Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Symfonia techniczna – Ferrari 430 Scuderia

Ferrari nie zamierza oddawać pola takim tuzom, jak Lamborghini Gallardo Superleggera czy Porsche 911 GT2. Oto grono lekkich samochodów sportowych o mocy 500 KM powiększa Ferrari 430 Scuderia - na torze Fiorano ten luksusowy asceta okazuje się równie szybki co Enzo Ferrari.

Marcus Peters 2008-01-16
Ferrari 430 Scuderia Kontrola trakcji w Scuderii działa z wyczuciem nieznanym z innych drogowych modeli Ferrari.

Bez choćby najmniejszego fałszywego tonu Scuderia sączy swoją symfonię wprost do uszu kierowcy. Tak donośnymi dźwiękami nawet posiadacze Ferrari coupé potrafią obwieścić swoją obecność tylko gdy mają uchylone okna. Rzut oka wystarczy, by przekonać się, że tu okna są zamknięte. No tak, teraz już wiadomo, co miał na myśli dyrektor techniczny Roberto Fedeli, gdy mówił o kompozycji dźwiękowej nowego auta - topowa wersja Ferrari 430 ma w repertuarze muzykę symfoniczną dla kierowców o sportowych ambicjach.

Na wszelki wypadek przystajemy wśród wzgórz nieopodal Maranello i podnosimy pokrywę silnika - czyżby Ferrari oszczędzając na ciężarze auta zrezygnowało z niektórych elementów układu wydechowego? W końcu model 430 w wersji light, opatrzony przydomkiem Scuderia, jest lżejszy o 100 kilogramów od standardowego. Tam gdzie być powinna jest w każdym razie przynajmniej metalowa obudowa wydechu. Nie możemy się nadziwić, jak też maestro Fedeli zmieścił te wszystkie swoje ukochane instrumenty w tak ciasnej blaszanej skrzynce?!

Pewne jest, że zrezygnowano z materiału wygłuszającego kabinę kierowcy. Natężenie dźwięków rośnie wraz z mocą silnika - do 3000 obr/min ośmiocylindrowiec jest jeszcze umiarkowanie natarczywy. Później otwierają się przepustnice w rurach wydechowych, a wraz z nimi uruchamia się funkcja "loudness". Znacznie wyraźniej niż w zwykłym F430 moment obrotowy staje się przyczyną wzrostu dynamiki. Przy 5250 obr/min i 470 Nm do akcji włącza się fikcyjna sprężarka. 7000 obr/min: 4,3-litrowy silnik gwiżdże jak V8 z Formuły 1 - nieco ciszej, lecz potężnie. Ta estetyka hałasu hipnotyzuje, jakby się było od niej uzależnionym. W końcu człowiek oczekuje od Ferrari Scuderia finałowego akordu. Jest - przy 8500 obr/min 510 KM jako wysokie C silnika o czterech zaworach na cylinder zostaje wyśpiewane z lekkością młodego Pavarottiego.

Tym samym mamy odpowiedź na pytanie czy Ferrari 430 może być jeszcze bardziej fascynujące. Może. Scuderia to więcej niż ulepszone F430. To jest nowożytne GTO, Enzo light. Dyrektor generalny Ferrari Amadeo Felisa zażądał, by nowy model na torze testowym we Fiorano uzyskiwał czasy lepsze, niż najszybsze dotychczas seryjne Ferrari - i to bez bohaterskiego zamiatania tyłem, czy innych bojowych gestów. "Chcieliśmy zmniejszyć dystans pomiędzy kierowcami zwykłymi i wybitnymi".

Nawet kierowca testowy Marc Gené pozwolił, żeby ESP kontrolowało zachowanie auta na szybkich zakrętach - tak samo, jak w jego bolidzie F1. W żadnym z drogowych Ferrari kontrola trakcji nie działa z większym wyczuciem. I rzeczywiście, stoper pokazuje dokładnie żądane 1 min 25 s na okrążenie, tak jak w modelu Enzo - wystarczy wybrać na manettino tryb pracy Race.

Dźwigienka umieszczona na kierownicy pozwala zdecydować się na jedno z zaprogramowanych wcześniej ustawień (setups) - od gwarantującego stabilność, do dającego wybór pomiędzy jazdą dynamiczną albo poślizgami. Programy ingerują w elektronikę silnika, w elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy, w kontrolę trakcji, ESP, amortyzatory i w zautomatyzowaną przekładnię mechaniczną F1-Superfast 2. Zmiana przełożenia dokonuje się w ciągu 60 milisekund. Człowiek ma się wręcz ochotę litować nad losem skrzyni biegów, powstrzymują go tylko wspaniałe dźwięki - rodem z Formuły 1 - jakie ona wydaje.

W czasie gdy Marc Gené we Fiorano wybiera tryb Race i pozwala tym samym elektronicznie rozdzielać moment napędowy przy wyjściu z zakrętu, Michael Schumacher stawia na wariant klasyczny - wyłącza wszystkie elektroniczne wspomagajki. Średnio utalentowany kierowca może wykręcić dzięki temu mniej lepszych czasów, ale ma za to więcej radości z jazdy. Ferrari przyodziewa swojego wyczynowca nie w żadne semi-sliki, ale w opony Pirelli P Zero Corsa. Te, podczas ekstremalnych wyczynów, są znacznie mniej skore do opuszczenia toru - nawet przy poślizgach Ferrari Scuderia daje się kontrolować. Nieprzewidywalne zachowanie dawnych aut sportowych z centralnie umieszczonym silnikiem to już melodia przeszłości.

Nawet po wielu wielce efektownych okrążeniach opony ani myślą rozpadać się w drobny mak. Z jeszcze większą determinacją fadingowi opierają się hamulce. Już samo to lekkie uczucie "mielenia" pod pedałem hamulca zdradza, że na pokładzie są tarcze z włókien węglowych. Klocki wgryzają się w nie aż do krwi, nie biorą poprawki na miotające się we wszystkie strony przy hamowaniu organy wewnętrzne kierowcy. Pomiary wykazują maksymalne opóźnienie przy hamowaniu na poziomie 1,6 g. 1,5 g jest z kolei uzyskiwane w zakrętach na asfalcie o dobrej przyczepności - dopiero w takich warunkach człowiek docenia zalety sportowych foteli wspaniale podtrzymujących ciało.

Nieskrępowana dynamika, jaką można się cieszyć na górskich serpentynach tuż za halami fabrycznymi Ferrari, jest jeszcze bardziej ekscytująca, niż krajobraz, który się tam roztacza. A już najbardziej oczarowuje nigdy nie słabnąca trakcja tylnych napędzanych kół. Nawet ordynarne nierówności drogi nie wyprowadzają nadwozia z równowagi. Delikatne korekcje kierownicą są ochoczo wprowadzane w życie także wtedy, gdy pasażer w poszukiwaniu pomocy wbija paznokcie w grube wyprofilowania fotela.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

NadwozieDwudrzwiowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4512 x 1923 x 1199 mm, rozstaw osi 2600 mm, masa własna 1350 kg.
ZawieszenieNiezależne zawieszenie kół z przodu i z tyłu, podwójne wahacze poprzeczne, amortyzatory teleskopowe, stabilizator z przodu i z tyłu, chłodzone powietrzem ceramiczne tarcze hamulcowe z przodu i z tyłu, opony o rozmiarze 235/35 ZR 19 z przodu i 285/35 ZR 19 z tyłu, Pirelli PZero Corsa.
Przeniesienie napęduNapęd tylny, elektrohydrauliczna sześciobiegowa przekładnia.
SilnikOśmiocylindrowy w układzie V, pojemność 4308 cm3, moc 375 kW (510 KM) przy 8500 obr/min, maksymalny moment obrotowy 470 Nm przy 5250 obr/min.
OsiągiPrzyspieszenie 0-100 km/h 3,6 s; prędkość maksymalna 320 km/h; średnie zużycie paliwa 15,7 l/100 km
CenaFerrari 430 Scuderia 206 300 euro

I niech będą dzięki Michaelowi Schumacherowi. Najsłynniejszy pracownik Ferrari zestraja sportowe GT równie starannie, jak niegdyś swój bolid F1 i wpada na wspaniały pomysł, żeby na konsoli środkowej umieścić dodatkowy przycisk (patrz "Z bliska"). Dzięki niemu można łagodnie dyrygować amortyzatorami, i to nawet wtedy, gdy w trybie "Race" wszystkie systemy ustawione są na maksa. I właśnie wtedy nowe Ferrari spełnia kolejne życzenie dyrektora Felisy: "Kiedyś wszystkie samochody sportowe musiały mieć twarde zawieszenie. Dzisiaj byłby to anachronizm". W trybie "komfort" Scuderia daje się poznać jako samochód prawdziwie wygodny, nadający się do pokonywania długich tras - oczywiście, dopóki naciskając gaz do spodu nie wywoła się dzikiego wycia silnika.

Wprawdzie styl kosztującego 206 300 euro Ferrari 430 Scuderia nie bardzo świadczy o tym, że mamy do czynienia z GT stworzonym do komfortowych podróży, ale jednak zgrzebność i asceza nie są właściwymi słowami, którymi można by ten samochód opisać. Niektóre elementy jego wyposażenia znalazły się na pokładzie tylko po to, żeby samochód był lżejszy - np. włókna węglowe jako poszycie drzwi. Albo przepuszczające powietrze tworzywo sztuczne o strukturze siatki. Nawet blaszana podłoga, z odsłoniętymi nieszlifowanymi spawami, nie tyle sprawia wrażenie surowej, co funkcjonalnej i utrzymanej w stylu techno. Można by ją zasłonić. Tylko że wykładzina ma swój cię- żar i odebrałaby autu jego purytański charakter.

Radio? Jest, za dopłatą, waży razem z głośnikami i wzmacniaczem siedem kilogramów. Prawdziwi kierowcy wolą zamówić zamiast niego kierownicę z kontrolką LED, żeby przypadkowo nie zapędzić rozkręcającego się ośmiocylindrowego silnika w rejony, w których włącza się ogranicznik obrotów.

Innym dodatkowym wyposażeniem mógłby być, jakkolwiek zupełnie tutaj niepotrzebny, sportowy wydech.

Z BLISKA

His masters's choice

Na torze testowym Ferrari we Fiorano pojawił się nagle. Największy w dziejach mistrz kierownicy Ferrari, a obecnie doradca tej firmy - Michael Schumacher - przybył na prezentację 430 Scuderia i odpowiedział na kilka pytań. Od czasu, gdy przestał startować w wyścigach Formuły 1, coraz mocniej angażuje się w prace konstrukcyjne nad drogowymi modelami sportowych samochodów włoskiej marki. To on spowodował zainstalowanie w F430 Scuderia dodatkowej funkcji - za naciśnięciem przycisku amortyzatory można ustawić na komfort, nawet wtedy, gdy dla całego zawieszenia zaprogramowano tryb pracy Race. Pozwala to uzyskać bardzo dobre przyspieszenia przede wszystkim na drogach o zniszczonej nawierzchni. Podczas prezentacji we Fiorano mistrz Formuły 1 zdradził, jaki rodzaj zestrojenia auta lubi najbardziej - CST off, w zestawieniu z amortyzatorami ustawionymi na komfort. Jedynymi narzędziami pozwalającymi dyrygować dynamiką jazdy są wtedy pedał przyspieszenia i kierownica - a nimi Schumacher potrafi się posługiwać, jak nikt inny.

Tekst: Marcus Peters
Zdjęcia: Hans-Dieter Seufert

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ferrari nie zamierza oddawać pola takim tuzom, jak Lamborghini Gallardo Superleggera czy Porsche 911 GT2. Oto grono lekkich samochodów sportowych o mocy 500 KM powiększa Ferrari 430 Scuderia - na torze Fiorano ten luksusowy asceta okazuje się równie szybki co Enzo Ferrari.
    auto motor i sport, 2008-01-16 15:21:12
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij