Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Test długodystansowy Suzuki Swift

Nasz Swift przeszedł na wstępie pomiary osiągów. Drugie, porównawcze, czekają go na koniec testu. Zaczęło się dobrze, ciekawe jak będzie po 50 tys. km.

2011-07-14
Suzki Swift Podróżowanie po Europie tylko z dowodem osobistym i rejestracyjnym ma tę zaletę, że do wyjazdów zagranicznych nie trzeba się zbyt długo przygotowywać – można wsiąść i ruszyć, np. do Karlovych Varów

SUZUKI SWIFT 1.2

SUZUKI SWIFT 1.2
Cena50 900 zł
KonkurenciFord Fiesta, VW Polo
Silnikbenzynowy, R4, 1.2
Moc/przy obrotach94 KM/6000 obr/min
0–100 km/h12,3 s
Prędkość maksymalna165 km/h
Zużycie paliwa5,0 l/100 km
Emisja CO2116 g/km
Silnikpoj. skokowa 1242 cm3, 118 Nm przy 4800 obr/min, skrzynia bieg. 5M, napęd na przednie koła.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 3850 x 1695 x 1510 mm, rozstaw osi 2430 mm, masa własna 1025 kg, pojemność bagażnika 211/892 l.

Wiedza o rzeczywistym zużyciu paliwa, kosztach utrzymania i o niezawodności auta, pozyskiwana w czasie testu na dystansie 50 tys. km, to jedno, a zwyczajny test - drugie. O ile do biegania z suwmiarką czy metrem i sprawdzania, czy średnica cylindra i skok tłoka oraz rozstaw osi zgadzają się z tym, co podaje producent jeszcze się nie posunęliśmy - i chyba nie ma takiej potrzeby - o tyle Suzuki Swift musiał zostać przepuszczony przez standardowy testowy "magiel". Dzięki pomiarom osiągów wiadomo, czy nasz konkretny egzemplarz auta potwierdza osiągi, które obiecuje producent, czy też "daleko pada jabłko od jabłoni". Ponadto, z pomiarów można dowiedzieć się tego, czym producenci standardowo się nie chwalą - jakie są elastyczność, droga hamowania itp.

Jeśli idzie o najbardziej emocjonujące dane, czyli przyspieszenie od 0 do 100 km/h i prędkość maksymalną, testowany Swift prawie nie mija się z tym, co Suzuki podaje w danych technicznych. W tym wypadku "prawie" nie robi dużej różnicy. Na początku testu przyspieszenie do "setki" zajmowało Swiftowi 12,6 s zamiast 12,3 s. Różnica 0,3 s to tyle, ile mniej więcej zajmuje mrugnięcie okiem. Z reguły, na starcie testu różnica bywa większa, ale Swift miał fory. Gdy przystępował do długodystansowej próby, licznik pokazywał już przebieg 8375 kilometrów. Prędkość maksymalną, wynoszącą 165 km/h, testowane Suzuki uzyskuje bez żadnego wysiłku.

Ani elastyczności, ani drogi hamowania nie można zestawić z danymi producenta, bo producenci jakoś nie spieszą się do chwalenia nimi. Można, co najwyżej, porównać je z wynikami samochodów podobnej wielkości, wyposażonych w silniki o zbliżonej mocy, w których i elastyczność, i drogę hamowania zmierzyliśmy wcześniej w ramach testów "auto motor i sport". Najlepiej jednak będzie porównać je z wynikami tego samego egzemplarza, ale po zakończeniu długodystansowej próby. Wtedy będzie wiadomo, czy wraz z przebiegiem silnik Suzuki nabiera wigoru, czy wręcz przeciwnie i jak tysiące hamowań wpływają na skuteczność hamulców. Chyba że przed końcem testu, podczas przeglądu przy 45 tys. km, serwis Suzuki zadecyduje o wymianie klocków hamulcowych i "licznik" hamowań zacznie tykać od początku.

 

O ile wyniki elastyczności na IV biegu z 60 km/h do 100 km/h i z 80 km/h do 120 km/h, wynoszące, odpowiednio, 13,6 s i 14,2 s, pozwalają Swiftowi nieco ograć konkurentów, o tyle na V biegu maluch Suzuki ma bardzo słaby temperament do przyspieszania. Wszystkiemu winne zbyt długie przełożenie ostatniego biegu, które ma za zadanie obniżyć zużycie paliwa i hałas pochodzący od silnika podczas długotrwałej jazdy ze stałą prędkością na trasie. I obniża. Przy prędkości 100 km/h, po zmianie biegu z IV na V we wnętrzu Swifta robi się zdecydowanie ciszej. Nie trzeba ani przekrzykiwać się z pasażerami, ani podkręcać głośności w radioodtwarzaczu, aby usłyszeć muzykę. Częste wykorzystywanie najwyższego biegu w czasie jazdy na trasie pozwala też zmniejszyć zapotrzebowanie na paliwo. Z dotychczasowego rekordowego wyniku, wynoszącego 5,4 l/100 km, udało się urwać 0,4 l. Z wynikiem 5,0 l/100 km w warunkach rzeczywistej eksploatacji testowany Swift zbliża się do tego, co w "teorii" obiecuje Suzuki w danych fabrycznych (4,4 l/100 km).

Na temat długości drogi hamowania nie ma w nich ani słowa, a szkoda, bo Suzuki miałoby się czym pochwalić. Przy zimnych hamulcach i tylko z kierowcą na pokładzie, testowany Swift ze 100 km/h potrzebuje na zatrzymanie 38,5 metra. Hamulce mają na tyle duży zapas "mocy", że po dociążeniu auta ładunkiem o masie 455 kg droga hamowania ze 100 km/h nie wydłuża się nawet o 10 cm. Po rozgrzaniu układu hamulcowego niemal do czerwoności 10 hamowaniami raz po raz, droga hamowania... skraca się do 37,7 m! Takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko i pod względem skuteczności hamulców Swift pozytywnie wyróżnia się nie tylko na tle bezpośrednich konkurentów.

Z wyjątkiem dwóch incydentów, które zraniły testowanego Swifta na ciele i duchu, samochód wciąż prezentuje się dobrze, mimo że przebieg zbliża się do 45 tys. km. Lewy przedni błotnik został wgnieciony przez pokrywę kubła na śmieci, która na stacji benzynowej przyfrunęła z wiatrem. Z kolei na "gierkówce", która jeszcze długo będzie najdłuższym placem budowy w Polsce, w chłodnicę klimatyzacji wbił się... pręt zbrojeniowy. Zanim wymieniono chłodnicę na nową, przez pewien czas trzeba było dawać sobie radę bez klimatyzacji. Łatwo nie było. Na szczęście, wydarzyło się to jeszcze przed upałami. Teraz klimatyzacja znowu działa jak należy. Tak jak zimą wnętrze Swifta daje się szybko nagrzać, nie mówiąc o bardzo szybkim grzaniu "od dołu" dzięki podgrzewanym fotelom, tak latem kabinę można szybko schłodzić. Ogrzewanie i klimatyzacja są wydajne.

Test Suzuki Swifta szybko zmierza do mety. Wszystko wskazuje na to, że w standardowym terminie zaledwie 6 miesięcy samochód przejedzie trzy razy dłuższy dystans, niż średnio w ciągu roku pokonuje auto statystycznego Polaka, czyli 50 tysięcy kilometrów. Już niedługo będzie wiadomo, co przyniosą pomiary końcowe, wizyta u rzeczoznawcy i jak wypadnie podsumowanie kosztów eksploatacji. Jak dotychczas, testowany Suzuki Swift pokazuje się z dobrej strony.

Tekst Maciej Ziemek,
zdjęcia Jacek Hanusz
amis 7/2011

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 50 890 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W osłonę chłodnicy wbił się pręt zbrojeniowy... Hm, na polskich drogach chyba nie ma samochodu i kierowcy bez choćby jednej takiej przygody (np. otarcie, rysa na szybie po kamyku, pogięta felga, kapeć...)
    airmatic, 2011-07-14 12:31:35
  • avatar
    zgłoś
    Nasz Swift przeszedł na wstępie pomiary osiągów. Drugie, porównawcze, czekają go na koniec testu. Zaczęło się dobrze, ciekawe jak będzie po 50 tys. km.
    auto motor i sport, 2011-07-14 11:08:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij