Większy, wygodniejszy, bardziej wszechstronny, ale smutny wewnątrz i nijaki na zewnątrz. Nowy Subaru Forester to bodajże pierwszy SUV, który lepiej czuje się w terenie niż na asfalcie.
Zobacz również
Galeria

Oto prawdziwy rewir Forestera. Nowy SUV Subaru najlepiej czuje się z dala od asfaltu.

Deska rozdzielcza, wykonana z twardych plastików, jest nieprzeładowana, a opcjonalna skórzana kierownica świetnie leży w dłoniach.

Foresterem można zapuścić się w teren cięższy niż ten, do którego przywykła większość SUV-ów.

Auto terenowe jest przystosowane do pokonywania przeszkód w terenie - tak brzmi najprostsza definicja. Zwykle ma solidną, wytrzymałą ramę, napęd 4x4, sztywne mosty i skrzynię redukcyjną. Zazwyczaj też jeździ zdecydowanie lepiej z dala od drogi niż na niej. A tu zaskoczenie - nowy Forester pokazuje, że nawet zwykły SUV poza asfaltem wcale nie musi być wiele gorszy.
W odróżnieniu od większości współczesnych producentów, Subaru buduje swój wizerunek, bazując nie na wyglądzie, tylko na technice - silnikach typu bokser i stałym napędzie na cztery koła, określanym mianem Symmetrical All Wheel Drive. Dlatego Forester to kolejne, po nowej Imprezie, nijakie Subaru. Patrząc na nowy model ma się wrażenie, że wygląda niemal jak pojazdy konstruowane w połowie lat osiemdziesiątych. Niestety.
Ale Forester może się pochwalić funkcjonalnym i przestronnym nadwoziem, które poprzednika rozkłada na łopatki. Jest od niego dłuższe, szersze i wyższe. Na dokładkę Forester ma większy o 90 milimetrów rozstaw osi, dzięki czemu na tylnej kanapie wygospodarowano ogromną ilość miejsca. Siedzi się na niej prawie po królewsku, a kąt pochylenia dzielonego oparcia (w proporcji 60/40) można regulować za pomocą sprytnych przycisków umieszczonych po jej obu bokach.
Gdyby jeszcze nie było tutaj tak smutno... Czarne i kiepskie plastiki zdecydowanie odstają od tego, co oferuje konkurencja. O cięciu kosztów świadczy też użycie deski rozdzielczej niemal identycznej z tą, jaką oglądają pasażerowie nowej Imprezy. Ale ma ona swoje zalety, które odkryjemy w czasie użytkowania auta - nienaganne rozmieszczenie przycisków i przełączników oraz dobrą czytelność wskaźników. Niczego złego nie można też powiedzieć o pozycji za regulowaną w dwóch płaszczyznach kierownicą (choć w niezbyt dużym zakresie) i o wygodzie przednich foteli. W ich przypadku przydałoby się jednak lepsze trzymanie boczne.
Inżynierowie Subaru nie mają wątpliwości, że układ jezdny Forestera trzeciej generacji to najlepszy możliwy kompromis pomiędzy terenowością i „asfaltowością". Na lepsze prowadzenie auta w każdych warunkach pracują większy rozstaw kół i osi oraz nowe tylne zawieszenie z podwójnymi wahaczami. Ulepszono też napęd na cztery koła i obniżono środek ciężkości, montując jednostkę napędową o jeden centymetr niżej. O tyle samo zwiększył się odstęp karoserii od podłoża - rachunek wychodzi więc na zero. Nowe Subaru dysponuje teraz godnym odnotowania prześwitem, wynoszącym 21,5 cm, co plasuje go w czołówce najlepszych pod tym względem SUV-ów!
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
