Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Test przyspieszania do 300 km/h i hamowania

Aż szesnaście supersportowych maszyn na starcie - każda bez problemu pojedzie 300 km/h. Pytanie tylko, które auto najszybciej rozwinie tę prędkość i które najszybciej się zatrzyma.

2011-03-15
0-300 3,1–8,5–20,7 sekundy: oto czasy Bugatti Veyrona podawane co 100 km/h.

Dla kierowców testowych to wielki dzień - w końcu nawet im nie co dzień wpada w ręce taka ilość mechanicznych koni. No może nie w ręce, a raczej pod stopy. To one będą musiały wykonać główną część testowej roboty. I wyczucie, i zdecydowanie - obydwie te umiejętności są niezbędne, żeby idealnie operując sprzęgłem, gazem i hamulcem wystartować z impetem, ale nie zerwać przyczepności do asfaltu. W sprawnym ruszaniu z miejsca pomóc może też elektronika w postaci systemu launch control. Ma on tę zaletę, że gwarantuje powtarzalność takiego sprawnego startu, jednak zostawmy go na razie z boku. Lepiej przyjrzyjmy się pierwszemu zawodnikowi, zwłaszcza że w samochodowym świecie to ważna osobistość. Oto wart ponad milion euro Bugatti Veyron 16.4 z silnikiem o mocy 1001 KM.

Na tor przybył w towarzystwie rodziny, więc oprócz 16-cylindrowego megasilnika z czterema sprężarkami oczom naszym ukazuje się też zwykły 12-cylindrowiec, który ma tylko dwie sprężarki zapewniające głęboki oddech Bentleyowi Continentalowi GT Speed Convertible. Tak jak Bugatti, Bentley należy do koncernu Volkswagena, ale silnik Continentala GT ma "tylko" 610 KM.

Za kierownicą obu samochodów, zgodnie z zasadami naszego testu, może zasiadać osobiście ich właściciel. Na pokładzie musi się natomiast znaleźć tradycyjnie wykorzystywana przez redakcję aparatura pomiarowa firmy 2D, obsługiwana przez neutralnego uczestnika testu, który dba o prawidłowy przebieg procedury pomiarowej. I oto doświadczony w wyścigach posiadacz Bugatti właśnie bierze się do dzieła. Jego zadanie to w jak najkrótszym czasie rozpędzić Veyrona do 300 km/h i na przeciwległej prostej wyhamować go z tej prędkości ponownie do zera. Ta pierwsza sztuka udaje się wręcz brawurowo, mimo że kierowca zapomniał wziąć z domu kluczyk pozwalający na zmianę nastaw systemu High-Speed, dzięki któremu można zmniejszyć prześwit i zapobiec wysuwaniu się pionowo pod wiatr spoilera przy 240 km/h.

3,1-8,5-20,7 sekundy: oto czasy Bugatti Veyrona podawane co 100 km/h. Jeszcze szybszy był dzisiaj tylko stuningowany, poruszający się na 20-calowych kołach w kolorze złota model 9ff, czyli Porsche z napędem na cztery koła i z silnikiem o identycznej mocy jak ten w Bugatti, ale o mniejszej masie (1573 kg wobec 2056 kg). 9ff, zbudowany na zamówienie rosyjskiego przedsiębiorcy, który zamierza nim wystartować w wyścigu na ćwierć mili, sprint od zera do 300 km/h załatwił w ciągu 17,3 s. I zrobił to tak, że wszystkim dosłownie zaparło dech w piersiach. Podobne wrażenia muszą towarzyszyć startowi rakiety ziemia-ziemia. Ale wróćmy do samochodów seryjnych, wśród których bryluje Veyron 16.4, osiągający najlepszy czas do 300 km/h, ale wcale nie najszybciej hamujący. Jego wyniki trzeba jednak uznać za nieoficjalne, bo Bugatti nie zostało zgłoszone do testu przez producenta, lecz startowało jako samochód prywatny.

Oficjalne zwycięstwo w klasie supersportowych aut seryjnych należy do nowego Porsche GT2 RS. Moc 620 KM, masa zaledwie 1395 kg, silnik wspomagany przez dwie turbiny o zmiennej geometrii kierownic, na napędzanej tylnej osi nisko profilowane opony o rozmiarze 325/30 19 - najmłodsze dziecko legendarnej rodziny "911" prędkość 300 km/h osiąga po 28,6 s. Na pokonanie granicy 100 i 200 km/h to napędzane na tył Porsche potrzebuje tylko 3,4 i 9,8 s, czyli minimalnie więcej niż bez porównania mocniejszy, ale i znacznie cięższy kolega z koncernu VW - Bugatti Veyron, zresztą czterokrotnie droższy od Porsche GT2 RS. Umożliwia mu to m.in. wspierający kierowcę i wyśmienicie działający system launch control. W samochodach ze zautomatyzowaną przekładnią mechaniczną jest on od dawna standardem, ale w modelach z klasyczną przekładnią ręczną wciąż należy do rzadkości.

Gdy kierowca wybierze funkcję SC off i przy wciśniętym sprzęgle doda maksymalnie gazu, może być pewien, że kontrola trakcji zadba o dostarczenie dokładnie takiej liczby obrotów, jaka jest potrzebna, żeby samochód błyskawicznie ruszył z miejsca. Następujące po tym kolejne zmiany biegów też są optymalne, a to dzięki oprogramowaniu silnika, które automatycznie dokonuje przerw w zapłonie mieszanki. Tak więc stosowanie elektronicznych wspomagaczy ma jak najbardziej sens.

Gdy przychodzi do hamowania, GT2 z sześciocylindrowym bokserem biturbo pod maską bez problemu radzi sobie z poczwórnie doładowanym ośmiolitrowym silnikiem w układzie podwójnego V, w który jest wyposażone Bugatti. Średniemu opóźnieniu o wartości 12,6 m/s2, jakie uzyskuje GT2 RS Veyron przeciwstawia wartość 11,8 m/s2. Swój pozytywny ślad zostawiają tu zarówno oszczędnie bieżnikowane sportowe opony, jak i niska masa własna Porsche.

Niewielka masa jest też udziałem zdobywcy drugiego miejsca w kategorii samochodów tuningowanych. Niemiecka firma Hohenester wzięła na warsztat Audi A4 poddając je drakońskiej diecie odchudzającej, ale też tchnęła weń nowe życie, aplikując dwie sprężarki 3K i sprzężony z wyścigową przekładnią 650-konny silnik biturbo.

Tak uzbrojony Hohenester HS 650 RR prędkość 300 km/h osiąga już po 28,8 s, czyli niewiele później niż fabryczne Porsche. Co do zachwalanego przez tunera lepszego chłodzenia układu hamulcowego - pozostajemy sceptyczni. Mimo że HS 650 RR waży mniej niż 1,5 tony i wyposażony jest w wielkie tarcze hamulcowe, stoper mierzy opóźnienie o wartości zaledwie 9,8 m/s2. Gorszy wynik uzyskuje tylko najcięższy samochód w teście - 2,5-tonowy, prywatny Bentley Continental GT Speed Convertible (9,0 m/s2). Mimo wszystko, czteronapędowe Audi A4 spod znaku firmy Hohenester wywalczyło sobie drugie miejsce w gronie aut tuningowanych.

Trzeci jest model przygotowany przez firmę MTM. Podobnie jak w 2009 r., wystawiła ona do walki o miano najszybszego sportowca zmodyfikowaną wersję RS6 - musi jednak ponieść konsekwencje sporej masy swojego 740-konnego tuningowanego Audi. Poniżej 4 sekund do "setki" i w ciągu 33,5 s do 300 km/h to mimo CORVETTE ZR1 wszystko wyniki godne uwagi. Kto sądzi, że są marne - niech sam powtórzy czasy dwutonowego RS6 z napędem 4x4.

Tuż za nim, z wynikiem 43,3 s potrzebnych na całą operację 0-300-0 km/h, plasuje się Nissan GT-R, przyrządzony na ostro przez tunera Importracing. Dzięki silnikowi o mocy 590 KM, napędowi na cztery koła i oponom Sport 600 Dunlopa, ważący 1768 kg "japończyk" od zera do 300 km/h rozpędza się w ciągu 36 s. Podczas hamowania kultowy sportowiec lakierowany na "czarny mat" uzyskuje średnie opóźnienie 11,4 m/s2, co jest drugim wynikiem w kategorii samochodów tuningowanych. Jeszcze szybciej zahamował tego dnia tylko 9ff BT 1000 4WD.

Dwa Mercedesy obute w Dunlopy Sportmaxx (jeden z firmy Väth, drugi od Wimmera), czyli model V60 RS stworzony na bazie SL-a oraz C63 AMG wzmocniony do 565 KM (za pomocą modyfikacji systemu motronic, kanałów dolotowych oraz dzięki zastosowaniu sportowego katalizatora) zajmują miejsca 5. i 6. pośród aut tuningowanych. Obydwa całkiem sprawnie zaliczają sprint do 300 km/h, ale hamują tylko przeciętnie.

Porsche Panamera podrasowany przez stajnię Speedart nie ma wprawdzie żadnych problemów z hamowaniem (10,7 m/ s2), za to średnio wychodzi mu rozpędzanie do 300 km/h. Najpierw, na przednich oponach o rozmiarze 265/30 ZR 22 i tylnych 305/25 ZR 22 ta sztuka w ogóle się nie udaje. Dopiero gdy tuner sięga po seryjne "19", Panamera z silnikiem o mocy 550 KM i napędem na cztery koła granicę 300 km/h osiąga po 52,8 sekundy.

Takie zadanie dla 650-konnego BMW X6 M wyszykowanego przez AC Schnitzera okazuje się niewykonalne. Ekran aparatury pomiarowej nie chce pokazać liczby większej niż 278,9 km/h. W przeciwieństwie do seryjnego BMW M3 GTS, który musi spuścić z tonu przy 280 km/h, tu ograniczeniem nie jest długość toru tylko opór powietrza. Z tak wysokim nadwoziem i przy takiej mocy silnika najwyraźniej szybciej pojechać się nie da.

Tymczasem takie oto seryjne BMW z 450-konnym silnikiem, który w tym towarzystwie sprawia wrażenie niemal słabeusza, wykręciło lepszy wynik. Jednak powyżej 270 km/h wskazówka prędkościomierza wspina się ku liczbie 300 tak powoli, że pojawia się obawa, iż prosta się zaraz skończy. Więcej niż 285 km/h na tym torze (w niemieckim Papenburgu) nowym modelem firmy M GmbH uzyskać się nie da, mimo że producent obiecuje Vmax na poziomie 305 km/h. No, może gdyby wziąć większy rozbieg...

A co z resztą seryjnych aut? Porsche GT2 RS oficjalnie, a Bugatti Veyron 16.4 nieoficjalnie, lądują na pierwszym miejscu - to już wiemy. Za nimi, z równie sprawnie działającym launch control i czasami 3,6, 10,7 oraz 32,2 s, lokuje się Lamborghini Gallardo Superleggera, które - z opóźnieniem wynoszącym 11,9 m/s2 - okazuje się ponadto drugie spośród wszystkich aut w kategorii "hamowanie". Pozycję za Lambo zajmuje Corvette ZR1 z V-ósemką ze sprężarką mechaniczną pod maską.

Napędzany na tył 571-konny Mercedes SLS AMG wprawdzie przystępuje do testu w dosłownym znaczeniu tego słowa "uskrzydlony", to jednak z wynikiem 42,2 s do 300 km/h i 49,5 s potrzebnym na zaliczenie całego manewru od startu do zatrzymania - mija się z podium. Zachwyca za to pięknym brzmieniem silnika. Tak dźwięcznie, surowo i przyprawiając widzów o gęsią skórkę swojej potęgi nie demonstruje żaden inny silnik w naszym teście. V-ósemka Mercedesa współpracuje z nową przekładnią z dwoma sprzęgłami. Także temu samochodowi w sprawnym starcie pomaga elektronika.

Jednak jej użycie, inaczej niż np. w Lamborghini, w którym po prostu przytrzymując prawą łopatkę zmiany biegów trzeba solidnie wcisnąć pedały hamulca i przyspieszenia, w Mercedesie użycie launch control wymaga ukończenia wyższej szkoły, a już na pewno szczegółowych objaśnień i pełnej dyscypliny. Raz spróbować w wypadku tego systemu nie wystarczy. Przed jego uruchomieniem wszyscy pasażerowie muszą zapiąć pasy, trzeba zamknąć drzwi, rozgrzać do temperatury roboczej silnik i wybrać funkcję ESP Sport. Dopiero po spełnieniu tych warunków skrzydlaty Mercedes, po wybraniu pokrętłem odpowiedniego trybu pracy, zapewni swojemu kierowcy start jak w rakiecie. Podobnie skomplikowany jest jedynie system w Lexusie LFA, który uzyskuje wprawdzie świetną trzecią lokatę w kategorii "hamowanie", ale pod względem czasu trwania całej operacji 0-300-0 km/h zajmuje przedostatnie miejsce wśród aut seryjnych. Dobre i to, że w wypadku i Lexusa, i Mercedesa do skutecznego hamowania wystarczy po prostu solidne naciśnięcie środkowego pedału. Jakoś tę gigantyczną ilość mechanicznych koni zgromadzonych dzisiaj na testowym torze trzeba przecież okiełznać.

Tekst Anja Wassertheurer,
zdjęcia Rossen Gargolov
amis 3/2011

Samochody seryjne:

Model
Bugatti Veyron
Porsche 911 GT2 RS
Lamborghini Gallardo SL
Corvette ZR1
Mercedes SLS AMG
Lexus LFA
Bentley Continental GT Speed Cabrio
BMW M3 GTS
Silnik
V16 z czterema turbosprężarkami, pojemność 7993 cm3, moc 1001 KM (736 kW) przy 6000 obr/min, maksymalny moment obr. 1250 Nm przy 2500 obr/min, moc jednostkowa 125,2 KM/l
B6 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 3600 cm3, moc 620 KM (456 kW) przy 6500 obr/min, maksymalny moment obrotowy 700 Nm przy 2250 obr/min, moc jednostkowa 172,2 KM/l
V10, pojemność 5204 cm3, moc 570 KM (419 kW) przy 8000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 540 Nm przy 6500 obr/min, moc jednostkowa 109,5 KM/l
V8 ze sprężarką mechaniczną, pojemność 6162 cm3, moc 647 KM (476 kW) przy 6500 obr/min, maksymalny moment obrotowy
819 Nm przy 3800 obr/min, moc jednostkowa 105,0 KM/l
8, pojemność 6208 cm3, moc 571 KM (420 kW) przy 6800 obr/min, maksymalny moment obrotowy 650 Nm przy 475 obr/min, moc jednostkowa 92,0 KM/l
V10, pojemność 4805 cm3, moc 560 KM (412 kW) przy 8700 obr/min, maksymalny moment obrotowy 480 Nm przy 6800 obr/min, moc jednostkowa 116,5 KM/l
V12 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 5998 cm3, moc 610 KM (449 kW) przy 6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 750 Nm przy 1750 obr/min, moc jednostkowa 101,7 KM/l
V8, pojemność 4361 cm3, moc 450 KM (331 kW) przy 8300 obr/min, maksymalny moment obrotowy 440 Nm przy 3750 obr/min, moc jednostkowa 103,2 KM/l
Napęd
na cztery koła, dwusprzęgłowa skrzynia biegów 7DSG
na tylne koła, skrzynia biegów 6M
na cztery koła, skrzynia biegów 6M (zautomatyzowana)
na tylne koła, skrzynia biegów 6M
na tylne koła, dwusprzęgłowa skrzynia biegów 7DSG
na tylne koła, dwusprzęgłowa skrzynia biegów 6DSG
na cztery koła, skrzynia biegów 6A
na tylne koła, dwusprzęgłowa skrzynia biegów 7DSG
Hamulce
tarcze ceramiczne o średnicy 300 mm (przód)/380 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 380 mm (przód)/ 350 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 380 mm (przód)/356 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 394 mm (przód)/ 380 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 390 mm (przód)/ 360 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 390 mm (przód)/ 360 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 405 mm (przód)/ 335 mm (tył)
tarcze o średnicy 378 mm (przód)/ 380 mm (tył)
Masa własna
2056 kg (2,1 kg/KM)
1395 kg (2,3 kg/KM)
1496 kg (2,6 kg/KM)
1531 kg (2,4 kg/KM)
1653 kg (2,9 kg/KM)
1598 kg (2,9 kg/KM)
2524 kg (4,1 kg/KM)
1546 kg (3,4 kg/KM)
Prędkość maks.407 km/h
330 km/h
325 km/h
320 km/h
317 km/h
325 km/h
322 km/h
305 km/h
Cena
1 160 000 euro
1 149 136 zł
208 726 euro
135 900 euro
859 500 zł
375 000 euro
1 094 295 zł
136 850 euro

 

Samochody tuningowane:

Model
9FF BT 1000 4WD
Hohenester HS 650 RR
MTM-Audi RS6
Importracing Nissan GT-R
Vath V60 RS
Wimmer C63 AMG
Speedart Panamera
AC Schnitzer ACS6
Silnik
B6 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 3900 cm3, moc 1000 KM (735 kW) przy 7500 obr/min, maksymalny moment obrotowy 1050 Nm przy 6600 obr/min, moc jednostkowa 256,4 KM/l
V6 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 2984 cm3, moc 650 KM (478 kW) przy 7300 obr/min, maksymalny moment obrotowy 720 Nm przy 3800 obr/min, moc jednostkowa 217,8 KM/l
V10 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 4991 cm3, moc 740 KM (544 kW) przy 6200 obr/min, maksymalny moment obrotowy 840 Nm przy 3200 obr/min, moc jednostkowa 148,3 KM/l
V6 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 3799 cm3, moc 590 KM (434 kW) przy 6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 780 Nm przy 3200 obr/min, moc jednostkowa 155,3 KM/l
V12 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 5513 cm3, moc 655 KM (480 kW) przy 5300 obr/min, maksymalny moment obrotowy 1080 Nm przy 4100 obr/min, moc jednostkowa 118,8 KM/l
V8, pojemność 6208 cm3, moc 565 KM (415 kW) przy 6680 obr/min, maksymalny moment obrotowy 685 Nm przy 2900 obr/min, moc jednostkowa 91,0 KM/l
V8 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 4806 cm3, moc 550 KM (404 kW) przy 5300 obr/min, maksymalny moment obrotowy 790 Nm przy 3500 obr/min, moc jednostkowa 114,4 KM/l
V8 z dwiema turbosprężarkami, pojemność 4395 cm3, moc 650 KM (478 kW) przy 6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 820 Nm przy 3200 obr/min, moc jednostkowa 147,9 KM/l
Napęd
na cztery koła, skrzynia biegów 6M
na cztery koła, skrzynia biegów 6M
na cztery koła, skrzynia biegów 6A
na cztery koła, dwusprzęgłowa skrzynia biegów 6DSG
na tylne koła, skrzynia biegów 5A
na tylne koła, skrzynia biegów 7A
na cztery koła, dwusprzęgłowa skrzynia biegów 7 DSG
 na cztery koła, skrzynia biegów 6A
Hamulce
tarcze ceramiczne o średnicy 380 mm (przód)/350 mm (tył)
tarcze o średnicy 365 mm (przód)/ 340 mm (tył)
tarcze ceramiczne o średnicy 390 mm (przód)/ 356 mm (tył)
tarcze o średnicy 380 mm (przód)/ 380 mm (tył)
tarcze o średnicy 378 mm (przód)/330 mm (tył)
tarcze o średnicy 360 mm (przód)/330 mm (tył)
tarcze o średnicy 390 mm (przód)/350 mm (tył)
tarcze o średnicy 395 mm (przód)/385 mm (tył)
Masa własna1573 kg (1,6 kg/KM)
1472 kg (2,3 kg/KM)
2045 kg (2,8 kg/KM)
1768 kg (3,0 kg/KM)
2051 kg (3,1 kg/KM)
1755 kg (3,1 kg/KM)
2062 kg (3,7 kg/KM)
2371 kg (3,6 kg/KM)
Prędkość maks. 392 km/h
320 km/h
350 km/h
323 km/h
320 km/h
305 km/h
315 km/h
280 km/h
Cena
388 000 euro
od 180 000 euro
od 123 000 euro
od 90 850 euro
od 173 681 euro
od 76 872 euro
od 151 862 euro
od 130 000 euro

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nooo, niezły tekst i test. Czemu pod artykułem jest jakaś Niemka i Niemiec? Myślałem, że podpisze się polski autor. Jeszcze raz widać jak wspaniałą maszyną jest Veyron.
    ~Samuraj, 2011-03-15 20:02:46
  • avatar
    zgłoś
    Aż szesnaście supersportowych maszyn na starcie - każda bez problemu pojedzie 300 km/h. Pytanie tylko, które auto najszybciej rozwinie tę prędkość i które najszybciej się zatrzyma.
    auto motor i sport, 2011-03-15 11:03:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij