Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Test kompaktów – Hyundaia, Nissana, Skody i Suzuki

Crossovery to już właściwie dzisiejsze kompakty. Są tak samo dynamiczne, tyle samo palą, a wyglądają bardziej atrakcyjnie i w efekcie często lepiej się sprzedają. A więc test popularnych kompaktów – Hyundaia ix35, Nissana Qashqaia, Skody Yeti i Suzuki SX4 S-Crossa.

2014-05-28

W zdecydowanej większości nie mają napędu na cztery koła, pozostawiając go na liście cennikowych opcji, a za cały "cross" wystarcza zwiększony o centymetr- dwa prześwit. Są napędzane przez typowe dla kompaktów silniki, mają kabinę auta kompaktowego, bagażnik auta kompaktowego, cechy praktyczne auta kompaktowego, wyposażenie typowe dla kompaktów. W zasadzie inne – większe – są tylko opony. Oraz cena.

Jak od lat dowodzi przykład Nissana Qashqaia, Suzuki SX4 i paru innych, niewiele więcej potrzeba do szczęścia.

Stylizacja - kilka różnic

Pudełkowate nadwozie Skody ma proporcje resoraka, z wysoką kabiną i pionowo ściętym tyłem. Szerokie słupki B są dobrze widoczne na tle "wyczernionych" pozostałych i wizualnie dzielą kabinę na część kierowcy i resztę. Skoda jest teraz oferowana w dwóch wersjach różniących się od siebie detalami – Yeti i Yeti Outdoor. Ta druga jest stylizowana bardziej off-roadowo, chociaż z technicznego punktu widzenia obydwie odmiany Yeti są identyczne.

Znacznie wyraźniej do SUV-ów nawiązuje Hyundai ix35 – z wysokim nadwoziem oraz udawanym większym prześwitem. Świeżo po face liftingu ix35 otrzymał inny makijaż oraz nowy zestaw listew wykończeniowych. Jak na swoją klasę ix35 to spore auto, a wygląda na jeszcze większe niż jest. Z kolei Suzuki SX4, z nadwoziem o długości 4,3 m, w porównaniu z poprzednim modelem urosło o cały rozmiar i aby to podkreślić, otrzymało do nazwiska dopisek S-Cross.

Pod względem rodzaju nadwozia SX4 S-Cross jest krzyżówką, która krąży gdzieś między kompaktem a vanem, z elementami wykończeniowymi zapożyczonymi z SUV-a. Subiektywnie, kabina wygląda na bardziej przeszkloną niż w wypadku pozostałej trójki, obiecując dużo powietrza między fotelami a podsufitką.

Natomiast sądząc po wynikach szybkiej sondy w naszym wydawnictwie, najlepiej w tym towarzystwie wygląda Nissan Qashqai. Owszem, wygląd jest zawsze sprawą subiektywną, ale większość nie może chyba aż tak się mylić. Długi przód to element, który zawsze dobrze robi proporcjom i urodzie, do tego Qashqai ma wybrzuszone błotniki, ostre linie, mocno taliowane boki oraz szereg detali, które optycznie poszerzają i obniżają nadwozie.

W efekcie, Nissan wygląda jakby był lżejszy i bardziej dynamiczny niż pozostali – to mocny plus. Fakt, że ani lżejszy, ani specjalnie bardziej dynamiczny nie jest, nie ma znaczenia.

Dynamika - Skoda, ekonomia - Nissan

Silniki całej czwórki to świetny przykład na ciąg dalszy nie kończących się wariacji na temat downsizingu. W tym teście połowa świata w postaci Qashqaia i Yeti "jeździ" na turbodoładowanych silnikach o zmniejszonej pojemności, natomiast S-Cross i ix35 mają 1,6-litrowe jednostki wolnossące. Konkluzja jest taka, że konkluzji brak.

Downsizing "działa" na przykład u Nissana – i to całkiem nieźle. Qashqai 1.2 turbo ma osiągi mniej więcej takie jak ix35 1.6 (w wypadku przyspieszania na wyższych biegach nawet lepsze), przy średnio aż o ponad litr niższym zużyciu paliwa, a przy okazji zdecydowanie najniższym w tym teście. Owszem, silnik Nissana jest jakby trochę nieobecny, można odnieść wrażenie, że nie ma większego znaczenia jak mocno wciskasz gaz – trzeba po prostu dać mu czas zrobić swoje.

Jednak oddając co cesarskie cesarzowi – pomiary osiągów pokazują, że dynamika jest na dobrym poziomie. Sprawa jest bardziej mętna w wypadku Skody. Z jednej strony silnik 1.4 TSI, z maksymalnym momentem obrotowym 200 Nm rozwijanym już od 1500 obr/min, zapewnia jej zdecydowanie najlepsze osiągi w tym gronie. Typowo dla turbodoładowanego silnika, reakcje na gaz są miękkie, ale też rezerwy osiągów silnika Skody są wyraźnie większe niż w wypadku jednostki Nissana.

Z drugiej jednak strony swoje osiągi Yeti opłaca wyższym zużyciem paliwa. Silnik Skody potrafi być oszczędny w praktyce tylko w warunkach jazdy z niedużym obciążeniem (gazem) i z prędkością do 90 km/h. Przy wyższych, autostradowych prędkościach, zużycie paliwa silnika 1.4 TSI rośnie dość mocno. Z kolei silnik Hyundaia – nowa jednostka 1.6 GDI z bezpośrednim wtryskiem benzyny – wyróżnia się tym, że nie ma cech szczególnych.

Najmocniejszy w tym gronie oferuje jednak dość przeciętne osiągi oraz najwyższe odnotowane średnie zużycie paliwa. Z charakteru jest trochę jak jednostka Nissana – rozpędzanie sprawia wrażenie jakby trwało godzinami i najczęściej jedynym wyjściem są redukcje. Jednak Hyundai ix35 okazuje się wyraźnie bardziej dynamiczny niż Suzuki SX4 S-Cross.

Jednostce Suzuki należy oddać jedno – stara się. Stara się pokazać charakter, żywo reagując na gaz, stara się pokazać mocne płuca, bez ociągania wchodząc na obroty, wreszcie, to wszystko stara się podkreślić głośną pracą. Jednak pięciobiegowa przekładnia S-Crossa (jedyna w tym gronie) dość skutecznie upewnia się, że niewiele z tego wynika, w każdym razie nie wynika na wyższych biegach.

Suzuki zaskakuje natomiast niewysokim zużyciem paliwa. Testowy S-Cross jako jedyny w tym gronie miał napęd 4WD, który zawsze podnosi apetyt, a pomimo to jego wynik (7,7 l/100km) okazał się lepszy niż w wypadku Hyundaia i Skody.

Komu komfort, komu przyczepność

Na drodze, Hyundai i Nissan wyraźnie stawiają na komfort. Z dość miękko zestrojonym zawieszeniem i miękko reagującym układem kierowniczym, Hyundai stara się odizolować kabinę od stresów zewnętrznego świata – i gdyby mu się to udawało niezależnie od sytuacji na drodze, byłoby naprawdę pięknie. Jednak przechyły nadwozia ix35 bywają zbyt mocne, układ kierowniczy nie jest tak precyzyjny jak mógłby być, a odgłosy pracy zawieszenia zbyt często słychać zbyt mocno.

Nawet jeśli Hyundai w większości zwykłych sytuacji jest dobry, a w podbramkowych nie traci stabilności, to jednocześnie jest jedynym modelem w tym gronie, który daje kierowcy odczuć wysokość swojego nadwozia. Komfort jest priorytetowym pojęciem również u Nissana. Kabina Qashqaia jest świetnie wyciszona, fotele okazują się bardzo wygodne, a zawieszenie, pomimo iż zapewnia niezły kontakt kół z nawierzchnią, potrafi też gładko tłumić nierówności.

Nissan stawia na komfort i robi to bardzo konsekwentnie, a jednocześnie nie poświęca dobrych właściwości jezdnych – a w naszym zeszycie takie podejście jest dużo warte. Owszem, czasem (np. podczas pokonywania nierówności w zakrętach) w ruchach nadwozia Qashqaia daje się wyczuć echo tego, że tyłem auto siedzi na belce skrętnej, jednak są to na tyle rzadkie chwile, że nic nie ujmują z wysokiej oceny układu jezdnego Nissana.

Podobnie jak u Hyundaia, układ kierowniczy mógłby być bardziej bezpośredni – zwłaszcza w okolicy położenia środkowego – jednak kiedy sytuacja wymaga gwałtowniejszego manewru, okazuje się, że Qashqai szybko podąża za rękami kierowcy. Znacznie bardziej sztywno – zaskakująco sztywno – jest natomiast zestrojone zawieszenie Suzuki. W tym wypadku jest chyba trochę tak jak z silnikiem S-Crossa. Crossover, pardon – kompakt Suzuki próbuje nadrabiać charakterem.

To się częściowo udaje, bo dość „szybki” układ kierowniczy, pewne trzymanie drogi oraz nieduże przechyły nadwozia nastrajają bardzo przyjemnie – kierowca ma wrażenie, że S-Crossowi się chce i że potrafi. Komfort resorowania jest niższy niż w wypadku Nissana, ale to wynika z innej natury.

Subiektywnie, dość daleko oddalony od czoła dach stwarza wrażenie, że Suzuki jest wyższe niż w rzeczywistości i że w związku z tym w zakrętach trzeba będzie się mocno trzymać kierownicy. Jednak nic takiego się nie dzieje – zawieszenie S-Crossa nie dopuszcza do przechyłów nadwozia, auto okazuje się tylko na tyle podsterowne, ile trzeba oraz bardzo stabilne.

Jednak na drodze najlepsza jest jednoznacznie Skoda Yeti. Poziom komfortu jest praktycznie jak w wypadku Nissana, do tego ożeniony z właściwościami jezdnymi lepszymi niż w wypadku każdego z pozostałych oraz najlepiej wyważonym układem kierowniczym. Niezależnie od typu drogi, rodzaju nawierzchni, zakrętów, łuków, przyczepności asfaltu, nierówności i równości, Skoda, jak na porządny kompakt przystało, potrafi szybko wyjaśnić wszystkie sporne kwestie.

Owszem, tłumienie nierówności jest szybkie i chwilami powoduje wyraźne ruchy nadwozia, ale nigdy nie okazuje się twarde, a kontakt bieżnika opon z grudkami asfaltu pozostaje znakomity. Trochę na zasadzie, że nie można być ze wszystkiego zadowolonym, wytkniemy Skodzie zbyt silną podsterowność, przynajmniej zbyt silną na zimowym ogumieniu.

Werdykt – różnice mniejsze niż małe

Moda modą, ale kompakty ą la Hyundai, Nissan, Skoda i Suzuki są w codziennym życiu bezstresowe jak – cóż, kompakty po prostu. Każdy z tej czwórki w opcji oferuje też napęd na cztery koła, jednak trzeba go naprawdę bardzo potrzebować, by wydać 6-8 tys. zł ekstra (w wypadku Nissana nawet więcej, bo Qashqai 4WD jest oferowany tylko w najdroższej wersji silnikowej).

Właśnie testowe Suzuki SX4 S-Cross jako jedyne w tym gronie miało napęd na cztery koła – i stąd bierze się tak spora różnica cenowa u góry tabeli. W podstawowej wersji, z napędem na przednie koła, S-Cross kosztuje konkurencyjne 72 900 zł. Ciekawostka jest taka, że pomimo różnic w osiągach, przestronności nadwozi, ekonomii, ergonomii, komforcie i tym podobnych, różnice na testowej mecie okazują się wyjątkowo małe.

Być może z niższym zużyciem paliwa oraz ciut lepszą dynamiką (ma w końcu najmocniejszy silnik w tym gronie), a na pewno z lepszymi właściwościami jezdnymi Hyundai ix35 przeskoczyłby od razu o kilka miejsc w górę. Prawdopodobnie tylko zużycie paliwa zadecydowało o trzecim miejscu Skody – wyraźnie najbardziej dynamicznej i na drodze w tej ekipie po prostu najlepszej.

Być może, gdyby miał lepsze osiągi, Suzuki SX4 S-Cross byłby w stanie sięgnąć wyżej. Tymczasem w naszym testowym wieloboju najbardziej wszechstronny okazuje się Nissan Qashqai. Najwygodniejszy, z najmniejszym i najbardziej oszczędnym silnikiem oraz najbardziej jakościową w tym gronie kabiną. Brawo i do zobaczenia w następnym teście kompaktów. 

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Nissan Qashqai Dig-T 115 Suzuki SX 4 S-Cross Skoda Yeti 1.4 TSI Hyundai ix35
Rodzaj silnika/liczba cylindrówbenzyna, R4benzyna, R4benzyna, R4 turbobenzyna, R4
Moc kW (KM)115120122135
Przy obrotach (/min)4500600050006300
Poj. skokowa cm31197158813901591
Maksymalny moment obrotowy (Nm)190156200165
Przy obrotach (/min)200044001500-40004850
Przeniesienie napęduna przednie kołana cztery kołana przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów6-biegowa przekł. mechaniczna5-biegowa przekładnia mechaniczna6-biegowa przekładnia mechaniczna6-biegowa przekł. mechaniczna
CO2 (limit) g/km129130148158
Norma emisji spalinEuro 5Euro 6Euro 5Euro 5
OsiągiNissan Qashqai Dig-T 115Suzuki SX 4 S-CrossSkoda Yeti 1.4 TSIHyundai ix35
0-30 km/h (s)2,12,11,92,0
0-50 km/h (s)4,04,03,73,8
0-80 km/h (s)7,88,17,48,0
0-100 km/h (s)11,712,410,911,7
0-120 km/h (s)16,518,215,115,7
0-130 km/h (s)19,922,018,618,8
Prędkość maksymalna (km/h)185175185178
Elastyczność Nissan Qashqai Dig-T 115Suzuki SX 4 S-CrossSkoda Yeti 1.4 TSIHyundai ix35
60-100 km/h na IV/V biegu (s)9,9/9,911,9/13,19,1/9,411,6/11,9
80-120 km/h na IV/V biegu (s)14,4/15,215,6/18,813,4/14,115,7/16,3
Zużycie paliwaNissan Qashqai Dig-T 115Suzuki SX 4 S-CrossSkoda Yeti 1.4 TSIHyundai ix35
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)5,15,95,46,2
Maksymalne (l/100 km)9,710,811,011,0
średnie podczas testu (l/100 km)7,17,77,98,3
zasięg (km)774610696698
Droga hamowania (m)Nissan Qashqai Dig-T 115Suzuki SX 4 S-CrossSkoda Yeti 1.4 TSIHyundai ix35
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)39,840,539,539,9
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m)40,140,939,541,0
Ceny i wyposażenieNissan Qashqai Dig-T 115Suzuki SX 4 S-CrossSkoda Yeti 1.4 TSIHyundai ix35
Cena modelu podstawowego (zł)74500 zł85900 zł70850 zł74900 zł
Poduszki boczne/kurtyny-/tak zł-/tak zł2900 zł / 1600 zł-/tak zł
Radioodtwarzacz CD/MP3tak (USB, AUX) złtak (USB, AUX) zł1200 złtak (USB,AUX) zł
Klimatyzacjatak złtak (aut.) złtak (man.) złtak zł
Lakier metalizowany2400 zł2290 zł2200 zł2200 zł
Komputer pokładowytak złtak złtak złtak zł
Elektr. sterowane szyby przód/tyłtak złtak złtak (przód) złtak zł
Elektrycznie sterowane lusterkatak (podgrzew.) złtak (podgrzew.) złtak złtak zł
Zestaw Bluetoothtak złtak zł1700 złopcjaja
Obręcze kół z lekkich stopów opcjajatak (17") zł1500 zł (16") złtak zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Ocena punktowa (maks. 500)

Nissan Qashqai Dig-T 115 348 Przy tak minimalnych różnicach zwycięstwo jest tym smaczniejsze. Nissan wygrywa ekonomią i komfortem, a spośród rzeczy niemierzalnych – stylizacją.
Suzuki SX 4 S-Cross 345 SX-4 urósł o dwa rozmiary i wyszło mu to tylko na dobre. Zaskakuje niezła ekonomia, również w wersji z napędem 4WD. Na minus – bardzo przeciętne osiągi.
Skoda Yeti 1.4 TSI 343 Zdecydowanie najlepsza na drodze – zarówno pod względem właściwości jezdnych, jak i osiągów. Jednak zużycie paliwa mogłoby i powinno być niższe.
Hyundai ix35 332 Punktuje równo, a najwięcej traci tylko z powodu ponadprzeciętnie wysokiego zużycia paliwa. Ogromnym plusem jest pięcioletnia gwarancja.

amis

Roman Popkiewicz

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 101 550 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Bardzo super była "apka" Autora pt. "Naszym zdaniem". Do oprawienia w ramkę ;)

    airmatic, 2014-05-30 23:13:49
  • avatar
    zgłoś
    Crossovery to już właściwie dzisiejsze kompakty. Są tak samo dynamiczne, tyle samo palą, a wyglądają bardziej atrakcyjnie i w efekcie często lepiej się sprzedają. A więc test popularnych kompaktów – Hyundaia ix35, Nissana Qashqaia, Skody Yeti i Suzuki SX4 S-Crossa.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-05-30 13:19:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij