Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.9

Taka sama, ale inna - Subaru Impreza WRX STI

W całej historii świata to dopiero trzecie pokolenie, a mogłoby się wydawać, że istnieje od zawsze - Subaru Impreza WRX STI.

2008-07-10
Subaru Impreza WRX STI Spuchnięte błotniki, duży tylny spoiler i dwie podwójne końcówki wydechu, czyli Subaru Impreza w wersji ekstremalnej.

Nowa Impreza STI jest najlepszym dowodem na to, że nawet jeśli uroda bazowego modelu jest wątpliwa, to dobrze zrobiona bojowa wersja zawsze będzie wyglądać atrakcyjnie. Subaru ma bardzo agresywny wygląd - spuchnięte błotniki, szeroki wlot powietrza na masce, specjalne zderzaki, duże obręcze kół, sporych rozmiarów (chociaż znacznie mniejszy niż do tej pory) tylny spoiler i dwie pary rur wydechowych. I nie ma żadnych ozdobników - wyloty powietrza w przednim zderzaku i błotnikach są rzeczywiście wylotami powietrza, a nie dekoracją.

Idea Subaru jest taka, żeby Impreza STI stała się bardziej wyrafinowana i bardziej premium. Stąd większa uwaga poświęcona stylizacyjnym detalom, bogatsze wyposażenie z dłuższą listą dodatków, stąd też po raz pierwszy w ofercie układ stabilizacji toru jazdy. We wnętrzu odmianie oznaczonej jako STI zafundowano inną tablicę przyrządów, inną kierownicę, inne wykończenie, a tak- że dyskretne czerwone podświetlenie diodami LED. Nie na miejscu są tylko twarde plastiki.

Nie mają one jednak znaczenia, jeśli chodzi o kręcenie kółkiem. Wersja STI ma bowiem godzić dwie rzeczy - z jednej strony umożliwiać wspinaczkę na wyższe półki, z drugiej być bazą dla rajdówek grupy N. Na potrzeby STI podwozie cywilnej Imprezy zostało więc zmodyfikowane. Rozstaw osi wydłużył się o 25 mm (w porównaniu z poprzednią Imprezą STI aż o 100 mm), chociaż długość nadwozia pozostała nie zmieniona. Większy jest też rozstaw kół (1530 mm z przodu i 1540 mm z tyłu), a STI jest od cywilnej Imprezy szersza o 55 mm. Z kolei w porównaniu z dotychczasowym modelem, nowy (mający nadwozie o mocniejszej konstrukcji) praktycznie nie przybrał na wadze (jest o około 10 kilogramów cięższy).

Premiera europejskiej wersji wciąż przed nami, ale już teraz mogliśmy posmakować Imprezę STI w specyfikacji japońskiej. Auta różnią się w zasadzie tylko tym, co wyje pod maską - wersja japońska ma jednostkę dwulitrową, osiągającą 308 KM, która "kręci się" aż do 8000 obr/min. Natomiast ze względu na poziom emisji, w Europie Impreza STI otrzyma oczywiście silnik 2,5 l. Subaru nie ujawnia żadnych szczegółów, ale nie trzeba mieć przenikliwości Einsteina, by stwierdzić, że moc maksymalna wyniesie 300 KM (być może z niedużym ogonkiem), chociaż czerwone pole obrotomierza znajdzie się niżej niż w wersji japońskiej. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że sprint do setki zajmie tylko 5,2 s, a prędkość maksymalna wyniesie 255 km/h.

STI otrzymuje znany z Legacy system SI-Drive, pozwalający kierowcy wybrać charakterystykę pracy silnika w zależności od trybu jazdy. Łagodne ustawienia SI-Drive pozwalają osiągnąć trzy rzeczy - dzięki bardziej leniwym reakcjom na gaz, podczas zwykłej jazdy STI staje się bardziej cywilizowane (kłania się półka premium), zużywa mniej paliwa i w mniejszym stopniu denerwuje ekologów. Ale w jedynie słusznym ustawieniu "Sport Sharp" Impreza STI wciąż jest jednym z najlepszych na świecie narzędzi do szybkiego pokonywania odcinka z punktu A do punktu B - niezależnie od tego z jaką drogą, o jakiej nawierzchni, jakim stopniu trudności i jakim poziomie przyczepności przyjdzie jej się zmierzyć.

Tuż przed pierwszymi jazdami na torze Fuji dwukrotnie powtórzono, żeby nie wyłączać układu stabilizacji, co naturalnie tylko upewniło nas w przekonaniu, że natychmiast trzeba to zrobić. Wszystkie egzemplarze miały prędkość ograniczoną do 180 km/h (specyfika kraju), ale to bez większego znaczenia, bo nie na prostej, lecz w zakrętach naturę jego poznacie.

Od wejścia w pierwszy zakręt różnica w porównaniu z dotychczasowym modelem jest dość wyraźna. Układ kierowniczy Imprezy STI wciąż nie należy do najostrzejszych, ale w porównaniu z poprzednikiem jest wyraźnie żywszy. Reakcje auta na ruchy kierownicy są szybsze, kierunek jazdy Subaru zmienia chętniej. Impreza jest niesamowicie zwinna i świetnie czuła się w technicznej sekwencji zakrętów zamykającej okrążenie toru. Na górskiej serpentynie STI będzie drwić ze znacznie mocniejszych aut.

Układ jezdny Imprezy dopuszcza przechyły nadwozia - niezbyt mocne, ale wystarczające, by zakomunikować, że auto zbliża się do granicy przyczepności. Jej "krawędź" w normalnych warunkach Subaru przekracza reagując podsterownością. Ma przy tym tak duże zapasy przyczepności, że większości zwykłych kierowców trudno będzie wytrącić STI z równowagi, w każdym razie nie na suchym asfalcie. Dla tych, którzy lubią mieć poczucie bezpieczeństwa, ale nie chcą czuć krępującego kagańca układu stabilizacji, zaopatrzono go w pośredni tryb pracy, który wykorzystuje wyłącznie hamulce, nie ingerując w pracę silnika. Dzięki temu kierowca może więcej.

Z okrążenia na okrążenie starasz się pojechać coraz szybciej i w końcu nieuchronnie zaczynasz popełniać błędy. Ale nie STI. Niedokładne wejście w zakręt i konieczność modyfikowania toru jazdy? Jak najbardziej - Impreza wykonuje rozkazy z milimetrową precyzją. Zbyt duża prędkość i trzeba odjąć gaz w zakręcie? Nie ma sprawy - tył zostaje odciążony, być może wpadnie w kilkustopniowy poślizg, ale tylne opony asfaltu nie puszczają. Zbyt późne hamowanie? Hamulce Brembo przyjmują dodatkowe obciążenie. Zbyt głębokie cięcie "tarki"? Wewnętrzne koła zostają podbite w górę, ale kontakt z asfaltem łapią w mgnieniu oka. Pozostaje kwestia komfortu resorowania, z którą trzeba będzie poczekać do czasu wypróbowania nowej STI na zwykłych drogach.

Impreza STI jest więc taka sama, poza tym że... inna. Bardziej cywilizowana, lepiej wyposażona i bezpieczniejsza, potrafi ukryć swoją prawdziwą naturę. Pod tym wszystkim kryje się jednak ten sam talent i bezkompromisowy charakter plus ostre jak brzytwa osiągi. W najnowszym wydaniu jest to auto, które na co dzień nie zmęczy, a na życzenie przeniesie w inny wymiar. Dlatego flagę Subaru podniesie jeszcze wyżej niż poprzednik.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Subaru, autor

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 203 311 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Rzetelność jest jednak wymagana chyba na każdym kroku, a poza tym nie rób odkopu sprzed 4 lat.
    ~Samuraj, 2012-05-29 00:28:52
  • avatar
    zgłoś
    Artykuł rzetelny i dobrze napisany. Miałem okazję jeździć wieloma mocnymi wersjami Imprez, Type R, Type RA oraz wszyskimi wersjami STI i gdy czytam komentarze do takiego materiału, zawsze mam ochotę zwrócić uwagę ich autorom, żeby najpierw (jeżeli mają taką możliwość) skorzystali z możliwości jazdy próbnej, a potem spróbowali coś konkretnego napisać. Ciekaw jestem czy po pokonaniu krętego toru z pełną prędkością pamiętaliby jeszcze o skrytykowaniu tylnych świateł, sylwetki i twardych plastików. Dam sobie łeb uciąć, że z ciśnieniem 200/300, zieloną twarzą, na gumowych kolanach i bananem na twarzy zapomnieli by o wszystkich detalach stylistycznych i właśnie dla tego, że Subaru daje taką z****istą frajdę z jazdy mówi się, że ..." nie musi wyglądać", a to STI moim zdanie i jeździ i wygląda. Żeby wystawiać opinie na jakiś temat należy go zgłębić, a nie bić pianę na temat fotek.Pozdrawiam
    ~artistaplastik, 2012-05-28 19:24:26
  • avatar
    zgłoś
    Wygląd nowej imprezy jest kontrowersyjny. Ale nikt raczej nie kupuje samochodów subaru ze względu na to, że są piekne. A co do spoilera, to inni kierowcy będą musieli do niego przywyknąć, bo raczej od tej strony najczęściej będą oglądać nowego WRX.
    ~plejadek, 2008-11-01 15:43:07
  • avatar
    zgłoś
    Zmaścili to mało powiedziane!To auto nie ma już niczego z poprzedników!Nawet złotych felg!Dla mnie to już nie ta sama Impreza,która kojarzyła się z rajdami,świetną przyczepnością i przyspieszeniem porównywalnym ze startem wahadłowca kosmicznego.Teraz to zwykły nudny hattback.Nowa Impreza nie jest taka jak poprzednie,na ulicach zamiast słyszeć :"patrz jaka zaj****** Impreza będzie : 'ale obciachowy spojler ma ten Lanos!"
    ~Stolarz, 2008-08-01 20:11:55
  • avatar
    zgłoś
    Zmaścili totalnie ten samochód. Nie podoba mi się!
    ~Karl, 2008-08-01 18:15:25
  • avatar
    zgłoś
    Gdyby nie światła z tyłu od Lanosa - subaru byłoby ok
    ~lukas63, 2008-02-04 23:50:28
  • avatar
    zgłoś
    W całej historii świata to dopiero trzecie pokolenie, a mogłoby się wydawać, że istnieje od zawsze - Subaru Impreza WRX STI.
    auto motor i sport, 2008-02-04 11:12:46
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij