Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

SsangYong Tivoli - egzotyczna wycieczka

SsangYong to w Polsce na razie egzotyczna marka. W ubiegłym roku sprzedała u nas zaledwie 150 samochodów, ale nowy model Tivoli ma dźwignąć statystyki. Czy zaprojektowany w Korei i tam produkowany mały SUV odmieni oblicze koreańskiej marki? Kii kiedyś się udało.  

Juliusz Szalek 2016-05-07

To logo mówi niewiele – coś na kształt poroża, dobrze, że nie delfiny, orły czy jakieś zawijasy, jakie pojawiają się na „grillach” azjatyckich aut. Ale SsangYong, to nie chiński samochód-podróbka, a pełnowartościowy produkt z kraju, w którym (czy się to komuś podoba, czy nie) motoryzacja stoi na bardzo wysokm poziomie. Kia i Hyundai potrzebowały zaledwie pięciu lat, by podbić światowe rynki, z polskim włącznie. W wypadku Kii przepis na sukces to świetnie wyglądający i dobrze jeżdżący model – Cee’d, opracowany w Rüsselsheim, europejskim centrum technologicznym marki – oraz europejskiej klasy stylista Peter Schreyer, który wcześniej narysował m.in. Audi TT i VW Beetle’a, a także przemyślana polityka cenowa.

SsangYong, w tłumaczeniu: dwa smoki, jest zapatrzony w sukcesy innych koreańskich producentów i sam chce zawojować świat, idąc własną drogą, bez udziału europejskich inżynierów i stylistów. Na szczęście doświadczenia SsangYongowi nie brakuje, zwłaszcza w budowie aut terenowych, w których specjalizuje się od 1954 roku. W latach 90. marka związała się z Mercedesem. Europejski gigant dał potężny zastrzyk pieniędzy i technologii. Wymierne efekty tej współpracy to nie tylko nowe silniki, szczególnie Diesla, płyty podłogowe czy nowe terenowe samochody (w głównej mierze licencyjne), ale też luksusowy model Chairman.

Po erze Mercedesa przyszła kolej na Daewoo – najsłabszego inwestora w historii marki, który szybko zbankrutował, ciągnąc na dno swoich partnerów. Ale to dzięki Daewoo Polacy poznali SsangYonga. Musso i Korando wyróżniały się przede wszystkim stylistyką – tyle że niekoniecznie pozytywnie. Właśnie łatka producenta niezbyt ładnych samochodów przykleiła się do marki na długie lata. Zerwać z nią próbuje od trzech lat nowy Korando, ale bez skutku, bo sprzedaż na polskim rynku wciąż jest mała. Teraz odmienić rzeczywistość ma Tivoli – pierwsze auto zbudowane pod rządami nowego inwestora, indyjskiego potentata motoryzacyjnego Mahindra&Mahindra.

Gdyby nie znaczek na kierownicy, wnętrze można by przypisać innym znanym markom 
Zegary osadzone głęboko w tubach to estetyka minionych lat. Ale jest czytelnie i estetycznie  Podgrzewane fotele w tym segmencie robią wrażenie. Wentylowane (kierowcy) to ekstrawagancja
   

W wypadku tego nowego modelu o związkach z Mercedesem czy Daewoo nie ma mowy. Auto opracowano na nowej, koreańskiej płycie podłogowej. Rozstaw osi (260 cm) i długość auta (419 cm) plasuje je w grupie niewielkich, ale bardzo popularnych crossoverów. Przyjdzie mu się zmierzyć z Oplem Mokką, Suzuki Vitarą, Renault Capturem czy Nissanem Jukiem. Konkurencja jest silna, ale Tivoli jako pierwszy SsangYong w historii broni się designem. Sami się dziwimy, ale tak jest naprawdę. Auto wygląda nowocześnie i zwraca na siebie uwagę, ale z zupełnie innych powodów niż kiedyś Actyon (jedno z brzydszych aut marki). Szczególnie podobać się może przód nowego Tivoli, w którym nie ma olbrzymiej osłony chłodnicy (trend ostatnich lat), a jedynie delikatne wloty powietrza i wyraźne przetłoczenia na zderzaku.

Całość podkreśla zgrabny detal w postaci srebrnej listwy zamontowanej na górnej krawędzi maski oraz światła ksenonowe z diodowymi światłami do jazdy dziennej. Szkoda tylko, że na świecącym pasku widać poszczególne LED-y, motoryzacyjny świat jest już o krok dalej i światła dzienne bywają subtelniejsze. Ale do niedawna takie „świecące koraliki” stosowało jeszcze Audi. Nie ma się więc co obrażać.

GUMKOM „NIE”

Wnętrze jest już mniej zaskakujące, chociaż też nowoczesne (w standardzie 6 kolorów podświetlenia zegarów i kierownica z funkcją obsługi tempomatu oraz radia) i wygodne. Miejsca w porównaniu z konkurentami jest ciut więcej, szczególnie na szerokość. Potwierdzają to wymiary, chociaż różnice są aptekarskie – dwa i pół centymetra trudno zauważyć w praktyce, na papierze wyglądają za to zachęcająco.

Wsiadanie do tyłu Tivoli utrudniają szerokie nadkole i głęboki próg. Zakres regulacji foteli jest za to wystarczający (regulacja wysokości jest tylko w najbogatszej wersji), brakuje za to regulacji kierownicy w dwóch płaszczyznach. W kategorii „pojemność bagażnika” Tivoli plasuje się w czołówce w swojej klasie – 423 litry to dobry wynik. Dla porównania, Opel Mokka pomieści ledwo 356 litrów, Renault Captur niewiele więcej. Minus to próg bagażnika, który znajduje się bardzo wysoko. I teraz coś, co ma wielkie znaczenie dla estetyki i poczucia elegancji bądź jej braku – czy plastiki na desce rozdzielczej są miękkie? Tak, są miękkie i całkiem przyjemne w dotyku.

Mamy wrażenie, że srebrnoszare elementy wykończeniowe pochodzą z tej samej fabryki, z której korzystają inni koreańscy producenci. Jeśli mielibyśmy na coś kręcić nosem, to już prędzej na czarne połyskliwe wykończenie środkowej części konsoli – nie jest ładne i niełatwo utrzymać je w czystości.

Mocną stroną Tivoli jest bez wątpienia wygląd. Czy tak samo jest w przypadku napędu i właściwości jezdnych? Tutaj zaczynają się kłopoty, bo wybór silników jest... mocno ograniczony, sprowadza się do jednego benzynowego silnika 1.6 o mocy 128 KM. To własna konstrukcja SsangYonga, niezbyt skomplikowana, bo pozbawiona choćby wtrysku bezpośredniego. Być może dzięki temu silnik okaże się długowieczny?

7-calowy ekran, tradycyjne przełączniki i charakterystyczne srebrne wykończenie, widok znajomy... z Kii? To nie powód do wstydu  Przednie reflektory ze światłami LED do jazdy dziennej są dostępne już w standardzie 
   

TROCHĘ ZA GŁOŚNO

W Tivoli 160 Nm momentu obrotowego generowanego przez benzynową jednostkę wędruje do kół albo za pośrednictwem sześciobiegowego automatu, jak w wypadku naszego testowego auta, albo skrzyni mechanicznej, również o sześciu przełożeniach. Ta pierwsza to sprawdzona i znana w Europie konstrukcja stosowana w Mini (firmy Aisin), druga, kto wie czy nie jest jeszcze popularniejsza, bo wyciągnięta prosto z Hyundaia (Dymos). Niestety, automat braków mocy nie zrekompensuje. Biegi zestopniowano tak, że silnik musi się kręcić bardzo wysoko, więc robi się głośno. Czasami zbyt głośno. Warto by także lepiej wyciszyć komorę silnika. A jeśli już rozpędzimy Tivoli do prędkości autostradowych („sprint” do setki trwa blisko 12 sekund), szum powietrza staje się uciążliwy – jedyne lekarstwo to podkręcić głośniej radio (na marginesie: szybkość reakcji potencjometra zostawia wiele do życzenia). Ale wróćmy do jazdy. Zawieszenie „made by SsangYong” jest twarde, ale nie zbyt twarde.

Elektryczny układ kierowniczy – poprawny i na dodatek w standardzie z trzema poziomami wspomagania. To wszystko jednak mało, gdy spojrzymy w cennik. Może wyjściowe 56 900 zł to niezła cena za crossovera, ale auta konkurencyjne wcale nie są dużo droższe. A jeśli pod uwagę weźmiemy wersje najbogatsze, okaże się, że Tivoli jest nawet droższe. Kia wchodząc agresywnie kilka lat temu na rynek miała argument ceny. W przypadku Tivoli – samochodu mało znanej marki, przydałaby się podobnie przemyślana polityka cenowa. Bo samo auto jest zaskakująco poprawne.

Dane techniczne

Data publikacji 08/2015
Silnik benzynowy, R4
Rozrząd dohc, 4 zawory na cylinder
Moc kW (KM) 94 kW (128 KM)
Przy obrotach (/min) 6000/min
Pojemność skokowa [cm3] 1597 cm3
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 160 Nm
Przy obrotach (/min) 4600/min
Rodzaj paliwa Pb 95
Przeniesienie napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 6-biegowa automatyczna
Wielkość przełożeń 4,0/2,3/1,5/1,1/0,08/0,6
Bieg wsteczny 3,19:1
Przełożenie przekł. głównej 4,10:1
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy crossover
Układ jezdny Zawieszenie przednie: kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne: belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne, 3 obroty kierownicą
Hamulce z przodu tarczowe
Hamulce z tyłu tarczowe
Układy wspomagające ABS, HSA, ESP
Rozmiar kół i opon Hankook Kinergy GT 215/45 R18
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Dł/szer/wys [mm] 4195/1798/1600 mm
Rozstaw osi [mm] 2600 mm
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,6 m
Poj. zbiornika paliwa [l] 47 l
Masa własna [kg] 1300 kg
Poj. bagażnika [l] 423/1115 l
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 9,8 l/100 km
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 5,7 l/100 km
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 7,2 l/100 km
CO2 (limit) [g/km] 175 g/km
Norma emisji spalin Euro 6
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 1846 zł
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,92/0,69 zł
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1145/1715 zł
Gwarancja podzespoły (lata) 5 lat lub 100 tys. km
Gwarancja lakier (lata) 5 lat
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 5 lat
Cena modelu testowanego (zł) 86 900 zł
Wyposażenie wersji testowanej 7 poduszek powietrznych (łącznie z kolanową kierowcy), ABS, ESP, 7-calowy wyświetlacz dotykowy, podgrzewane i wentylowane (tylko fotel kierowcy) siedzenia przednie, przednie światła przeciwmgielne, podgrzewana kierownica obszyta skórą, czujnik deszczu i czujnik zmierzchu, elektryczna regulacja fotela kierowcy, 7 kolorów podświetlenia zegarów, tylna kanapa dzielona w proporcji 60/40 ze składanym podłokietnikiem, relingi, diodowe kierunkowskazy w elektrycznie sterowanych lusterkach zewnętrznych, dwustrefowa klimatyzacja, kamera cofania.
0-30 km/h (s) 2,2 s
0-50 km/h (s) 3,3 s
0-70km/h (s) 5,7 s
0-100 km/h (s) 12,1 s
0-120 km/h (s) 16,9 s
0-140 km/h (s) 23,1 s
0-160 km/h (s) 42,7 s
Prędkość maksymalna (km/h) 175 km/h
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 7,9 l/100 km
Maksymalne (l/100 km) 11,2 l/100 km
średnie podczas testu (l/100 km) 9,2 l/1 00 km
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 30 km/h 29 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 49 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 70 km/h 66 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 93 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 120 km/h 113 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 140 km/h 130 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 160 km/h 149 km/h
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 43,6 m
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 46,6 m
Wyposażenie dodatkowe Nawigacja TomTom 2300 zł Automatyczna skrzynia biegów 6000 zł Szyberdach 2500 zł Lakier metalizowany 2000 zł

PODSUMOWANIE

SsangYong Tivoli 1.6 AT SAPPHIRE

Ocena:
3
(, )
Koreańczycy odrobili zadanie domowe – Tivoli dobrze wygląda, nieźle jeździ i jest wygodne. Największym kłopotem może okazać się cena. W Europie mało znana marka SsangYong na razie nic nie znaczy, a w takich sytuacjach ważnym argumentem zawsze staje się cena. Jednak Tivoli jest droższe od podobnie wyposażonych crossoverów Suzuki, Nissana, Fiata czy Renault.
Nadwozie
zgrabne i ładne nadwozie, duży bagażnik
wysoko umieszczone progi, wysoka krawędź bagażnika, szerokie nadkola utrudniające zajmowanie miejsc na kanapie
Napęd
płynnie działająca automatyczna skrzynia biegów
ospały silnik, przeciętne osiągi
Bezpieczeństwo
7 poduszek, w tym kolanowa kierowcy, w standardzie, 4 gwiazdki w testach Euro NCAP
gorzej niż przeciętna skuteczność hamulców
Komfort
wygodna pozycja za kierownicą
brak regulacji kierownicy w pionie
Właściwości jezdne
mała podsterowność, poprawne układ kierowniczy (trzy stopnie siły wspomagania)
tendencje do kołysania nadwoziem, wrażliwość na podmuchy wiatru
Eksploatacja
5 lata gwarancji na podzespoły, niskie koszty serwisu
wysoka cena bogatszych wersji, krótka lista wyposażenia dodatkowego, tylko 5 lat gwarancji na perforację
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 65 890 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>SsangYong Tivoli to jedno z najładniejszych aut tego producenta, a na dodatek jest nieźle wykonany i wygodny. Czy mamy zatem godnego rywala dla koreańskiej i japońskiej konkurencji?</p><br /><br /><a href="/testy/SsangYong-Tivoli-egzotyczna-wycieczka,22324,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2016-05-06 15:40:02
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij