Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Suzuki Liana - Co znaczy Liana

Za nazwą tego modelu nie kryją się żadne pnącza. To akronim od Life in a New Age (życie w nowej erze). Istotnie, Suzuki Liana to coś zupełnie nowego na naszym rynku, ale świat poznał ją trzy lata temu.

Jarosław Maznas 2008-07-22
Suzuki Liana Auto budzi życzliwe zainteresowanie przechodniów, tak jak widok Myszki Miki w parlamencie. Życie w nowej erze z Suzuki jest wesołe.

auto motor i sport 6/2004

Dlaczego oni nazwali go Liana? Bo to bezpieczna nazwa dla modelu oferowanego na światowych rynkach - w wielu językach brzmi sympatycznie i nie kojarzy się z niczym nieprzyzwoitym. A z tym trzeba uważać, o czym przekonało się choćby Mitsubishi. Poetycko brzmiąca nazwa terenowca Pajero, w krajach Ameryki Łacińskiej oznacza chłopca zabawiającego się nieprzyzwoicie pod kołdrą. Z kolei w niektórych regionach Hiszpanii mianem tym określa się faceta handlującego słomą.

Suzuki wybrało dosyć oryginalne rozwiązanie, tworząc dla swojego modelu akronimiczną nazwę. Japońska motoryzacja często kroczy własnymi szlakami, co widać w stylistyce, nadawaniu pojazdom nietypowych proporcji, a teraz jeszcze w nazewnictwie. Lianę obdarzono w nadmiarze tymi zaskakującymi cechami.

Patrzysz na ten samochód i czujesz się tak, jakbyś stał na peronie kolejki wąskotorowej. Do tego dochodzi jeszcze wrażenie, jakie wywołuje trójkątne okienko za przednim słupkiem - jak w vanie. Nic w tym dziwnego, bo Lianę zaprojektowano jako minivana o urodzie Łady 111. Potem "odcięto" tylną część dachu, przekształcając auto w rodzinną limuzynę z bagażnikiem o pojemności 447 litrów. I tak minivan stał się sedanem.

Wielkie powierzchnie blach karoseryjnych przyozdobiono potężnymi lustrami wstecznymi z terenowej Grand Vitary. Cóż, remanent zapasów magazynowych Suzuki nie dodaje może urody, ale pozwala za to stworzyć małe auto rodzinne o imponującym polu widzenia do tyłu.

Wnętrze Liany jest zdecydowanie bardziej fantazyjne, choć nie ma tam nadzwyczaj oryginalnych rozwiązań; środkowa konsola bardzo przypomina tę, którą Toyota montuje w Corolli. Są też charakterystyczne dla japońskiego stylu ozdobniki, w rodzaju podświetlonej czerwonej kropki w dolnej części wskazówki obrotomierza i prędkościomierza. Jest też widoczna na pierwszy rzut oka solidność deski rozdzielczej.

Są także przednie fotele zapewniające dobry komfort podróżowania, dzięki odpowiednio wyprofilowanym oparciom i siedziskom. Ale jest również pewna niedogodność. Po pierwsze, nie można tych foteli zbyt daleko przesunąć do tyłu, a po drugie - kąt pochylenia oparcia do przodu jest ograniczony.

To pierwsze ograniczenie wynika z konieczności zachowania wystarczająco dużej przestrzeni na nogi osób siedzących na tylnej kanapie. Może i dobrze, że pasażer z tyłu nie jest narażony na zmiażdżenie piszczeli przez zbyt wysokiego kierowcę. Ale właśnie przez to, tenże wysoki kierowca odkryje nowe możliwości swoich kolan - znakomicie zmienia się nimi stacje radiowe, za pośrednictwem regulacji umieszczonej po zewnętrznej stronie kierownicy.

Testowy model Suzuki wyposażony jest w 106-konny silnik benzynowy 1.6. W tej chwili to jedyna jednostka napędowa oferowana na polskim rynku (Liana 1.3 z 90-konnym silnikiem trafi do sprzedaży pod koniec tego roku lub na początku przyszłego). Mimo to nie czuję żadnego dyskomfortu z tego powodu. A to dlatego, że jednostka 1,6-litrowa charakteryzuje się dobrą dynamiką i zaskakującą, jak na silnik benzynowy, elastycznością.

Mimo że maksymalna wartość momentu obrotowego (144 Nm) uzyskiwana jest dopiero przy 4000 obr/min, już przy około 2000 obrotów czuje się, że silnik nie pełni roli balastu przedniej osi.

Bardzo krótkie przełożenie na pierwszym biegu i lekkość "wkręcania" się na obroty sprawiają, że tym autem - pomimo jego wyglądu, a może właśnie dlatego - można nieźle zadawać szyku, ruszając spod świateł. Ważąca około 1250 kg Liana do "setki" rozpędzała się w 11 sekund. A gdyby tak zmniejszyć powierzchnię obudowy lusterek wstecznych (tych z terenowego Suzuki), może udałoby się nawet zejść do 10 sekund.

Przełożenia na kolejnych biegach są coraz to dłuższe i dłuższe, i jeszcze dłuższe, a pomimo to Liana uzyskała zupełnie niezłe czasy przy próbach elastyczności.

Jej silnik należy do umiarkowanie ekonomicznych. Przy bardzo spokojnej jeździe nie udało się zejść ze spalaniem poniżej sześciu litrów. Z drugiej jednak strony, maksymalne zużycie na poziomie około 10 litrów nie stawia Liany w jednym szeregu z paliwożernymi - a takowych nie brakuje - 1,6-litrowymi benzynówkami.

Ozdobny próg sprawia wrażenie, że Suzuki Liana jest autem dość nisko zawieszonym, a co za tym idzie, pewnie pokonującym zakręty. Nie dajcie się jednak zwieść optycznemu złudzeniu. Liana nie lubi zbyt szybkich zakrętów.

Jej zawieszenie dostrojone jest w taki sposób, by zapewnić podróżnym przede wszystkim komfort. Przy jeździe na wprost, zaskakująco łagodnie wybiera nierówności. Mało tego, poddałem ją nawet specjalnej próbie, której powinno się jednak unikać - najeżdżałem na "leżących policjantów" z prędkością 70 km/h. I nic specjalnego się nie działo - żadnych ekwilibrystycznych wyskoków nadwozia, żadnego zataczania przy przysiadaniu karoserii. Mało tego, ten samochód jest naprawdę bardzo dobrze zmontowany, bo żadna z części nie wydawała z siebie najmniejszych dźwięków.

Ale życie z Lianą nie może być zbyt idealne, dlatego w zakrętach o nierównej nawierzchni szybko zostałem sprowadzony na ziemię - w połowie zakrętu, gdy zawieszenie lekko pociągnęło karoserię ku górze, wielki kuper Liany postanowił zasygnalizować swoją obecność próbą wyprzedzenia przodu.

Żyje się z Lianą i zbyt komfortowo (to o zawieszeniu), i zbyt lekko (to o dociążeniu tylnej osi). Można powiedzieć, że zamiatanie kuprem w ostrych i szybkich zakrętach to ulubiony psikus tego samochodu. Bądź co bądź, aspiruje on do roli małej rodzinnej limuzyny, a limuzyny (jasne, że nie wszystkie) cenią sobie statecznych ojców, którzy śpieszą się tylko do kochanek. Ale kto odważyłby się pojechać do niej Lianą?

Samochód rodzinny musi być także bezpieczny. Owszem, Liana wyposażona jest seryjnie w ABS, dwie poduszki czołowe i dwie poduszki boczne, w specjalny uchwyt do fotelików dziecięcych. Ale wyposażono ją też w niezbyt skuteczne hamulce. Prawie 44 metry przy zimnych tarczach hamulcowych oraz jakieś półtora metra więcej przy tarczach rozgrzanych nie jest dramatycznym wynikiem. Konkurenci zatrzymują się jednak poniżej 40 m, a te cztery metry różnicy to szerokość przejścia dla pieszych plus odcinek do jakiejś 1/4 skrzyżowania.

Tekst: Jarosław Maznas
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Dane techniczne

Data publikacji 6/2004
Silnik Rzędowy, czterocylindrowy, chłodzony cieczą, z wielopunktowym wtryskiem benzyny, cztery zawory na cylinder, dwa wałki rozrządu w głowicy.
Moc kW (KM) 78 (106)
Przy obrotach (/min) 5500
Pojemność skokowa [cm3] 1586
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 144
Przy obrotach (/min) 4000
Przeniesienie napędu Napęd na przednie koła, 5-biegowa przekładnia mechaniczna. Wielkość przełożeń: I. 3,545, II. 1,904, III. 1,310, IV. 0,969, V. 0,815, bieg wsteczny 3,250, przełożenie przekładni głównej 4,105:1.
Nadwozie 4-drzwiowy, 5-osobowy sedan
Układ jezdny Niezależne zawieszenie kół; z przodu wahacze dolne i kolumny McPhersona; z tyłu wahacze podłużne i poprzeczne, sprężyny śrubowe i hydrauliczno-gazowe amortyzatory teleskopowe; stabilizator z przodu i z tyłu. Rozstaw kół z przodu 1450 mm, rozstaw kół z tyłu 1445 mm. Układ kierowniczy ze wspomaganiem hydraulicznym. Hydrauliczny, dwuobwodowy układ hamulcowy, z przodu hamulce tarczowe wentylowane, z tyłu hamulce bębnowe, czterokanałowy ABS. Rozmiar kół 5,5J x 14, rozmiar opon 185/65 R14 86T, Bridgestone.
Dł/szer/wys [mm] 4350/1720/1545
Rozstaw osi [mm] 2480
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10/10
Poj. zbiornika paliwa [l] 50
Masa własna [kg] 1245
Dopuszczalne obciążenie [kg] 395
Poj. bagażnika [l] 447
CO2 (limit) [g/km] 169
Gwarancja podzespoły (lata) 3 lata lub 100 000 km
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Wyposażenie seryjne ABS, cztery poduszki powietrzne, system mocowania fotelików dziecięcych, halogeny, wspomaganie układu kierowniczego, regulacja kolumny kierownicy, centralny zamek, manualna klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu, radioodtwarzacz CD, 4 głośniki.
0-80 km/h (s) 7,2
0-100 km/h (s) 11,0
0-120 km/h (s) 15,8
0-140 km/h (s) 23,7
400 m (km/h)/(s) 17,68
Prędkość maksymalna (km/h) 175
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 11,3/14,2
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 12,1/15,9
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,3
Maksymalne (l/100 km) 10,1
średnie podczas testu (l/100 km) 7,8
zasięg (km) 698
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 43,7
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 44,5


PODSUMOWANIE

Suzuki Liana 1.6 Sedan

Ocena:
3
(, )
Oryginał w klasie niższej średniej – sedan stworzony na bazie minivana. Z jednej strony bogate wyposażenie i wysoka jakość wykonania, z drugiej niepewne zachowanie w zakrętach i słabe hamulce. Wystarczyło na 3 gwiazdki.
Nadwozie
przestronne wnętrze
wysoka jakość wykonania
ograniczone pole widzenia do przodu
Komfort
komfortowe resorowanie
ergonomiczne przełączniki
ograniczony zasięg regulacji przednich foteli
spore szumy powietrza we wnętrzu
Napęd
dynamiczny, elastyczny i łatwo wkręcający się na wyższe obroty silnik
głośny silnik
Właściwości jezdne
dobre wytłumianie nierówności przy jeździe na wprost
mocno podsterowny w ostrych zakrętach
Bezpieczeństwo
cztery poduszki powietrzne oraz ABS w standardzie
mało skuteczny układ hamulcowy
Eksploatacja
trzyletnia gwarancja
przeglądy co 15 000 km
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Za nazwą tego modelu nie kryją się żadne pnącza. To akronim od Life in a New Age (życie w nowej erze). Istotnie, Suzuki Liana to coś zupełnie nowego na naszym rynku, ale świat poznał ją trzy lata temu.
    auto motor i sport, 2008-07-22 22:49:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij