Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
1.0

Spoza gór i rzek

Na dzikich bezdrożach dalekiej Afryki nowy VW Tiguan, zanim będzie gotowy do seryjnej produkcji, zdobywa ostatnie szlify. Szlifowaliśmy i my.

2007-10-25
Volkswagen Tiguan Dzięki dobremu zestrojeniu zawieszenia nawet na żwirowych i piaszczystych drogach można jeździć z dużą prędkością.

Ma 78 lat i od 78 lat mieszka w Namibii. Starszy pan o wysmaganej wiatrem twarzy, ubrany w sportową kurtkę, widział już wiele terenówek wyjeżdżających z jego farmy na wznoszący się na wysokość 2375 m szczyt - wszystkim kierowcom dawał tę samą radę, nim ruszyli na wyboisty trakt: "Zapnijcie pasy i wyjmijcie sztuczne zęby".

Nie nastraja to optymistycznie w takiej dziczy, zwłaszcza gdy wiadomo, że po niezliczonych stromych serpentynach trzeba się będzie wspinać lekkim SUV-em. Jednak po godzinie jazdy w kurzu po kamieniach, wzdłuż niczym nie zabezpieczonych urwisk, delikatnie operując na przemian pedałami gazu i sprzę- gła, udało się - góra została zdobyta.

"Tiguan to miejski SUV kierowany przede wszystkim do osób jeżdżących po utwardzonych drogach, ale chcemy pokazać, że nadaje się także do jazdy w terenie" - wyjaśnia szef projektu Ulrich Hackenberg, kierujący osobiście jednym z Tiguanów podczas wjazdu na sam wierzchołek afrykańskiej góry.

Samochody poruszające się po bezdrożach Namibii są jeszcze mocno zamaskowane. Nawet w stolicy tej byłej niemieckiej kolonii - Windhuk - nikt nie potrafi rozpoznać nowego Volkswagena, który każdego roku ma powstawać w liczbie 120 000 egzemplarzy.

O jego miejskim przeznaczeniu świadczą gabaryty. Tiguan ma 4,43 m długości, 1,81 m szerokości i 1,68 m wysokości, jest więc większy niż VW Golf Plus (długość 4,21 m), ale daleko mu do wielkiego brata - Touarega (4,76 m). Tiguan z racji rozmiarów będzie się świetnie nadawał na zakupy w europejskich metropoliach. Tylną kanapę można przesunąć o 16 cm, a bagażnik w najskromniejszym ustawieniu ma pojemność 470 litrów (maksymalnie 600 l). To koncepcja znana z Golfa Plusa, ale Tiguan ma budzić znacznie większe emocje.

Jeśli wyobrazić sobie volkswagenowskiego SUV-a bez tych wszystkich maskowań wokół przednich i tylnych lamp, wygląd Tiguana bardziej nastraja do jazdy po piaszczystych szlakach wśród pawianów i jeżozwierzy niż mieszczański Golf 1.9 TDI.

Pod względem technicznym, nowy SUV napędzany na cztery koła za pomocą sprzęgła typu Haldex bliższy jest Passatowi niż Golfowi. "Zawieszenie w dużym stopniu pochodzi od Passata 4Mo- tion, wzmocniliśmy układ hamulcowy, ramę pomocniczą zrobiliśmy z bardziej wytrzymałej stali, a nie z aluminium" - Karl Horst Fuhrmann, szef działu układów zawieszenia w VW, szczególnie dumny jest z elektromechanicznego układu kierowniczego nowej generacji. Zmieniona przekładnia kierownicza sprawia, że nawet podczas jazdy po żwirze i kamieniach na kierownicę nie są przenoszone żadne uderzenia.

Afryka jest daleko, ale pierwsze wrażenia z wnętrza Tiguana bynajmniej nie są egzotyczne. Znana, prosta volkswagenowska obsługa, wysoko umieszczone fotele, dobra widoczność z wnętrza dzięki dużym powierzchniom przedniej i tylnej szyby. Na zwykłych asfaltowych drogach Tiguan też nie ujawnia żadnych rewolucyjnych zapędów - na seryjnych 16-calowych ko- łach odpowiednio amortyzuje nierówności, jest zwrotny jak Golf i Touran, w wersji ze wzmocnionym do 150 KM silnikiem 1.4 TSI wystarczająco chętnie reaguje na dodanie gazu, uzyskuje dobre osiągi, a jego silnik pracuje harmonijnie. Sześciobiegowa skrzynia ma w Tiguanie krótszy pierwszy bieg niż w innych modelach VW.

Kto zechce ćwiczyć ten samochód na bezdrożach, powinien wybrać wersję Track&Field z 28-stopniowym kątem natarcia i ze specjalnym pakietem offroadowym. Po przyciśnięciu guzika uruchamiane są elektroniczne "wspomagajki", dzięki którym można wybrnąć z opresji czyhających w terenie: na stromym zjeździe pomagają utrzymać samochodowi stałą prędkość, z kolei przy podjeździe specjalna funkcja pozwala łagodnie obchodzić się ze sprzęgłem. "Dostarczamy maksymalny moment obrotowy, ale nie maksymalną moc, żeby nie spalić sprzęgła" - wyjaśnia specjalista Fuhrmann. Funkcja autohold, aktywowana przyciskiem sprawia, że poprzez sterownik ESP hamulce na wszystkich czterech kołach są uruchomione i samoczynnie przyhamowują samochód wyręczając kierowcę, który pedał wciska tylko wtedy, gdy osobiście chce przejąć dowodzenie pojazdem.

Kto nie zamierza zdobywać afrykańskich wzniesień, powinien sięgnąć po wersję Trend&Fun lub Sport&Style, których kąt natarcia z przodu wynosi tylko 18 stopni i które obywają się bez osłon podwozia. Napęd na cztery koła jest na razie seryjny, wersje napędzane tylko na przód dołączą później. Obok 150-konnego silnika TSI, już w chwili rozpoczęcia sprzedaży będzie dostępny nowy 2.0 TDI (140 KM), wyposażony po raz pierwszy w układ wtryskowy common-rail i spełniający normę emisji spalin Euro 5.

Do sprzedaży nowy SUV Volkswagena trafił w Europie w październiku, z ceną około 25 000 euro. Czy konkurencji w rodzaju Toyoty RAV4 uda się rzucić mu kłody pod koła? Zobaczymy. Na namibijskich bezdrożach Tiguan, którego prześwit wynosi tylko 190 mm, musiał czasami dać za wygraną.

Tekst: Birgit Priemer
Zdjęcia: Achim Hartmann

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 151 580 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Na dzikich bezdrożach dalekiej Afryki nowy VW Tiguan, zanim będzie gotowy do seryjnej produkcji, zdobywa ostatnie szlify. Szlifowaliśmy i my.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:49
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij