Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Suzuki Splash – Będzie plusk?

Ma trafiać do młodych, dynamicznych. Do par i niewielkich rodzin. Tę marketingową formułkę znamy nie od dziś. Wygląda na to, że akurat w przypadku Suzuki Splasha ma ona swoje uzasadnienie. Dlaczego?

2008-03-05
Suzuki Splash Najnowsza propozycja Suzuki - Splash

Bo Splash wygląda świeżo i oryginalnie. Bo ma pięciodrzwiowe nadwozie, obszerne wnętrze i smaczne detale. Bo stawia na ekologię - jest w czołówce aut o najmniejszej emisji CO2 na kilometr. I dlatego jeszcze, że na drodze potrafi pokazać pazury.

Splash jest spokrewniony z innym miejskim autem Suzuki - Swiftem. Ma identyczną płytę podłogową oraz zawieszenie przednie (z kolumnami McPhersona) i tylne (z belką skrętną). Odziedziczył też po Swifcie niektóre detale kabiny i niemal tę samą pewność siebie podczas jazdy, mimo nieco węższego, ale o 9 cm wyższego nadwozia.

Nowe Suzuki najbardziej zaskakuje tam, gdzie się tego po nim nie spodziewasz - na krętej górskiej drodze. Przyciskane do muru, zmuszone do atakowania zakrętu za zakrętem - jest posłuszne i stabilne. Przechyla się wprawdzie na boki, przy ostrym dohamowaniu i nagłym skręcie potrafi lekko zamieść tyłem, ale jego zachowanie zawsze jest przewidywalne. Niezły jest też układ kierowniczy z elektrohydraulicznym wspomaganiem, który ruchy kierownicą przenosi na asfalt szybko, jednak daje "rozmyte" pojęcie o tym, co się dzieje z przednimi kołami. Za to w mieście, podczas manewrowania w zatłoczonych uliczkach, kierownicą można obracać bardzo lekko, jakby od niechcenia.

W Europie oferowany jest z trzema silnikami do wyboru, ale do nas ma na razie trafiać tylko z 1,2-litrową benzynową jednostką napędową. 86 koni mechanicznych, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 12,3 s i prędkość maksymalna, wynosząca 175 km/h - wszystko to na papierze wygląda bardzo obiecująco. W ruchu miejskim dynamika Splasha jest wystarczająca, jednak im dalej od miasta, tym gorzej. W trasie brakuje mu tchu w niskim zakresie obrotów, reakcję na gaz ma bardzo przeciętną, a przed obrotami większymi od 5500 obr/min - broni się z całych sił. Na jego plus na pewno można zaliczyć niewielkie zużycie paliwa, niezbyt donośną pracę silnika i niską emisję CO2 - na poziomie 131 g/km.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwoziePięciodrzwiowy, pięciomiejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 3715 x 1680 x 1590 mm, rozstaw osi 2360 mm, masa własna 1045 kg, pojemność bagażnika 202 l.
SilnikBenzynowy, rzędowy, czterocylindrowy, umieszczony poprzecznie z przodu. Poj. skokowa 1242 cm3, moc maks. 63 kW (86 KM) przy 5500 obr/min, maks. moment obrotowy 114 Nm przy 4400 obr/min. Pięciobiegowa przekładnia mechaniczna, napęd na przednie koła.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 12,3 s Prędkość maksymalna 175 km/h Średnie zużycie paliwa 5,5 l/100 km

Duży prędkościomierz, z białym cyferblatem i wyświetlaczem komputera pokładowego u dołu, przypomina ten z Mini. Bajerancki obrotomierz, wyrastający z deski rozdzielczej to rozwiązanie znane choćby z Toyoty Aygo. Ale tutaj, umieszczenie go daleko, niemal pod szybą, sprawia, że jest całkiem czytelny. Zresztą obsługa Splasha nie nastręcza problemów - przełączniki i pokrętła są na swoim miejscu, a krótki drążek precyzyjnej, pięciostopniowej skrzyni biegów niemal sam trafia w ręce kierowcy. Na dodatek wnętrze jest świetnie poskładane i wykonane z twardych, ale przyzwoitych plastików.

Ponarzekać trzeba na pozycję za kierownicą, która jest jak w vanie, i na słabą widoczność z miejsca kierowcy. Nie dość, że słupki przednie i tylne są szerokie, to maska opada tak mocno, że nie jesteś w stanie "przewidzieć" gdzie kończy się przód. Z tyłu miejsca na nogi i głowę, jak na tak małe auto, jest wystarczająco, ale o komfortowym podróżowaniu w dłuższych trasach w pięć osób - należy zapomnieć. Także ze względu na niewielki bagażnik o pojemności zaledwie 202 litrów, który można powiększyć maksymalnie do 1050 litrów, składając zmyślną, dzieloną tylną kanapę. Podobnie jak w Hondzie Accord Tourer, wystarczy jeden ruch ręką, by uzyskać płaską podłogę.

Do Polski Suzuki Splash wjedzie na przełomie maja i czerwca. Jego cena nie jest jeszcze znana, ale pewne jest, że auto będzie miało bogate wyposażenie seryjne. Jeśli będzie atrakcyjna, to można się spodziewać, że Splash napsuje krwi dotychczasowym liderom segmentu. Jeśli nie, to niczym w angielskojęzycznej nazwie auta, pozostanie tylko plusk. Pożyjemy, zobaczymy!

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Suzuki

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ma trafiać do młodych, dynamicznych. Do par i niewielkich rodzin. Tę marketingową formułkę znamy nie od dziś. Wygląda na to, że akurat w przypadku Suzuki Splasha ma ona swoje uzasadnienie. Dlaczego?
    auto motor i sport, 2008-03-05 15:45:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij