Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Test Toyoty Aygo: Miejska xtrawagancja

Ma iksa na czole i chwali się, że jest... najmniejsza w klasie. Nowa Toyota Aygo odsłania przed nami swoje tajemnice – sprawdzamy, na czym polega jej faktor X.  

Adam Majcherek 2014-08-18

Na czym polega ekstrawagancja Aygo? Japończycy jego wady przedstawiają jako zalety, dodają do auta kilka luksusowych, jak na klasę miejskich maluchów, elementów i okraszają to wszystko bardzo oryginalną stylistyką, używając przy tym często słowa personalizacja. Wszak dzisiaj wszystko musi być dopasowane do gustów indywidualnego odbiorcy i wyjątkowe. Polski importer z przekonaniem zapowiada, że z tym zestawem cech szczególnych Toyota Aygo będzie w przyszłym roku walczyć o miejsce w pierwszej trójce aut klasy mini. Sprawdźmy, czy ma skuteczną broń.

Na zewnątrz – nadmuchany „X”
Na napompowanym nadwoziu dominuje wielki, czarny „iks” wyłaniający się spod maski i zderzaka. Jeśli ktoś ma bogatą wyobraźnię, powie, że wygląda to jakby jajowata skorupa z przodu pękła i zaczęło się z niej wykluwać coś czarnego ze znaczkiem Toyoty. Albo że jak wąż zrzuca z siebie kolejną wylinkę. Czy Aygo wygląda ładnie – trudno powiedzieć, ale nie da mu się odmówić oryginalności. A do tego każdy egzemplarz może wyglądać wyjątkowo, bo czarny z natury „iks” ciągnący się aż pod boczne lusterka jest jednym z elementów, który można wymieniać.

I tu po raz pierwszy pojawia się słowo personalizacja. Polega ona na tym, że klient oprócz jednego z siedmiu kolorów nadwozia może wybrać jeden z ośmiu kolorów wykończenia owego „iksa” oraz kilku innych elementów nadwozia. Do tego jest 21 wzorów felg i kołpaków, różnokolorowe, ozdobne pierścionki na środku felgi i siedem wersji kolorystycznych dachu. Teoretycznie trudno będzie spotkać drugie identyczne auto. Teoretycznie, bo podobnie chwalili się Opel z Adamem, czy Renault z Clio, a jednak wyjątkowych, szalonych odmian tych modeli jakoś na ulicach nie widać.

Z Aygo może być nie lepiej, bo za niestandardowego „iksa” z przodu i zgrany z nim stylistycznie element tylnego zderzaka trzeba zapłacić 1600 zł, a okleina na dach w pakiecie z listwami bocznymi kosztuje kolejne 1200 zł. Inna sprawa, że plastikowe elementy dostaje się dodatkowo, wraz z oryginalnymi częściami, można więc zmieniać wygląd auta zależnie od np. pory roku.

Skórzana tapicerka, dostęp do sieci, nawigacja – może być bogato.

I kto wie, czy nie byłby to dobry pomysł. Jesteśmy tylko ciekawi jak piękny, lakierowany na wysoki połysk czarny plastik testowego egzemplarza będzie wyglądał po kilku wizytach w myjni automatycznej i po pierwszej zimie, gdy już zejdą z niego sól i pośniegowe błoto. Może lepiej na zimę założyć zwykłe, czarne plastiki? Tak czy inaczej, nowe Aygo prezentuje się niebanalnie, a wąskie, soczewkowe reflektory sprawiają, że wygląda na auto droższe niż jest.

X-tremalnie ciasno w środku
Toyota podkreśla, że to najkrótszy samochód w swojej klasie, więc sprawdzi się w miejskim tłoku lepiej niż inne. Nie dodaje jednak, że oznacza to również najciaśniejsze wnętrze i najmniejszy bagażnik. Chociaż przy odrobinie samozaparcia i te mankamenty można przekuć w zalety.

Z przodu miejsca nikomu przecież nie braknie, a z tyłu też da się wcisnąć nogi i przejechać kilka kilometrów. Ciasny bagażnik powoduje, że jak się wstawi do niego torbę, to nie będzie się ona przewracać – nie ma na to po prostu miejsca. Widoczność z kabiny nie budzi zastrzeżeń, dzięki kamerze cofania parkowanie tyłem jest dziecinnie proste. Fotele z regulacją wysokości zadowolą kierowcę każdego wzrostu, można natomiast ponarzekać, że słabo trzymają ciało w zakrętach, a nieregulowalny zagłówek utrudnia wygodne oparcie głowy.

Jeżeli zgodnie z założeniem producenta Aygo podbije serca kobiet, które potrzebują stylowego samochodu do miasta i tylko od święta podróżują z kompletem pasażerów albo wyjeżdżają w dalsze trasy, małe wnętrze oraz łatwe manewrowanie autem w ciasnych uliczkach faktycznie mogą okazać się zaletą. Nie da się jednak ukryć, że w kabinie (szczególnie z tyłu) jest ciaśniej niż w Skodzie Citigo czy Kii Picanto. Jest za to nowocześnie i można by rzec, że jak na miniautko - bogato.

Gadżeciarsko jest x-tra
Zacznijmy od elementów, o których w poprzednim Aygo można było tylko marzyć – nowy model ma podgrzewane i sterowane elektrycznie lusterka. Wreszcie też, by otworzyć szybę pasażera, nie trzeba sięgać do prawych drzwi. Do tego sześć poduszek powietrznych i VSC w standardzie. Dopisując jeszcze opcjonalną automatyczną klimatyzację, bezkluczykowy dostęp do auta i skórzaną tapicerkę, otrzymujemy malucha niemalże z gatunku premium. Tyle że wtedy kosztuje ponad 50 tysięcy zł. Oczywiście wyjściowo Aygo jest sporo tańsze – pięciodrzwiowe kosztuje od 34 900 zł, ale za sensowną wersję z klimatyzacją i radiem (X-play) trzeba zapłacić już 40 900 zł.

Nas urzekł jeden gadżet – system multimedialny X-touch, a szczególnie możliwość korzystania z technologii Mirror Link. Pozwala ona na przeniesienie obrazu z ekranu smarftona na ekran w aucie. Niestety, na razie ze sprzętem Toyoty współpracują tylko wybrane smartfony – nam udało się podłączyć do niego tylko Samsunga Galaxy SIII i iPhone’a 4S. Mamy nadzieję, że szybko dojdą kolejne. We wspomnianej wersji X-play system ten kosztuje 1300 zł, w wyższych jest dostępny seryjnie.

Sieć na pokładzie
Dzięki funkcji Mirror Link – wykorzystując kabel i gniazdo USB – można podłączyć smartfona do toyotowej konsoli multimedialnej X-touch, a wtedy jej ekran wyświetli ten sam obraz, co na telefonie. Dzięki temu korzystasz z telefonu zgodnie z prawem, a do tego masz dostęp do internetu, nawigacji, Facebooka czy muzyki z sieci.

Na drodze bez x-cytacji
Pod maską Aygo może pracować tylko jeden silnik – trzycylindrowy, o pojemności jednego litra i mocy 69 KM. Charakterystycznie terkoczący, zestawiony ze skrzynią biegów o krótkich skokach lewarka i bardzo długich przełożeniach. W praktyce w mieście korzysta się głównie z trzeciego biegu. Da się na nim jechać zarówno 30, jak i 90 km/h.

W kwestiach dynamiki silnik Toyoty łapie plusy tylko w mieście i to przy założeniu, że kierowca często sięga do dźwigni zmiany biegów. Wtedy Aygo pomyka całkiem sprawnie. Poza miastem dynamikę łatwiej mierzyć kalendarzem niż stoperem. Do 100 km/h maluch rozpędza się ponad 13 sekund, potrafi osiągnąć nawet 160 km/h, ale potrzebuje na to ponad minutę.

Każda próba wyprzedzania oznacza konieczność redukcji do 3. biegu. Jednym słowem – jest to stworzenie absolutnie miejskie. Szczególnie gdy dodamy do tego dźwięk silnika, który przy autostradowych prędkościach robi się nieprzyjemnie głośny.

Za to podczas jazdy po mieście silnik brzmi całkiem charakternie i nie jest uciążliwy. Zawieszenie konfigurowano z myślą o komforcie. Mimo krótkiego rozstawu osi, Aygo nie podskakuje na nierównościach ani przesadnie nie huśta pasażerami. Dość mocno za to pochyla się podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Dobrze zestrojony układ stabilizacji nie ingeruje zbyt wcześnie w zachowanie auta na drodze, mała Toyota jest bardzo stabilna i niełatwo wyprowadzić ją z równowagi.

Za to poczucie spokoju mogą stracić klienci, którym przyjdzie spersonalizować swoje auto. Liczba dodatków na zewnątrz i do wnętrza auta może przykuć niezdecydowanych do konfiguratora na długie godziny. Czy ulice zaroją się od wybajerzonych Aygo?


Warto wiedzieć

Adam Majcherek - redaktor „auto motor i sport”
Aygo ma najdroższy na świecie system bezkluczykowego dostępu do auta – aby zwolnić zamek drzwi bez wciskania guzika na pilocie i by uruchomić silnik przyciskiem, trzeba wydać 4900 zł, co podnosi cenę auta o kilkanaście procent. Skąd taka kwota? Sam pakiet Smart zawierający ten system kosztuje 2100 zł, ale wymaga dokupienia za 1500 zł pakietu Cool, obejmującego czujnik zmierzchu i klimatyzację automatyczną. Tego natomiast nie można zamówić, jeśli wcześniej nie wybierze się pakietu X-touch, w skład którego wchodzi system multimedialny z 7-calowym ekranem i kamerą cofania za 1300 zł. Toyota stawia sprawę jasno: wszystko albo nic!

 

Dane techniczne

Data publikacji 08/2014
Silnik benzynowy, R3
Rozrząd DOHC, 4 zawory na cylinder
Moc kW (KM) 51 kW (69 KM)
Przy obrotach (/min) 6000/min
Pojemność skokowa [cm3] 998
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 95 Nm
Przy obrotach (/min) 4300/min
Maksymalne obroty (obr/min) 6500/min
Rodzaj paliwa LOB95
Przeniesienie napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 5-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,55/1,91/1,31/1,03/0,85:1
Bieg wsteczny 3,21:1
Przełożenie przekł. głównej 3,55:1
Nadwozie 5-drzwiowy, 4-miejscowy hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie: kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne: belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne, przełożenie przekładni kierowniczej 14,3:1
Hamulce z przodu tarczowe, średnica 247 mm
Hamulce z tyłu bębnowe, średnica 200 mm
Układy wspomagające ABS, VSC
Rozmiar kół i opon 5J x 15, Continental ContiEcoContact5 165/60 R15
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,28
Dł/szer/wys [mm] 3455/1615/1460
Rozstaw osi [mm] 2340
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 9,6/9,6
Poj. zbiornika paliwa [l] 35 l
Masa własna [kg] 940
Rozkład masy przód/tył [%] 61/39%
Dopuszczalne obciążenie [kg] 375 kg
Przeglądy – serwis [km] co 15 tys. km lub raz w roku
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 5,0 l/100 km
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 3,6 l/100 km
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 4,1 l/100 km
CO2 (limit) [g/km] 95 g/km
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 974 zł
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,47/0,40 zł
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 582/987 zł
Gwarancja podzespoły (lata) 3
Gwarancja lakier (lata) 6
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Cena modelu testowanego (zł) 45 900 zł
Wyposażenie wersji testowanej Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, boczne oraz kurtyny powietrzne, systemy ABS i VSC, klimatyzacja manualna, komputer pokładowy, kierownica obszyta skórą, system multimedialny z ekranem dotykowym 7”, zestaw głośnomówiący Bluetooth, kamera cofania, gniazda AUX i USB, mocowania Isofix, system kontroli ciśnienia w oponach, LED-owe światła do jazdy dziennej, czujnik ciśnienia powietrza w oponach, obręcze kół z lekkich stopów 15”.
0-30 km/h (s) 2,1
0-50 km/h (s) 4,1
0-70km/h (s) 7,2
0-100 km/h (s) 13,4
0-120 km/h (s) 21,2
0-130 km/h (s) 26,5
0-160 km/h (s) 63,9
Prędkość maksymalna (km/h) 160
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 17,0/27,0 s
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,4 l/100 km
Maksymalne (l/100 km) 7,0 l/100 km
średnie podczas testu (l/100 km) 5,9 l/1 00 km
zasięg (km) 593 km
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 30 km/h 27 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 46 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 70 km/h 65 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 95 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 124 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 160 km/h 155 km/h
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 40,4 m
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 41,3 m

PODSUMOWANIE

Toyota Aygo 1.0 VVT-i

Ocena:
4
(, )
W tym, do czego została stworzona, jest świetna. Malutka, praktyczna dla dwojga, całkiem nowoczesna i bardzo gadżeciarska. Dla kogoś, kto szuka tego typu samochodu do poruszania się na co dzień po mieście i nie oczekuje jednocześnie, że będzie mógł pojechać z rodziną na urlop – Toyota Aygo będzie w sam raz.
Nadwozie
oryginalnie zaprojektowane nadwozie, możliwość indywidualnego doboru elementów wykończenia
przeciętna jakość wykończenia wnętrza
Napęd
przyzwoite osiągi w mieście
brak siły do wyprzedzania w trasie
Bezpieczeństwo
dobre wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa biernego
przeciętne hamulce
Komfort
nieźle wyciszona kabina, komfortowe zawieszenie
mało miejsca z tyłu
Właściwości jezdne
stabilne prowadzenie, dobrze zestrojony układ VSC
Eksploatacja
niskie zużycie paliwa
częste przeglądy – raz w roku
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 35 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jest futurystyczna i ma iksa na przodzie. W naszym teście sprawdzamy jaka jest nowa Toyota Aygo.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-08-18 13:49:05
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij