Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
1.0

Test długodystansowy Nissana Qashqai+2: Dzielnie do mety

Nissan Qashqai+2 od startu długodystansowej próby sprawuje się świetnie. Po przebyciu 36 tys. km nosi na sobie pewne ślady „walki”, ale to wynik intensywnej eksploatacji.

Adam Majcherek 2012-08-03

Na liście zarejestrowanych nowych aut w 2011 roku w Polsce Nissan Qashqai zajmuje wysokie, szóste miejsce. I specjalnie nas to nie dziwi – do ostatnich kilometrów połowy dystansu testowy egzemplarz radzi sobie bez zarzutu. Co nieco możemy już o Qashqaiu powiedzieć.

Crossover Nissana sprawdza się świetnie jako auto rodzinne. Pięciu pasażerów podróżuje nim całkiem wygodnie, dwaj dodatkowi, którzy mogą zabrać się na doczepkę korzystając z foteli zamontowanych w bagażniku, raczej nie zaliczą podróży do najwygodniejszych. Zawsze to jednak jakiś pomysł, na krótką przejażdżkę po imieninach u cioci. Z „rodzinnych względów” lepiej jednak wybrać wersję z ciemniejszym odcieniem tapicerki – jest bardziej odporna na nieuniknione ślady obecności na pokładzie dzieci. Doskonale natomiast sprawdza się szklany dach – dzięki niemu w kabinie jest dużo więcej światła. Na uwagę zasługują również fotele – mimo przykrótkich siedzisk, nawet długa podróż nie odciska piętna na podudziach. Być może jest to wynik stosunkowo wysokiego umiejscowienia tychże foteli. Nikt też nie skarży się na bóle kręgosłupa – nawet podczas ciągłej podróży: od pełnego baku do rezerwy.

Wnętrze jest funkcjonalne, ale ekran nawigacji powinien być wyżej Średnie spalanie 8 l/100 km na trasie o długości 914 km to, w przypadku Qashqaia, powód do zadowolenia

Kierowcy zwykle narzekają na dwa elementy. Pierwszy to nisko umieszczony ekran nawigacji – utrudnia śledzenie wskazań „pilota”. Bardzo pomogłoby wyświetlanie wskazań nawigacji na ekranie między zegarami, ale producent nie przewidział takiej możliwości. Drugi denerwujący element to nieosłonięty obiektyw kamery cofania – była wiecznie brudna, więc bezużyteczna. To, w połączeniu z brakiem czujników parkowania i sporymi gabarytami nadwozia, niektórym mocno utrudnia manewrowanie.

Spore wymiary auta obiecują odpowiednio proporcjonalną przestrzeń bagażową. Tu jednak Qashqai+2 przegrywa z konkurencją i właśnie owo „+2” trzeba za to winić. Fotele chowane w podłodze zabierają sporo miejsca, przez co do pojemności bagażnika np. Outlandera Qashqaiowi brakuje aż 90 litrów. Z kretesem natomiast Nissan przegrywa z dłuższą o zaledwie 4 cm Skodą Octavią Scout. Różnicę między możliwościami obu aut mieliśmy okazję odczuć już wcześniej. Dwanaście kół, które wykorzystaliśmy do przygotowania materiału o aluminiowych obręczach, bez problemu dotarło do adresata testowym Scoutem; Qashqaia zaś przy transporcie kół do redakcji musiał wesprzeć kurier. Co by jednak nie mówić, 450 l to przestrzeń wystarczająca, by spakować się na dłuższą wycieczkę.

I podczas takiej właśnie wyprawy nasz Nissan mógł pochwalić się świetnymi osiągami – dwulitrowy silnik wysokoprężny, współpracujący z sześciobiegową przekładnią mechaniczną (zestawienie już nieoferowane – teraz „manuala” zastąpiła sześciobiegowa przekładnia automatyczna) w czasie spokojnej podróży ze średnią prędkością 106 km/h zadowala się średnim zużyciem paliwa na poziomie poniżej 7 l/100 km.

Niestety, polskie drogi rzadko pozwalają na spokojną jazdę ze stałą prędkością, więc w praktyce średnie zużycie paliwa w całym teście wyniosło 8,6 litra na 100 km. Wysokość samochodu negatywnie odbija się na zużyciu paliwa podczas podróży z prędkościami autostradowymi – przy jeździe ze stałą prędkością 140 km/h zużycie oleju napędowego podskakuje do 9 litrów, a z powodu szumu powietrza na pokładzie robi się na tyle głośno, że korzystanie z fabrycznego zestawu głośnomówiącego staje się praktycznie niemożliwe.

Minusy związane z eksploatacją Qashqaia tracą na znaczeniu, gdy zestawi się je z wydatkami, jakie ponieśliśmy. Zdążyliśmy pokonać niewiele ponad 36 tysięcy kilometrów i w tym czasie auto nie zawiodło nas ani razu. Żadnych problemów z elektryką, hamulcami, niepokojących stuków w zawieszeniu – dopiero podczas wizyty u rzeczoznawcy okazało się, że jeden amortyzator ma wyciek. To, jak się okazuje, żadna niespodzianka – na ten słaby punkt często wskazują na forach internetowych właściciele Qashqaia. Poza tym nasz testowy egzemplarz nie zaliczył żadnej wpadki. Ciekawe, czy równie dobrze sprawowałby się przez kolejne 14 tysięcy kilometrów, których zabrakło do długodystansowej pełni szczęścia.  

 

plus7 miejsc siedzących
pluswygodne fotele
plusintuicyjna obsługa
plusdobry komfort resorowania
plusbezawaryjny

minusstosunkowo mały bagażnik
minuswysokie zużycie paliwa w mieście
minustapicerka podatna na zabrudzenia

 

Okiem eksperta
Artur Dzierża, rzeczoznawca samochodowy
Nadwozie i jego liczne, niewielkie ubytki powłoki lakierowej, zagięcia i zarysowania to element pierwszoplanowy w opinii technicznej po teście. „Po uszach” dostało się też jasnej tapicerce, na której przebyte kilometry również odcisnęły swoje piętno. Ale takie są, niestety, następstwa intensywnej eksploatacji. Wszystkie płyny były na właściwym poziomie, interwencji nie wymagał żaden element układu hamulcowego. W podwoziu zastrzeżenia wzbudził amortyzator koła tylnego prawego – stwierdzono wyciek płynu roboczego, co oznacza konieczność wymiany. Na przedniej szybie pojawił się niewielki odprysk – do odratowania, raczej bez konieczności wymiany całej szyby. Poza tym Qashqai był zupełnie sprawny i jego stan techniczny nie budził zastrzeże 

 

Dane techniczne NISSAN QASHQAI+2 2.0 dCi TEKNA
Cena 123 700zł 
Konkurenci Mitsubishi Outlander
Silnik    turbodiesel, R4, 2.0
Moc/przy obrotach 150 KM/4000 obr/min
0–100 km/h 11,6 s
Prędkość maksymalna 186 km/h
Zużycie paliwa 7,1 l/100 km
Emisja CO2 188 g/km
Silnik: pojemność skokowa 1995 cm3, maksymalny moment obrotowy 320 Nm przy 2000 obr/min, skrzynia biegów 6M, napęd na cztery koła.
Nadwozie: 5-drzwiowy, 7-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4541 x 1780 x 1645 mm, rozstaw osi 2765 mm, masa własna 1732 kg, pojemność bagażnika 450/1520 l.
Cena i wyposażenie
Cena modelu testowanego: 133 545 zł
Wyposażenie: poduszki powietrzne czołowe, boczne i kurtynowe, układy ABS, ESP i EBD oraz wspomaganie hamowania awaryjnego, klimatyzacja, elektr.
sterowane szyby z przodu i z tyłu, elektr. regulowane i podgrzewane lusterka boczne, radioodtwarzacz CD/ MP3, komputer pokładowy, tempomat, kierownica pokryta skórą ze sterowaniem sprzętem audio, nawigacja GPS, kamera cofania, okno dachowe, regulacja wysokości kolumny kierownicy i fotela kierowcy.
Pomiary własne
Przyspieszenie
0–30 km/h
0–50 km/h
0–70 km/h
0–100 km/h
0–130 km/h
2,0 s
4,3 s
6,4 s
11,5 s
19,7 s
Elastyczność
60–100 km/h (IV. bieg)
60–100 km/h (V. bieg)
80–120 km/h (V. bieg)
80–120 km/h (VI. bieg)
 8,6 s

12,2 s

11,6 s

14,8 s
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno
ze 100 km/h na ciepło
44,8 m


43,4 m
Zużycie paliwa w teście
min./maks./średnie
zasięg
 6,5/10,1/8,6 l/100 km
755 km
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 47 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Podczas naszego testu długodystansowego Nissan Qashqai+2 nie miał łatwego życia. Wyszedł jednak z niego obronną ręką pokazując nam swoje zalety, ale także i wady.</p><br /><br /><a href="/testy/test-dlugodystansowy-Nissan-Qashqai-plus-2,18518,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2014-12-04 14:52:45
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij