jeden znany i uznany, drugi nieznany, wzbudzający za to dużą ciekawość. Czy nowy model, jakim jest Smart Forfour okaże się lepszy od Peugeota 206? Czy odmienność jest warta swojej ceny? A może lepiej nie ryzykować?

2008-07-09
Smart Forfour i Peugeot 206 Niedawny lider stylistyki w klasie samochodów małych ustępuje miejsca Smartowi, elementy nadwozia w złotym kolorze to łatwo wymienialne części z tworzywa sztucznego.

auto motor i sport 11/2004

Smart wnosi świeży powiew do klasy aut, w której od lat świetnie sprzedaje się Peugeot 206. Niespotykana konstrukcja nadwozia ze stalowym szkieletem- klatką wzbogaca także kolorystyk ę auta - srebrzysta rama kontrastuje z kolorowym lakierem pozostałych elementów karoserii. Całe zewnętrzne oblachowanie (oplastikowanie?) wykonano w formie wymiennych paneli z tworzywa sztucznego. Smart ma ładny przód z uśmiechniętą osłoną chłodnicy - obiecuje, że będzie wesoło, miło, odjazdowo i sportowo, o czym mają mnie przekonać choćby pojedyncze lampy z przodu i z tyłu, niskie szyby boczne, mocno zarysowane nadkola, czy obniżony prześwit. Auto jest inne od wszystkich, które znamy w tej klasie, ale ładne - przyciąga wzrok i wywołuje uśmiech (dopóki nie wiemy ile kosztuje). Peugeot 206, w chwili debiutu mister piękności, po latach wygląda zwyczajnie; jest minimalnie dłuższy od Smarta, tylną szybę ma mocniej pochyloną. Jego urodę dynamicznego hatchbacka doceniło już 4,5 mln nabywców.

Zajrzyjmy do wnętrza obu maluchów. Mimo że małe, klamki Peugeota lepiej spełniają swoją rolę. Drzwi otwierają się szeroko, a zajmowanie miejsc jest łatwe. Natomiast klamki Smarta stawiają dziwny opór - musimy mocno szarpnąć, by otworzyć drzwi, do tyłu wsiada się niezbyt wygodnie. Drzwi stawiają opór również przy zamykaniu - trzeba je mocno pociągnąć za uchwyt, umieszczony za bardzo z przodu. Wzornictwo wnętrz jest całkiem odmienne. Tradycyjna - w jednej tonacji - choć nie pozbawiona uroku tablica przyrządów w Peugeocie i dwukolorowa, zdecydowanie ładniejsza w Smarcie. W obu autach tablice wykonano z plastiku o dobrej jakości, ale twardego. O tej z Peugeota można tylko powiedzieć, że jest funkcjonalna - a w takim aucie, o nieco ponadstandardowych osiągach, chciałoby się czegoś więcej. Tablica Smarta, podobnie jak u jego starszych i mniejszych braci, ma okrągłe nawiewy powietrza i okrągłe zegary, choć już nie "na szypułkach". Po ich zewnętrznej stronie umieszczono kontrolki. O poziomie paliwa informują nas gasnące w miarę upływu kilometrów podświetlane kreski na lewym zegarze; wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej brak. Dźwigienki przy kierownicy są takie jak w nowym Mitsubishi Colcie, a sprzęt audio - prosto z nowej A-klasy. Tablicę częściowo, tak jak i poszycie drzwi, obciągnięto materiałem, dostępnym w wielu odmianach kolorystycznych.

Jak na klasę aut małych ilość miejsca we wnętrzu nie budzi zastrzeżeń, nawet w konstrukcyjnie dużo starszym Peugeocie. Pomimo regulacji kierownicy w obu autach tylko na wysokość, nie ma problemu z zajęciem wygodnej pozycji. Ułatwiają to regulowane fotele o dużych zakresach ruchu: do góry - Peugeot 13 cm, Smart 10 cm; wzdłuż - 21 cm (206), 23 cm (Forfour). Same fotele są wygodne, nieprzesadnie twarde, te w Peugeocie - nieco głębsze - zapewniają dobre trzymanie boczne. Peugeot ma dłuższe o 3 cm siedzisko, lecz niższe o 7 cm oparcie. W obydwu maluchach szerokość kabiny na wysokości ramion jest wystarczająca - 135 cm. Odmiennie potraktowano jadących z tyłu: tu dłuższe siedzisko jest w Smarcie. Przy tylnym położeniu kanapy jest wąsko - tylko 120 cm na wysokości ramion - lecz przesuwając ją do przodu, zyskujemy na szerokości kosztem miejsca na nogi. Jednak możliwość przesuwania kanapy to dobry pomysł - zapewnia więcej miejsca pasażerom; większą przestrzeń bagażową nieczęsto wykorzystujemy. Pomimo że Smartem jeździły osoby o nawet bardzo wysokim wzroście, nie było potrzeby przesuwania kanapy całkiem do tyłu. Standardowo są tam tylko dwa miejsca. Dopiero za dopłatą 550 zł otrzymujemy trzyosobową, dzieloną niesymetrycznie kanapę, wyposażoną w środkowy zagłówek i trzypunktowy pas bezpieczeństwa. W Peugeocie dostajemy to w wyposażeniu seryjnym. W Smarcie tylna kanapa przesuwana jest o 15 cm, "206" nie oferuje tego nawet za dopłatą. A przydałoby się, ponieważ bagażnik Peugeota ma skromną, nawet jak na tę klasę, pojemność - 245 litrów. Przewaga Smarta jest wyraźna - 268 litrów, ale do dachu; a po przesunięciu kanapy - nawet 330. W obydwu autach tylne siedzenia składają się łatwo, chociaż w Peugeocie wymaga to wyjęcia zagłówków. Zarówno w jednym, jak i w drugim modelu brak uchwytów do mocowania bagażu, za to w oparciu kanapy Peugeota zamocowano siatkę na drobny bagaż.

Czas na jazdę. Niepokojąco duże pole widzenia w Smarcie zajmują przednie słupki wraz z lusterkami zewnętrznymi, natomiast widoczność przy cofaniu w obydwu autach ograniczają szerokie tylne słupki. I Forfour, i "206" mają małe silniki, ale z charakterem. Szesnastozaworowy 1.3 Smarta ze zmiennymi fazami rozrządu ma dość wąski zakres obrotów, między którymi samochód jest dynamiczny. Nie znaczy to, że brak mu mocy, lecz do jej wydobycia musimy korzystać z wysokich obrotów. Do jego sporej głośności przy większych prędkościach dokładają się szumy powietrza. Mniejsze, słabsze silniki wymagają "szytych na miarę" skrzyń biegów. I taką tutaj mamy. Smart ochoczo przyspiesza na każdym z pięciu biegów. Podobnie działa szesnastozaworowiec "206", chociaż dzięki większemu momentowi obrotowemu i niższym obrotom maksymalnych momentu i mocy auto już powyżej 2000 obr/min nabiera prędkości. I również tutaj dobrze dobrano przełożenia skrzyni biegów, lecz precyzja jej dźwigni pozostawia trochę do życzenia. Peugeot jest również cichszy. Bardziej zrywny wydaje się Smart. Nasze pomiary to potwierdzają, lecz gdy weźmiemy pod uwagę elastyczność - minimalnie przegrywa z Peugeotem.

Smarta posadowiono na płycie podłogowej wspólnej z nowym Mitsubishi Coltem. W obydwu porównywanych autach zastosowano proste zawieszenia: z przodu kolumny McPhersona, z tyłu koła w Smarcie zamocowano do belki skrętnej, w Peugeocie wykorzystano drążki skrętne. Jest to kompromis między kosztami produkcji a jakością prowadzenia auta. W Smarcie zawieszenie jest nieco sztywniejsze i przy mniejszym prześwicie wydaje się stabilniejsze. Auto trzyma się drogi jak guma do żucia dywanu, nad bezpieczeństwem czuwa seryjne ESP, które nie pozwoli przekroczyć bariery bezpieczeństwa. Forfour ma elektryczne wspomaganie układu kierowniczego, lecz dozowana siła wspomagania nie jest na szczęście przesadna. Przy tym układ kierowniczy pozwala dobrze wyczuć drogę i bez opóźnienia reaguje na ruchy kierownicy. W Peugeocie też jest twarde zawieszenie i też dynamicznie możemy pojechać przez zakręty, lecz trzeba się pilnować; ESP otrzymujemy za dopłatą 3000 zł. Układ kierowniczy z dobrze ustawionym wspomaganiem pozwala w porę wyczuć niebezpieczeństwo i skorygować tor jazdy.

Peugeot ciągle modernizowany nadąża za konkurentami. Niestety, jego ubiegłowieczne pochodzenie jest wyraźnie widoczne - przede wszystkim w mniej wydajnych hamulcach i mało ekscytującym stylu wnętrza. Nowe podejście do aranżacji wnętrza w Smarcie to nowa jakość i duża wygoda. Dzięki nim małe auto uzyskuje nieco większe możliwości. Natomiast od strony technicznej widać rękę Mercedesa - podobnie jak Smart Roadster, Forfour jeździ i hamuje prawie jak gokart. Nowsza konstrukcja okazuje się również lepsza. Na pewno nie jest takim wydarzeniem jakim w 1959 roku było Mini, lecz - podobnie jak aktualne Mini - ma szansę dobrze się sprzedawać.

Tekst: Bogdan Czajkowski
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 47 500 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Można by wybrać 205, wypadło by jeszcze lepiej!
    ~ted, 2008-09-17 19:43:26
  • avatar
    zgłoś
    Jeden znany i uznany, drugi nieznany, wzbudzający za to dużą ciekawość. Czy nowy model, jakim jest Smart Forfour okaże się lepszy od Peugeota 206? Czy odmienność jest warta swojej ceny? A może lepiej nie ryzykować?
    auto motor i sport, 2008-05-19 15:20:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij